- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1467 Culés
Gorące dyskusje
Roobo
4
Jest to niebywały skandal , jeśli to prawda.SAFE miało być projektem który pozwoli nam się... » Czytaj dalej
20 odpowiedzi
kocuur
9
Zazdroszczę emerytom i rencistom przez najbliższy czas. Oni mogą obejrzeć wszystkie mecze na... » Czytaj dalej
25 odpowiedzi
pt9
7
Dlaczego ludzie sami sobie to robią i stawiają taką betonozę jednocześnie zakrywając sobie... » Czytaj dalej
28 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1467 Culés
5
Rozwala mnie taka sztuczna "uczciwość" ludzka w kwestii donoszenia na innych.
O ile jestem w stanie zrozumieć, że np. sąsiad podpieprza sąsiada, gdy ten np. pali oponami czy wyrządza krzywdę swojemu psu, tak nigdy nie umiem zrozumieć osób, które same mają totalnie wywalone w władze i ogólnie większość kwestii prawnych, ale są pierwsze by kogoś podwalić, bo np. ktoś tam prowadzi na czarno jakiś biznes, unika płacenia podatków itp, czyli w zasadzie coś, co nijak odbija się na życiu takiego donosiciela, ale z zawiścią i zazdrością trzeba zgłosić jako wielce "przykładny obywatel"
4
@okiemtypera_lucaxx95 Od najmłodszych lat miałem do czynienia z takimi społeczniakami. Miałem takich sąsiadów w bloku, którym nawet przeszkadzało to, że z kimś dłużej rozmawiam przed drzwiami. W ciepły letni dzień też trzeba było się chować po krzakach, żeby w kumplem piwko wypić bo gdzieś przy oknach zaraz Cię podpieprzyli. I wiele różnych sytuacji.
2
@MesQueUnClub_87 I to jest cholernie przykre. Zastanawiam się co taka osoba musi czuć, gdy np. przyjeżdża policja i wystawia komuś mandat, satysfakcje? dumę?
14
@okiemtypera_lucaxx95 Jak ktoś nie płaci podatków to teoretycznie wszyscy tracimy, pomijam fakt, jak funkcjonuje nasze Państwo, ale to jednak podatki idą na służbę zdrowia, remonty dróg, inwestycje itp. Czemu ktoś, kto nie płaci podatków ma korzystać z tej samej infrastruktury, z której korzystają płacący? Pomijam również madki polki i inne niepracujące pasożyty
4
@okiemtypera_lucaxx95 ale wiesz, ze prowadzenie na czarno biznesu, unikanie podatków wpływa bezpośrednio na zwykłych ludzi, w tym na życie takiego donosiciela? Podatki zasilają budżet kraju, a jak ich jest mniej przez właśnie dziwne biznesy, unikanie podatków itd. powoduje kolejne zadłużanie państwa, co wpływa na zubożenie społeczeństwa, inflację (konieczny dodruk "brakującego" pieniądza ),a finalnie na kondycję finansową kraju.
Nie mówię, że donoszenie jest dobre, że jest słuszne, ale akurat ten przypadek jest zrozumiały i nie rozumiem, czemu atakować takich ludzi, którzy zgłaszają naruszanie przepisów podatkowych.
4
@Kidd @Armin96
wasz argument w zasadzie jest ten sam i dotyczy kwestii ewentualnych strat w budżecie państwa, dlatego pozwolę sobie od razu odznaczyć obu.
Nie działa to tak, że gdyby np. Państwo otrzymało w tym momencie ekstra 10 milionów z podatków od osób, które np. pracowały na czarno, ale nagle zaczęły rejestrować swoje działalności itp, to te pieniążki szłyby na dokładnie te same inwestycje co teraz, tylko wydawałoby się na nie więcej kasy (z perspektywy Państwa) i teraz można sobie zadać pytanie, czy gdyby w Polsce wszyscy płacili podatki (gdy powinni), to byłoby lepiej? Nie sądzę, byłoby dokładnie tak samo, tylko rozrzutność Państwa na obecne już inwestycje była już większa i zamiast 500 plus mielibyśmy np. 550 plus.
Jest za to masa indywidualnych przypadków, których system podatkowy niszczy na starcie i nie daje im realnych perspektyw na utrzymanie.
Jeśli jesteś np. korepetytorem matematyki i czerpiesz NA CZARNO jakiś zysk, który pozwala Ci się utrzymać i żyć na takim absolutnym minimum, a przy okazji przychodzi Ci płacić podatki, które sprawiają, że zamiast np. 20 uczniów miesięcznie musiałbyś mieć ich 60, by mieć ten sam poziom, to łatwo przekalkulować, że płacenie podatków w tym przypadku nie daje Ci absolutnie nic, poza tym że nie móglbyś prowadzić tych korków więcej odpłatnie.
Czy jeśli ktoś podwali takiego nieszczęsnego korepetytora matematyki, który egzystuje wyłącznie dla samego siebie - to ma do tego jakąkolwiek podstawę? No właśnie nie i zapewniam ,ze choćby takich korepetytorów było 5000 w Polsce, to ich płacenie podatków nie wniosłoby nic poza tym, że definitywnie zrezygnowaliby z tego co robią przez brak realnego zysku, wręcz inwestowanie.
1
@okiemtypera_lucaxx95 Pamiętaj o tym, że główny podatek - czyli dochodowy trafia do budżetu gminy. Wiadomo, że kilku korepetytorów w mieście nic nie zmieni, ale jeśli w dość małym mieście będziesz miał kilka sporych działalności na czarno to już ten ubytek w budżecie miasta może być widoczny.
7
@okiemtypera_lucaxx95 nie zgadzam się. Nie można zakładać co by było gdyby te podatki wpływały i czy byłaby większa rozrzutność czy większe inwestycje. To jest gdybanie nic nie wnoszące. Fakty są takie, że obowiązuje prawo fiskalne, którego trzeba przestrzegać. Sam jestem przedsiębiorcą, prowadzę własna firmę, i pomimo, że część podatków boli, to płacę je sumiennie, bo wiem, że to mój obowiązek. Mój były szef, u którego pracowałem powiedział kiedyś mądrą rzecz: "Jeśli nie stać Cię na prowadzenie przedsiębiorstwa i oszukujesz na podatkach, to znaczy, że nie możesz takiego przedsiębiorstwa prowadzić". I tyle w temacie. Przykład korepetytorów to element rynku, który tworzy precedens To czemu potem inny przedsiębiorca ma płacić uczciwie podatki, skoro jakiś Pan XY ich nie płaci, bo on to tylko korepetycji udziela. No nie, po prostu nie. Jest prawo, które obowiązuje wszystkich i wszyscy się maja do niego stosować. To jest jak z jazdą po alkoholu. Jest zakaz i nie ma znaczenia czy wypiłeś kilka piwek do kiełbasy z grilla z sąsiadem na spółkę czy wypiłeś pół litra bo miałeś ochotę. Jest zakaz i tyle. I nie można usprawiedliwiać, że ktoś wypił, bo go suszyło, a tylko piwo miał pod ręka.
2
@Armin96 pisząc swój post raczej brałem pod lupę tych "małych", bo prowadzenie na czarno dużej działalności, która faktycznie generowałaby spore straty jest przy obecnym systemie 'monitorowania' jest zapewne praktycznie niemożliwe, a to że zajmuje więcej czasu, by takie coś wyłapać, to już inna sprawa.
Takich korepetytorów, dietetyków, programistów i masa, ale to masa innych branż, którzy zazwyczaj pracują dla samych siebie jest za to multum i nie umiem zrozumieć ludzi, których wręcz boli to, że przysłowiemu sąsiadowi się lepiej powodzi nie pracuje akurat w obozie pracy.
0
@Kidd
Argument "Jeśli nie stać Cię na prowadzenie przedsiębiorstwa i oszukujesz na podatkach, to znaczy, że nie możesz takiego przedsiębiorstwa prowadzić" " również mnie nie przekonuje, bo jeśli kogoś nie stać, by płacić podatki, które nie są w żaden sposób proporcjonalne do potencjalnego zysku, który wyciąga się w danej branży, to nie jest wyznacznikiem tego, że akurat tego konkrety nazwijmy go prowadzący biznes na czarno - nie nadaję się by tego robić.
Niekiedy musi być jakiś przełom nie ze strony takich "oszustów podatkowych", ale samego systemu podatkowego, by nie był destrukcyjny dla osób, które dosłownie nie mają szans, by wystartować. Później dochodzi do sytuacji, że osoba ma do wyboru w zasadzie pracę w potencjalnych 3 miejscach pracy za minimalną i nie zawsze wynika to z braku ambicji czy wykształcenia.
Jesteś przedsiębiorcą, więc patrzysz na to w zasadzie "łee, dlaczego ja płacę podatki, a ten w/w głupi korepetytor nie musi płacić !?" i tu przemawia trochę taka zawiść ; zazdrość. Argument z alkoholem też mnie nie przekonał, ale np. dajmy na to argument z biletem w komunikacji miejskiej.
Jedna osoba zawsze kupi bilet i po pierwsze ma czystość sumienia i wie, że postąpiła zgodnie z zasadą, druga osoba nagminnie jeździ bez biletu. Czy osoba z biletem ma nagle zaprzestać jego kupowania, bo akurat ktoś tam jeździ bez? No nie, tak samo jak nie musi się specjalnie zamartwiać tym, że akurat temu cwaniaczkowi udaje się zaoszczędzić, bo jest to wyłącznie sprawa sumienia
0
@Kidd inna sprawa, że warto brać pod uwagę dosłownie szereg okolicznosci, które determinują daną osobę, że akurat nie płaci podatkow i robi coś na czarno.
Są osoby, które chcą po prostu przeżyć i mieć co jeść, mieć gdzie mieszkać i mieć za co się ubrać nawet za minimalne kwoty. Nigdy bym nie wpadł na to, by podwalić 80 letnią babcię, która sobie gdzieś na czarno sprzedaje np. własne wyroby materiałowe, albo 18-latka, którego praca na czarno polega np. na myciu samochodów, ale otrzymane pieniądze przeznacza w większości dla chorej matki, która np. straciła pracę.
Są to skrajne przypadki, być może działające na wrażliwosć, ale takie też się trafiają, a w świetle potencjalnego donosu - oczekuje się od takich osób, by nagle płaciły podatki, mimo że i tak żyją na granicy bezdomności.
4
@okiemtypera_lucaxx95 tak jestem przedsiębiorcą i denerwuje mnie, że ja płacąc podatki finansuje takie osoby, które "pracują na czarno". Korzystają z służby zdrowia, na którą nie płacą podatków, korzystają z infrastruktury, na którą nie płacą. Ale ja płacę. To nie jest zawiść, tylko brak sprawiedliwego podejścia do naszych wspólnych pieniędzy, bo tak trzeba traktować budżet państwa.
Kwestia: "Argument "Jeśli nie stać Cię na prowadzenie przedsiębiorstwa i oszukujesz na podatkach, to znaczy, że nie możesz takiego przedsiębiorstwa prowadzić" " również mnie nie przekonuje, bo jeśli kogoś nie stać, by płacić podatki, które nie są w żaden sposób proporcjonalne do potencjalnego zysku, który wyciąga się w danej branży, to nie jest wyznacznikiem tego, że akurat tego konkrety nazwijmy go prowadzący biznes na czarno - nie nadaję się by tego robić."
Czyli w Twoim rozumieniu, nie stać kogoś na prowadzenie biznesu, nie stać na odprowadzanie podatków i składek prowadząc taki biznes legalnie, więc pracując na czarno zyskuje? Staje się lepszy, bo oszukał system i dzięki temu go na coś innego stać? Przecież to jest absurd. Jeżeli nie stać kogoś na podatki, to znaczy, ze robi coś źle, albo nie powinien tego robić. Jeśli nie stać Cię na samochód, to nie kupujesz go. A Ty prezentujesz opcję zakupu samochodu pomimo, ze nie stać na niego, to jeszcze kradzież paliwa z stacji, bo jak legalnie nie stać na nie, to przecież nic się nie stanie jak trochę ukradnę.
Argument z alkoholem Cię nie przekonał bo? I tu i tu mówimy o łamaniu prawa. Ale widzę, że w pewnych kwestiach łamanie prawa jest "uzasadnione" i "moralnie do wytłumaczenia" a w innych już nie?
To teraz pomyśl, ze trafiasz do pracy jako mody człowiek do Janusza Biznesu, powiedzmy, budowlańca, który działa na wpół czarno, nie odprowadza odpowiednich podatków, nie zgłasza Cię do ZUS-u, bo przecież go nie stać na podatki, a on jak je zapłaci to nie będzie miał na pensję. A na budowie zdarzy się wypadek i musisz trafić do szpitala. A tam okazuje się, że składek nie ma, że ubezpieczony nie jesteś, a Twój pracodawca powie, ze przecież o wszystkim wiedziałeś, bo trochę na czarno działał i mu się tak spinał biznes, bo jakby Cię zarejestrował, to byś miał niższą pensję. Niby głupi przykład, ale takich jest bardzo dużo w Polsce. I wtedy też bronimy takiego "przedsiębiorcę" czy wtedy jednak działalność na czarno już nie jest taka fajna?
Przepisy są jakie są. Raz lepsze, raz gorsze. W wielu kwestiach oderwane od rzeczywistości, ale są dla wszystkich. Nie ważne czy to jest korepetytor z Pcimia dolnego, hydraulik z Warszawy czy Budowlaniec z Poznania. Wszyscy, którzy prowadzą działalność, są zobowiązani do odprowadzania należnych podatków. I mówię to w pełni świadomie, jako przedsiębiorca. Nie lubię tego, nie zgadzam się często z kolejnymi przepisami (jak ostatnio z Nowym Ładem), ale uczciwie i sumiennie płacę podatki, bo to jest mój obowiązek.
2
@okiemtypera_lucaxx95
ale kompletnie się z Tobą nie zgadzam w kwestii podatków
skoro są powszechnie obowiązujące to dlaczego korepetytor ma ich nie płacić a ktoś inny pracujący np. na umowie w firmie odprowadzać przez płatnika podatki
każdego obowiązuje to samo prawo i jednych i drugich i podatki jeśli mieszkają np. w tym samym mieście idą na te same chodniki, drogi itp.
abstrahując już że % od różnych zarobków jest inny i każdy płaci inną kwotę
poza tym te podatki nie są takie że zjadają ci cały przychód z lekcji, bądźmy uczciwi i nie wyolbrzymiajmy tych rzeczy
sądzę też że w kwestii podatków nie chodzi o to czy ktoś lepiej żyje czy nie tylko o poczucie że ktoś płaci za coś a ktoś jest oszustem i nie płaci
ja ogólnie uważam że system podatkowy jest jaki jest i pewnie nieświadomie dla wielu mamy kilka razy opodatkowane te same pieniądze - podatek dochodowy, VAT, podatek od zysków kapitałowych itd. ale taki jest i nic z tym nie zrobię
0
"Czyli w Twoim rozumieniu, nie stać kogoś na prowadzenie biznesu, nie stać na odprowadzanie podatków i składek prowadząc taki biznes legalnie, więc pracując na czarno zyskuje? Staje się lepszy, bo oszukał system i dzięki temu go na coś innego stać?"
Sęk w tym, że wlasnie większosc takich osób stać na absolutne minimum, wiec o wspomnianym samochodzie mogą zapomnieć. Inna sprawa, że samochód dałbym do innej kategorii, bo jednak nie jest to typ dobra "niezbędnego", natomiast jedzenie, utrzymanie mieszkania, które bądź co bądź też ma konkretne opłaty już tak. Jeśli ktoś prowadzi działalność na czarno, która pozwala mu utrzymać się przy życiu, to nie dawałbym go do tego samego worka z osobą, która ma spore możliwości finansowe - na czarno wyciąga jeszcze więcej i akurat sobie kupuje najnowsze BMW, bo akurat taki ma kaprys.
Argument z praca na czarno i kwestią zdrowia/życia.
To jest z pewnością ryzyko, które sprawia że nie mamy np. ubezpieczenia, ale jest to świadoma decyzja obu stron (zarówno tego co zatrudnia na czarno, jak i tego co pracuje na czarno) - ktoś decyduje się, że kosztem leczenia, czyli sytuacji kryzysowej, akurat dostanie parę stówek więcej do kieszeni. Czy jest to zdroworozsądkowe podejście? Oczywiście, że nie. Ale to tak samo jak ktoś moze powiedzieć, ale po co pracujesz na czarno, jak nie odprowadzają Ci składek i w wieku 60 lat nie będziesz miał np. emerytury. Są to dwa główne argumenty - brak opieki lekarskiej / brak emerytury, które każda osoba pracująca na czarno ma świadomość, ale zakładając że akurat będzie źle, trzeba zakładać że bedzie dobrze i np. że taka osoba przepracuje na czarno przez 20 lat bez uszczerbku na zdrowiu i faktycznie wyjdzie na tym lepiej niż gdyby miała być w pełni zarejestrowana.
Często ludzie po prostu dorabiają na czarno u takich Januszów, szczególnie na starcie - np. na okres wakacji. Przy takim układzie obie strony są usatysfakcjonowane.
Są na świecie osoby, które zyją w 100 procentach zgodnie z zasadami i pokornie przyjmą wszystko, są też takie które w ogóle nie respektują niczego, a jeszcze inne część respektują, a część nie - według mnie ostatni typ jest najlogiczniejszy.
Możemy się wymieniać argumentami i w zasadzie każdy z nas będzie mieć swoje racje.
0
@lucca87 masz typowo służbowe podejście jak typowy przykładny obywatel i w żaden sposób nie podważam takiego myślenia, natomiast całe sedno wątku odnosi się do tego, że można być przykładnym obywatelem i działać zgodnie z prawem, a przy okazji nie ingerować w czyjeś wybory, które nie odbijają się na naszym życiu.
Płacisz sumiennie podatki i inne, to możesz liczyć na slużbę zdrowia, emeryturę i inne benefity, nie robisz tego, to okupujesz to w jakimś stopniu brakiem albo mocnym ograniczeniem w/w rzeczy.
Czy warto zazdrościć osobie niepłacącej podatku, że ma 300 zł więcej od Ciebie w portfelu? Niekoniecznie, bo czymś to okupuje.
"ja ogólnie uważam że system podatkowy jest jaki jest i pewnie nieświadomie dla wielu mamy kilka razy opodatkowane te same pieniądze - podatek dochodowy, VAT, podatek od zysków kapitałowych itd. ale taki jest i nic z tym nie zrobię"
Nielogiczne i niezrozumiałe podatki, a przy okazji te najbardziej destrukcyjne, to głównej mierze odpowiedź na to, dlaczego Kowalski woli robić coś na czarno
4
@okiemtypera_lucaxx95 czyli ktoś akceptuje, ze pracuje na czarno, że nie ma ubezpieczenia zdrowotnego i emerytury, ale potem trafia do szpitala publicznego i jest leczony za pieniądze innych, uczciwe płacących podatki. Tak samo, przechodzi na emeryturę i wyciąga rękę po emeryturę minimalną, bo mimo wszystko mu się coś należy, ale nie raczył odprowadzać składek emerytalnych, bo na czarno było mu lepiej? Przecież to jest oszukiwanie.
"jeszcze inne część respektują, a część nie - według mnie ostatni typ jest najlogiczniejszy."
Mówisz tylko o kwestiach fiskalnych, czy możemy sobie wybierać dowolne prawo? Bo ktoś sobie nie respektuje przepisów podatkowych wiec luz, ale ktoś inny nie będzie respektował przepisów ruchu drogowego to też luz? Albo jest prawo, które obowiązuje w danym kraju, społeczności, grupie osób, albo robimy sobie samowolkę i niech każdy respektuje to co mu wygodnie. Przecież to się kupy nie trzyma.
0
@Kidd na temat tego leczenia w szpitalach publicznych to można byłoby zapoczątkować zupełnie inny wątek i wręcz bombardować się argumentami.
To też nie jest tak, że np. ktoś bezrobotny / niepłacący podatków itp. trafia do publicznego szpitala i na luzie leczą go do pełni zdrowia, a nastepnie dziekują i każą się pomodlić w Częstochowie - tutaj też są nanoszone na niego opłaty / zobowiązania finansowe, szczególnie gdy "nie ma winnego", że akurat sobie taki pracownik bez ubezpieczenia stracił rękę / nogę. Być może teraz się to zmieniło, ale odkąd pamiętam to działało to w takiej formie.
Dyskutujemy o kwestiach fiskalnych, nie podpisuje się pod czymś, co realnie zagraża życiu innych osób, tylko o czymś, co akurat nie odbija się na jakości życia osób, które akurat wybrały uczciwą i przepisową drogą życia
Puentując cały wątek, bo niebawem uciekam, a myślę że nie znajdziemy wspólnego podsumowania i możemy dyskutować tak do rana jak na temat śmierci, religii itp.
Praca na czarno, to nie tylko czysty zysk i życie na lepszym poziomie od tego, co żyje zgodnie z przepisami, ale też coś okupionego ryzykiem tak jak zauważyłeś w przypadku tego, jak coś się komuś stanie albo w kontekście emerytury.
Sam pracuję w konkretnej firmie, na umowę o pracę i mogę liczyć na wszystko to co każda inna osoba, która również odprowadza podatki i pracuje w pełni zarejestrowana, natomiast nie czuję się pokrzywdzony, jak ktoś kombinuje i nie płaci podatków ; nie odprowadza jakichś składek i np. zarabia parę stów więcej ode mnie. Jest to jego życie i jego decyzja i nijak nie odbija się to na jakości mojego życia i to jest coś, co próbuje przekazać już w 1. wątku, że potencjalne donosy z mojej strony na sąsiada, który np. pracuje na czarno, to byłaby czysta złośliwość, zawiść i zazdrosć, że akurat mi ściągają z wypłaty jakiś procent, a on jest "kowalem własnego losu" Amen.
0
@okiemtypera_lucaxx95 Kapuś, kapuś, zakichana sześćdziesiątka, bez skrupułów sprzeda najlepszego ziomka
4
@okiemtypera_lucaxx95 oki, zakończmy wątek, bo nie ma co go dalej ciągnąć. Jeżeli uważasz, że unikanie płacenia podatków przez jedne osoby, nie wpływa finalnie na drugie, to nie ma co kontynuować. Ekonomia i gospodarka są na tyle połączone, ze braki z jednej strony są rekompensowane z drugiej. Im większa szara strefa, im większy czarny rynek pracy, tym będą wyższe podatki dla pozostałych, przełożone na każdy aspekt życia, od podatku VAT, poprzez dochodowy czy ryczałt. Wiec tak, finalnie nawet Ty, pracując u kogoś na etacie odczujesz. Może w stopniu minimalnym, może w stopniu niezauważalnym w domowym budżecie, ale w skali kraju to już będą niebagatelne kwoty.
Amen.
4
@okiemtypera_lucaxx95
nie mam uczciwe podejście i oczekuje tego od innych
to po pierwsze
skoro ja płacę na drogi, chodniki itp. to oczekuje że każdy się na to składa i tyle, szczególnie że każdy korzysta z tego
ale ja nie mam czego zazdrościć nikomu bo zarabiam dużo kasy i pilnuje swojego życia
to po drugie
ale tak jak denerwują mnie piraci drogowi i jak tylko bym widział coś grubego na drodze to bym wysłał filmik na Policję, bo uważam że piraci drogowi stwarzaja zagrożenie życia na drodze
tak też oczekiwałbym że ktoś składa się i płaci podatki na wspólne dobro - któryś raz już wspomnę - drogi, chodniki, szkoły itp.
czy właśnie służba zdrowia - chyba nie myślisz ze jak ktoś nie płaci składek a powinien w sytuacji zagrożenia życia nie byłby uratowany, byłby i to pewnie na koszt nas wszystkich
a co kto sobie płaci na emeryture itp. to już inwidualan sprawa każdego co chce mieć później
ale na wspólne rzeczy na które każdy płaci co do zasady to każdy powinien się składać i tyle
to tak jak przyjść na imprezę gdzie wszyscy się składają na jedzenie itp. i przychodzi ktoś i się nie składa a je i korzysta jak wszyscy, a nie składa się bo on mówi że jest biedny, że to dużo to kosztuje itp., ale korzystać to chce skorzystać
no nie tak się nie robi, dla mnie to zwykła elementarna uczciwość, odpowiedzialność, nie wiem czemu ty pokrętnie łączysz to z zawiścią
jak lubisz takie akcje i lubisz pseudo cwaniaków sponsorować to spoko, dla mnie to oszustwo i ja takich rzeczy nie toleruje
1
@okiemtypera_lucaxx95
W plskim społeczeństwie jest za dużo złych naleciałośći z poprzedniej epoki i dlatego dużo wody upłynie zanim staniemy się w pełni obywatelskim społeczeństwem.Nawet biorąc pod uwage wpisy pod twoim postem widać ,że uważa sie że w jednym przypadku można złamać prawo i jest to dobre , a w innym już złe.Prawo jest jedno ,jak mawiał cesarz może złe ale prawo i każde złammanie jest odstępstwem od normy.
5
@okiemtypera_lucaxx95 Ty chyba nie ogarniasz rzeczywistości. Masz dwóch mechaników samochodowych. Jeden swój warsztat prowadzi legalnie - opłaca ZUS, NFZ, podatki etc. Drugi nie. Czyje usługi będą tańsze i kto w nieuczciwy sposób wyrzuci drugiego przedsiębiorcę z wolnego rynku? Co to ma być? Pierwszy będzie miał problemy z wykarminiem rodziny, bo jest przykładnym obywatelem, a drugin bo kanciarz może żyć w luksusie? Otóż nie. Reguły na wolnym rynku muszą być jednakowe dla wszystkich. Ten drugi to złodziej i powinien za to skarbowo, karnie odpowiedzieć. AMEN.
2
@okiemtypera_lucaxx95
Powtórzę co pare osób poniżej. Nie płacenie bądź unikanie podatków to jest okradanie lokalnego społeczeństwa.Bo miasto, gmina ma mniej środów na inwestycje, na wszystko z czego ogólnie korzystasz.
Korepetyror nie wiem ile bierze ale załóżmy ze jesli z 30 zł za godzine zapłacił by z 5 zł od tego podatku to tragedi by nie miał dalej.
Podałeś chyba też przykład Babci co dorabia sobie do emerytury. Kwota wolna od podatku teraz wynosi 30 tys zł. Zakładając że ma najniższą krajowa emeryture 1200, to jeszcze zostaje jej 15 tys . gdzie może sobie dorobić i nikomu nic do tego. Także tu Twój przykład jest raczej chybiony, bo nie wierze że na 15 tys by czegoś naszydełkowała. Tak Samo jak ktoś młody myjąc szyby.
A teraz dam Ci przykład z firmy szwagra. Był przetarg na jakąś budowe. Jego firma prace wyceniła na 15tys zł. A inna tą samą prace na 7 tys. A co różni te firmy? To że tam jest tylko operator koparki pracuje legalnie a reszta nie. To jak w takim przypadku taka firma ma konkurować z tymi co zatrudniają na czarno? Gdzie jest teraz coraz ciężej znależć jakieś zlecenie bo budowy teraz stawają i mało kto teraz myśli o nowych inwestycjach. Takie zatrudnianie na czarno powoduje ze nie ma równości konkurencyjnej i istnieje ryzyko że szwagier (przez takich) od nowego roku pójdzie na bezpłatny przymusowy urlop - bo roboty nie będzie miał - gdyż szef jest uczciwy i płaci podatki.