- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1319 Culés
Gorące dyskusje
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1319 Culés
94
Jak wczoraj czytałem o tym mentalu Real to aż do porzygu. Dodatkowo niektórzy "kibice" Barcy widzieli w tym HEROIZM, walkę i to, że Real GRYZŁ TRAWĘ to ręce mi opadły.
Odpowiem Wam na te bzdury pytaniem:
- Czy wyrównujący gol dla Realu wisiał na włosku?
Nie. Oni byli pogodzeni już z porażką, bo od straty gola praktycznie nie zagrozili bramce MC. Na końcu posłali wrzutkę rozpaczy i wpadło, a potem na euforii i dawce szczęścia dodali drugą.
To jest mental? Mam wrażenie, że wielu używa tego słowa, a bo jest modne, a w ogóle nie zna jego znaczenia.
Mental to pokazało w pierwszej połowie Villareal i Liverpool w drugiej we wtorkowym meczu LM.
Mental to pokazał Liverpool w finale LM z Milanem.
Mental pokazał Juventus w meczu z AM.
Mental pokazał Real w ostatnim meczu z Sevillą i z tym się w pełni zgodzę.
Mental (mimo porażki) pokazało Atletico w rewanżu z City.
Bo mental to walka do upadłego o odwrócenie losów meczu, a nie czekanie tylko na dogodną okazję.
Tylko, że tutaj, niektórzy "kibice" Barcy chcą być "obiektywni", bo myślą, że jak "poliżą jajka" Realu to ból dupy będzie mniejszy. Nie będzie.
Szkoda, że Ci "kibice" nie widzieli mentalu, kiedy po słabym meczu z Eintrachtem, Barca przez ostatnie 20 minut nie wypuszczała z własnej połowy piłkarzy z Frankfurtu i zdobyła dwa gole, trzeci nieuznany i do tego miała jeszcze kilka okazji do ich zdobycia...według niektórych to nie jest mental tylko kompromitacja, bo przegrali.
Jak rok temu graliśmy rewanż z PSG i powinniśmy już straty odrobić do przerwy, to nasi niektórzy "kibice" nie widzieli w tym mentalu, tylko to, że PSG grało na luzie, bo miało wynik z pierwszego meczu.
Kiedy wyeliminowaliśmy Sevillę w półfinale Pucharu Króla odrabiając 0:2, to tez był głosy, że to nie mental, tylko fart, bo Marc obronił karnego.
Kiedy w tym sezonie wygraliśmy na wyjeździe z Villareal, który był od nas lepszy, ale w końcówce Depay nas uratował i zdobyliśmy 3pkt, to też nie był mental, tylko fart, bo nie zasłużyliśmy.
Jak rzutem na taśmę pokonaliśmy Levante, to wstyd, bo męczyliśmy się z drużyną z dołu tabeli.
Jak zlaliśmy Real, to dlatego, że Benzema nie grał, ale jak oni wygrywali, to mało kto z naszych kibiców tłumaczył porażki brakiem zawodników, (a kilku ich ubyło), tylko pisali jacy jesteśmy beznadziejni. Klasyk to najważniejszy mecz w sezonie dla Realu i Barcy i co? Zabrakło mentalu w Madrycie?
Ciekawe, że jak Real traci punkty, to o braku mentalności nikt nie pisze, tylko...każdy ma słabszy okres. Taaaaa...
I takich przykładów mogę podać jeszcze mnóstwo, ale zmierzam do tego, że Real po słabym meczu wygra np Cadiz i strzeli gola w 90 minucie, to tutaj są takie spusty nad ich "mentalem", że głowa mała. I jeszcze, gdyby to były dzieci z notatnika, to pół biedy, ale to osoby, które kibicują Barcelonie, ale wolą doceniać wyniki rywala niż starania własnej drużyny.
Stało się tutaj modne umniejszanie każdego "sukcesu" własnej drużynie i szukanie wymówek, żeby tylko nie pochwalić swojej ekipy.
Po prostu wychodzi na jaw hipokryzja i brak konsekwencji we własnym postrzeganiu podobnych zdarzeń.
Kiedy można pochwalić Real to można (np za reakcję po golu na 1:1 z PSG czy we wspomnianym meczu z Sevillą, w których pokazali mental), ale nie przy każdym ich zwycięstwie, nawet wymęczonym czy niezasłużonym.
I tak jak @arasz1819 ostatnio wspominał. W ostatnim czasie, na tej stronie, kibicowanie Barcelonie okazuje się nieodpowiednie, bo nie można stać po stronie swojego klubu ani skrytykować Realu, bo od razu stajesz się "odklejony" i nieobiektywny.
Jeżeli tak, to mogę być jednym i drugim, ale przynajmniej nie mam zajadów od...to do tych "obiektywnych".
Tyle ode mnie. Macie pożywkę na jakiś czas :) Powodzenia.
16
@norbi77 Tu dla niektórych jak napiszesz coś negatywnego na temat Realu to jesteś hejterem. To zdziwienie gdy ktoś sprzeciwiał się cieszeniu się kibiców Realu z mistrzostwa swojej drużyny na La Rambli. Ciekawe dlaczego xD
17
@norbi77 ale pie... głupoty.
6
@norbi77
Jak dla mnie to Real może być „drużyną bez mentalu” jak mają tak odwracać mecze i zapewniać takie emocje dające finał LM :D
Można być przecież kibicem Barcelony nie umniejszając rywalowi, ale wtedy wychodzi dwóch detektywów nazywających innych madryciakami.
Real był słabszy przez większość dwumeczu, ale próbował? Czy pogodzenie się z porażka powinno być utożsamiane ze spuszczeniem głowy i nie robieniem zupełnie niczego?
4
@bartas97 Ja nie odbieram im tego, że wygrali czy awansowali, tylko o przyklejanie na siłę łatki "mental". Nic poza tym.
Złamanie regulaminu serwisu pkt. 9.3.6.
5
@norbi77 zalecialo pewnym ekspertem na W10. Cóż dla Ciebie i Tobie podobnych to jest fart, dla innych jednak powtarzanie czegoś x razy w ten sam lub podobny sposób to nie jest przypadek a właśnie mental
1
@Matix28 Jak próbujesz być śmieszny to Ci nie wyszło.
Napij się wrzątku lepiej, to może wyparzysz głupotę ze swojego móżdżku.
2
@norbi77 że też chciało ci się pisać taki tekst :D czyli jeśli ktoś docenią Real (ma inne zdanie niż ty) to już piszemy o nim "kibic" Barcelony w cudzysłowie?
5
@JohnA Aha...czyli dwie wrzutki w końcówce to jest mental, a walka do upadłego o odwrócenie wyniku jak np Liverpool z Milanem, to co to jest?
1
@trolownik Nie myl doceniania z włażeniem w dupę.
0
@norbi77 Według mnie ta pierwsza bramka Realu wyszła świetnie tzn piękne podanie Cama,zgranie Benza i Rodrygo jako typowy napastnik.
1
@Encore Cancelo zaspał tragicznie. Szkolny błąd.
1
@norbi77 No zgadza się ale piłka nożna to gra błędów
2
@norbi77
Bramki City z dwumeczu to tez kilka takich szkolnych błędów.
Przykładowo Bernardo z pierwszego meczu, po faulu Kroosa jak wszyscy stanęli czekając na gwizdek, a Bernardo skorzystał z przywileju korzyści.
Jak wyżej, piłka nożna to gra błędów
19
@norbi77 podpisuję się nogami, rękami i uszami. W ogóle jak wejdzie w obieg jakies słowo to potem używane jest do porzygu i niekoniecznie zgodnie ze swoim przeznaczeniem. Taki bezmyślne podążanie za tłumem ze strachem żeby ten tłum nie odrzucił. A, ze tutaj już z połowa to ukryte albo jawne madryciaki to tak włażą w dupsko. W trakcie wpierdolu od Barcy na Santiago widocznie mental był na urlopie. Mecz nazywany derbami Europy, ale dla "obiektywnych płaszczek" bez znaczenia, bo i tak Real został mistrzem. No i został. Ale te slynne pogromy Realu pamieta sie na lata. Po obu stronach. Widać, że wielu to kibice sukcesu. Teraz chętnie by Realowi pokibicowali...
1
@norbi77 Jeśli mówisz o finale z 2005 to był i mental i fart bo mówimy o jednym meczu. Jeśli mówisz o obecnym Live to tez maja mocny mental, o czym wczoraj wiele osób pisało, bo kilka razy odwrócili mecz tak jak we wtorek. Ale co tu gadać, jak dla Ciebie pierwszy gol to fart po wrzutce to widocznie za bardzo boli, żeby spojrzeć na to logicznie.
3
@arasz1819 Zgadza się. A najgorsze jest to, że stronie Barcelony, jeśli źle napiszesz o odwiecznym rywalu (nie obraźliwie) to jesteś poyebany i zakompleksiony i teraz się dowiedziałem, że pisanie o tym jak to wygląda to jest to brak docenienia Realu...ale to słowa osoby, która nie rozumie tego co się czyta, a chce zabłysnąć i jeszcze pisze bezsensownie nie znając znaczenia danych słów.
:)
7
@JohnA Następny. Gdzie napisałem, że gol na 1:1 to fart? Najpierw nauczcie się czytać, a potem komentujcie.
I teraz sam sobie odpowiedziałeś...kto lepiej się zaprezentował "mentalnie"...Liverpool z Villareal czy Real z City? Przypomnę, że ten ich "mental" od straty gola jakoś spał do tej wrzutki rozpaczy.
1
@norbi77Fura szczęścia, ze kolejna wrzutka przyniosła gola. A szczęście trzeba mieć. Real trzeci pucharowy mecz na własnym stadionie jest w opałach i wychodzi z tego zwycięsko. Ciekawe jak to jest ze każdy rewanż z wielkimi grali u siebie? Oby Liverpool wyleczył ich z tego szczęścia. Nie będzie Bernabeu….
1
@bartas97 Zgadzam się. Tak jak napisałem wyżej. Real w meczu z Sevillą i po golu na 1:1 z PSG pokazał mentalność zwycięzcy i z tym nawet nie dyskutuję...wczoraj żadnego mentalu nie widziałem, kiedy odrobili straty. Dwie wrzutki - dwa gole.
To tak samo jak Man Utd w finale LM w 1999 roku z Bayernem. Niemcy ich miażdżyli i powinni mieć już 3 czy 4:0, ale potem w doliczonym czasie ManUtd miał dwa rzuty rożne i dwie bramki...to też mamy mówić o mentalu? Raczej nie.
I do tego ciągle zmierzam. Nie można każdego odwrócenia wyniku uznawać za "mental", bo to tak nie działa, ale tutaj ciężko niektóry to zrozumieć.
To, że Real awansował, to nie mam pretensji, bo gole były prawidłowe i tyle, ale nie były one efektem przygniatającej przewagi i dążenia do odwrócenia losów poprzez (jak wczoraj tutaj czytałem) heroizm, walkę i gryzienie trawy...dwie akcje i dwa gole. Tyle i aż tyle.
2
@Asthylath Bo tego szczęścia nie można im podarować. Barca jak złapie Real to trzyma za jaja do końca i nie pozwala mu na granie piłką, nie cofa się tylko gra non stop swoje...a ten błąd zrobiło wczoraj MC i jeszcze się cofnęło czego Pep nie chciał co było widać przy linii jak pokazywał.
Komentarz usunięty
1
@JohnA Jak nie przeczytałeś całości, to po co się udzielasz?
I widzisz jaki jesteś "ekspert" od mentalu?
Sam się złapałeś na haczyk :) Man Utd miał farta, a nie mental? Tak?
A mówi Ci coś zwrot "Fergie time"? To sobie sprawdź i następnym razem przygotuj się zanim zaczniesz dyskusję.
7
@norbi77 ależ piecze :)
2
@Chaoss Oj Brandi...mam maść, więc nie jest źle :)
1
@norbi77
Skoro już tak ochoczo odpowiadasz na pytania, to odpowiedź mi i samemu sobie na jeszcze jedno. Dlaczego rywale Realu Madryt w fazie pucharowej, gdy tylko Real strzeli bramkę łapią totalny paraliż i wchodzi w ich poczynania strach? Czy to przez ''wrzutke rozpaczy"? Popatrz na te dwumecze PSG, Chelsea, teraz Mam.City w każdym z tych dwumeczów rywale Realu, gdy tylko Real strzela bramkę są totalnie obs*@ni i tracą kolejne gole, dlaczego? :D
1
@norbi77 100% racji , pięknie napisane
2
@norbi77
Dwie akcje, dwa gole i tyle. Vini marnuje dwie dogodne sytuacje jedna na początku spotkania, drugą na początku 2 połowy, ale dwie akcje i dwa gole xD
1
@AmigoBlancos Pisałem o końcówce meczu, a nie o przebiegu całego. Poza tym od straty gola ile razy zagrozili bramce Edersona? 2 i zdobyli dwa gole. (mogli tez zdobyć 3). Do tego czasu ich nie było.
3
@AmigoBlancos I to jest właśnie dziwne. Że takie drużyny zamiast grać dalej swoje, to się za głęboko cofają, a to woda na młyn dla Realu. Przecież w meczu z PSG nerwowość zaczęła się od błędu Donnarumy.
Z Chelsea, po dwóch złych podaniach Kante...i takie rzeczy dają tlen Realowi.
Jeśli grałeś w piłkę, to powinieneś wiedzieć jakie odczucia panują po stracie takich bramek, na które nic nie wskazywało. Zobacz reakcje zawodników PSG, Chelsea czy wczoraj City po golach Realu.
Grasz dobrze, masz rywala na tacy. Potem dostajesz bramkę z niczego i uchodzi z Ciebie powietrze...a Real to wykorzystuje. Cała filozofia "obsrania" się. Inna sprawa, że na tym poziomie takie chwile nie powinny mieć miejsca.
1
@norbi77
Tu się zgodzę takie rzeczy nie powinny mieć miejsca, bo PSG, Chelsea i Man.City zamiast grać swoje po golach Realu złapały totalny paraliż i zapłaciły za to najwyższa cenę.
0
@AmigoBlancos Weź np Barcę, kiedy wygrywała z Realem. Jak wyczuli ich słabość, to od 1 do 90 minuty grali swoje i Real nie miał nawet możliwości złapać tlenu...ale jak ktoś mi napisał...te dwa kluby znają się na wylot :)
0
@norbi77 mental, vibe, epickie, asap i inne gówna są używane zdecydowanie za często, przecież teraz to epickie nawet można skarpetki kupić, a co do tego słynnego mentalu to może chodzić o to że real niezależnie od wyniku gra do końca a jak widać nie wszyscy tak robią ale czy można to nazwać mentalem czy poprostu gra do końca nie wiem.
7
@norbi77 co by nie mówić - słusznie żeś Pan napisał.
1
@norbi77 Wszystko wyjaśnione perfekcyjnie, brawo!
7
@norbi77 Brawo. Podpisuję się pod tym rękami i nogami. Ponadto zauważyłem podczas wczorajszego meczu ciekawą rzecz. Gdy Real strzelił gola na 2:1, to w co drugim komentarzu tutaj było zdanie, że mają farta. Natomiast już po meczu opinia ludzi się zmieniła i zamiast o farcie zaczęli pisać o mentalu. Najwyraźniej w emocjach ludzie są najbardziej szczerzy i piszą o tym co najmocniej czują, a potem gdy już emocje opadną, to zaczynają te swoje gadki o mentalu, żeby się podlizać.
4
@Pawlak1992 I takie zachowanie najbardziej mnie irytuje.
1
@norbi77 Ale przyznaj sam, jak oglądasz tych białych choleryków to z nimi trzeba uważać do końcowego gwizdka. Jak im dasz dasz tlen to to wykorzystają bezlitośnie. Po golu Rodrygo już wiedziałem co sie święci.
0
@sebo939 Dokładnie tak. Po golu na 1:1 jak zobaczyłem, że Ederson wybija piłkę do przodu na pałę to wiedziałem, że nie utrzymają wyniku. Zamiast grać swoje, żeby Real biegał za piłką, to liczyli na przeczekanie.
1
@norbi77 Mniej bym sie wkurzał jakby biali wykorzystali coś wcześniej jak główka Benzemy czy sytuacja Juniora gdzie sie machnął. Ale Casemiro musi oberwać
0
@sebo939 I często ostatnio powtarzam. Jak Barca wyczuje słabość Realu, to do końca im nie odpuszcza i stąd czasami takie duże wyniki na naszą korzyść.
Przecież, jakby PSG, Chelsea czy MC grali bez względu na wszystko (nawet po utracie gola)wciąż swoje, to Real nic by prawdopodobnie nie zdziałał. A oni im piłkę oddali i zamurowali 16 :)
0
@norbi77 Zgadzam się z opinią na temat Realu. Oni raczej potrafią fajnie pomóc szczęściu, a nie są jacyś wybitni mentalnie. Ale to też trzeba umieć, dać temu szczęściu szansę.
Natomiast nie zgadzam się z oceną Barcelony. Nasi piłkarze ostatnio nie raz i nie dwa, ale kilkanascie razy w kluczowych momentach pokazali, że są kompletnymi tchórzami, zdolnymi przegrać wszystko i z każdym, zarabiając jednocześnie dziesiątki milionów euro. Oglądam sport od 40 lat i nigdy nie widziałem frajerstwa, tchórzostwa, braku szacunku dla klubu i kibiców na takim poziomie, jaki zaprezentowali nasi piłkarze w ostatnich latach.
0
@RosjaninBut Wiem, że dawali ciała, ale były też mecze, gdzie gonili wynik i widać było, że w to wierzą.
Komentarz usunięty
0
@norbi77 Zacząłem kwestionować przez Ciebie co ma ten mental znaczyć, ale wydaje mi się, że wszyscy którzy o tym piszą mają na myśli dokładnie to samo. Jeśli słowo nie pasuje, ale wszyscy rozumieją treść, może to zignorujemy albo zmieni się znaczenie słowa?
To co robi Real jest dla mnie niebywałe. Każdy zna ze swojego życia uczucie rezygnacji. Zna je pewnie z pracy. Ci piłkarze wychodzą na boisko i mają w głowie tyle, że co by się nie działo, będą do 123 minuty grać na 200%. I to im się zapamięta.
5
@norbi77 Lepiej się tego napisać nie dało.
"To jest mental? Mam wrażenie, że wielu używa tego słowa, a bo jest modne, a w ogóle nie zna jego znaczenia." Dokładnie!
Alba zagra słaby mecz--->Alba ob*rany.
Pep odpada z LM----> Pep przekombinował.
I takie komentarze otrzymują masę herbów, a weź się takiego spytaj, co zrobił źle Alba czy Pep, to nagle cisza.
"Ale to osoby, które kibicują Barcelonie, ale wolą doceniać wyniki rywala niż starania własnej drużyny."
Niektórzy to chyba wolą jak Busi czy Alba zagrają słaby mecz, bo wtedy można pociśnąć. A jak już zagrają dobrze, to nikt nie napisze.
4
@Comfortable_ Bo dla niektórych atencja w internecie jest chyba jedyną szansą na dowartościowanie się, więc lepiej iść za tłumem niż mieć własne, niepopularne zdanie. Tak im wygodniej.
1
@norbi77 no i się zgadzam w zupełności. Nasi kibice od już kilku dobrych lat przeżywają fatalizm absolutny ze wszystkim co się dzieje z Barceloną, obrażają naszych piłkarzy i ex piłkarzy na każdym kroku, nasza walka o odbudowę to dla niektórych cyrk na kolkach, kiedy to Real debilnymi akcjami przechodzi do finału LM i jest wielkim klubem. Teraz tutaj biali poczuli padlinę i nasz głęboki kryzys to się napawają tym że wygrywaja a najważniejsze dla nich to wynik i Puchar. No a nasza tożsamością są wino i szlugi, jesteśmy romantycznym klubem idei i będziemy do niej dążyć aż znowu wasi kibice będą nam na własnym stadionie bić brawo przy kolejnej manicie, bo my doceniamy styl i piękno i będziemy czekać ile trzeba żeby to do nas wróciło, i zwyczajnie nas nie podnieca wasz styl gry i walenie w bramkę aż wpadnie po błędzie bramkarza, tym się różnimy i dlatego kochamy różne kluby. Niektórzy z nas pewnie już o tym zapomnieli a niektórym brakuje cierpliwości, spokojnie - wrócimy.
0
@[Oli] Dobrze napisane i się pod tym podpisuję.