2

Nadal w niego wierzę, a czy słusznie, czas pokaże.

1

Cyt:" Ferran Torres efektywność bierze bardziej z dzikiej determinacji niż z możliwości." To dosyć odważna teza Darku, ja bym nie zaryzykował. Nie wiem, w którym miejscu kończą się jego możliwości, a gdzie zaczyna i kończy determinacja. Ten piłkarz dla mnie to spory znak zapytania. Oczywiście, w jego przypadku nie można mówić, że to crack.
Artykuł świetny. Czekałem, aż ktoś podejmie ten temat. Sam miałem w głowie podobny pomysł. Zresztą, pisałem ostatnio w komentarzu pod artykułem o Lewym, że kibice są/byli przyzwyczajeni do kreatywnej 10, do piłkarza robiącego różnicę, który potrafił wziąć ciężar gry na siebie, jak nie szło. Robert to niestety, nie ta liga, ale dopóki strzela gole jest drużynie potrzebny.
Zawsze mam ciarki jak oglądam Dinho w akcji. W obecnej drużynie nie ma nikogo, kto byłby w połowie tak dynamiczny jak Brazylijczyk.
Faktycznie, tylko Lamine wygląda na gracza, który daje jakieś nadzieje, oby Xavi go nie zepsuł. Bardzo wierzyłem w Ansu, ale chyba jest zbyt delikatny na wielkie granie. Ma wciąż nadzieję, że napisze kawałek historii w Barcelonie. Roque to ???? w worku. Może będzie dobrym strzelcem, ale nie spodziewam się by był piłkarzem, który sam potrafi coś zrobić. Może kiedyś któryś z trójki małych Messich, choć u żadnego z nich nie widać tej miłości do futbolu, jaką ma ich ojciec.
Tak czy inaczej, pozostaje nam być cierpliwym i czekać.

0

A ja pamiętam jak zaczynał, oglądałem go na treningach, pamiętam jego transfer do Arsenalu. Rok wcześniej odszedł do Lyonu Essien, którego "poznałem", a mój znajomek, który czekał na podpisanie kontraktu pozrywał więzadła i to był jego koniec marzec o futbolu. Michael zresztą dość często odwiedza Bastie, bo ma tam rodzinę.
Song wydawał się zdolniejszym graczem od Essiena, ale ten drugi był cholernie pracowity. Essien to był koń To były dobre czasy dla klubu z Furiani.

15

Kiedy on ma wejść na ten poziom, jeśli wygodniej Xaviemu wystawić dzieciaka, bo ten lepiej drybluje. Cała ekipa gra piach, więc nie wiem co forma Rafy mogłaby zmienić. Nie jest piłkarzem szybkim ani świetnie dryblujacym, ale to go nie przekreśla jako wartości dodanej. Porównanie nie na miejscu być może, ale Becks też nie był ani dryblerem, ani jakimś wybitnym sprinterem. Trener musi jednak wiedzieć w jaki sposób wyeksponować walory konkretnego gracza.
Jeśli jednak Xavi cierpi na brak skrzydeł i są mu niezbędne do funkcjonowania jego wizji, to powinien się zastanowić 100 razy, zanim poprosi o jakiegoś grajka. Ani Rafa, ani Felix to nie są gracze do rozciągania gry, do tego bez szybkości i bez dryblingu.
Z Felixem nie ma kłopotu, ale Rafę może trzeba wystawić jeśli ktoś da poważne siano i pomyśleć o dwóch prawdziwych skrzydłowych, jeśli to ma zmienić obraz gry Barcelony. Ale pamiętam, jak ważyły się losy transferu Cancelo. Też było sporo ludzi, którzy twierdzili, że Cancelo to brakujący element w układance Creusa i ten transfer spowoduje, że Barca wreszcie zacznie grać jak z nut.
Obecna sytuacja nie jest komfortowa ani dla piłkarza, ani trenera, ani też Yamala. Dzieciak jest eksploatowany, choć nie gotowy na 1 skład i wielkie mecze, trenerowi brak właściwego gracza, a Rafa gra w kratkę i z pewnością nie zadowala go czas spędzony na boisku.
Widząc, jak ten projekt kuleje, sam bym się zawinął i wrócił do PL na jego miejscu. Xaviego koncepcje zarządzania kadrą są tak zawiłe, że o zrozumienie jest cholernie trudno.

0

@yoli Ceny materiałów budowlanych systematycznie rosną. Ja zamawiam czasem płytki z Hiszpanii. Z tego, co było tu pisane, firma wiele prefabrykatów robi u siebie, w Turcji, właśnie ze względu na niższe ceny. To jest holding, więc może mają też fabryki, gdzie wykonuje się materiały. Skoro im się opłaca transport stamtąd to te różnice muszą być znaczące.

1

@yoli W Barcelonie nikt nie da trenerowi tyle czasu na zbudowanie składu, choć również spodziewałem się, że tak będzie działał Xavi. Pełna zgoda co do Yamala. Nie można traktować tego chłopca jako piłkarza pierwszego składu, a brak skrzydłowych powoduje, że Xavi sięga po najprostsze rozwiązanie, choć niekoniecznie bezpieczne dla rozwoju tego dzieciaka.

0

@Emhyr Czytałem gdzieś właśnie o tym, że Marquez ma zająć miejsce Xaviego w razie "w", ale póki co trzeba traktować to jako plotkę.

0

Czytałem gdzieś plotkę, że w przypadku niepowodzenia Xaviego to Marquez ma objąć posadę. Mnie się średnio widzi taka wymiana. Nie wiadomo do dziś, o co poszło, że Laporta pogonił Pimiente. Jak widać, jego Las Palmas jakos tam rzeźbi, a przecież mają bieda ekipę porównując z Barceloną.

15

Gdy Xavi obejmował Barcę, pisałem, że chłop pcha się na minę, na własne życzenie i nie będzie mógł mieć do nikogo pretensji, gdy kibice przestaną zwracać uwagę na to jak wspaniałym był graczem i jakiego kalibru to legenda. Chyba dzień później w podobnym tonie wypowiadał się Christo.

0

Oczywiście Lewy, bo innego wyboru nie było tym razem.

1

Jeszcze przed ukazaniem się tego wywiadu pisałem komentarz, w którym zwróciłem uwagę na to, że ta gra pod presją jest widoczna. Ale tam przecież pracuje cały sztab wykwalifikowanych ludzi, którzy są od tego jak d.pa od s.ania, by piłkarze byli mentalnie gotowi do zawodów. Sam Xavi ze swoim doświadczeniem powinien umieć wpłynąć na swoich graczy. Trener powinien być też motywatorem i psychologiem w jednej osobie. Jeśli sztab nie daje rady może Xavi powinien się rozejrzeć za ludźmi bardziej kompetentnymi. Natomiast nie można wszystkiego zwalać na media.

3

Dobrze zrobił. Następnym razem gówniarz nie będzie strzelał, potem przestanie dryblować po głupiemu, bo Lewy słusznie uzna, że skoro on tego nie potrafi, tym bardziej 16 latek nie powinien za to się zabierac. W końcu dzieciak się spali, przyblokuje, a na skrzydle będzie grał Lewy. Komentarz tak głupi jak zachowanie Polaka.

0

No nie tak już pewnie te 11 wykorzystał, choć oddać mu trzeba, że zareagował jak należy. Bramkarz go wyczekał i nie chciał mu się położyć, wyczuł, w który róg pójdzie pilka. Lewy w ostatniej chwili zdecydował podnieść piłkę i strzelić wyżej. Skąd to wiem? Gajdek z Kowalczykiem o tym gadało na Barca on Tour :)
Oczywiście całą sytuację zrobił Ferran, który chyba faktycznie powinien wchodzić tylko z ławki, wtedy jest najbardziej przydatny. Pięknie też wyczyścił sytuację w swoim polu karnym. Ode mnie dostał 6, na którą w pełni zasłużył w tym spotkaniu. Podobał mi się też momentami Lamine.
Najgorsze to Xavi, który deleguje do pilnowania takiego ♉ jak Samu Kounde, a Ronalda ustawia znów na prawej. To nie była dobra koncepcja. Zmienił to szybko, ale jednak za późno. Klasycznie już mało ruchu bez piłki, brak zrozumienia i chyba zmęczony mocno Felix.

0

Są trzy punkty, są. Xavi powie, że drużyna zareagowała właściwie i znów jest na dobrej drodze. A przecież ten mecz mógł inaczej się ułożyć, gdyby Alaves było bardziej skuteczne. Liczą się jednak fakty, a te są takie, że to Barca zgarnęła 3 punkty.
Przed drużyną 4 trudne spotkania, Xavi popełnił dziś spory błąd, że nie dał odpocząć Gundoganowi, kolejny przy ustawieniu obrony, o czym Redakcja już pisała. Ja mam wrażenie, że drużyna czuje na sobie sporą presję i przez to popełnia sporo błędów. Piłkarze nie widzą lepiej ustawionych kolegów, chcą na siłę rozwiązać sytuację w pojedynkach indywidualnych (by podać konkretne sytuacje musiałbym obejrzeć raz jeszcze, bo nie notowalem). Cieszą gole Lewego, miejmy nadzieję, że będzie ich więcej. Bardzo dobre wejście Ferrana, aktywny Lamine i Ronald na poziomie, do którego nas przyzwyczaił. Felix zaczyna wyglądać jak gorsza wersja Dembele będącego bez formy. Słaby też Raphinha.
Nie chcę by ktoś źle mnie zrozumiał, MATS nie ponosi żadnej odpowiedzialności za straconego gola, ale wydaje się, że nie robi nic oprócz swojego pajacyka, by wybronić sytuację. Stoi jak zaczarowany, bez ruchu, żadnej reakcji na zagrożenie. Nie mógł wiele zrobić, ale chłop nie robi zupełnie nic. Możliwe, że się czepiam, ale to też nie jest wrażenie tylko z tego spotkania.

1

@Tatazolwinia Ale to też nie jest rozwiązanie, bo nie ma dziś nikogo, kto mógłby tę Barcelonę poprowadzić.

2

Nikt nie liczył chyba, że drużyna w 3 dni nagle się odbuduje i zacznie grać jak z nut. Ekipa jest w poważnym dołku i należało się spodziewać takiego obrotu sprawy. Brawa dla trenera Alaves.

1

I to jest super nowina.

0

A Girona się nie zatrzymuje, oby tak do końca sezonu albo przynajmniej do wiosny. Szkoda, że z RM im nie poszło.

1

@against_modern_football Nie wiem, skąd czerpiecie informacje o tej rzekomej nadwadze Luisito. Jego słaba dyspozycja to efekt wcześniejszego powrotu po operacji kolana, a Suarez grał nie dlatego, że był kumplem Leo, tylko dlatego, że Barca nie miała dla niego zastępstwa. Dodać trzeba jeszcze, że Ernest niechętnie zmieniał jedenastki, a Setiena nie biorę w ogóle pod uwagę. Jeśli chodzi o staty w La Liga, ostatnie 3 sezony to 25, 21 i 16 goli. Potem w AM strzelił jeszcze21 sztuk. Asysty-12,6 i 8. Oczywiście w LM prezentował się marnie ale europejskie puchary proponuję pominąć, bo Lewandowski w LE też się nie popisał. W obecnych rozgrywkach póki co jest obiecująco ale też bądźmy świadomi rywali z jakimi mierzyła się Barca.
Nostalgia za piłkarzem to całkiem zrozumiała sprawa, Suarez to piłkarz epokowy. Jednak rozważania o powrocie to oczywiście absurd. Każdy też chyba się zgodzi, że w ostatnim sezonie LS nie powinien być pierwszym wyborem trenera, można było się spodziewać odejścia piłkarza, choć jako rezerwa byłby idealny. Jak mówił w wywiadzie, rozmów nie było żadnych. Sposób w jaki się go pozbyto pozostawia wiele do życzenia, co jeszcze wzmacnia te nostalgię za piłkarzem. Kończąc, tak tragicznego Suareza jak Lewy z Shachtarem nie przypominam sobie w każdym razie, a bywało naprawdę marnie.

1

W 1994 mistrzostwo zdobyła Brazylia po rzutach karnych z Italia. Skąd nawiązanie do tego roku?

5

Co się stało, że Ajax jest w tak ciemnej dziurze?
Jeśli chodzi o Ansu, to w niego wierzyłem i do tej pory wiary nie straciłem. Jednak żadnym wyznacznikiem są strzelone gole Ajaxowi biorąc pod uwagę obecna sytuację klubu. Mimo wszystko cieszy każda dobra nowina poświęcona Ansu.

0

Najważniejsze, że Darek jest w świetnej formie, czego potwierdzeniem jest kolejny, bardzo dobry tekst.
Od siebie mogę dodać, że przez ostatnie 20 lat kibice przywykli do kreatywnej i zabójczo skutecznej 10 w osobach Dinho czy Messiego (wiem, Ameryki nie odkryłem). Nie będę pisał o walorach obu tych artystów, bo każdy je doskonale zna.
Xavi takiego luksusu nie posiada i nie zanosi się na to, że w drużynie zaistnieje ktoś taki za jego kadencji.
Dlatego tak bardzo chciałem powrotu Leo do drużyny i dlatego krytykowałem transfer Lewandowskiego. Lewy byłby swietnym uzupełnieniem skladu, przy założeniu, że Barca ma kreatywnych graczy i kogoś, kto byłby w stanie robić indywidualnie różnicę. Niestety, na fali chwilowego entuzjazmu zrezygnowano z usług Messiego. Istniałoby jedynie takie niebezpieczeństwo, że w meczach jak z Donieckiem czy RSSS cała gra skupiałaby się na Leo, co już znamy. Wolę jednak zobaczyć w meczu 2-3 genialne akcje aniżeli paździerz przez 90 minut.
Squadra anty-Messi miała obawy, że powrót Leo storpeduje projekt Xaviego, wykolei rozpędzoną Xavinete. Dziś zadają sobie pytanie gdzie ten projekt się podział?
W każdym razie, pilnie potrzebny Sherlock Holmes, bo nikt nie jest w stanie zrozumieć, co dzieje się z piłkarzami, z drużyną. Piszesz Darek, że Felix zmęczony, ktoś inny pisze, że zmęczony Cancelo. Widział ktoś zmęczonego Alvesa po 10 meczach? Inieste, Messiego, Suareza, Rakiticia i innych? Czy obecni piłkarze grają w błocie, piłką lekarską, w gumowcach? Żeby jeszcze te mecze grali na pełnej... na dużej intensywności, ale tak nie jest.

0

@kejdzi Nie zgodzę się do końca, bo dobrze ułożona drużyna, która trzyma dyscyplinę, a której piłkarze nie są wybitnymi jednostkami zawsze napsuje krwi ekipie mającej świetnych, ale niezorganizowanych piłkarzy.
W każdym razie problemem jest jakiś marazm w drużynie, brak zrozumienia na boisku, może też poza nim, jakiegoś schematu czy systemu. Ta gra się po prostu nie klei.

2

Czytam ten tekst kolejny raz i dobrze rozumiem, że intencją autora było chłodne spojrzenie na sytuację. Ale tutaj coś ewidentnie nie zagrało: "Moim zdaniem rozwój zespołu jest widoczny, ale przez pojawianie się coraz głośniejszych nazwisk w zespole, oczekiwania nieproporcjonalnie wzrosły."
Gdzie jest widoczny ten rozwój, jak mam to zobaczyć, pomijając kilka suchych danych, które i tak mnie nie przekonują. Czy został wypracowany jakiś styl, czy jest jakiś system, czy piłkarze na boisku rozumieją się ze sobą, czy ta gra się klei, a jeśli nie, to kiedy się sklei? Przeciętny kibic, do jakich się zaliczam, który dawno temu kopał skórę, ale i tak jest laikiem, tego rozwoju nie dostrzega. Jeśli przyszli nowi i lepsi, chciałbym oglądać Barcelonę grającą przynajmniej na takim poziomie jak grali zaraz po przyjściu Creusa. Piłkarze, którzy zasilili skład w tym sezonie zagrali dwa, trzy mecze na poziomie, jakiego od nich się oczekuje i to byłoby na tyle.
Dlaczego Barca nie zagrała 2 połowy z RM takiej jak pierwszą. Dlaczego odstaje przygotowaniem fizycznym od rywali, gdzie podział się pressing z początku pracy Xaviego?
Ja wiem, że dla trenera Barcelona to jest całe życie. To nie jest tak, że dziś przychodzi, a jutro już ma wszystko w tyle. Tu jest jego dom, a każdy chce by w jego domu wszystko funkcjonowało właściwie. Nigdy nie napiszę " Xavi fuera", mam za wiele szacunku do tego człowieka. Ale też nie dam sobie wmówić, że jest jakiś progres, że wszystko działa jak należy, a ostatnie mecze to chwilowy kryzys. Mam jednak trochę cierpliwości i poczekam do wiosny, transfery ocenię po sezonie, by się przekonać, jak bardzo się pomyliłem. Nie wiem tylko, czy wszystkim tej cierpliwości wystarczy, mam na myśli głównie zarząd i kibiców, tych stadionowych, rzecz jasna, którzy płacą za bilety.

2

Mati, taka Barcelonę oglądamy od dłuższego już czasu, choć może nie tak słabą jak z Szachtarem. Różnica jest taka, że obrona funkcjonuje nieco gorzej, a i szczęście też mniej sprzyja. Xavi to widzi, niech zatem wyciągnie wnioski i poprawi co się da. Dostał wyjątkowy kredyt zaufania, ale cierpliwość tak zarządu jak i kibiców kiedyś się skończy. Ja nie chciałbym słyszeć gwizdów w stronę jednej z największych legend tego klubu. Jednak kibice są bezwzględni i jeśli nic się nie zmieni, to takiego scenariusza można się spodziewać.

3

Wichniarek zawsze chciał być na siłę oryginalny, ale średnio mu to wychodzi i dlatego najczęściej jego przemyślenia mają wątpliwą jakość. Oczywiście Barca gra piach i to od dłuższego czasu i cała drużyna podlega krytyce, nie tylko Lewandowski. Natomiast jest jednym z tych piłkarzy, którzy ostatnio nie dają drużynie zupełnie nic. Lewy potrafi tylko strzelać więc ja nie wymagam od niego rozegrania, ale już w grze defensywnej mógłby jednak brać udział. Miał być trzonem tej drużyny, przykładem dla młodych, wzorem do naśladowania. Czy takiej gry i postawy na boisku oczekujemy od lidera? I to nie jest krytyka polskich kibiców Barcelony, a żeby się o tym przekonać wystarczy poczytać wieści z francuskich czy włoskich penii. Również ci, którzy systematycznie publikują na X.
Jest zresztą jakieś dziwne przekonanie wśród wielu, że to polscy kibice najwięcej narzekają na grę zespołu. Wczoraj pod artykułem Darka Maruszczaka, który zresztą przetłumaczył tylko tekst z MD jakiś cudak wysmażył komentarz, w którym pisał o tym, że tylko tutaj panuje niezadowolenie. Przeglądając Twittera czy inne społecznościowki nie dostrzegam jakiejś większej przewagi Polaków w narzekaniu. Oczywiście, własne środowisko jest lepiej dostrzegalne i może stąd takie opinie.

0

@Volk Dembele to 4 miesiące nie było, a po powrocie grał piach. Liczby w rundzie wiosennej robił Rafa, ten Brazylijczyk tak bardzo nielubiany na tej stronie.

0

@BARCA1899Messi Bardzo dobre pytanie.

0

@HypeR Nic się nie stało. To nigdy nie był piłkarz, z którym można było wiązać nadzieje. Kilka przebłysków spowodowało, że uwierzyliśmy za mocno w jego możliwości.

0

@wojopancer Ważne, że celne i obrazuje spostrzeżenia autora.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: