matinvvk
Dołączył/a: wrzesień 2021
2 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
@Lokusekpl Zagraj w totka.. :D
1
"Wierzymy, że z bardziej ustatkowaną drużyną i z fizycznością, której potrzebują, oraz z zawodnikami, którzy muszą być fizycznie przygotowani, jeśli jesteśmy przygotowani fizycznie i gramy dobrze w piłkę, możemy pokonać każdego." - tu się całkowicie zgadzam. Fizyczność to cecha, której brakowało nam najbardziej w wielu momentach (pomijając głowę, ale kiedy nogi pozwolą, to głowa też dojedzie). Mamy potencjał w tej drużynie, taka jest prawda, ale ta fizyczność i lenistwo to był wielki mankament od kilku lat. Mam nadzieję, że Flick poprawi tą drużynę w tym aspekcie, a wtedy będzie dobrze.. :)
0
Wiem, że jestem bardzo naiwny. Ale chciałbym, żeby dostał tą jeszcze jedną szansę. Tak niedawno jeszcze wszyscy widzieliśmy w nim przyszłość, tak jak teraz w Yamalu a teraz tak bardzo już go nie potrzebujemy..
1
Co jak co, ale Inter ma fajną ekipę. Jako kolektyw są bardzo dobrze ułożeni.
Nie pozwolili wczoraj Atletico na nic, a sami przy większej skuteczności mogli mieć wczoraj z 3-4 bramki. Nikt wchodzący z ławki nie obniżył poziomu drużyny. To zdecydowanie ich dobry czas, co nie oznacza, że są już w ćwierćfinale, Atletico na pewno powalczy u siebie. :)
4
Ja nie wierzę, że on to mówi na poważnie.
Byłem za nim całym sercem, w każdym meczu wierzę, że 'to ten mecz', że musi nastąpić jakieś przełamanie, że to wszystko odpali. Po każdym kolejnym meczu czytam jego wypowiedzi i nie mogę uwierzyć, że tak inteligentny gość jak Xavi mówi takie głupoty. Gra wygląda fatalnie, wolno, przewidywalnie, bez żadnej sensownej wymiany pozycji. Dobrze jest wrzucić piłkę, ale nie co akcję, nie na przysłowiową 'pałę'.
Druga sprawa to mentalność zawodników. Zero chęci do walki, serio zadziorności na twarzy, zero charakteru czy emocji. Trener to jedno, zawodnicy to drugie. W tym sezonie nie gra nic. Ani taktyka (której właściwie nie ma, bo klepanie w kółko bez żadnego tempa nie można nazwać taktyką), ani mental. Pierwszy raz od wielu lat przed meczem zastanawiam się czy siadać przed telewizor. I zawszę i tak to robię, bo wierzę. Bo kocham Barcelonę. Czekam cierpliwie, aż ten klub wróci na swoje miejsce. Aż zawodnicy zrozumieją gdzie grają i pokażą wreszcie to co mówią : że ten klub to ich wielkie marzenie i że kochają tu grać. Bo tej miłości nie widać na boisku. A od tego się powinno wszystko zaczynać. Od Pasji. Oby nie było za późno.
0
Jeśli to wszystko się potwierdzi i przyjdą zarówno Felix jak i Cancelo to w mojej opinii ten ostatni dzień na plus -> Prawy obrońca to był obowiązek, a Cancelo jakiś poziom grając regularnie na pewno utrzyma. Dzięki niemu nawet grając asymetrycznie, jak to Xavi uwielbia, z 4 pomocnikami będzie można dać odetchnąć Balde i to wtedy Portugalczyk będzie bardziej ofensywną opcją po prawej, a po lewej będzie skrzydłowy. Felix może zaskoczyć. Wydaje mi się, że przy naszym stylu gry ten chłopak może się odnaleźć. Jeśli głowa się uwolni i charakter pozwoli, to możemy mieć z niego pocieche. Ansu odszedł, Abde to jeździec bez głowy - wolę Felixa zamiast niego tak szczerze. Lenglet wypchnięty chociaż na wypożyczenie..
Garcii mimo wszystko bym nie puszczał. Zbyt duże ryzyko przy kontuzjogenności naszych stoperów.
Bylebyśmy przez to nie padli finansowo i żeby ta jakość z papieru przeszła na boisko :)
0
Odnośnie Ansu - wydaje mi się, że to może być jego koniec w Barcelonie.
Czysto statystycznie - który piłkarz z tych wypożyczanych przez nasz Klub rzeczywiście wrócił i odegrał jakąkolwiek rolę w drużynie?
Nico, Coutinho, Lenglet, Umtiti, Dest, Abde, Pjanic, Trincao, Rafinha, Alena, Collado, Denis Suarez, Andre Gomes, Paco.
Nawet jeśli nie we wszystkich, to w wielu z tych zawodników 80% z nas wierzyło, że rzeczywiście się odbudują, albo chociaż uda ich się sprzedać za konkretne pieniądze. Jak to się kończyło wszyscy wiemy. Każdy z tych zawodników przychodząc wywoływał wielkie nadzieje względem siebie, że będzie wzmocnieniem na lata, że perełka ze szkółki itd. Żaden wracając z wypożyczenia nie potrafił wejść na odpowiedni poziom. Boje się, że z Ansu będzie tak samo. Odchodząc z Barcelony choćby na rok, ciężko do niej wrócić. I to nieważne w jakim miejscu jesteśmy, Barcelona to klub specyficzny.
1
@Faro Nie do końca się zgodzę. Barcelona to super miejsce do życia i wszyscy to przyznają. Po drugie jest to piłkarz z długim kontraktem, całkiem spoko pensją, cieszy się sympatią kibiców (mimo hejtu tutaj to na Camp Nou jest uwielbiany), minuty dostaje mimo wszystko - raz więcej raz mniej, a jego forma jest po prostu kiepska (mimo ogromnego potencjału). Co najgorsze - w wielu meczach nie było w ogóle widać u niego zaangażowania i myślę, że przede wszystkim o to można mieć do niego pretensję. Bo jakby gryzł trawę w każdym spotkaniu i był w pełni zaangażowany to by się na pewno odblokował.
Te wszystkie aspekty sprawiają, że Fatim interesują się tylko kluby o wiele słabsze od Barcy - a Fati do takiego iść nie chce. Mimo problemów woli zostać w bezpiecznym i wygodnym miejscu niż ryzykować całkowite zmarnowanie kariery i przepadnięcie gdzieś w średniaku. Woli być średni w Barcelonie niż trochę lepszy w takim Wolverhampton.
0
"...moją intencją jest dalszy rozwój w tym klubie. Zawsze miałem taką intencję, BO MAM KONTRAKT." Szkoda, że tylko dlatego, a nie dlatego, że kocha ten klub. Ja nadal żyję nadzieją i wiarą, że romantyzm w futbolu jeszcze istnieje..
0
A czemu nikt z nas nie pamięta już o Nico? Ja osobiście i bardzo szczerze chciałbym żeby wrócił i łapał minuty.
2
Nie rozumiem tego problemu z tym Araujo. To na ten moment tylko wypożyczenie z opcją wykupu. Gość ma 21 lat. Dlaczego nie? Już braliśmy supergwiazdy za setki milionów i co nam z tego wyszło? Poczekamy zobaczymy, może okaże się perełką, za którą będziemy wszyscy szaleć. A może przepadnie, tak jak uważacie. Ale przy takim rozwiązaniu jak wypożyczenie + ew. wykup za jakieś 6mln to uważam, że nie jest to zła opcja.
2
@michelos Nie wiem jak ma Cię przekonywać jak nie gra od paru tygodni bo jest kontuzjowany.
2
Nie wiem jak wam, mi jest po prostu przykro. Tak samo jak w zeszłym roku.
Mam nadzieję, że tym razem pokażemy w Lidze Europy, że jesteśmy poziom wyżej niż zespoły tam występujące i ją wygramy. LaLige też jesteśmy w stanie wygrać. Wierzę w Xaviego, wierzę w ten projekt, wierzę w ten klub. Mam nadzieję, że nadal na meczach bedzie 80tys+. Transfery to jedno, automatyzmy, zgranie to drugie. Mamy cudowną młodzież w środku pomocy, mamy fajnych zawodników w obronie (Araujo, Kounde, Balde czy nawet Garcia pomimo jego wczorajszego błędu.) Potrzeba czasu. Przyzwyczajmy się do tego, że nie jesteśmy na ten moment TOP ekipą w Europie.. Przez ogromne błędy z poprzednich lat musimy teraz do tego TOPu gonić i dorosnąć. Ale Barca zawsze będzie Barcą a my będziemy jej kibicować zawsze :)
1
Oczywiście, Pan Valdano ma całkowitą rację - od Realu Madryt zawsze wymaga się zwycięstwa. Co nie oznacza, że Xavi powiedział źle - u nas wymaga się PIĘKNEGO zwycięstwa. Nas nie zadowalają mecze wygrywane po 1-0, 2-1. Nie oszukujmy się. Za każdym razem włączając mecz Barcelony, czy jadą na Camp Nou wymagamy minimum 3,4-0 i pięknej gry z pełną dominacją.
Dlatego te przepychanki nie mają sensu. Obaj Panowie mają rację :)
0
Szybkie pytanko. Wybiera się ktoś na wyjazd do Frankfurtu? :) To będzie mój pierwszy mecz Barcelony na żywo, więc jaram się cholernie.. :D
1
@matiz1514
Również jestem ciekaw, chętnie bym się przejechał :)
1
Może to trochę naiwne z mojej strony, ale uważam, że za szybko go wszyscy skreślacie. Messi na początku też miał duże problemy mięśniowe.. Wiadomo, historia Messiego to co innego, ale jak już porównywać, to może warto patrzeć na to w ten sposób :D Szczerze? Jak dla mnie to może lepiej żeby w tym sezonie już nie wracał. Porządnie się wyleczyć, przepracować PEŁNY okres przygotowawczy u Xaviego i wtedy zacząć nowy sezon w pełni przygotowanym (mam nadzieje, że to będzie porządny okres przygotowawczy i drużyna będzie w końcu gotowa na ciężki i długi sezon). Ten sezon spisuję na straty i modle się o awans do LM. Niech się poprawiają, odzyskają pewność siebie i najlepsze wersje. Czekam na przyszły sezon. Tam chcę widzieć to, co obiecuje Xavi czyli dobrą i skuteczną grę, taką jaka nas zachwycała przez tyle lat.
0
A czemu my już nie bierzemy pod uwagę Trincao jako naszego zawodnika? Uważam ze technicznie jest o wiele lepszy od Trincao, nie jest tak podatny na urazy jak Dembele, większa perspektywa rozwoju. Szczególności w momencie kiedy tacy skrzydłowi jak on sprawdzają się w naszym systemie za Xaviego. On grał sezon w którym jego profil zawodnika nie miał szansy bytu u nas..
0
Patrząc realnie.. Jeśli to byłaby prawda to wcale bym się nie dziwił. Jeśli tylko Araujo ominą kontuzje, które do tej pory zdarzały się dosyć często, zachowa chłodną głowę i będzie nadal się rozwijał - Będzie on jednym z najlepszych stoperów na świecie. Już teraz z aktualną formą puka bardzo wyraźnie do TOPu. Kto by nie chciał takiego zawodnika? Mam nadzieje, że mimo wszystko dogadają się z nim i pójdzie śladami Puyola, bo charakter i umiejetności ten facet ma :D
8
@Herbert W zależności od tego ile i jaki warunek zostanie spełniony to City otrzyma daną część zmiennych :) 10mln jest za wszystko, ale jak np spełni 1 czy 2 warunki to otrzymają daną kwotę przypisaną do tych warunków :)
1
@Lucassito A ja uważam, że nie ma co porównywać zawodu piłkarza do innych zawodów. Czym byłaby piłka nożna bez kibiców? Bez emocji? Bez właśnie takich wartości jak miłość do danej drużyny. Kluby piłkarskie to nie korporacje, to nie Samsung czy Apple. To są często symbole miasta, wizytówki, podczas meczu piłkarskiego swojej ulubionej drużyny zwykły człowiek zapomina o złych rzeczach bo liczy się tylko mecz. To dlatego kochamy piłkę nożną, przez to, że pozwala nam zapomnieć o tych złych momentach. Jeśli całujesz herb klubu, to dla kibica znaczy wiele. Jeśli jesteś tylko najemnikiem - nie powinieneś tego robić z szacunku do ludzi, dla których ten herb symbolizuje dumę czy szczęśliwe chwile w życiu.
Zawód piłkarza nigdy nie będzie zwykłym zawodem.
22
Życie. Pozostaje wierzyć do końca, a jeśli się nie uda, to walczyć w Lidze Europy.
Takie czasy. Liverpool, Milan, Inter czy nawet Real też przechodziły/przechodzą swoje chudsze lata.
Najważniejsze to dalej być za drużyną, bo tak jak zakochałem się w tym klubie 15 lat temu, tak kocham go i teraz i szybko się nie odkocham. Wierzę, że za lat kilka powrócimy na piłkarskie salony z Gavim, Nico czy zdrowymi Araujo i Ansu.
0
100F tygodniowo to 88% płacy minimalnej? :D Płaca minimalna w tym roku wynosi 8.91F/h -> to wychodzi przy 160H pracy 1425,60 brutto. - około 1150-1200 netto -> Czy ok. 100F tygodniowo = 400F miesięcznie to jest 88% z 1200? Chyba słaba matematyka proszę Pana :) No jak widać w przypadku Dembele nie wygląda to tak jak mówisz. Ma bardzo wysoką pensję nieuzależnioną od wyników.
0
@Yoshi94 Dobrze w takim razie specjalnie dla Ciebie troszkę poszperałem -> W Polskiej lidze najniższe zarobki piłkarza w ekstraklasie to około 10-15 tysięcy złotych miesięcznie (Nie uwzględniajmy 2-3 ligi, to jest bardziej hobby niż praca).
Przynajmniej 70% społeczeństwa zarabia mniej i jakoś musi sobie radzić. Tak jak mówię - w krajach innych niż Polska chorobowe nie wynosi 80% zarobków (strach pomyśleć jakby za chorobowe płacili 100zł tygodniowo). W wielu przypadkach podstawa wynosi 3 - 3,5 tysiąca - a reszta jest uzależniona od wyników. Jeśli pracownik jest chory to również nie może wyrobić wyników co równa się z brakiem premii.. Dlaczego piłkarza ma to nie obowiązywać? Nie grasz - masz tą niską podstawę. Grasz - masz szansę na bonusy. Proste.
2
@Yoshi94 No ile zarabiają piłkarze w takiej lidze hiszpańskiej czy angielskiej? Niech zarabiają 20-30 tyś. euro miesięcznie (zarobki zaniżone) -> Nawet przy takich wypłatach są w stanie zainwestować czy odłożyć. Wszystko zależy od człowieka. Uważam, że zawód piłkarza powinien być uzależniony od wyników. W nie jednej firmie produkcyjnej zarobki są zależne od wyników (akord), a ludzie fizycznie pracują ciężej niż piłkarze, zarabiając mniej.
0
@Yoshi94 w innych krajach (np. Anglia) wynagrodzenie chorobowe nie wynosi 80% zarobków tak jak u nas. Jest to zależne od firmy, ale najczęściej wychodzi Ci to jakieś 100F tygodniowo :). Jeśli nie ubezpieczysz się dodatkowo to przy złamaniu nogi może być kiepsko :D.
Dla zawodników w dzisiejszych realiach ten "mały procent" to wcale nie tak mało.
0
@AxelF Kto ma się włączać na obieg, skoro w przypadku naszej prawej strony to boczny obrońca dośrodkowuje, ponieważ nasz fałszywy skrzydłowy jakim był Gavi schodzi do środka? W polu karnym mieliśmy po 3-4 zawodników którzy nie grzeszą warunkami fizycznymi i według mnie o wiele łatwiej byłoby im wykończyć mocne podanie dołem w pole karne niż górą, bo szczerze, kto ma tam walczyć o piłki? Gavi? Jordi Alba czy Fati? Przy podaniu dołem łatwiej też o sprokurowanie karnego, co jak co ale nasi zawodnicy ofensywni mają szybszą nogę od obrońców rywali. Nie róbmy z nich nieudaczników, mimo wszystko mamy bardzo dobrych technicznie zawodników.
0
@Bulos11 Wszystko okej, gra skrzydłami wcale nie jest zła, ale mając odrobinę rozumu można by parę piłek posłać płaskim podaniem.. tego mi brakowało. Gdyby Mingueza czy Gavi parę razy pomyśleli nad takim rozwiązaniem, to moim zdaniem wpadłoby więcej bramek :)
2
Cudowna informacja w piątek rano...
0
@denks1984 Dokładnie, zgadzam się w 100%. . Takie nadeszły dla nas czasy. Umiejętności może im zabraknąć, nie ma problemu, ale zaangażowanie i walka do końca w każdym meczu to 'must have'.