heniusss
Dołączył/a: sierpień 2011
Mieszkaniec planety Ziemia
7 obserwujących
2 obserwowanych
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
3
@Luciano99 Chyba wysoka nadwyżka budżetowa, że takie premie wysokie
3
@Bocheno1 Oczerniasz go?
@gumaz Póki jestem bezpieczny to daje bezpieczne 3
1
@Messibestplayerintheworld W styczniu to my tylko usłyszymy, że mamy kompletną kadre.
0
@Zip U nas mówili z prezesa xD
8
@blakkudium Czyli znamy nasz transfer na obrone xD
1
@blakkudium Ciekawe czy Radzio wygra
0
@BojanKriKicz Rzeczywiście, tylko czemu mi się ubzdurało, że nie żyje? Chyba kogoś pomyliłem
0
Ten Negreira to jest gość, nawet z zaświatów nam pomaga
2
@Popitek12 Myślałem, że u Ciebie to się dzieli proteinowym omletem
0
@kuz A to wszystko za pół miliona rocznie - sędziowie, kluby, liniowi, federacje. A te głąby płacą po 70 milionów za wątpliwych grajków. Pathetic
2
@Kapitan hawk Tytan pracy jak Cristiano ( ͡° ͜ʖ ͡°)
3
@Commando Ale przynajmniej dbają o planete!!! Usuwajmy elektrownie, inwestujmy w panele. xD To pewnie ma bardzo dobry wpływ na środowisko, ale przynajmniej ślad węglowy mniejszy więc chyba dobrze nie? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
6
@Kapitan hawk Zapomniałeś jeszcze o tym, że on przecież grał jako pomocnik (xD).
@RozowaPantera Prośba o co? Fani Cristiano mówią, że 2007/2008 to najlepszy sezon w historii zagrany przez zawodnika. xD Gdzie jest max top3 w jego wykonaniu, a żaden z jego sezonów nie był najlepszym w historii.
I owszem - inna pozycja, ale co to zmienia? Jak mówisz fanom Cristiano o napastnikach to Cristiano jest skrzydłowym, jak mówisz o skrzydłowych to jest pomocnikiem, a jak mówisz o pomocnikach to przecież on gra jako napastnik. Więcej wymówek ma tylko nastolatek w wakacje wracający późno w nocy.
0
@partymaker To jakieś zdziwienie? Ludzie chyba oglądają mecze Argentyny odkąd Messi tam gra. xD Taki urok tej reprezentacji, od lat.
1
@Dankho94isback Cała przyjemność po mojej stronię, lubię się dzielić swoim życiem jak ktoś się zainteresuje. :) Powiem Ci tak, budując swoje bariery w głowie tym bardziej się ograniczasz. Pracy fizycznej i manualnych zadań nie uczysz się naturalnie, tak samo jak naturalnie nie przysawajasz wiedzy związanej z adektwatnością kapitałową, RWA, LCR czy PD, LGD i innymi rzeczami. Ja znam to tylko z teorii, ty pewnie z praktyki. Znam to tylko dlatego, że inwestowanie, rynki i banki mnie trochę interesują ale jestem średnio-zaawansowym laikiem. Wiedzy mi brak, umiem rzucić mądre hasła i brzmię jak ktoś kto się zna - bo wiem więcej niż zwykły Kowalski.
NIe oceniaj siebie tak surowo, masz swoje zalety których nie mają inni. Dwie lewe ręce to mit - każdy ma dwie lewe ręce, bo po prostu nie robił nic fizycznie - albo został zniechęcony. Są osoby z talentem, ale talent się nie pojawia znikąd - trzeba nad nim pracować.
Banki, finansjera, rynki - mój mokry sen ale czuje się za głupi w tym rodzaju analizy, więcej Ci powiem o fizyce molekluarnej i atomowej, a nawet coś kwantowej lizne.
Nie ograniczaj siebie, poza pracą możesz się mocno rozwinąć. Ja straciłem kilka lat życia, jako benzowrak, jako opiowrak, jako alkoholik, a nawet nie mam 30 lat i nie jestem po studiach.
Jeśli bankierka to nie Twój konik traktuj to jak trampoline to swoich zainteresowań, nie każdy ma taką możliwość. :)
1
@Dankho94isback Z zawodu to ja jestem informatykiem. :D Próg wejściowy miałem taki, że mój tata pracował od wielu lat w tym fachu. Moimi zaletami była znajomość budowania sieci komputerowych na budowach, bo zaczynałem swoją karierę od montażu kamer, alarmów, czujników ruchu/dymu i całej gammy smartdomów - a było to lata temu już. Oprócz tego za gnoja w trakcie szkoły zdarzyło się kilkadziesiąt domków letniskowych wybudować od podstaw z wujkiem i kzuynem, żeby sobie dorobić. Reasumując miałem wiedze budowlaną i szeroki zakres praktycznych umiejętności.
Najbliżej jakbyś chciał iść w tym kierunku to cokolwiek związane z szkołami morskimi w kierunku kapitana, ale to co robimy jest dość specyficzne i większość kapitanów po prostu pracuje na transporcie wodnym. U nas w firmie co roku przyjmujemy uczniów (w kierunku kapitana), niektórzy kończą z perfekcyjnymi wynikami i wyróżnieniami krajowymi. Fach łapią mimowolnie współpracując z nami, bo mamy kilka ekip - te od pływania i holowania różnych rzeczy, te które współpracują z nurkami i te które potrafią w budownictwo na wodzie. Ja akurat mam na tyle szeroki wachlarz, że współpracuje razem z tatą i kilkoma polakami na różnych płaszczyznach.
Taki bezgraniczy próg wejścia, który Ci z bomby daje zarobki to nurek-spawacz, ale jest to ciężki kierunek - nie dość że niebezpieczny to strasznie wymagający pod względem fizycznym i psychicznym.
Dobre pieniądze można zarobić nawet jako marynarz pokładowy - z reguły wtedy masz kontrakt 3 tygodnie statek tydzień w domu labo 4/2. Jak masz blisko Szczecin to możesz w tym kierunku się orientować. Polska żegluga śródlądowa jest martwa i to głównie przez kolesiostwo, ale to dłuższy temat, dlatego dobry marynarz czy kapitan nie pracuje w Polsce, niestety.
0
@Dankho94isback I jedno i drugie, mamy bardzo fajną ekipę i bardzo rzadko zdarzają się stresujące dni. Do tego mental szefa jest taki, że lepiej skończyć godzinę szybciej i posprzątać, nie zapieprzać tylko robić powoli żeby nikomu się nic nie stało.
Przede wszystkim jest interesująca, często zdarzają się rzeczy których nigdy nie doświadczyłem i pomimo kilku lat stażu dalej odkrywam nowości i nowe umiejętności których się ucze. Pieniądze w tym przypadku to tylko miły dodatek. :D
1
@Dankho94isback Na pieniądze nie narzekam, mogłoby być lepiej ale w każdym razie z takimi papierami i CV będzie mi łatwo znaleźć dużo lżejszą pracę. Niestety nie przesługuje mi wcześniejsza emerytura. :) Choć planuje papiery nurka spawacza, co oczywiście jest bardzo ciężkie do uzyskania, więc możliwe że uda mi się zasłużyć na wcześniejszą emeryture. Z drugiej strony nie wiem, czy bym skorzystał z tego. Gdy mam za dużo wolnego to odzywają się moje demony przeszłości i wtedy chce wrócić na złą drogę. :D Całkiem możliwe, że będę pracował do końca życia, choć kilka lat temu unikałem pracy jak ognia ( a przynajmniej w tej kwestii żeby odbębnić swoje i zawijać do domu).
Z osób które poznałem i zza granicy i z Polski starają się pracować jeszcze po emeryturze, a niektórzy ( głównie Niemcy) pracowali nawet w trakcie choroby nowotworowej bo to po prostu kochali i chcieli do końca się cieszyć życiem.
1
@Dankho94isback Pracuje na rzece - wbijanie pali pod pływające doki/pontony mieszkalne, czasami współpraca z nurkami przy wyławianiu jakichś metali bądź zatopionych statków z dna, usługi związane z budowaniem pomostów przy posesjach. Wykonujemy wiele usług - dzisiaj np przypłynął holownik, do którego musieliśmy włożyć silnik V12 ważący z 5-6 ton. To znaczy - na nasz plac przyjechał tir, z którego jednym dźwigiem na szute (taka pływająca przyczepka dla statków) zapakowaliśmy silnik, tą szute wyprowadziliśmy do naszej pływającej bagi (pływająca "przyczepka" z dźwiegiem i warsztatem oraz mieszkaniem pod pokładem) z kolejnym dźwigiem, który podawał właśnie silnik na holownik ( nie mógł wpłynąć pod nasz lądowy dźwig, bo ma za duże zanurzenie). Czasami zdarzają się akcje typu tonący statek (czyli ratownictwo morskie - wyciąganie go spod wody, czy właśnie współpraca z nurkami) , czy szuta pod wodą ( swoją drogą moja pierwsza akcja w pracy, utonęła szuta z 200 tonami soli kamiennej). Oprócz tego mamy też swoich spawaczy, którzy wykonują różne metalowe potrzebne elementy - chociażby takie zamknięcia do pali, które się spawa do pontonów żeby stały w miejscu. Bardzo szeroki zakres prac przez co mam papiery na wiele maszyn - wibromłot, dźwigi, sportsbooty, koparkoładowarki, sztaplarki, czy przeszkolenie "rigging course" czyli jak zawieszać różne rzeczy na dźwigu żeby było bezpiecznie, a no i mam jeszcze marynarza pokładowego.
Czasami zdarzają też się wypływy na morze północne, ale to rzadko.
1
@Gary Szlifuj formę kolego, mam nadzieję że pójdzie Ci lepiej niż się spodziewasz. :D
1
@Kapitan hawk Czasami warto odpocząć. :D Mam nadzieję, że dobrze zrobiło
1
@Kapitan hawk Za niewinność?
2
@ViscaelBarca2007 Czuje się zdrowszy, że nie rozumiem
1
@Gary No to ja podobnie miałem dni urlopowe wykorzystane gdyby nie to, że teraz urlop wziąłem. :D Czyli spokojny okres świąteczno-noworoczny Ci się szykuje
2
@Kessie Stare niemieckie sposoby
1
@FioletoweOczy 1k erło, ale moja praca też do najbezpieczniejszych nie należy. :P 900 zł myślę, że to też dobre pieniądze - fajny prezent można sobie już za to zrobić albo komuś. :D
1
@DanielPlainview Lecze się, chodziłem na terpię, na odwyk. Jest całkiem nieźle. Myślę, że na podobnym poziomie samoakceptacji i zadowolenia byłem ostatnio jakoś w wieku 16 lat, czyli 12 lat temu. :) Oczywiście zdarzają się chwilę słabości, ale staram się je przepracować, a nie wygłuszać w inny sposób.
0
@DanielPlainview 2x próba samobójcza, ale zawsze mówię ze 3cia to też "próba" bo brałem benzodiazepiny i opioidy a do tego piłem i robiłem to przez bardzo długi czas i doszło do depresji oddechowej więc skończyło się wizytą w szpitalu, płukaniem żołądka itd. Gdyby nie to, że mnie przyjaciółka znalazła, bladego i praktycznie bez wyczuwalnego pulsu, to byłoby po mnie ale jej szybka reakcja pozwoliła mnie odratować.
Sam się wykańczałem krótko mówiąc
2
@DanielPlainview Całe trzy razy
2
@Pawel13sz @Kessie i @Luciano99 w dzieciństwie