- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1327 Culés
Gorące dyskusje
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1327 Culés
15
No i pięknie, można zaczynać urlop. Wigilia pracownicza odhaczona, dobra premia wpadła a do tego zajebisty termos Stanleya. Popołudniowe 5 km z psem odhaczone, więc teraz można się rozkoszować wolnym ( czyli pora na CSa XD). Miłego piątku i weekendu Ramblowicze
1
@heniusss Ja skąpię urlopu, więc będę pracował w poniedziałek i wtorek a potem 29-31 grudnia, 2 stycznia i 5 stycznia też. Ale jest szansa, że nie będzie się jakoś dużo działo.
2
@Gary Ja też skąpiłem, ostatni raz byłem w lipcu i miałem do wykorzystania jeszcze 11 dni. Koniec końców mam wolne do 6 stycznia, a jeszcze mi zostało parę dni urlopowych na następny rok. xD
Jak za dużo wolnego mam to mi głupie pomysły przychodzą do głowy, więc wole czymś się zajmować. W każdym razie, obyś miał lekkie dni kolego i żebyś się nie napracował. :D
1
@heniusss co to znaczy dobra premia? :P u mnie 900 zl na lape. Sam nie wiem co o tym myslec. xD
1
@FioletoweOczy 1k erło, ale moja praca też do najbezpieczniejszych nie należy. :P 900 zł myślę, że to też dobre pieniądze - fajny prezent można sobie już za to zrobić albo komuś. :D
1
@heniusss A to ja byłem teraz, we wtorek wróciłem. I dalej mam 10 dni urlopu, który przejdzie na 2026 r.
A pracy dużo nie będzie, bo Niemcy mają wolne, USA też, więc to spotkań i projektów brak, tylko wsparcie zespołu tu.
1
@Gary No to ja podobnie miałem dni urlopowe wykorzystane gdyby nie to, że teraz urlop wziąłem. :D Czyli spokojny okres świąteczno-noworoczny Ci się szykuje
1
@heniusss Tak, będzie czas porobić różne takie pierdoły, na które nigdy nie ma czasu. No i zachowam urlop na marzec na wyjazd do Barcelony i maraton.
1
@Gary Szlifuj formę kolego, mam nadzieję że pójdzie Ci lepiej niż się spodziewasz. :D
0
@heniusss co robisz w robocie?
1
@heniusss Dzięki! Teraz miałem 13 dni przerwy (urlop + przeziębienie), ale od wczoraj znowu trenuję, będzie dobrze!
1
@Dankho94isback Pracuje na rzece - wbijanie pali pod pływające doki/pontony mieszkalne, czasami współpraca z nurkami przy wyławianiu jakichś metali bądź zatopionych statków z dna, usługi związane z budowaniem pomostów przy posesjach. Wykonujemy wiele usług - dzisiaj np przypłynął holownik, do którego musieliśmy włożyć silnik V12 ważący z 5-6 ton. To znaczy - na nasz plac przyjechał tir, z którego jednym dźwigiem na szute (taka pływająca przyczepka dla statków) zapakowaliśmy silnik, tą szute wyprowadziliśmy do naszej pływającej bagi (pływająca "przyczepka" z dźwiegiem i warsztatem oraz mieszkaniem pod pokładem) z kolejnym dźwigiem, który podawał właśnie silnik na holownik ( nie mógł wpłynąć pod nasz lądowy dźwig, bo ma za duże zanurzenie). Czasami zdarzają się akcje typu tonący statek (czyli ratownictwo morskie - wyciąganie go spod wody, czy właśnie współpraca z nurkami) , czy szuta pod wodą ( swoją drogą moja pierwsza akcja w pracy, utonęła szuta z 200 tonami soli kamiennej). Oprócz tego mamy też swoich spawaczy, którzy wykonują różne metalowe potrzebne elementy - chociażby takie zamknięcia do pali, które się spawa do pontonów żeby stały w miejscu. Bardzo szeroki zakres prac przez co mam papiery na wiele maszyn - wibromłot, dźwigi, sportsbooty, koparkoładowarki, sztaplarki, czy przeszkolenie "rigging course" czyli jak zawieszać różne rzeczy na dźwigu żeby było bezpiecznie, a no i mam jeszcze marynarza pokładowego.
Czasami zdarzają też się wypływy na morze północne, ale to rzadko.
1
@heniusss wow, jestem pod wrażeniem. Musisz zatem (i zasłużenie) zarabiać kupę forsy.
W Twoim zawodzie jako że jest to praca niebezpieczna i ciężka przysługuje Tobie wcześniejsza emerytura?
1
@Dankho94isback Na pieniądze nie narzekam, mogłoby być lepiej ale w każdym razie z takimi papierami i CV będzie mi łatwo znaleźć dużo lżejszą pracę. Niestety nie przesługuje mi wcześniejsza emerytura. :) Choć planuje papiery nurka spawacza, co oczywiście jest bardzo ciężkie do uzyskania, więc możliwe że uda mi się zasłużyć na wcześniejszą emeryture. Z drugiej strony nie wiem, czy bym skorzystał z tego. Gdy mam za dużo wolnego to odzywają się moje demony przeszłości i wtedy chce wrócić na złą drogę. :D Całkiem możliwe, że będę pracował do końca życia, choć kilka lat temu unikałem pracy jak ognia ( a przynajmniej w tej kwestii żeby odbębnić swoje i zawijać do domu).
Z osób które poznałem i zza granicy i z Polski starają się pracować jeszcze po emeryturze, a niektórzy ( głównie Niemcy) pracowali nawet w trakcie choroby nowotworowej bo to po prostu kochali i chcieli do końca się cieszyć życiem.
0
@heniusss a Ty lubisz swoją pracę, jara Ciebie, czy po prostu pozwala Tobie nie myśleć o problemach + daje Ci możliwość zarobienia dobrych pieniędzy?
0
@Dankho94isback I jedno i drugie, mamy bardzo fajną ekipę i bardzo rzadko zdarzają się stresujące dni. Do tego mental szefa jest taki, że lepiej skończyć godzinę szybciej i posprzątać, nie zapieprzać tylko robić powoli żeby nikomu się nic nie stało.
Przede wszystkim jest interesująca, często zdarzają się rzeczy których nigdy nie doświadczyłem i pomimo kilku lat stażu dalej odkrywam nowości i nowe umiejętności których się ucze. Pieniądze w tym przypadku to tylko miły dodatek. :D
1
@heniusss w takim razie zazdroszczę :)
A zawód w tym przypadku musiałeś się wyuczyć w szkole / na studiach czy wystarczyły kursy?
1
@Dankho94isback Z zawodu to ja jestem informatykiem. :D Próg wejściowy miałem taki, że mój tata pracował od wielu lat w tym fachu. Moimi zaletami była znajomość budowania sieci komputerowych na budowach, bo zaczynałem swoją karierę od montażu kamer, alarmów, czujników ruchu/dymu i całej gammy smartdomów - a było to lata temu już. Oprócz tego za gnoja w trakcie szkoły zdarzyło się kilkadziesiąt domków letniskowych wybudować od podstaw z wujkiem i kzuynem, żeby sobie dorobić. Reasumując miałem wiedze budowlaną i szeroki zakres praktycznych umiejętności.
Najbliżej jakbyś chciał iść w tym kierunku to cokolwiek związane z szkołami morskimi w kierunku kapitana, ale to co robimy jest dość specyficzne i większość kapitanów po prostu pracuje na transporcie wodnym. U nas w firmie co roku przyjmujemy uczniów (w kierunku kapitana), niektórzy kończą z perfekcyjnymi wynikami i wyróżnieniami krajowymi. Fach łapią mimowolnie współpracując z nami, bo mamy kilka ekip - te od pływania i holowania różnych rzeczy, te które współpracują z nurkami i te które potrafią w budownictwo na wodzie. Ja akurat mam na tyle szeroki wachlarz, że współpracuje razem z tatą i kilkoma polakami na różnych płaszczyznach.
Taki bezgraniczy próg wejścia, który Ci z bomby daje zarobki to nurek-spawacz, ale jest to ciężki kierunek - nie dość że niebezpieczny to strasznie wymagający pod względem fizycznym i psychicznym.
Dobre pieniądze można zarobić nawet jako marynarz pokładowy - z reguły wtedy masz kontrakt 3 tygodnie statek tydzień w domu labo 4/2. Jak masz blisko Szczecin to możesz w tym kierunku się orientować. Polska żegluga śródlądowa jest martwa i to głównie przez kolesiostwo, ale to dłuższy temat, dlatego dobry marynarz czy kapitan nie pracuje w Polsce, niestety.
1
@heniusss dzięki za tak rozbudowaną odpowiedź :)
Wszystko co piszesz brzmi bardzo interesująco, niestety mam dwie lewe ręce - odziedziczone po tacie.
Pracuję w korpo, banku, ale fanem tej pracy nie jestem i mam nadzieję że uda mi się zbudować poduszkę finansową na tyle dużą by przejść na dużo wcześniejszą emeryturę.
1
@Dankho94isback Cała przyjemność po mojej stronię, lubię się dzielić swoim życiem jak ktoś się zainteresuje. :) Powiem Ci tak, budując swoje bariery w głowie tym bardziej się ograniczasz. Pracy fizycznej i manualnych zadań nie uczysz się naturalnie, tak samo jak naturalnie nie przysawajasz wiedzy związanej z adektwatnością kapitałową, RWA, LCR czy PD, LGD i innymi rzeczami. Ja znam to tylko z teorii, ty pewnie z praktyki. Znam to tylko dlatego, że inwestowanie, rynki i banki mnie trochę interesują ale jestem średnio-zaawansowym laikiem. Wiedzy mi brak, umiem rzucić mądre hasła i brzmię jak ktoś kto się zna - bo wiem więcej niż zwykły Kowalski.
NIe oceniaj siebie tak surowo, masz swoje zalety których nie mają inni. Dwie lewe ręce to mit - każdy ma dwie lewe ręce, bo po prostu nie robił nic fizycznie - albo został zniechęcony. Są osoby z talentem, ale talent się nie pojawia znikąd - trzeba nad nim pracować.
Banki, finansjera, rynki - mój mokry sen ale czuje się za głupi w tym rodzaju analizy, więcej Ci powiem o fizyce molekluarnej i atomowej, a nawet coś kwantowej lizne.
Nie ograniczaj siebie, poza pracą możesz się mocno rozwinąć. Ja straciłem kilka lat życia, jako benzowrak, jako opiowrak, jako alkoholik, a nawet nie mam 30 lat i nie jestem po studiach.
Jeśli bankierka to nie Twój konik traktuj to jak trampoline to swoich zainteresowań, nie każdy ma taką możliwość. :)
0
@heniusss szczerze mówiąc po pracy ani mi się nie chce rozwijać ani nie mam na to czasu. Ciężko iść na jakiś kurs czy studia pracując od rana do wieczora, na pewno nie mam już tyle energii co 10 lat temu (mam 31).
Poza tym, ewentualne przebranżowienie wiązałoby się z mocnym spadkiem zarobków co nie sprzyjałoby mojej chęci przejścia na wcześniejszą emeryturę.
I wiesz, jakoś praca w banku mnie nie męczy strasznie, ale też jednocześnie nie jara mnie, nie daje mi przyjemności.
Z alko nigdy nie miałem problemów, narkotyków próbowałem kilkanaście - kilkadziesiąt razy za małolata i żałuję, odcisnęły one piętno na mnie zarówno fizycznie jak i psychicznie.
Za to choroby alkoholowej Tobie współczuję bo wiem po otoczeniu że bardzo ciężko trwać w niepiciu przez lata. Życzę powodzenia by się Tobie udało :)