2

@mekston Razem z PiSem, przecież pozakładali koalicje dosłownie z PiSem, który startował jako "bezpartyjny".

1

@barcelonaLM A co ma frekwencja? Samorządy to nie jest stawka jak wybory parlamentarne, a że ta kampania w ogóle była cicha i w cieniu skandali jakie dzieją się w parlamencie, po prostu przeszły bez echa i wielu nie poszło, bo po prostu nie poszło.
Natomiast według sondaży, PiS do sejmików dostał mniej głosów niż w październiku a oni są zawsze przeszacowani, więc pewnie jeszcze spadnie i może nawet KO wyjść na prowadzenie.

6

@Sulimo Wipler, pisowski słoik z Łodzi bez odrobiny charakteru, szaleniec Korwin, jakaś baba i siwy nie wiadomo skąd.
Z kim miał Trzaskowski przegrać?
Z resztą najwięcej do powiedzienia o Trzaskowskim mają ludzie, którzy nie mieszkają w Warszawie i wiedza tylko tyle co w internecie napiszą. Może większości Warszawiaków po prostu się podoba ta władza?

2

@Bernard777 To coś z twoim sprzętem jest a nie z Windowsem. Aktualizacje nie wychodzą częściej niż raz na tydzień, bodajże we wtorek.

2

@Ojciec5tkidzieci Być może byłby inny odbiór.
W obecnej kolejności też z deczka inaczej by było, gdyby Braun uzasadniał to zbrodniami na Palestynie, ale tego nie zrobił a jego wytłumaczeniem był jakiś obłęd o satanizmie, słowem o mordowaniu palestyńczyków nie powiedział.
No i co kluczowe: to był atak na symbol religijny i przerwanie obrządku. Co ma obrządek ze zbrodniami Izraela? Nic, przecież oni tego nie robią w imię Jahwe, tylko polityki.

2

@FcPortoFan1999 Sądzę, że zegarek Nowaka był istotniejszy.
A poważnie mówiąc, w standardach jakie wprowadził PiS takie afery jak ta Rywina by nawet w mediach się nie pojawiła bo byłaby nieciekawa.

17

Afera wizowa wydawała się mało istotną, a rośnie na największą aferę III RP.
Z najnowszych wieści: Istnieje taki program jak Poland Business Harbour.
Program miał pozwolić w łatwy sposób ściągać specjalistów do Polski.
Pierwotnie był kierowany do Białorusinów ale w jakiś nieznany sposób rozszerzono go na rosję.
No i tu się zaczęła zabawa, w ramach programu ruscy dostawali wizy dosłownie na gębę.
Polegało to na tym, że partnerzy programu czyli ruskie firmy miały deklarować, że dany człowiek kwalifikuje się do programu. Tylko nikt tego nie sprawdzał, więc była to wiara na gębę ruskiej firmy.
Druga sprawa, nikt nie sprawdzał gdzie rusek po przyjeździe pracuje i czy w ogóle pracuje. Mogli pracować wszędzie, nawet przy infrastrukturze krytycznej, nie byli monitorowani.
I co najciekawsze, służby alarmowały, że to może być kanał przerzutu agentury, ale NIKT nic z tym nie zrobił.
Dosłownie w trakcie wojny na Ukrainie, gdzie są napięte realcje między państwami, trwa wojna hybrydowa a Polska jest głównym kanałem przerzutu sprzętu, rząd PiSu rozdawał ruskim polskie wizy tylko na podstawie oświadczenia ruskiej firmy...
Przecież to powinno się kwalifikować pod zdradę stanu i sabotaż.
Jeżeli ktoś się jeszcze dziwi, że lepiej zagłosować nawet na Tuska niż dopuścić do kolejnej kadencji Kaczyńskiego, to nie ma dla niego nadziei.

7

@Rl9k1nG Oczywiście, że tak. Robienie większości rzeczy na telefonie to niepotrzebnie spowolniona i utrudniona czynność, a zrobienie czegoś poważniejszego niż puszczenie przelewu to już mordęga.

0

@Monegros Nie zgodzę się, że nie mają zdolności koalicyjnych.
Przecież właśnie startują w wyborach samorządowych w koalicji z PiSem ;)
I na całe szczęście dostali 7%, bo gdyby dostali więcej, to PIS miałby 3 kadencje.

0

@Bilon87 U mnie do wyboru był: PiS, Bezpartyjni samorządowcy z PiSu, Konfedepis, KO, TD i Lewica.
No rzeczywiście ogromny wybór, żeby nie wybrać PiSu.

2

@Bilon87 Bla bla bla, jeszcze było powiedzieć, że na Konfę należało głosować.
Wszyscy debile, ty mądry. Jakby w wyborach w ogóle startował ktoś, na kogo warto byłoby oddać głos.
Dla mnie nie było, a skoro nie było to wolę kogoś, kto PiSem nie jest.

1

@Safrani Ale co do Hondy? Jakie modele elektryczne ma Honda? e:Ny1 które kosztuje 200 tysięcy? To tyle co Model 3.
To jest ta różnica w cenie?
Mówie ci przecież, że najtańsze auto elektryczne na rynku, to koszt ponad 100 tysięcy złotych za Dacie czy małe pierdółki typu Smart, żadne z tych aut nawet nie zbliża się do 400 km zasięgu. Auta, które mogą więcej to już koszt 200-500 tysięcy, co już jest całkowicie poza rozsądną ceną.

0

@Safrani Ale czemu miałbym porównywać auto tej samej klasy? Co to miałoby wnieść? Najtańsze auta klasy B kosztują ponad 110 tysięcy złotych, więc dalej 30 tysięcy więcej, ale nie ma w ogóle żadnego zastosowania poza miastem jak mówimy o zasięgu 180 kilometrów.
W ogóle nie da się porównać klasy auta spalinowego i elektrycznego, bo elektryki są całkowicie uzależnione od wymiarów, więc elektryk z tego samego segmentu nie będzie nawet celował w zastosowanie auta spalinowego.

2

@Borneo tylko są granice fizyczne a 10 lat to nie tak dużo. Pierwsza bateria powstała ponad 220 lat temu, czy w ciągu najbliższych 10 lat opracują lekką, małą, wydajną, tanią i bezpieczną baterie, żeby auta elektryczne były dostępne dla każdego?
I sprawa druga a zdecydowanie gorsza, i tu już 10 lat to tyle co nic: większość o ile nie wszystkie kraje nie są przygotowane na taki wzrost zapotrzebowania na prąd jaki nastąpi po wymianie aut spalinowych na ekektryki. A budowa elektrowni i wymiana infrastruktury to są dziesiątki lat.
Do tego jeszcze będzie trzeba więcej stacji ładowania. 1 dystrybutor paliwa obsłuży średnio 6 aut na godzinę, jedna stacja ładowania może ze 3 auta albo jedno ładujące się do pełna

7

Lubię czytać wątki w których elektrykoluby próbują udowadniać, że ich auto świetnie się sprawdza.
Właśnie przeczytałem wątek, gdzie na siłę udowadniali, że bez problemu z Warszawy do Berlina na jedno ładowanie się dojedzie.
Do Berlina na jedno się dojedzie, ale już z Berlina trzeba dwa razy ładować, bo średni zasięg takiej Tesli Long Range przy prędkości 110 km/h to 300 km.
A właśnie, prędkości. Bo i owszem, odpowiednią jazdą można wydłużyć zasięg do racjonalnych stanów, tylko racjonalnych w porównaniu do czego?
Czy 6-7 godzin jazdy do Berlina to racjonalna prędkość? Nie, bo pociągiem jest taniej i szybciej.
Ja swoją Skodą Fabią przy jeździe z prędkością 110 km/h dojechałbym szybciej do Berlina (bo bez tankowania) a potem mógłbym jeszcze wrócić do Poznania, na jednym baku.
Można powiedzieć, że drożej mi to wychodzi, ale czy na pewno? Licząc kalkulatorem, cena za 100 km wychodzi mi koło 18 zł drożej niż elektrykiem. Czyli płacę 180 zł więcej za każde przejechane 1000 kilometrów.
No, tylko nową Fabię z salonu dostanę za 80 tysięcy, najniższy wariant Tesli Model 3 to 200 tysięcy, a to oznacza, że musiałbym przejechać ponad 600 tysięcy kilometrów, aby mi się Tesla zwróciła.
Oczywiście, są jeszcze koszty eksploatacji, które w przypadku elektryków są mniejsze, ale to dalej nie wyrówna się ekonomicznie.
A przecież jadąc elektrykiem trzeba mieć cały czas w głowie, że nawet niewielka stłuczka, która dla spalinówki wymagać będzie klepania, dla elektryka może oznaczać kasację.

Jak dla mnie elektryki sensu nie mają, poza małymi modelami miejskimi, bo tam się sprawdzą.
Ale przeciętne auto elektryczne na trasę ma za mały zasięg a do miasta jest za duże i za drogie.
Nie wiem jak będzie wyglądał dalszy rozwój tej technologii, czy powstaną baterie i technologie ładowania, które ucywilizują tą koncepcje czy jesteśmy w ślepej alejce i nie wymyślimy w najbliższym stuleciu niczego, co byłoby efektywne ale i niedrogie.

4

To nie był spalony ponieważ obrońca Atheticu nie zagrał celowo ;)

0

@tomek8756 Mam równo od roku

0

@joloskyy to powiedz jakie są kryteria kobtrolowania piłki

0

@Szklaner Skazaniec nie nosił krzyża tylko jego element, to dalej jest 45kg ale nie 100, więc możliwe do przeniesienia.
Według przekazów, Jezus był wcześniej katowany biczem, bo taką karę mu Piłat wymierzył, ale przez szantaż potem zmienił karę na ukrzyżowanie.

1

@Arden To chyba bez znaczenia. Ruscy zawsze mają pobór na wiosnę i jesień.

0

@stone80 Nie, nie przeczę sobie bo było dokładnie jak napisałem.
Obrońca dopadł do piłki, przyjął ją a potem próbował wybić kiksując prosto pod nogi Raphinhi, a to oznacza rozmyślne zagranie czyli kasacje spalonego.
1. Piłka przemierzyła duży dystans (koło 30 metrów)
2. Nie poruszała się szybko, bo obrońca zdążył do niej dobiec
3. Tor lotu piłki był całkowicie spodziewany
4. Zawodnik miał czas skoordynować ruch ciała (nie był w podskoku, nie działał instynktownie)
5. Piłka poruszała się po ziemi
Po co wymieniam te punkty? Bo to są kryteria oceny kontroli piłki według przepisów, wszystkie zostały spełnione, to jak można mówić, że nie panował nad piłką?

0

@joloskyy jak można 30 razy przeczytać przepisy i ich nie rozumieć?

0

@joloskyy przeczytał byś przepisy które wstawiłem, to byś może rozumiał czym jest kontrola nad piłką

1


Kim w ogóle jest ten Łukasz Rogowski? Zawód sędzia, ale jaki poziom on sędziuje, żeby być autorytetem w ocenie? Nigdzie nie znalazłem informacji, by choćby ekstraklasę sędziował.
Jego wpis jest wprost, dosłownie sprzeczny z przepisami gry w piłkę nożną.
Mówi o tym, że sędzia musi bronić błędów obrońcy bo tak wytyczne nakazują, gdy tymczasem w przepisach prosto od IFAB mamy bezsprzeczny i klarowny zapis, twierdzący dokładnie coś innego.
https://www.theifab.com/laws/latest/offside/#offside-offence
Cytuje: "If the pass, attempt to gain possession or clearance by the player in control of the ball is inaccurate or unsuccessful, this does not negate the fact that the player ‘deliberately played’ the ball."
Co oznacza, że jakakolwiek próba kontroli nad piłką, nawet nieudana, to już jest rozmyślne działanie, nawet jak się gościowi piłka od sęka odbije.

1

@Azi Ale tu nie ma interpretacji tylko przepisy, więc nie masz się z czym zgadzać, tylko przyjąć jako pewność.
W przepisach nawet wyszczególnili:
"If the pass, attempt to gain possession or clearance by the player in control of the ball is inaccurate or unsuccessful, this does not negate the fact that the player ‘deliberately played’ the ball."
Czyli jasno masz wskazane, że nieudana próba zagrania piłki dalej jest grą rozmyślną i po prostu czyści spalonego.
Jedyną opcją, że spalony jest utrzymany to moment, gdy obrońca nie ma władzy nad piłką i nie próbuje jej zagrać.
Czyli masz klasyczny przykład, ktoś próbuje strzelić, obrońca blokuje strzał, piłka się odbija i trafia do spalonego zawodnika - to jest spalony.
W przypadku jak dzisiaj, obrońca walczył o piłkę, kilka razy ją dotknął a potem mu uciekła - to jest czysta akcja, nie ma spalonego.
Tu nie ma żadnego pola do interpretacji.

2

@Azi Ale nie może próbować interwencji. Jeżeli próbował ją wybić ale zrobił to źle - to dalej jest celowe zagranie. Jedyne usprawiedliwienie jest, gdy np. pada strzał a piłka odbija się od obrońcy i trafia do gościa na spalonym, wtedy jest spalony.
W przypadku jakiejkolwiek próby rozmyślnej, spalony jest skasowany.
Tu nawet strzału nie było, żeby obrońca miał co blokować, nie było parady.

3

@Azi Nie. To że piłka zalicza kontakt jest kluczowe. Spalony by się nie skasował jedynie w przypadku, w którym obrońca próbowałby zablokować piłkę, a ta odbijając się trafiłaby do Raphinhi. Ale on nie próbował jej zablokować tylko przejąć, a nawet ją przejął a potem zgubił, więc spalony jest skasowany.

2

Oczywiście, że nie było spalonego.
Spalony by był, gdyby obrońca wykonywał paradę obronną i nieumyslnie piłka trafiła do Raphinhi.
Ale tak nie było, obrońca przyjmował piłkę pod pressingiem, dotknął ją a potem zgubił.
Nawet gdyby próbował ją wybić ale zrobił kiks i trafił do Raphinhi, to nie byłoby spalonego bo celowo próbował wybić, tutaj piłkę przyjął i zgubił.

1

Muszę powiedzieć, że Roberto od powrotu do składu prezentuje się zaskakująco dobrze.

4

Mam podejrzenie, że teraz jednak mecz nie będzie już fajny. Musimy strzelić szybko bramkę, bo oni się zamurują i nawet nie będą chcieli atakować.

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?