- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1611 Culés
Gorące dyskusje
martusiaaaa
2
a ja mam może takie głupie, dziwne i dziecinne pytanie ale zapytam kiedy macie urodziny ? to se... » Czytaj dalej
43 odpowiedzi
FcPortoFan1999
5
Czy będę nosił głośnik na procesji...świetne pytanie ale Ja nigdy nie nosiłem głośnika.
23 odpowiedzi
BorzyKrzys
32
Kiedy oni zrozumieją, że ośmieszają na razie siebie, a nie Skolima. "Żyłem w ciągłym lęku,... » Czytaj dalej
19 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1611 Culés
7
Lubię czytać wątki w których elektrykoluby próbują udowadniać, że ich auto świetnie się sprawdza.
Właśnie przeczytałem wątek, gdzie na siłę udowadniali, że bez problemu z Warszawy do Berlina na jedno ładowanie się dojedzie.
Do Berlina na jedno się dojedzie, ale już z Berlina trzeba dwa razy ładować, bo średni zasięg takiej Tesli Long Range przy prędkości 110 km/h to 300 km.
A właśnie, prędkości. Bo i owszem, odpowiednią jazdą można wydłużyć zasięg do racjonalnych stanów, tylko racjonalnych w porównaniu do czego?
Czy 6-7 godzin jazdy do Berlina to racjonalna prędkość? Nie, bo pociągiem jest taniej i szybciej.
Ja swoją Skodą Fabią przy jeździe z prędkością 110 km/h dojechałbym szybciej do Berlina (bo bez tankowania) a potem mógłbym jeszcze wrócić do Poznania, na jednym baku.
Można powiedzieć, że drożej mi to wychodzi, ale czy na pewno? Licząc kalkulatorem, cena za 100 km wychodzi mi koło 18 zł drożej niż elektrykiem. Czyli płacę 180 zł więcej za każde przejechane 1000 kilometrów.
No, tylko nową Fabię z salonu dostanę za 80 tysięcy, najniższy wariant Tesli Model 3 to 200 tysięcy, a to oznacza, że musiałbym przejechać ponad 600 tysięcy kilometrów, aby mi się Tesla zwróciła.
Oczywiście, są jeszcze koszty eksploatacji, które w przypadku elektryków są mniejsze, ale to dalej nie wyrówna się ekonomicznie.
A przecież jadąc elektrykiem trzeba mieć cały czas w głowie, że nawet niewielka stłuczka, która dla spalinówki wymagać będzie klepania, dla elektryka może oznaczać kasację.
Jak dla mnie elektryki sensu nie mają, poza małymi modelami miejskimi, bo tam się sprawdzą.
Ale przeciętne auto elektryczne na trasę ma za mały zasięg a do miasta jest za duże i za drogie.
Nie wiem jak będzie wyglądał dalszy rozwój tej technologii, czy powstaną baterie i technologie ładowania, które ucywilizują tą koncepcje czy jesteśmy w ślepej alejce i nie wymyślimy w najbliższym stuleciu niczego, co byłoby efektywne ale i niedrogie.
0
@Tasde na razie.m jest jak mówisz i elektryk na miasto się sprawdza ale do 2035r jest sporo czasu.Zobaczymy jak będzie wyglądała oferta samochodoŵ.12 lat to sporo w technologii a trochę noeych narzedzi jest jak sztuczna inteligencha będzue szybszy internet z innym oprogramowaniem.Komputery kwantowe itp....i ogromne pieniadz na rozwój idzie.Mocno bym się wsyrzymal yu z czym kolwiek.Tel z 2010 r to inna bajka niż tel z 2023r...
2
@Tasde pozostaje jeszcze jeden element - ogolna trwalosc/zywotnosc pojazdu. W przypadku samochodu spalinowego pojazd taki jest w stanie jezdzic 20 lat co pozwala na calkiem spory rynek wtorny, w przypadku elektrykow najdrozszy element, czyli bateria, ogranicza zywornosc pojazdu do max dekady a Niemcy sa najlepszym dowodem na to, ze rynku wtornego w przypadku elektrykow praktycznie nie ma. Do tego wszytkiego dochodzi tez to co zostalo juz wspomniane - najmniejsza stluczka dla elektryka moze oznaczac kasacje.
2
@Borneo tylko są granice fizyczne a 10 lat to nie tak dużo. Pierwsza bateria powstała ponad 220 lat temu, czy w ciągu najbliższych 10 lat opracują lekką, małą, wydajną, tanią i bezpieczną baterie, żeby auta elektryczne były dostępne dla każdego?
I sprawa druga a zdecydowanie gorsza, i tu już 10 lat to tyle co nic: większość o ile nie wszystkie kraje nie są przygotowane na taki wzrost zapotrzebowania na prąd jaki nastąpi po wymianie aut spalinowych na ekektryki. A budowa elektrowni i wymiana infrastruktury to są dziesiątki lat.
Do tego jeszcze będzie trzeba więcej stacji ładowania. 1 dystrybutor paliwa obsłuży średnio 6 aut na godzinę, jedna stacja ładowania może ze 3 auta albo jedno ładujące się do pełna
3
@Borneo jak już porównujesz, to porównuj samochodu tej samej klasy, a nie Fabie do Tesli.
Ja się zgadzam, że elektryk to póki co nie jest auto na wycieczki. U nas się sprawdza jako drugi samochód, którym jeździ głównie żona do pracy, na zakupy i z dzieciakami do szkoły. Przy fotowoltaice i magazynach energii jazda nim jest bardzo tania.
Jako jeden główny samochód dla rodziny lub singla bym nie kupił.
Ten wpis miał być do @Tasde
0
@Tasde tylko nikt nie będzie musiał pozbyć się odrazu w 2035 swoje auta mozesz to zrobić jeszcze później.Piza tym pracuję się nad innymi tyoami bateri jak baterie hak baterię sodowe- jonowe tak aby nie brakowało trudno dostępnych puerwuastków.Nad bardzo różnymi technologiami się pracuję.Na mój gust za te 11 lat będziemy w innym miehscu i juz teraz niedobory energi czerouemy z sieci powiązań eurooejskivh a masę projektow powstaje w afryce płn jak wodór itp.zdka mnie kwestię energi rizwiąze fuzja i polska na swoje udzialy w tych projektach we Francuskim np.czy brytyjskim, które mają już pewne sukcesy.Niedawno osiągnieto temp 7 krotnie większą niż w słoncu choc w krótkim czasie .Czy wlożono mniej energii niż wyciągnięto.Coraz więcej krajów nad tym oracuje.Taki orojektów zaoewne bęxzue wuecej.
https://www.chip.pl/2024/04/magazyn-energii-w-chrzanowie
0
@Safrani Ale czemu miałbym porównywać auto tej samej klasy? Co to miałoby wnieść? Najtańsze auta klasy B kosztują ponad 110 tysięcy złotych, więc dalej 30 tysięcy więcej, ale nie ma w ogóle żadnego zastosowania poza miastem jak mówimy o zasięgu 180 kilometrów.
W ogóle nie da się porównać klasy auta spalinowego i elektrycznego, bo elektryki są całkowicie uzależnione od wymiarów, więc elektryk z tego samego segmentu nie będzie nawet celował w zastosowanie auta spalinowego.
0
@Tasde chyba gość po prostu chciał się pochwalić że sporo zarabia ... XD
0
@Tasde Myśle że pierwotnie, kilkadziesiąt lat temu elektryki miały być sposobem na redukcje smogu i zanieczyszczeń w mieście.
Niestety firmy samochodowe zrobiły z tego sposób na zmuszenie ludzi do wydawania pieniędzy na coś co sprzedaje się jako symbol statusu.
Wszystko na opak.
0
@Tasde masz porównać tej samej klasy, bo wtedy różnice w cenach są zupełnie inne. Ty porównałeś G-auto do Tesli. Porównaj sobie Hondy na przykład. Wtedy odkryjesz, że te różnice tak duże nie są.
@Wojcio ja nic o swoich zarobkach nie pisałem i pisać nie zamierzam.
0
@Tasde zacznijmy od tego że baterie trzeba wymieniać co x lat i dodatkowo zasięg elektryka w zimę spada o ponad połowę no i zawsze trzeba dobierać trasę pod ładowarki na trasie :P
1
@Safrani Ale co do Hondy? Jakie modele elektryczne ma Honda? e:Ny1 które kosztuje 200 tysięcy? To tyle co Model 3.
To jest ta różnica w cenie?
Mówie ci przecież, że najtańsze auto elektryczne na rynku, to koszt ponad 100 tysięcy złotych za Dacie czy małe pierdółki typu Smart, żadne z tych aut nawet nie zbliża się do 400 km zasięgu. Auta, które mogą więcej to już koszt 200-500 tysięcy, co już jest całkowicie poza rozsądną ceną.
1
@Tasde Parę kwestii za 80 tys to dostaniesz jakąś bieda wersję, która nijak się ma do Tesli nawet najtańszej. Wybierz jakies auto w podobnej klasie. Tesla to przedewszystkim przyśpieszenie, za podobnej klasy auto w wersji spalinowej musisz zapłacić podobne pieniądze, ale wtedy koszty eksploatacji rosną jak głupie.
Druga sprawa, to wielbiciele spalinówek ciągle mówią o zasięgu... ok. W mieście montujesz sobie ładowarkę na miejscu garażowym i na stację paliw zajeżdzasz chyba tylko na hot dogi. Oszczędność czasu kolosalna.
Co do stłuczek. Systemy które oferuje Tesla dają Ci dużo większe bezpieczeństwo niż najlepsze spalinówki. Więc to raczej w spalinówce musisz mieć oczy dookoła głowy.
Co do przeznaczenia auta na miasto... na dzisiaj w mieście coraz więcej SUV, Tesla przy nich wygląda jak malutkie auto. Dla mnie duże auto = dużo miejsca, więc na miasto gabarytowo brałbym Teslę.
Jak kogoś stac na Teslę, to stać go też na drugie auto, Jedni wolę jechać autem do Madrytu - ja wolę samolotem. Dla mnie elektryki to ciekawa opcja, na trasy na drugi koniec Europy, się nadaję średnio, ale na miasto albo weekendowy wypady to kosmos. Cena jest wysoka, dlatego, że to nadal nowość. Dla mnie ten kierunek jest dość ciekawy, uważam, że kwestia przełomu w tej technologi to kwestia lat. W Polsce już od dawna - z sukcesami - pracują nad nowymy bateriami.
Oczywiście, nie jestem zwolennkiem zakazu kupowania aut spalinowych, wokół elektryków narosło wiele mitów, ale mi osobiście ten kierunek się podoba.
Nie pisze tego, aby się z Tobą za wszelką cenę nie zgadzać, pokazuję tylko inny punkt widzenia.
0
@ferdas_rawa bardzo dobrze to ująłeś.