SirChuck
Dołączył/a: lipiec 2016
5 obserwujących
0 obserwowanych
Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
2
Lapcio próbował go wypchnąć latem bo FFP, dziennikarze też od siebie dokładają co chwila z nagonką i plotkami transferowymi, tu na forach też było sporo komentarzy jaki on słaby "niebrazylijski". Było sporo głosów również podkreślających jego ciężką pracę dla drużyny, pisano też o tym jakie liczby dawał w poprzednich sezonach. A na koniec wyszło to co z całą resztą zawodników - potrzebowali trenera który ma pomysł na granie, jasno wskazuje zawodnikom czego od nich na boisku oczekuje i dziś mamy fajnie grającą drużynę za którą tęskniliśmy od lat, z zawodnikami którzy zaczynają tłamsić konkurencję na swoich pozycjach. To co gra Raphinha to jest kosmos, do tego kapitan jakiego nie mieliśmy od lat. I tak można w zasadzie wymieniać zawodników. Ale to co mnie najbardziej się w tym podoba to powtarzalność i automatyzmy zachowań. Przecież czwarta bramka to w zasadzie po akcji którą od kilku meczy oglądamy regularnie w wykonaniu Barcy. Wczoraj po prostu Lamine podawał wewnętrzną częścią stopy, z Villareal było kopnięcie zewnętrzną częścią (niesamowite swoją drogą). Czekamy na więcej i cieszymy się tym co już dostaliśmy :)
0
też obstawiam to co było z Sevillą. Znak zapytania kto za Fatiego - może Fermin?
2
Turlanie się po ziemi i umieranie od byle kontaktu to od lat jest zmora piłki - patrzeć się na to nie da. Aktorstwo wtedy było żenujące ale ogólnie ja również Busiego pamiętam przede wszystkim ze świetnej gry przez lata (choć zbyt długo okupującego pozycję DM w Barcelonie). Tamten dwumecz obrósł legendą - pierwszy mecz to festiwal pomyłek (?) na niekorzyść Barcy, dodatkowo dotarliśmy na niego autokarem bo samoloty nie latały przez pył znad wulkanu islandzkiego. W rewanżu uważam, że bramka Bojana jak najbardziej prawidłowa a niestety nieuznana. Wesley w tamtym roku był świetny (nawet najlepszy w 2010 r.) ale ogólnie uważam, że swoich możliwości i potencjału w pełni nie wykorzystał. Niby był w Realu, w Interze i Galatasaray ale wszędzie błysnął i osiadł na mieliźnie
3
Szkoda, że na słabiutką Sevillę nieco nie rotowaliśmy, choćby Ansu za Yamala czy Fort za Kounde. Takie dwie zmiany myślę, że na wyniku by nie zaważyły, a przed Bayernem i Realem Kounde z Yamalem złapaliby nieco oddechu. Yamal to jeszcze miał tydzień przerwy, ale Kounde gra od miesiąca co trzy dni wszystko od dechy do dechy
0
Myślę, że na Daviesa niewarto tracić energii - oczywiście świetny zawodnik ale finansowo to transfer nierealny. Do tego zakładam, że ewentualne ściągnięcie go oznaczałoby wycofanie Balde do głębokiej rezerwy. Tah i David to konieczność - obydwie pozycje wymagają pilnego uzupełnienia. Do tego potwierdzenie Taha zimą pozwoliłoby się w wygodnej pozycji do negocjacji z Araujo ustawić. W zeszłym tygodniu też był ten wątek poruszany, padły jeszcze nazwiska Sane, Arnolda, de Bruyne i Sona - dla mnie do rozważenia wyłącznie Sane
1
@addept tak jak pisałem - w odbiorze sztuczne i dziwne. W poprawności nie sprzeczam się - zasady ortografii odświeżam już sporadycznie, przy okazji nauki swoich synów :)
1
@Comentateiro Mogę się mylić ale chyba zagranicznych nazwisk nie odmieniasz w języku polskim. Choć dziwnie się to czyta to językowo chyba poprawnie.
0
@Azi z tym co napisałeś teraz dyskutował nie będę - dla mnie też Lapcio opowiada dużo i w zasadzie niczego konkretnego, a współpracę widzę jako wyjątkowo ciężką. I absolutna zgoda, że nie ma z nim pola do polemiki. Oceniałem to co pokazywał Xavi trener - początkowo na fali entuzjazmu jakoś to wyglądało, ale później nie zgadzało się już nic. I podobnie jak Lapcio - obwiniał wszystko wkoło. Obyśmy lepszych prezesów doczekali bo ostatnie 10 lat to drama
0
@Azi Nie twierdzę, że Xavi robił wszystko źle i nie twierdzę, że miał komfortowe warunki budowania zespołu. Ale z transferów taki Cancelo to był jego wymysł a to gość który chyba był w TOP3 słabiaków zeszłego roku. Ferran to też był jego pomysł i dziś niewiadomo co z nim począć. Żaden zawodnik nie zrobił progresu, kontuzje przeciążeniowe w ilościach przemysłowych. Znał system który się sprawdzał w poprzedniej dekadzie - ok, tylko dziś nie masz Messiego, nie masz trio MSN, nie masz środka pola z nim w prime, Busquetsem który wyznacza standard i Iniestą i nie masz obrony w której na bokach grają Dani Alves i Alba, którzy pewnie mogą być uznani za TOP3 na swoich pozycjach w historii piłki. Tak jak napisałeś, jak nie masz na coś wykonawców to trzeba dostosować system do tego co masz. O treningach co chwila był komunikat, że zawodnicy mają dziś wolne. Kondycyjnie nie dojeżdżali + liczne kontuzje mięśniowe. No i taki Lewy też wspominał, że starał się działać automatyzmami zachowań w wychodzeniu na pozycje, a zamiast dostać piłkę to było klepanko i brak sensownego zagrania. Choć dla mnie największą wadą Xaviego trenera (co pokazywał już Xavi - zawodnik) był brak jakiejkolwiek refleksji - coś nie działa ewidentnie ale Xavi wie lepiej i nie widzi przestrzeni do poprawy. A później mecz i hurtowe ilości kartek, regularne usuwanie go z boiska... I co to ma pokazać zawodnikom?
0
@Azi Odwołując się do zaproponowanej przez Ciebie analogii do siatkarzy z 1,6m to głupotą było oczekiwać że to zadziała. Ja tego pomysłu nie dostrzegłem. Niby wiem (z wywiadów), że chciał rozszerzać grę, że chciał mieć piłkę przy nodze i klepać podaniami ale to co najwyżej jakaś wizja bo pomysł to by miał jakby wiedział jak to realizować. Skoro nie miał do takiej gierki zawodników to dlaczego nie dostosował wizji do materiału jakim dysponował? A do tego wszystkiego to ja tylko wspomnę o zawodnikach jakich dostał: Ferran, Eric, Kounde, Christensen, Inigo, Raphinha, Joao Felix, Cancelo, Gundogan, Oriol, Lewy, Auba i Adama Traore - większość na jego wyraźne życzenie. Do tego ze szkółki mu wpadli Gavi, Balde, Fort, Fermin i Cubarsi. To nie jest tak, że miał skład węgla i papy
4
Czytając poprzedni artykuł do którego jest nawiązanie ciężko było się z nim nie zgodzić. A dziś mamy potwierdzenie słuszności stawianych w nim tez. Co będzie z Cassado - nie wiem, ale na dziś wygląda fajnie. Jest system gry i on na pewno rozumie swoją w nim rolę, co przekłada się na dobre jej wypełnianie. Może nie jest to szybkościowiec ani siła mięśni ale daje radę. Przypominam, że przez dekadę naszą grę kształtował na tej pozycji chudy, wysoki gość, który przez lata był punktem odniesienia dla graczy na tej pozycji. Ani szybki, ani silny - za to świetnie potrafiący regulować tempo gry, odpowiednio się ustawić i realizować założenia trenera. Nie robię z Cassado następcy Busquetsa - jest to po prostu Cassado, który jest pomocny dla drużyny która wie co ma grać.
dwa zdania do dyskusji:
@Litman Cassado gra bo kontuzjowani są Gavi i FdJ - ale robi to dobrze i pewnie dalej będzie grał choć nie w każdym meczu po 90 minut bo będą rotacje. Flick póki co nie ma kim rotować więc nie ma co pisać że tego nie lubi. To tak jakbym pisał, że nie lubię jeździć traktorem - a co mam lubić czy nie lubić jak traktora nie mam
@Azi nie ma sensu porównywać gry Cassado u Xaviego i u Flicka bo u Flicka gra a u Xaviego nie grał. Jakie wnioski można wyciągać z rozegrania przez rok 58 minut rozłożonych na kilka meczy?! I serio dalej forsujemy teorię, że Xavi miał system gry i wiedział co chce grać... Barca Xaviego zagrała kilka spotkań (ja kojarzę z 4-5, w tym trzy z Realem) w których dało się na to patrzeć, a reszta przypominała walkę o przetrwanie. może łatwiej byłoby mu zaimplementować jakiś pomysł na grę gdyby trenowali a nie ciągle mieli wolne. Nawet zawodnicy sami schodzili bo już znużeni tym ciągłym wolnym byli
0
@RoberDzik Słabo widzę, żeby Son podpisał kontrakt tylko na rok - obstawiam raczej umowę dwuletnią, czyli ściągamy potencjalnie latem zawodnika co ma 33 lata i zostaje do 35 -tych urodzin. Myślę, że koszt z tym związany naprawdę można lepiej zainwestować - skrzydłowych na rynku nie brakuje. I jeszcze raz podkreślam - lubię tego zawodnika, uważam że jest świetny ale ściągnięcie gościa na jeden sezon uważam, za mało perspektywiczne działanie z punktu widzenia klubu
3
Joshua Kimmich, Hueng-min Son, Kevin de Bruyne - tych Panów bym sobie odpuścił. Nie kwestionuję ich klasy sportowej i wspaniałych umiejętności ale są już wiekowi, raczej dogrywanie karier. W przypadku Kimmicha to przypominam, że mamy do ogrywania Cassado, Bernala i pewnie Gaviego. de Bruyne za kogo? Pedriego czy Raphinhę miałby zluzować? Sensu nie widzę.
Z wymienionych nazwisk David i Tah. Środek obrony trochę ogołociliśmy - na dziś (po wyleczeniu kontuzji) mamy czterech stoperów przy czym Inigo raczej ma last dance. Tah byłby zatem świetnym dopełnieniem i zabezpieczeniem środka obrony. David myślę, że w przyszłym roku byłby naszym napastnikiem pierwszego wyboru, a co najmniej podobna ilość minut co Lewy. Cieszę się z formy naszego obecnego napastnika ale musimy patrzeć trochę dalej niż na obecny sezon. Słyszę wątpliwości co do tego, że w wieku 24 lat gra we Francji - ja w tym widzę atut, nabrał ogłady, doświadczenia i przychodziłby do na najlepszy okres swojej kariery. Jak dla mnie transfer nr 1. Arnold oczywiście by mnie cieszył ale uważam za nierealny, a do tego nie wiem czy tak naprawdę potrzebny. W Kounde to ja na dziś widzę podstawowego PO i - jak dla mnie - wygląda tam fajniej niż na ŚO. Do rotacji jest Fort. Obydwaj młodzi, a Kounde to jak dla mnie wzór tytana pracy. Do zastanowienia jeszcze Sane ale to chyba bardziej do rotacji a nie wiem czy to by mu pasowało. Ja bym jednak wolał gotówkowo Nico, ale jeśli Sane będzie gotowy do gry na lewym skrzydle to też niezła opcja. Priorytety dla mnie to jednak David i Tah - obydwie pozycje wymagają latem wzmocnienia graczami ich klasy
1
Ja tym bym się gościa nie czepiał - jest kibicem klubu, deklaruje przywiązanie do barw i super. Tym bardziej, że łatwiej jest kibicować hegemonom piłki niż jakiemuś mniejszemu klubowi np. z przedmieść Barcelony ;)
7
Ogólnie raczej nie ma po kim płakać na tym etapie sezonu - zobaczymy jak będzie dalej. Jeśli Guiu chciał sobie poprawić perspektywy, to albo ktoś mu kit wcisnął, że Chelsea pozbyła się wszystkich napastników i będzie miał pewny plac albo podejmował decyzję o odejściu bez wiedzy dokąd idzie. Pedroli szkoda, że tyle to trwa - mocno pewnie przez taką kontuzję wyhamuje. Araujo raczej by nas nie zbawił, Faye podobnie. Największa ulga to z Alonso. Roberto po prostu trafił do klubu na swoim poziomie - nigdy nie był to poziom Barcy i z sentymentu cieszę się, że fajnie mu się wiedzie.
Co do Langle - oby klub zapisał w wypożyczeniu klauzulę strachu polegającą jednak na tym, że Francuz musi obowiązkowo zagrać z nami min. 30 minut :)))
1
@escarabajo Flick jest świetnym trenerem, ma pomysły na granie i świetnie, że zmienił styl odchodząc od utartych schematów zakorzenionych w tym klubie przez lata. Guardiola jest natomiast trenerem genialnym, chyba jednym z najlepszych w historii piłki - nawet nie ze względu na wyniki a na to jakie piętno odciska na zespołach, jak zmienia piłkę. Nie wiem jednak czy nie widzę go bardziej w charakterze takiego nadtrenera jeśli byłaby opcja powrotu do Barcy - kogoś kto od strony piłkarskiej poukładałby cały klub - od najmłodszych sekcji do seniorek i seniorów
1
Świetnie, że kolejny mecz w którym nie trzeba trząść portkami o wynik do ostatnich sekund - taka przyjemna odmiana po minionych dwóch latach. I żeby nie było - wcale nie jest tak, że Flick dostał niewiadomo jak lepszy skład niż miał Xavi. Po prostu zamiast płakać, że nie ma Hallanda i Mbappe w ataku, a cała Hiszpania jest przeciwko niemu, to wziął się za robotę i zawodnicy wiedzą czego od nich oczekuje, wiedzą co mają na boisku robić i czują się potrzebni. Wchodzi taki Cassado i jest przedłużeniem ręki trenera na boisku - walczy, gryzie, zostawia na boisku serce. Zwraca uwagę jego zachowanie w przerwach - dobiega do Flicka i dyskutują, poprawiają i przenosi to na boisko. Gość który u Xaviego musiał ustąpić pola Oriolowi... Raphinha wygląda jakby mu co mecz nowe Duracell instalowali. Lewy jest tam gdzie powinien czyli w polu karnym i ładuje bramkę za bramką - on jest gdzie jego miejsce a drużyna wie kiedy mu piłkę dograć (nie za wcześnie i nie za późno) więc i jemu łatwwiej być w odpowiednim miejscu i czasie. Teraz jeszcze Szczęsny do bramki to i pewność siebie drużyny skoczy w górę i łatwiej będzie im grać
1
Pamiętam, że po odejściu Jutgli też było sporo głosów jako to dla nas strata. Nie porównuję jeden do jednego ale to że zagrał dobre 3-4 mecze na początku sezonu to naprawdę spokojnie. Myślę, że niegłupi pomysł z wypożyczeniem, szczególnie jak zagra +/- 2000 minut - u nas na to by nie było szans. A przypominam, że ostatnią wiosnę dogrywał jako rezerwowy w drugoligowym Levante więc naprawdę nie róbmy z niego zbawcy drużyny. On, Martin i Fort na dziś podobny wkład w zespół mogą mieć - w jednym meczu jeden trochę więcej by dał, w innym meczu inny. Jeśli rzeczywiście zagra przyzwoity sezon to w kolejnym mamy młodego i ułożonego zawodnika do rywalizacji
1
Ja myślę, że okres niezły - rzeczywiście ze 2-3 tygodnie wejścia w trening potrzebuje. Taki preseason do zrobienia ale więcej to nie ma co demonizować - przecież to nie gość co od lat nie gra tylko skończył całkiem niedawno - miał sezon i ME. Później przerwa jak wszyscy tylko reszta weszła w preseason a on nie. Więc tylko okres przygotowawczy i jest gość gotowy do grania. Jak odnosimy to do Inakiego to Wojtek więcej zagrał meczy w tym roku niż Pena w ciągu minionych 3 lat... I chyba lepiej jakby zagrał ze 2-3 mecze przed Klasykiem. Ja rozumiem, że Inakiego się uspokaja ale powiedzmy sobie szczerze - miał szansę rok temu i ją zawalił, nie ten poziom i niewiele tu się zmieni do końca jego kariery. Teraz trzeba obstawić bramkę doświadczonym zawodnikiem który da pewność siebie obrońcom i już wolę w mniej ważnych meczach ogrywać Astralagę czy chłopaków z rezerw niż marnować minuty na Pena
4
ja wcale nie będę zaskoczony jak ten jegomość poprowadzi El Classico - przecież taki as co trzyma nerwy na wodzy i nie szasta kartkami na prawo i lewo to wymarzony wybór komitetu sędziowskiego made in Spain ;)
0
@Rupert_Haubica Ja póki co mam mieszane uczucia co do niego. Jasne, że jest świetnym snajperem i przez to gwarantem ok. 30 bramek w samej lidze (niezależnie od tego w jakiej akurat gra. Jasne, że chciałbym aby do nas trafił na kolejny sezon zastępując Lewego bo mielibyśmy snajpera na lata. Z drugiej strony Real w LM w zeszłym sezonie schował go sobie do kieszeni i nawet Pep go ściągnął widząc, że nie ma z niego pożytku. Ogólnie duet Leo - CR7 był niesamowity i myślę, że ciężko aby w jednym czasie dwóch tak genialnych gości się trafiło, którzy przez rywalizację ze sobą się napędzali. A już na pewno Vini obok nich nie stał czy - jak mawiał pewien francuski klasyk - nie siedział z nimi przy stole i jak dla mnie brak szans aby do tego poziomu się zbliżył
0
ZP pewnie dostanie ale Marca to nieźle poleciała z hasłem o tym, że zastąpi Messiego. Poziom Leo ale i CR7 to z obecnie grających zawodników ma szansę momentami nawiązać co najwyżej Lamine. Vini wygra bo w sumie poziom mocno spłaszczony i niższy niż to miało miejsce. Modric żeby zdobyć ZP musiał naprawdę wdrapać się na bardzo wysoki poziom gry w 2018 r. i dodatkowo dociągnął Chorwację do finału MŚ. Osobiście uważam, że Kroos mimo wszystko byłł bardziej decydujący ale ta nagroda to taki trochę konkurs piękności i popularności, a nie rzetelna ocena piłkarskiej jakości.
Jeśli idzie o bramkarzy to dogadanie na styczeń Valles'a, a teraz ciągniemy z Peną i rotując Astralagą (lepszej okazji do sprawdzenia go w pierwszej drużynie nie będzie). A jeśli choć rozważamy Navasa, Bravo czy innego Masipa to znaczy, że należało latem pogonić Pena. I naprawdę mam nadzieję, że podpisanie emerytów których nikt nie chciał sobie darujemy zamiast jeszcze bardziej komplikować sobie budżet
0
@masik86 Raphinha - przejął opaskę po zejściu MAtS'a
0
Nie śledzę dokładnie włoskich mediów ale podobno Dino Zoff się mocno w ostatnich godzinach uaktywnił i sygnalizuje, że w sumie to cały czas aktywnie spędza czas :) No i Dudek cały czas oficjalnie nie zakończył kariery.... A tak na poważnie, fajnie że nasz były zawodnik jest gotowy stawić się na każde wezwanie z Barcelony i mógłby być niezłym wsparciem mentalnym dla naszej młodzieży ale starajmy się choć resztki wizerunki poważnego klubu zachowywać i nie puszczać plotek o rozważaniu ściągania gości z emerytur
1
@JarekS już ktoś wyjaśnił, że nawet przeprowadzenie manewru o którym piszesz nie pozwoli Valles'a zarejestrować do grania do stycznia bo na tą rundę jest już zarejestrowany w Las Palmas i nawet jako wolny agent nie może być zarejestrowany w innym klubie
@MOLESTA po co tracić 50% do Marmola (latem mówiło się o transferze możliwym na poziomie ok. 10-12 mln) jak Valles kończy w czerwcu kontrakt i można go na zimę dogadać pewnie na poziomie 1-2 mln? Potencjalnie zatem dziś wyłożymy 2 mln na transfer żeby latem - w ramach swoich 50% zyskać pewnie z 5-6 mln
5
Dla mnie dograjmy jesień Inakim i ewentualnie sprawdzając (w mniej wymagających meczach) Astralagę, a 1 stycznia ściągnijmy Alvaro Valles'a - pewnie transfer na poziomie 1-2 mln + kontrakt (wcale nie jakiś ogromny). Zwolennikiem ściągania Szczęsnego nie jestem chyba, że o dogranie do zimy chodzi ale w praktyce byłby to transfer na dwa miesiące - zanim wejdzie w rytm treningowy to zrobi się koniec października (bo jeszcze po drodze przerwa reprezentacyjna) czyli bramkarz na listopad i grudzień. Do tego on ciągle grał w zespołach z nisko ustawioną obroną, nie angażujących bramkarza w rozgrywanie piłki - nie ten zestaw atutów. U nas jakby zobaczył przestrzeń pomiędzy nim a ŚO to by myślał, że tam helikopter ma lądować, rozgrywanie nogami to akurat nie były atuty Szczęsnego. Do Atletico - ok ale u nas czy w Realu to raczej innego typu bramkarza potrzebujemy
2
Póki co dla Flick wykazuje się czymś co charakteryzuje dobrych trenerów tzn. umie rozwijać piłkarzy, przekonać ich że mogą być dużą wartością dla drużyny. Wczoraj pokazał to przykład Torre - nie będę się pastwił nad Xavim za Torre bo za jego kadencji Torre miał 17 lat i to nie jest to samo co dziś. Ale u Flicka widać, że zawodnicy czują jego zaufanie i wiarę w nich. Torre wszedł i naprawdę fajnie wyglądał jakby już miał spore doświadczenie na tym poziomie. Martin, Fort czy Dominguez też naprawdę dobrze się prezentowali. To co zaczął grać Raphinha to jest prawdziwe WOW. Do tego wczoraj pierwszy raz od lat zobaczyłem na boisku kapitana - nie pieniacza, nie mruka ale KAPITANA. Grał i inspirował, kiedy trzeba było lecieć do sędziego to szedł z przekonaniem ale nie chamowato tylko zdecydowanie. W obronie Lamine wyskoczył - naprawdę fajnie wczoraj się pokazał w tej roli.
0
Zimą wyciągnijmy z Las Palmas Alvaro Valles'a do gry "na już", a w pucharach ja bym ogrywał Astralagę lub któregoś z młodych - przy najmniej przetestujemy czy rokują. Pena ma teraz do zimy czas ale ciężko uwierzyć że efekt jego szansy będzie inny niż rok temu (podobny okres dostał). Na dziś nie ma wyjścia - do zimy gramy w trybie więcej strzelić niż stracić. Jak ściągniemy porządnego bramkarza zimą to można myśleć o sukcesach wiosną
0
@th@les Okoliczności złe choć mam wrażenie że były konieczne żeby nasza dyrekcja cokolwiek w kwestii bramkarza zaczęła robić bo do tej pory, wbrew faktom, istniała narracja że mamy jednego z najlepszych bramkarzy na świecie i nic nie robiono. Pena miał szansę rok temu i ją zawalił koncertowo. Osobiście tez bym wolał sprawdzić któregoś z chłopaków z Barcy B - czy rokuje, nawet jeśli popełni błędy. W pierwszych latach Valdes też koncertowe wpadki zaliczał a z czasem stał się dla nas świetnym wyborem na pozycje a w elemencie gry sam na sam uważam, że stał się jednym z najlepszych bramkarzy na świecie
0
@Rifek zmiana przepisów rzeczywiście mi się kojarzyła choć pewien nie bylem. Szkoda bo w tej sytuacji do zimy skazani jesteśmy na Pena
To że przedłużył kontrakt mi nie umknęło ale dla mnie nie ma to wpływu na decyzję o tym, że porządnego bramkarza szukać musimy. A jak MAtS po powrocie nie będzie miał miejsca w składzie to przy jego charakterze na pewno strzeli focha i będzie skłonny do odejścia. Poza tym Araby mogą niezbędną kasę wyłożyć. Póki co to jednak gdybanie - tak jak pisałem na dziś to trzeba zacząć przygotowania do obsadzenia bramki i ta pozycja stała się priorytetem. Czy zaufamy któremuś chłopakowi z rezerw (jak kiedyś Valdesowi) czy ściągniemy kogoś - to już inna kwestia ale samo obsadzenie pozycji jest dziś dla mnie priorytetem bo z ręcznikiem między słupkami nie zajedziemy nigdzie