Johnnie_Walker
Dołączył/a: październik 2014
Warszawa
11 obserwujących
1 obserwowany
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
Ja nie neguje, że może to być niewypał, ale nie wolno go oceniać po 2 meczach, trzeba dać mu szanse. A to, że gra tak rzadko, to może nie być dlatego, że jest za słaby, tylko dlatego, że Enrique może bać się wystawić kogoś innego poza Alvesem, chyba, że nie ma wyjścia i musi wystawić Adriano. A ja nie jestem zwolennikiem teorii spiskowych i po prostu mam nadzieje i szczerze w to wierze, że nie jest aż tak źle, jak piszesz, że może być.
3
No, jeśli o mnie chodzi to podzielam tę nuepopularną opinie, że Mourinho byłby świetnym dla Barçy trenerem. Po pierwsze, uzupełniłby skład zawodnikami, których brakuje, po drugie stawiałby na tych, którzy się prezetują lepiej, po trzecie, przypomniałby jak grać szybko, bo to kuleje, a po czwarte i najważniejsze, zasiałby głód zwycięstw w drużynie. Ale abstrahując od trenera, mi też jest żal, bo na prawdę ogromne obszary potencjału siedzą w tej drużynie, a Enrique nie potrafi ich wykorzystać. Cóż, trzeba być dobrej myśli, ale jak na razie podąża ścieżką ku klęsce.
3
Jeśli to prawdziwy El_Jarek to napisze tylko :
Panie, siej pan zamęt na swoim polu. :)
3
Nawet Martino nie miał takich problemów, a tak na niego narzekano. I ponoć to on nie miał respektu, a nigdy nikt nie zaatakował go tak jak Pedro zaatakował Enrique.
2
No właśnie jest to teoria spiskowa i to, że mówisz, że nie, jest tylko potwierdzeniem. Kupili go, bo po tym sezonie odchodzi Alves, Montoya nie ma zaufania, a Douglas miał cechy, które podobały się Enrique, co w połączeniu z ceną było, wg zarządu, korzystną oferta. Piszesz, że na razie to niedorzeczny transfer. To trzymaj się tego na razie, bo ocenianie zawodnika po trzech miesiącach jest niedorzeczne. Nie mowię, że jest jakimś świetnym zawodnikiem, ale historia znała przypadki "no-name'ów", którzy odpalili w dojrzałym dla piłkarza wieku.
1
Moim zdaniem, to atak na Douglasa jest mocno przesadzony. Okej, nie jest pewnym zawodnikiem i popełnia błędy, ale trzeba dawać mu szanse. Wraz z doświadczeniem i pewnością siebie, rósł bedzie poziom gry. Oczywiście, nie uważam, żeby był odpowiednia osobą, do gry w drużynie, która chce walczyć o miano najlepszej na świecie, ale nie chce sprzedawać go najszybciej jak możliwe, bo oprócz niepewności, pokazał wczoraj kilka ciekawych rzeczy i zamiast traktować to jako przypadek, powinnismy oczekiwać, że dojdzie do tego, że będzie to normą i jego poziom wskoczy na odpowiedni pułap do gry w Barcelonie. Trochę cierpliwości. O Alexisie czy Songu też mówiło się, że to nie ta klasa, a jednak ich aktualna gra pokazuje coś innego. Nie traćmy potencjalnego dobrego prawego obrońcy, bo na rynku jest ich deficyt.
55
Czuje, że będzie to początek końca Enrique. Skłócając się z jedną częścią szatni, skłóci się z drugą i spowoduje, że obie części pokłócą się między sobą. Jeśli nie chciał Martina w drużynie, powinien się go pozbyć latem, a atakując bezpośrednio część zespołu, wychowanka i zawodnika, który gra tu nie pierwszy sezon, idzie na wymianę ciosów z Barcelonismo. Może i zarząd będzie go wspierał, ale kibice już są nim rozdrażnieni, a zawodnicy, którzy nie rozumieją jego zachowania, tracą szacunek. To, że Pedro zrobił coś takiego, świadczy o tym, że Luis nie budzi respektu, bo gdyby tak było, nigdy nie chcieliby go tak potraktować. Poza tym, może zrobić teraz 2 rzeczy : zareagować i narazić się na walkę z innymi częściami Barcelony oraz kibicami, albo nie zrobić nic i dać sygnał, że sobie pozwala na takie rzeczy. Oba wyjścia złe. Początek końca... Dla samego Pedro gratulacje za odwagę i jawne wspieranie kolegów, o to chodzi.
1
Jeśli będzie dostawać czasem szansę na grę z pierwszą drużyną i będzie dobrze się rozwijał w tym sezonie, to mógłby dostać możliwość dalszego rozwoju na wypożyczeniu. Ma kilka ciekawych atutów, jest dość szybki, zdecydowany, może popełnia błędy, nawet na pewno, ale to just kwesta wieku, jak się ma tyle lat co on, to nie można oczekiwać, żeby grał jak stary wyga. Mógłby pograć gdzieś przez jeden sezon. Najlepiej w jakiejś słabszej drużynie z Anglii, gdzie będzie musiał walczyć bardzo siłowo i szybko nauczą go podejmowania słusznych decyzji, nie mówiąc o regularnej walce z czołówką światową. Może kiedyś coś z niego będzie, jak zwolni się miejsce na środku obrony.
0
Nie Le, tylko Ie.
1
Na prawdę liczę na minuty dla Masipa, niech ma jakąkolwiek szanse na walkę o minuty. To samo tyczy się Douglasa. Kiedy jak nie dziś? Edgar Ie raczej nie wyjdzie w pierwszym składzie, pewnie Enrique da mu szanse potem, jak da odpocząć któremuś z dwójki Bartra - Mathieu. Samper zagra prawie na pewno, bo nie ma defensywnego pomocnika, a do pomocy pewnie wystawi Rafinhę (oby) i Roberto, dla którego też jest to jedna z nielicznych szans na pokazanie się. Jeśli chodzi o atak, to raczej nie ma wyboru, jest ich trzech. W sumie, cieszę się z takich powołań, bo najważniejsi zawodnicy mają okazje troche odpocząć, a młodzi coś pokazać.
2
Dobrze, że to nie Ty o tym decydujesz. Jak wypalić ma zawodnik, który jeśli dziś zagra, to będzie miał na koncie 150 minut w pół roku? Jak chcesz go oceniać? Najpierw trzeba dać mu szanse na pokazanie czegoś i obdarzyć zaufaniem, żeby miał margines na błędy, bo inaczej bedzie się bal własnego cienia i znowu będzie oddawał piłkę kolegom, jak z Malagą.
1
Sprawa wygląda przynajmniej dziwnie. Miał być zmiennikiem, a w przyszłości grać w pierwszym składzie, a nie dostał szans w łatwiejszych meczach. Teraz pewnie wystąpi, ale to i tak za mało, żeby cokolwiek powiedzieć, bo 2 mecze do grudnia to na prawdę bardzo mało. Liczę ta no, że jednak zacznie czasami występować, żeby poznać specyfikę ligi, zgrać się z drużyną i wtedy dopiero będzie można cokolwiek powiedzieć. Enrique ma chyba problem z kadrą która go otacza. Masip, Montoya, Douglas, wywalił Deulofeu, coś jest nie tak, niewiem czemu tak ogranicza się do wąskiej grupy piłkarzy, którzy w rożnych konfiguracjach grają w każdym meczu. I potem jest 6:0 z Granadą i 3:2 z PSG.
2
Pique był bardzo solidny, prowadził linię defensywną i skutecznie latał dziury po Danim, do tego ubezpieczał bramkę i potrafił znaleźć się w odpowiednim miejscu w odpowiednim czasie, żeby uratować Barcelonie skórę, a ma notę o 0.5 wyżej niż Mathieu, ktory popełnił sporo błędów, słabo wszedł w mecz, zaliczył głupią żółtą kartkę i został zdjęty z boiska dla pewności, nie mówiąc o tym, jak różnią ich statystyki. Nie chce obniżki dla Mathieu, ale nota dla Pique jest za niska w stosunku do innych graczy. Był najlepszym obrońcą i nie popełnił błędów, trzeba to docenić. Tak samo proszę o wyższa notę dla Mascherano, poradził sobie na obu pozycjach bez zarzutu. Nie rozumiem dlaczego Messi ma tak wysoką notę. Przecież jak na ofensywnego zawodnika był zbyt nieskuteczny w ataku, a ostatnie dobranie to za mało, żeby przewyższać notą zawodników, którzy dopilnowali czystego konta w meczu. Gdyby nie oni, jego zagranie byłoby bezwartościowe. Bardzo proszę o ponowne przemyślenie ocen.
0
Skąd wniosek?
2
Jeśli chodzi o rotacje w bramce, to mimo to, że się z Tobą nie zgadzam, bo uważam, że trzeba dać dużo czasu, zanim jtoś będzie miał niewątpliwe miejsce w pierwszym składzie, to jestem w stanie jeszcze zrozumieć co masz na myśli i zaakceptować to, ale być przeciwnikiem rotacji w linii obronnej, w przypadku Barcelony, to już odrealnienie. Nasza obrona składa się z Pique, który powoli wraca do jakiejś formy, ale ma kłopoty z koncentracją i ma wahania formy, Bartra, ktory mimo dużych umiejętności i spokoju ma braki w doświadczeniu i musi popracować na aspektem fizycznym, Vermaelen, ktory jest kontuzjowany i po powrocie może być najlepszy lub najsłabszy oraz Mathieu, zawodnik mimo wieku dość mało doświadczony, bo Valencia była największym klubem w jakim grał, a przypadło mu grać w czasach jej zapaści jakości sportowej, jest dość stary i nie specjalnie bije na głowę innych obrońców. O Mascherano nie pisze. Chcesz z tego stworzyć dwójkę, która będzie grała cały czas, nie biorąc pod uwagę tego, że dwóch zawodników jest niepewnych, jeden jest niezgrany a jeden kontuzjowany? To ja Ci powiem tak, wolę żeby Enrique szukał składu i dawał szanse każdemu, no w kluczowych momentach będą mogli grać najlepsi i ten gust, ktory będzie najpełniejszy, niż mieć to co Atletico, świetnych dwóch stoperów, którzy nic nie zrobią bez tego drugiego, a to może się stać, bo chcą ich wykupić, nie mówiąc o kontuzji. Trzeba mieć alternatywy, a nie można podjąć decyzji kto jest najlepszy, jeśli nie wie się na jakim poziomie kto gra i w jakich konfiguracjach obrona spisuje się najlepiej.
2
Jak ktoś kto gra mecze co 2-3 tygodnie ma rywalizować z kimś, kto gra co tydzień? To jest godne podziwu, że ktoś bez rytmu meczowego potrafi grać na wysokim poziomie. A teraz wyobraź sobie, że jest w gazie, bo gra co tydzień i nabrał pewności siebie. Nadal uważasz, że oprócz doświadczenia, Bravo przerasta czymś Ter Stegena? Czym to możesz uargumentować? Niemiec udowodnił w Bundeslidze bardzo dużo, nie wiem czy mniej niż Bravo w Primera Division.
1
Dobro zespołu to również jego kręgosłup moralny. Nie wiem jak Ty, ale ja wolę, żeby ważni, zasłużeni zawodnicy, mieli okazję odejść w odpowiedni sposób. Podobało Ci się to, jak pożegnali Abidala? Na pewno była to dobra decyzja stricte sportowa, ale nie zadziałała na korzyść klubu. Ja nie mówię, że nie mogli dać szansy wcześniej. Może i mogli, ale Masip dopiero w tamtym sezonie pokazał swoją wartość i jeśli dalej się będzie się rozwijać, może osiągnąć bardzo wysoki poziom, ale żeby tak było, trzeba dać mu szanse, co w przypadku jego wieku nie jest pozbawione sensu. Jeśli teraz ma 25 lat i powiedzmy, że będzie się rozwijać przez najbliższe 2 sezony, to może być świetnym, 27 letnim bramkarzem, a to może być korzyść na wiele lat, bo jeśli wolisz młodszych, to Bravo po 3/4 sezonach powinien odejść. Co do Douglasa, Barcelona potrzebowała kogoś, kto będzie w tym sezonie zmiennikiem Alvesa, a w przyszłości będzie mógł przejąć po nim schedę. Brazylia słynie z dobrych, kupionych za grosze obrońców, a może dojrzeli w nim ogromny potencjał. Jeśli odpali, możemy się jeszcze bardzo cieszyć, bo jest dość młody. Vermaelen to jest wg mnie bardzo skomplikowana sytuacja. Gdy był w formie, był najlepszym obrońcą Premier League, a to bardzo dużo. Jest przywódczy, zawzięty, doświadczony, silny fizycznie i psychicznie, a jeśli udałoby mu się pokonać problemy zdrowotne i wróciłby do formy, mógłby być naszym najlepszym obrońcą. Akurat za niego cena nie byka bardzo wysoka, więc trzeba czekać i liczyć, że moje słowa się ziszczą.
1
Ale nie można podjąć decyzji, których dwóch zostawić, jeśli jeden zagrał 5 meczów, drugi radzi sobie bardzo dobrze w lidze, jednak to i tak jeszcze za mało minut na wyrobienie sobie pozycji, a trzeci po świetnym sezonie nawet nie zadebiutował. Nie można ocenić, czy Ter Stegen jest lepszy od Masipa, jeśli obaj nie mieli okazji się wykazać.
2
Stara formuła działała, bo Valdes miał absolutnie pewne miejsce w bramce, a Pinto był jego zmiennikiem przez wiele sezonów, czym zasłużył sobie na miejsce. Teraz masz trzech bramkarzy, którzy są w klubie nowi. Żaden z nich jeszcze na nic nie zapracował sobie na żadną pozycje, a każdy z nich może grać na bardzo wysokim poziomie i żeby zdecydować o ich pozycji w klubie, trzeba dać każdemu odpowiednią ilośc minut, szans. Wtedy można cokolwiek zadecydować. Co powiesz o grze Masipa, który miał fenomenalny tamten sezon, w presezonie nie miał możliwości nic pokazać, a w tym sezonie jeszcze nie zadebiutował? Ja bym chciał się przekonać o jego poziomie i formie. Ciekawe co byś powiedział, gdyby rozegrał świetny mecz i rewanż. Ławka czy pierwszy skład?
5
Co to są za brednie?! Pinto bronił, bo nie było żadnej przyczyny, dla której mieliby go wywalić. Gdy bronił, robił to dobrze, nie zawodził. Poza tym zasłużył sobie, żeby grać tu do końca kontraktu. Nie mówię o wpływie na szatnie, co jest też ważne. Co do Masipa, dostał się do PIERWSZEJ DRUŻYNY (nie gra w rezerwach), bo miał świetny poprzedni sezon, a Barcelona potrzebowała bramkarza. Nie mniej, to że wypalił pózniej, nie oznacza, że jego czas minął. Dla bramkarza, który może grać do 37-8 roku życia, 25 kat to nie jest dużo. Douglas został kupiony nie bez przyczyny. Alves odchodzi, w Montoyę trener nie wierzy, a na Barcelonie ciążą sankcje. Uważasz, że nie był potrzebny? Oceniasz go po 1 meczu? Vermaelena też ocen z perspektywy czasu. Ma przepraszać, że ma problemy zdrowotne? Zamknie usta krytykom na boisku, bo akurat on ma cechy, których obronie Barçy potrzeba. Co do Benatii, to przegiąłeś już palę absurdu. Przecież chcieli go kupić. Jeśli im się nie udało, bo był za drogi, a Bayern zbił cenę, to pomyśl, może chciał przejść do Bayernu i walczył i przenosiny, a w Barcelonie grać nie chciał. Nie wystarczy wyłożyć kasy. Jak gracz nie chce gdzieś grać, nie podpisze. Proste.
4
To, że sobie nie wyobrażasz, nie oznacza, że nie mogliby dobrze wystąpić. Powiedz proszę, co takiego zrobili Ter Stegen czy Masip, że z góry uważasz ich za gorszych bramkarzy? Mają mniej doświadczenia, fakt, ale jeśli rozmawiamy o kunszcie bramkarskim, to powiem tylko : zobaczymy.
1
Ja bym bardzo chciał, żeby zagrał. Powinien dostać szansę na pokazanie się, a chyba nie będzie miał "lepszej" okazji, niż mecz z Huescą w Pucharze Króla. W rezerwach grał bardzo dobrze, w presezonie nie miał możliwości specjalnie się pokazać, ale jego wytrwałość też powinna zostać nagrodzona, dlatego bardzo liczę na jego występ, a najlepiej bardzo dobry występ. To mogłoby być ciekawe, jeśli w przeciągu najbliższych 2 sezonów okazałoby się, że może być, albo przynajmniej walczyć o pozycję 1 bramkarza. Ja bym go na straty nie spisywał.
1
Aha, ok, źle zrozumiałem. Chodziło Ci i to, że tak samo jak Buffon powinien wygrać, ale pewnie tak jak on nie wygra. Dobra, ja zrozumiałem tak, że Buffon wygrał w 2006 i teraz Neuer też powinien. :)
1
Liczę na to, że w końcu zagrają Ci, którzy nie otrzymują wystarczająco dużo szans. Nie mówię tu o Martinie, bo z tym już się raczej pogodziłem, że nie będzie odgrywał praktycznie żadnej roli w tym sezonie i raczej zostanie sprzedany, ale np. Douglas, Rafinha, Roberto czy Masip powinni dostać szansę, a i kilku młodzików bym wykorzystał. Poza tym, zakładam, że to nie przypadek, że akurat Ci zawodnicy trenowali z pierwszą drużyną, dlatego liczę też na występ Sampera, Munira i Sandro. Swoją drogą, to przecież Huesca, ludzie, można zaryzykować. Najwyżej na Camp Nou wyjdzie lepszy skład. Nie wiem jak na wyglądać wyjściowa 11, ale uwzględniając te powołania, odpocząć powinni Bravo, Alves, Pique, Mascherano, Xavi, Messi i Neymar.
1
A co konkretnie, bo chyba się zgubiłem? Złotą Piłkę, której Buffon nie wygrał, z resztą jak chyba żaden inny bramkarz?
1
Nie będą takie, zawsze się mylą pod koniec roku, a potem gdzieś koło stycznia/lutego się klarują. Pamiętacie ten pomysł?
http://www.fcbarca.com/44637-tak-bedzie-wygladac-nastepna-koszulka.html
1
To chyba nawet nie jest kwestia tego czy on to ogarnia czy nie. Po prostu on nie ma takiego ciągu do przodu. Lubi dograć do wbiegającego z obrony Alvesa, oddać piłkę Busquetsowi czy czasem podać do cofniętego Messiego, który mu ją oddaje, bo po co mu ona przy środku boiska, gdzie najcześciej Xavi bywał. W ofensywie musieli sobie poradzić sami napastnicy, którym czasem pomagali dobrze kryci boczni obrońcy, no i rzuty rożne. To za mało. Jeśli Busquets będzie tak rozgrywał jak pod koniec meczu, to można śmiało wystawić kogoś dużo bardziej ofensywnego, który bedzię dogrywał do napastników, szukał otwierających podań i okazji do strzału, a dokładnie w taki sposób grał w Celcie Rafinha, który w tym systemie, mógłby być kluczową postacią. Nie mnie, jeśli Enrique chciał sprawdzić, czego może oczekiwać od Mascherano i Busquetsa oraz na kogo stawiać w roli ofensywnego pomocnika, to chyba dostał odpowiedzi, a to bardzo ważne. Długo o tym można pisać, ale nigdy nie moge się zmieścić w 2000 znakach, więc muszę się troche stopować. :D
7
Bardzo ciekawy tekst. Mnie zmusił do pewnych refleksji. To nie był mecz dobry, był potrzebny. Dobrym meczem możemy nazwać ten z Sevillą, jednak ten był po stokroć ważniejszy. Każda przegrana pokazuje najsłabsze punkty, każdy remis pokazuje co można poprawić, żeby wygrać, a niestety po zwycięstwie bardzo trudno być krytycznym, ale ten mecz dał do myślenia dużo bardziej, niż przegrana czy remis. Dlaczego? Pierwszy raz mogliśmy zaobserwować, jakiego zaangażowania i skupienia możemy oczekiwać od poszczególnych zawodników. Mam tu na myśli Pique i Busquetsa. Pierwszy z nich rozegrał moim zdaniem najlepszy mecz od czasów Guardioli. Zwracam uwagę tylko na grę w defensywie, a wczoraj był prawdziwym szefem. Skupiony, solidny, pewny. Lider. A Sergio...? Trudny temat. Regularnie dawał ciała, popełniał niezliczone ilości błędów i te straty, ale jeśli na grać tak, jak po przesunięciu Mascherano, to jego miejsce jest w pierwszym składzie. Następna, kluczowa rzecz to ustawienie. Wszyscy piszą, że to nieudany eksperyment, a ja powiem inaczej. Eksperyment wypalił w 100%, ale w tym systemie gry jest potrzebny ktoś bardziej ofensywny, niż Xavi, który wczoraj nie rozegrał meczu życia. To może być świetny sposób na wzmocnienie pomocy, a co najważniejsze, siły fizycznej zespołu. Tak na zakończenie. Liczę na to, że Enrique nie przestraszy się ryzyka po tym meczu i będziesz szukał dalej złotego środka, wykorzystując możliwości personalne tego zespołu który grał wczoraj, a nie tego który grał z Celtą czy PSG, bo jeśli poukłada wszystkie klocki, może być z tego zespół (w końcu) na miarę szczytów europejskich.
1
Wczorajsze zwycięstwo było efektem ciężkiej pracy i wiary w zwycięstwo. Przypomina mi to trochę mecze reprezentacji Niemiec czy starć między rywalami w angielskiej ekstraklasie. Hiszpania nigdy z tego nie słynęła, zawsze zapewniali sobie zwycięstwo i dowozili je spokojnie do końca meczu, a jednak oba zespoły grały do końca, dlatego to był piękny mecz. Barcelona zasłużenie wygrała. Należało im się to. A najbardziej cieszy postawa zawodników, u których nikt się tego nie spodziewał, a którzy kolejny raz udowadniają, że są w formie. Mam tu na myśli Pique, Busquetsa i Xaviego. Atak nie grał zbyt dobrze, ale każdemu zespołowi to się zdarza, jednak nie każdy zespół mogą pociągnąć inni zawodnicy, jeśli liderzy zawodzą, a tu tak się stało. Pique tym meczem udowodnił, że wrócił do formy i prawdopodobnie wywalczył sobie miejsce w składzie. Busquets co prawda walczyć o miejsce nie musi, ale miał dużo do udowodnienia i jest na dobrej drodze, a Xavi, choć jest na mało ofensywny na grę dwoma defensywnymi pomocnikami, to na grę z jednym na pewno nie i kolejny raz pokazuje, że jest najlepszym pomocnikiem w Barcelonie. Doceniam również wkład i zaangażowanie Alby. Nie był bezbłędny i nie wszystko robił dobrze, ale takiego zawodnika potrzeba, który potrafi walczyć w każdym miejscu, bronić i atakować. Ale nie skupiając się na aspektach indywidualnych, zespół zaczyna się jakkolwiek formować, zgrywać i radzić sobie nawet w najtrudniejszych momentach, a to dobry prognostyk na przyszłość. Wyczekuję, aż Enrique będzie miał swoją Once de Gala, bo jeśli wybierze najlepiej grających piłkarzy, to oni będący w formie migą bardzo wiele osiągnąć.
9
Nuno może być świetnym trenerem. Widzę pewne podobieństwa do drogi Simeone w Atletico. Oczywiście, nie będzie drugim Sineone, ale może być pierwszym Nuno. Bardzo fajny trener.