0

@Criss18Barca też uwielbiam wspominać wyjazdy. To jeden z naszych ulubionych tematów z Żoną. Staramy się w zasadzie 100% dni urlopowych poświęcać na wyjazdy, więc jest co wspominać.
Twoje ulubione wspomnienie lub kierunek wyjazdowy to...?

2

@PatrychoO ja dziś wspominałem kompromitację z Romą. Byłem wtedy na wyjeździe służbowym w Niemczech i nie miałem jak obejrzeć i tylko kolega na telefonie sprawdzał wynik i mnie wkurzał podawaniem coraz gorszych informacji.

Z kolei rewanż z LFC miał być dla mnie i Żony świętem - właśnie skończyliśmy remont i w końcu wprowadziliśmy się na swoje, liczyłem, że przypieczętujemy to awansem do LM a tu taka kompromitacja. Byliśmy wcześniej ze znajomymi na ognisku i zastanawialiśmy się, czy nie zaprosić ich na mecz, ale na szczęście tego nie zrobiliśmy, bo bym nie zdzierżył komentarzy ze strony fana United.

1

@FCBparasiempre jest wskazana, ale to zależy od fanklubu. Ja znam angielski i niemiecki, więc trzymałem się raczej penyi, której przedstawiciele mówią w którymś z tych języków. Starzy Hiszpanie/Katalończycy słabo mówią w obcych językach (lub wręcz wcale), więc jak trafiałem na nich, to porozumiewałem się na migi lub szukałem kogoś, kto mówi po katalońsku/hiszpańsku (wielu przedstawicieli penyi spoza Hiszpanii to tak naprawdę Katalończycy, którzy wyjechali za pracą i tam założyli lub zapisali się do penyi).

FCBP to fanklub ogólnopolski - robimy zloty w różnych miejscach - tydzień temu mieliśmy letni zlot w Rabce, na El CLassico wybieramy jakieś duże miasto i tam organizujemy zlot weekendowy - ostatnio był Kraków, na jesieni Poznań. Na jednym z takich zlotów, w Warszawie w 2009 r. poznałem swoją Żonę.

Pozostałe fankluby są z Warszawy, Łodzi i Poznania.

1

@FCBparasiempre fankluby (po katalońsku "penyes") znajdują się na całym świecie, na dole poniższej strony masz mapkę: https://penyes.fcbarcelona.com/en/
Bycie członkiem penyi to jakby stopień niżej pod socio. Nie ma się prawa głosu, nie jest się członkiem/właścicielem klubu, ale ma się chociażby dostęp do biletów na mecze wyjazdowe na trybunę gości (np. żeby wybrać się na finał CdR trzeba było albo być socio, albo członkiem oficjalnej penyi).
Ja jestem członkiem Fan Club Barca Polska (FCBP), pierwszego polskiego oficjalnego fanklubu. Obecnie w Polsce są 4 penye zarejestrowane w klubie.

W czasach przed COVIDowych przy okazji Pucharu Gampera odbywał się Kongres Fanklubów, czyli zebranie przedstawicieli wszystkich fanklubów, każdy fanklub mógł wysłać 4 przedstawicieli. Ja byłem w latach 2015, 2017-2019, w 2016 r. nie poleciałem, bo nie dostałem urlopu.

Dzień przed Gaperem dla chętnych była kolacja na parkingu przed Camp Nou z udziałem władz klubu, występami jakichś artystów z różnych fanklubów itp. Ja akurat najlepiej pamiętam, że przedstawiciele penyi z Sankt Petersburga przemycili wódkę i polewali pod stołem a ochrona próbowała ich złapać na gorącym uczynku, ale podawaliśmy ją między sobą i nie byli w stanie nas dorwać. xD

Kolejnego dnia od rana była część oficjalna, gdzie różne VIPy wliczając w to Prezydenta klubu (w tym wypadku Bartomeu) wygłaszali jakieś różne mowy i opowiadali jak ważne dla instytucji są penye. Na koniec tej części przedstawiano nowe nabytki - piłkarze pozyskani w letnim okienku wychodzili na scenę i mówili kilka słów, była szansa cyknąć selfie albo złapać autograf. Ale w Hiszpanii bratanie się z fanami nie jest raczej przyjęte i widać było, że piłkarze traktują to jako dopust boży - np. Griezmann chował się za kolegami i Bartomeu, żeby nic nie powiedzieć. Wyjątkiem był Arturo Vidal, którego wręcz musieli zganiać ze sceny, ten akurat miał dobry kontakt z fanami.

Potem następował obiad dla chętnych przedstawicieli fanklubów (piłkarzy tam nie było, ale władze klubu tak). Obiad kosztował ze 30 Euro i był mało smaczny, ale za to można było pogadać z członkami zarządu i dyrektorami klubu, co potem miało duże znaczenie jak się miało jakieś sprawy do załatwienia, np. chciało się dużo biletów na mecz wyjazdowy LM. To w sumie był główny cel bycia tam - budowanie kontaktów. Zarówno wśród innych fanklubów, jak i w klubie. No a na koniec dnia był mecz o Puchar Gampera i przedstawiciele na Kongres dostawali wejściówki za darmo.

Niestety potem COVID zaburzył wszystko, a po przejęciu władzy przez Laportę akurat w kwestii penyi wiele zmieniło się na gorsze i z tego, co wiem, to nie ma już konkregsu, przynajmniej w takiej formie. Laporta wydaje się nie być przyjacielem penyi, choć to może kwestia tego, że w penyach, gdzie ja znam ludzi było wielu zwolenników Bartomeu.

Jakbyś miał jakieś bardziej szczegółowe pytania, to wal, bo ja mógłbym jeszcze mnóstwo napisać, tylko nie wiem, czy ma to sens, czy jest to ciekawe.

1

@FCBparasiempre miałem możliwość polecieć na ten mecz oraz poprzedzający go kongres jako przedstawiciel polskiego fanklubu, ale szef nie dał mi urlopu. :(

1

@FCBparasiempre ze względu na brak talentu oraz umiejętność strzelania goli dość mocno się z Inzaghim identyfikowałem. W ogóle to Milan jest moim drugim po Barcy ulubionym klubem, więc większość dziecięcych/młodzieżowych idoli miałem z któregoś z tych klubów.
Kilka goli Inzaghiego jest dla mnie ikonicznych, choćby ten, który strzelił nim Pirlo w finale LM 2007.

1

@FCBparasiempre mnie też, choćz zaciągu argentyńskiego wolałem Saviolę. A co do meczu z Legią... Nawet byłem na rewanżu w Warszawie, ale nie mogę powiedzieć, żebym widział gola Mendiety, bo po podyktowaniu karnego kibice odpalili race i dym zasłonił mi widok.

1

@FCBparasiempre a rok później Barca grała z inną polską drużyną, Legią.

1

@July_6_BcN moja też, do tego często niecenzuralne. xD

0

@clyde między 10. a 30. dniem miesiąca mam okno żywieniowe a potem aż do wypłaty głodówkę. xD

0

@gumaz kiedyś regularnie się spotykaliśmy z grupą znajomych, głównie u jednej pary. Odkąd mają dziecko to ustało, więc chyba od 2.5 roku nie byliśmy na żadnej domówce.

Jeśli chodzi o imprezy poza domem, to 3-4 razy do roku jeździmy z Żoną na zlot FCBP, ja do tego 4 razy do roku idę na piwo z pracy, z rzadka jak jestem u rodziców w Warszawie, to spotykam się z kumplami z liceum. Tak to stronimy od ludzi, najlepiej czujemy się z Żoną w swoim towarzystwie.

1

@July_6_BcN mam tak samo, u mnie jeszcze od razu widać jakie mam nastawienie do danej osoby.

2

@Gacek5 mam nadzieję, że Olmo, Araujo i Christensen nie będą skakać, bo jeszcze dostaną kontuzji.

2

@FCBparasiempre to był 2001 rok a nie 2000. Pamiętam, że byłem z rodzicami na wakacjach i nagle w TV zobaczyłem Barcę.

1

@michal26 też chyba jestem zbyt uczciwy i zbyt naiwny. Czuję obrzydzenie na myśl o takim wyciąganiu kasy. Dla mnie to nie jest spryt tylko brak jakichkolwiek standardów moralnych.

2

@Bernard777 Rustu był ogólnie dobrym bramkarzem, podobnie jak Baia, ale jakoś u nas tego obaj nie pokazali. Z kolei Dutruel oraz Bonano byli po prostu ręcznikami a nie bramkarzami na miarę Barcy.

0

@Azi no ale to my się w tej sytuacji postawiliśmy, więc zarzut w stronę Deco i Laporty o niekompetencję pozostaje w mocy.

2

@Bernard777 rany, jaki to był kasztan. Choć pewnie przez to, że pamiętam jego czy Dutruela, to ter Stegena uważałem za naprawdę dobrego

2

@FCBparasiempre pamiętam te wszystkie wspaniałe transfery Roschembacków, Christanvali i innych Geovannich za grubą kasę. Coś jak United teraz.

2

@Murazor ja to doskonale pamiętam, natomiast dużo wyżej oceniam poprzednie rządy Laporty. Może to kwestia większej dostępności informacji, może też kwestia własnych doświadczeń i charakteru, ale mam ogromną alergię na osoby, które nie dotrzymują słowa, obiecują gruszki na wierzbie (dlatego gardzę politykami wszelkiej maści). I o ile obiecanie Beckhama a kupno Ronaldinho to wielka zmiana na plus, to w tej kadencji za dużo jest obietnic bez pokrycia. Jako osoba, która woli nie obiecać czegoś pewnego na 95% niż zawieść drażni mnie rzucanie słów na wiatr przez Laportę, choćby w sprawie stadionu

5

@FCBparasiempre dziękuję za oznaczenie mnie. Puyol to jeden z moich ulubieńców, miałem na ścianie jego plakat, całe szczęście, że nikt nie pomyślał o jego sprzedaży.

1

@LeonadisPL no wiem (choć z Interem nie tylko on), ja się odnosiłem do "KAŻDEJ klęski". Z naciskiem na "każdej", a dla mnie pierwsze 2, które mi przychodzą na myśl, to właśnie Roma i LFC.

3

@adamek20151 dla mnie Inigo a Gavi za parę lat. A z dwójki, o którą pyta @kundee to ciężki wybór. Araujo kiedyś mi się wydawał mega charakternym gościem, ale teraz trochę zajeżdża narcyzem. A De Jong taki trochę nijaki, nie pasuje mi na przywódcę.

1

@Eklerek co Araujo zawalił z Romą albo Liverpoolem?

0

@Barceloniarz987 brakuje jak brakuje, jest o jednego Viniciusa za dużo.

0

@DONANDRESINFINITY nie sprzeczam się, tylko dyskutuję, z szacunkiem do tego, że ktoś może mieć inny punkt widzenia. ;) A że też oglądałem w zeszłym sezonie (w sumie to nie tylko w zeszłym, bo chyba od 10 lat tak mam) każdy mecz Barcy o punkty (sparingi ignoruję i traktuję ten czas od lato jako detoks od piłki), to czuję, że moja wiedza nie jest wybiórcza.
Natomiast nie zrozumieliśmy się chyba w jednym aspekcie: napisałeś, że Dembele miał początek słaby a Yamal i Raphinha cały czas grali równo. Ja napisałem, że Yamal też miał dołek. Pisałem to w porównaniu do Raphinhi, nie do Dembele, bo akurat PSG oglądałem tylko w LM, może z raz w Ligue 1, więc nie czuję się uprawniony do porównywania ich ciągłości formy, powtarzalności dobrych występów, bo skróty nie pokazują wszystkiego. Tak więc podsumowując: uważam, że Raphinha był najrówniejszy, a Dembele i Yamal mieli większe dołki niż Brazylijczyk, z czego Yamal częściowo przez kontuzję, ale częściowo też przez presję i młody wiek. Np. strasznie mnie irytowało to, gdy z ostrego kąta szukał na siłę strzałów, jakby koniecznie chciał zdobyć gola, żeby się popisać. Czy to w tym wieku zrozumiałe? Tak. Czy mnie i tak wkurzało? Też tak, może dlatego to zapamiętałem i surowo oceniam niektóre jego występy.

2

@Coveta ja patrzę. Z obrzydzeniem. xD

1

@JimMorrisonFCB o właśnie, "Bullitt", zapomniałem o tym filmie, gdy wymieniałem wyżej kultowe produkcje z nim a to przecież jego ikoniczna rola.

0

@DONANDRESINFINITY problemem nie były, przynajmniej w moich oczach, mecze bez gola same w sobie, ale to, że przez medialne liczenie tych minut bez gola Yamal zrobił się wtedy bardziej samolubny i podejmował gorsze decyzje - nieudane dryblingi, strzały z trudnych pozycji, gdy był lepiej ustawiony partner. Moim zdaniem to był ewidentny zjazd formy i to nie w jednym meczu.

Poza tym w jednym miejscu piszesz: "Wielu zapomina, że Dembele i PSG ogólnie miało słaby początek sezonu. Rafa i Yamal grali swoje cały rok." a w kolejnym komentarzu takie coś: "Grudzień + styczeń to był zjazd całej drużyny a brak Yamala tylko udowodnił jak jest ważny." - to trochę sprzeczność, bo PSG jako drużynie wypominasz słaby początek, jakby sugerując spory udział Dembele, zaś słabszy okres Barcy jest już słabością całej drużyny jakby mimo rzekomo świetnej gry Raphinhi i Yamala? Yamal nie grał z powodu kontuzji w 3 meczach ligowych: Sociedad, Celta i Atletico. Oczywiście jego absencja miała wpływ na wyniki w tych meczach, bezdyskusyjnie. Natomiast również w tych meczach, w których grał wyniki były średnie i to również przez jego formę. Dla mnie bardziej równym graczem był Raphinha i to jego widziałbym jako laureata ZP, nawet jeśli bardziej efektownym piłkarzem jest Yamal. Ty napisałeś, że ogląda się go z uśmiechem na twarzy, ja napiszę, że często pod koniec sezonu oglądałem go ze słowami "O ja pierdolę, co za kosmos!" na ustach. Gdybym miał oceniać ostatnie 2 miesiące sezonu, to był bezwzględnie najlepszym piłkarzem świata. Jeśli oceniamy sezon, to już bym go nie widział w top 3, bo przed nim widzę Raphinhę, Dembele, Pedriego oraz Vitinhę, w dość dowolnej kolejności.

0

@DONANDRESINFINITY Yamal miał zjazd formy pod koniec zeszłego roku i w styczniu tego, dopiero na wiosnę wszedł na coraz wyższy, finalnie wręcz kosmiczny poziom.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: