FCBparasiempre
Dołączył/a: grudzień 2020
Biała Podlaska
34 obserwujących
0 obserwowanych
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
7
Feliz cumpleaños Jose!
Dzisiaj swoje 65 urodziny obchodzi Jose Ramon Alexanco, obrońca, kapitan i jedna z legend FC Barcelony. Choć pochodzi z Barakaldo, a swoją karierę zaczynał w barwach Los Leónes, to głównie kojarzony jest z Dumą Katalonii. Spędził kilkanaście lat jako piłkarz ekipy z Katalonii, zdobył pierwsze trofeum Ligi Mistrzów w historii klubu (wtedy jeszcze Puchar Europy). Rozegrał 276 spotkań ligowych w barwach Blaugrany, więcej niż choćby Pep Guardiola. Od wielu lat był niekwestionowanym liderem zespołu, także w negocjacjach z pracodawcami a z jego zdaniem liczyli się wszyscy prezesi Blaugrany. Na dowód jego niezwykłej roli przytocze taki oto fakt: W czasie wszystkich wyjazdów FCB tylko Alexanco otrzymywał w hotelu ,,jedynke”, samodzielny pokój należny pierwszemu wśród równych. Podczas finału Pucharu Europy z Sampdorią, Johan Cruijff wpuścił go na boisko na końcowe minuty dogrywki. Na Wembley te kilka minut na murawie były czymś więcej, niż tylko udziałem w walce dla utrzymania korzystnego rezultatu. Te minuty stały się piękną nagrodą dla wspaniałego gracza a jego nazwisko napisane zostało wśród zdobywców najcenniejszego trofeum. Cztery miesiące później Alexanco obchodził swoje 36 urodziny, a więc zdążył w ostatniej chwili swojej kariery sięgnąć po wspaniałą nagrodę.
Poza tym 19 maja 1957 r. FC Barcelona gromi na Estadio Camp de Les Corts Real Madrid aż 6:1 w ramach ¼ Copa del Rey. Cztery gole w tym meczu zdobywa świetny paragwajski napastnik Eulogio Martinez. To było ostatnie El Clasico na słynnym Camp de Les Corts. Następne odbywały się głównie na Camp Nou.
Ponadto 19 maja 1996 r. zarząd FC Barcelony zwolnił z funkcji trenera Johana Cruijffa. Decyzje podjęto tuż po tym jak Blaugrana zremisowała z Espanyolem, tracąc w 89 minucie gola i zarazem matematyczne szanse na mistrzostwo. Przed poinformowaniem Criujffa o zakończeniu współpracy działacze skontaktowali się już z Bobby Robsonem. Holender był wściekły i nie chciał przywitać się z Gaspartem mówiąc ,,Czemu podajesz mi rękę Judaszu” po czym dodał jeszcze: ,, W Barçy jeden puszcza muzykę a reszta tańczy, nie poszedłbym z nim na piwo”. Prosił o wsparcie dla drużyny i nowego trenera, ,,wprowadzonego do drużyny, której nie może ułożyć pod siebie wobec przedłużenia kontraktów przez kilku graczy”. Po kolejnego meczu na Camp Nou kibice zwrócili się przeciwko prezydentowi Nuñezowi, którego przywitały białe chusteczki a oklaskami żegnali Jordiego Cruijffa kierując na niego sympatie, którą darzyli jego ojca.
0
@norbi77 Aaaa, no to wyszło szydło z worka! Akurat o tym fakcie balowania przez 2 dni nie wiedziałem. Ale że pozwolono im na to 2 dni przed finałem to też zastanawiające...
11
Zdarzyło coś, co zdarzyć się nie powinno:
18 maja 1994 r. FC Barcelona poległa w finale Ligi Mistrzów przegrywając z AC Milan 4:0. Zdecydowanym faworytem starcia w Atenach był ,,Dream Team” Johana Cruijffa. Blaugrana była do tego pojedynku niepokonana przez 20 spotkań(w tym 17 zwycięstw) a cztery dni przed finałem została mistrzem Hiszpanii. W finale istniał tylko Milan, Barça ani przez moment nie zagroziła rywalom. Trudno w to uwierzyć. To było coś wręcz niewytłumaczalnego, jak tak wielka wówczas Barça mogła w taki sposób spartolić finał?
0
@LS Wystarczy przed użytkownikiem wpisać małpe i już? A z jakiego powodu ta małpa? przecież małpe daje się w adresie mejlowym? czyz nie?
3
@norbi77 Tylko idioci i laicy będą cię hejtować. Prawdziwi cules raczej tego nie zrobią, a już napewno nie ja!
1
Panie Kubix05, TSV 1860 Monachium owszem powstał w 1860 roku tyle że to wówczas nie był jeszcze klub piłki nożnej. Sekcja futbolu powstała dopiero w 1899 r. i to od tej daty należy postrzegać ten klub jako piłkarski.
5
Z cyklu (nie)zapomniane finały:
17 maja 2006 r. na Stade de France FC Barcelona pokonała Arsenal FC 2:1 w finale Ligi Mistrzów i zdobyła to trofeum drugi raz w historii. Kluczowa dla losów meczu była akcja z 18 minuty, gdy bramkarz ,,Kanonierów” Lehmann sfaulował wychodzącego na czystą pozycje Eto’o. Pomimo że w tej samej akcji piłke w siatce umieścił Giuly, sędzia cofnął gre do momentu faulu, anulował gola i pokazał Lehmannowi czerwoną kartkę. W 37 minucie Emmanuel Eboue wymusił kontrowersyjny rzut wolny z narożnika boiska i po dośrodkowaniu w pole karne Sol Campbel główką zdobył gola na 1:0 dla Arsenalu. W drugiej połowie Blaugrana biła głową w mur a przeciwnicy groźnie kontrowali, lecz strzały Henry’ego raz po raz kapitalnie bronił Valdes. Wreszcie w 76 minucie wprowadzony kwadrans wcześniej Larsson przedłużył podanie Iniesty do Eto’o i Kameruńczyk pokonał rezerwowego bramkarza Arsenalu Manuela Almunie. Raptem 5 minut później Larsson ponownie dograł piłke w pole karne a tam rezerwowy prawy obrońca Barçy Beletti zmieścił piłke pomiędzy nogami Almunii i padł z radości na kolana w strugach rzęsistego deszczu.
Pamiętam jaki byłem zły iż przez większość meczu Rijkaard stawiał na swojego bezproduktywnego rodaka Van Bommela a na ławce siedział Iniesta z Larssonem. Na szczęście w pore zareagował bo inaczej nigdy bym mu tego nie wybaczył.
2
Legendy:
16 maja 1925 r. w Rio de Janeiro urodził się Nilton dos Santos, najlepszy w historii lewy obrońca, 2-krotny mistrz Świata. Nilton Santos przez całą piłkarską karierę związany był z jednym klubem - Botafogo Rio de Janeiro. W barwach tego klubu rozegrał 723 spotkania i strzelił 11 goli. Był podstawowym graczem reprezentacji Brazylii podczas Mistrzostw Świata w Szwajcarii w 1954 roku, Mistrzostw Świata w Szwecji w 1958 roku oraz Mistrzostw Świata w Chile w 1962 roku. Na mistrzostwach świata w Szwecji strzelił gola, który przeszedł do historii futbolu a trzeba zaznaczyć iż w owych czasach bardzo rzadko obrońcy strzelali gole a zwłaszcza na Mundialu. Przypomnijmy zatem ten wyczyn Santosa: otóż Brazylia grała mecz z Austrią, była 5 minuta drugiej połowy i Brazylia starała się utrzymać wątłe prowadzenie 1-0. Nilton przyją piłkę na swojej połowie i ruszył do przodu. Niedaleko pola karnego przeciwnika podał do Altafiniego i zażądał jej z powrotem. Otrzymał ją tuż przed polem karnym i przerzucił rasowym lobem nad bramkarzem Szanwaldem. Było 2-0 a na 3-0 podwyższył Altafini i Austriacy już się nie podnieśli. Austria okazała się trudnym rywalem i nie wykorzystała dwóch dogodnych sytuacji na strzelenie goli tylko dzięki dobrze broniącemu Gilmarowi. Ostateczny wynik 3-0 dla Brazylii nie oddaje przebiegu gry. Gdyby nie gol Santosa rezultat mógłby być zupełnie inny. Niltona Santosa uważa się za pioniera gry ofensywnej wśród obrońców, który regularnie strzelał bramki w barwach Botafogo. Nilton wyróżniał się spośród większości graczy. Był inteligentny, wygadany i przyjaźnił się z gwiazdami estrady. Lecz niewielu wiedziało iż pomimo sławy jaką zdobył grając w Botafogo i w reprezentacji, wrócił do nauki, zapisując się na wieczorowy kurs do Colegio Juruena, gdzie ukończył edukację przynajmniej na poziomie gimnazjum. Legendarny zawodnik cierpiał na chorobę Alzheimera, zmarł w wieku 88 lat w Rio de Janeiro 27 listopada 2013 roku. FIFA uznała Niltona Santosa za najlepszego lewego obrońcę w historii futbolu!
0
@tristan87 To w takim razie na ogromną korzyść Widzewa w meczu z Termalicą
0
Czy ktoś orientuje się czy w pierwszej lidze jest zastosowany VAR? A jeśli nie jest to z jakiego powodu?
0
@kibic1899 W sumie to prawie odpowiedź na twoje pytanie sama się układa. Skoro żaden trener na świecie nie jest w stanie zagwarantować trypletu, to po co zwalniać Koemana na rok przed końcem kontraktu? Dla mnie to jest oczywiste że przyszły sezon da nam odpowiedź w kwestii jego dalszych losów.
1
Z kart historii:
16 maja 1926 r. FC Barcelona wygrała szósty w historii(i drugi z rzędu) Puchar Hiszpanii. W finale rozgrywanym na Estadio Mestalla pokonała Athletic Club de Madrid 3:2 po dogrywce. Gole dla Barçy strzelali: Samitier(62 m.), Just(63 m.) oraz Alcantara(112 m.). Przypomne tylko iż Athletic Club de Madrid to była pierwsza nazwa Atletico Madryt.
Poza tym 16 maja 1979 r. FC Barcelona zdobyła swój pierwszy Puchar Zdobywców Pucharów w historii pokonując w finale Fortune Düsseldorf. Rozgrywki, w których brali udział zdobywcy krajowych pucharów, organizowano w latach 1961-99. Ogółem przeprowadzono 39 edycji a Barça wygrała czterokrotnie te rozgrywki, najwięcej ze wszystkich drużyn. W sezonie 1978/79 Duma Katalonii eliminowała kolejno Szachtar Donieck, Anderlecht(obrońców tytułu), Ipswich Town i SK Beveren aby w finale na St. Jakob Stadium w Bazylei ograć Fortune Düsseldorf po dogrywce 4:3. Był to jeden z najlepszych meczów w finałach europejskich pucharów. Przy stanie 1:1 Rexach nie strzelił karnego, jednak wyprowadził swój zespół na prowadzenie w dogrywce. Nie brakowało również heroicznych czynów. Otóż Migueli grał z unieruchomionym obojczykiem a Quini wystąpił krótko po wypadku samochodowym, w którym ucierpiał on i jego żona. Gwoli ścisłości przypomnę tylko strzelców goli dla Blaugrany: Tente Sanchez(5 m.), Asensi(35 m.), Rexach(103 m.) oraz Krankl(111 m.).
4
Panie i Panowie, koneserzy futbolu. Dokładnie 120 lat temu w Buenos Aires urodził się Luis Fernando Monti, jeden z najwybitniejszych środkowych pomocników w dziejach futbolu. Był mistrzem Świata z reprezentacją Włoch(1934), 4-krotnym mistrzem Włoch, 3-krotnym mistrzem Argentyny oraz zdobywcą Copa America z reprezentacją Argentyny(1927). Reprezentant dwóch krajów: Argentyny i Włoch. Jeden z zaledwie kilku piłkarzy, którzy w turniejach finałowych MŚ bronili barw dwóch krajów.
Monti był znany z niezwykle skutecznego stylu gry. W ówczesnym systemie taktycznym pełnił rolę środkowego pomocnika, odpowiedzialnego nie tylko za konstruowanie akcji swego zespołu ale także za utrudnianie życia przeciwnikowi. Ze swych zadań wywiązywał się w sposób bezwzględny, zazwyczaj grał na pograniczu faulu, jednak niemal w każdym meczu potrafił zdominować środek pola.
Zawodową karierę zaczynał w Huracán, w Argentynie grał także w Boca Juniors i San Lorenzo. W reprezentacji debiutował w 1924, jednak dopiero w 1927 stał się jej podstawowym zawodnikiem. W tym samym roku Argentyna wygrała turniej Copa América, a w 1928 Monti wraz z drużyną zdobył srebrny medal olimpijski – pierwszy mecz finałowy z Urugwajem zakończył się remisem 1:1, w powtórce Argentyna przegrała 1:2. Dwa lata później w Urugwaju rozgrywane były pierwsze mistrzostwa świata. W finale zmierzyły się ponownie Urugwaj z Argentyną i Argentyńczycy znowu musieli uznać wyższość sąsiadów z drugiej strony La Platy – tym razem przegrali 2:4. W 1931 Monti zagrał ostatni raz w reprezentacji Argentyny i wyjechał do Włoch, gdzie podpisał kontrakt z Juventusem. Z klubem tym zdobył 4 tytuły mistrza kraju a w 1932 zadebiutował (jako tzw. oriundi) w drużynie Italii. Z włoskim zespołem w 1934 zdobył tytuł mistrza świata. Luis Monti to środkowy pomocnik San Lorenzo Buenos Aires, który zyskał sobie opinię ,,Doble ancho”(podwójne płuca). Przydomek był w pełni uzasadniony. Krępy masywnie zbudowany Monti miał niespożyte siły. Szarżował z ferworem rozpędzonego byka, z furią i temperamentem budzącym popłoch w szeregach rywali. W akcje wkraczał bez pardonu, ostro i bezwzględnie. Jego energia wcale się nie wyczerpywała w destrukcji, w której był mistrzem. Potrafił mądrze zawiązać akcję w środku pola i celnym podaniem posłać w bój napastników wspierając ich przy każdej okazji. Zawodnik wprost nieoceniony, waleczny do szaleństwa, iście granitowa kolumna podtrzymująca cały zespół. W latach trzydziestych święcił również tryumfy w turyńskim Juventusie.
0
Jeśli np. wielki kapitan Miguel Bernardo Bianquetti obchodzi urodziny czy też charyzmatyczny Jose Alexanco to milczycie jak grób! Ten pierdoła Dembele nawet do pięt im nie dorasta! Halo redakcja! Poświęcajcie pamięć legendom a nie dla byle kopaczy.
3
Kalendarium:
15 maja 1970 r. urodzili się holenderscy bracia De Boer. 15 stycznia 1999 r. FC Barcelona ogłosiła transfer braci Franka i Ronalda de Boer z Ajaxu Amsterdam do FC Barcelony. Za zawodników zapłacono odpowiednio 11 i 10 milionów euro. Louis Van Gaal, który był trenerem bardzo naciskał na zakup przede wszystkim obrońcy reprezentacji Holandii, brat przyszedł niejako w pakiecie. Guardiola tak podsumował transfer kolejnych graczy z Kraju Tulipanów do FC Barcelony: „Gdybym to ja był Holendrem, z trudem zaakceptowałbym ośmiu Katalończyków w Ajaksie, ale jeżeli gra się dobrze i wygrywa, można zaakceptować wszystko”. Frank występował w Dumie Katalonii przez pięć sezonów i był podstawowym zawodnikiem, natomiast Ronald po dwóch mocno nieudanych dla siebie latach opuścił Camp Nou i przeniósł się do Glasgow Rangers gdzie stał się jedną z legend i ikon klubu z Ibrox Stadium.
3
Warto wiedzieć, warto pamiętać:
14 maja 1994 r. FC Barcelona zdobyła czwarte z rzędu mistrzostwo Hiszpanii w niecodziennych okolicznościach. W ostatniej kolejce Blaugrana zgodnie z planem wygrała w ostatniej kolejce z FC Sevillą 5:2. To jednak jeszcze nie wystarczało bowiem liderem przed ostatnią serią spotkań było Deportivo La Coruña i wygrana na własnym stadionie z Valencią dawała piłkarzom z Galicji pierwszy w historii klubu tytuł. Na Estadio El Riazor długo jednak utrzymywał się wynik bezbramkowy. Wreszcie w ostatniej minucie meczu, Deportivo wywalczyło rzut karny. Podstawowy wykonawca ,,jedenastek” Donato został zmieniony a jego zastępca Bebeto odmówił podjęcia odpowiedzialności. W końcu odpowiedzialność na swoje barki wziął Serb Djukič, który uderzył jednak w środek bramki strzeżonej przez Vazqueza i bramkarz ,,Nietoperzy” nie miał problemu z obroną tego strzału. Duma Katalonii trzeci raz z rzędu zdobyła mistrzostwo dzięki wpadce rywali w ostatniej kolejce. Trzeba przyznać iż ś.p. Johan Cruijff miał niebywałego farta i to aż trzy razy pod rząd!
Tak się składa iż również 14 maja, tyle że 3 lata później(1997) Duma Katalonii zdobyła swój czwarty i zarazem ostatni Puchar Zdobywców Pucharów. Drużyna Sir Bobby’ego Robsona pokonała w drodze do finału AEK Larnace, Crvene Zvezde, AIk Sztokholm oraz AC Fiorentine. W decydującym spotkaniu na De Kuip w Rotterdamie Blaugrana pokonała w finale PSG 1:0. Katalończycy przybyli do Holandii na dwa dni przed meczem z czterogodzinnym opóźnieniem. Powodem był fałszywy alarm bombowy na pokładzie samolotu. Trener Robson denerwował się gdyż zespół chciał poświęcić popołudnie na odpoczynek. Mimo kłopotów Blaugrana zwyciężyła z ekipą Brazylijczyka Raia, który pokonał Barçe w Pucharze Interkontynentalnym w 1992 r. i w Lidze Mistrzów w 1995 r., za każdym razem strzelając gola. Jedynego gola w Rotterdamie zdobył w 37 minucie z rzutu karnego Ronaldo. To był ostatni występ Brazylijczyka w barwach Dumy Katalonii. Z trybun widowisko oglądał Van Gaal. Który w przyszłym sezonie objął FC Barcelone. Bobby Robson był świadomy że jego posada wisiała na włosku i mimo zdobycia tego Pucharu został jednak zwolniony.
Ponadto 14 maja 1922 r. FC Barcelona po raz czwarty w historii sięgnęła po Puchar Hiszpanii. W finałowym starciu w Vigo Duma Katalonii pokonała Real Union Club Irun aż 5:1! Gole dla Barçy strzelili: Torralba, Samitier, Clement Gracia oraz dwa genialny Alcantara.
6
Ważne daty z historii Blaugrany:
13 maja 1902 r. doszło do pierwszego w historii El Clasico(choć wówczas jeszcze tak tego nie nazywano). Pojedynek miał miejsce w półfinale turnieju o nazwie Copa de la Coronacion, zorganizowanego z okazji koronacji króla Alfonsa XIII. Blaugrana pokonała Los Blancos(ówcześnie FC Madrid) 2:1 po dwóch golach Steinberga i jednym Gampera. Kibice wspierali zawodników obydwu drużyn, poza obcokrajowcami grającymi dla Barçy(było ich aż sześciu), których przywitały gwizdy. Dwa później Duma Katalonii spotkała się w finale z Club Vizcaya(ówczesny Athletich Bilbao). Mecz miał odbyć się rano ale przeciwnicy narzekali że w ciągu kilku dni grali już trzykrotnie i chcą odpocząć. Prawdziwym powodem protestu było oczekiwanie na obrońcę Careagę, który zdążył na popołudniowy termin pojedynku. O 22:25 Hans Gamper wysłał telegram do Barcelony: ,,Vizcaya- klub złożony z najlepszych zawodników z Bilbao wygrał 2:1. Mecz wyrównany. Publiczność zadowolona. Wracamy w sobotę po południu”. W finałowym składzie Blaugrany zagrało trzech szkockich braci Morris(John, Samuel i Henry). Inną ciekawostką jest fakt, że FC Madrid chciał aby FC Barcelona zagrała z nimi jeszcze raz o drugie miejsce, lecz Barça miała już zaplanowaną podróż powrotną. W wymyślonym międzyczasie Copa Gran Peña zagrali więc przegrani z półfinałów- FC Madrid i Club Español. Cały turniej uważany jest za prekursora Pucharu Hiszpanii.
Również 13 maja, lecz w roku 2009 FC Barcelona pokonała na Estadio Mestalla Athletic Bilbao 4:1 i sięgnęła po raz 23 w historii po Puchar Hiszpanii. Myślę że większość z was pamięta to wydarzenie? Przypomnę tylko strzelców goli: Yaya Toure(32 minuta), Messi(55 minuta), Krkič(57 minuta) oraz Xavi(64 minuta). Ja bardzo dobrze pamiętam ten finał bo nagrywałem go na płyte, a mecz jeśli się nie myle transmitowała telewizyjna jedynka.
2
Moim skromnym zadaniem, na miejscu pana Laporty nie zwalniał bym Koemana. To trener, który potrafi zrobić coś z niczego, a u nas tego niczego było najwięcej w tym sezonie. Jeśli już Laporta uparł by się ze zwolnieniem Koemana to uważam iż najlepszą opcją było by zatrudnienie Francisco Pimienty i to najlepiej z Xavim jako asystentem, by mógł nabrać doświadczenia. Zatrudnianie innego trenera spoza klubu klasy Koemana, czy też teoretycznie słabszego nie ma kompletnie sensu.
4
Z historii FCB:
12 maja 1982 r. FC Barcelona pokonała w finale Standard Liege 2:1 i sięgnęła po raz drugi w historii po Puchar Zdobywców Pucharów. Rywale objeli prowadzenie w 8 minucie dzięki bramce Vandersmissena ale tuż przed przerwą wyrównał Alan Simonsen. Natomiast w 63 minucie zwycięskiego gola strzelił Quini. Trener Barçy Lattek stwierdził iż teraz ,,czuje się spełniony”. Niemiecki szkoleniowiec wstawił do składu Migueliego, który w tamtej edycji pucharów wystąpił przez zaledwie 9 minut: ,,Sporo zaryzykowałem bo od dawna nie grał. Dlaczego na niego postawiłem? Pomyślałem że to idealny piłkarz na to starcie i sprawdziło się to w stu procentach”. Usunięty z boiska pod koniec meczu Meeuws miał inne zdanie na temat ,,Tarzana”: ,,Carrasco atakował co chwile dwoma wyprostowanymi nogami i sędzia nie reagował. Natomiast o Miguelim można powiedzieć wszystko, tylko nie to, że jest piłkarzem”. Holender Tahamata grający dla Standardu, pomimo porażki zdobył się na żart o Manolo, który krył go przez całe spotkanie: ,,Jestem pewien że wszedłby za mną nawet do łazienki”.
2
Dla koneserów futbolu:
116 lat temu urodził się Pedro Petrone, wybitny Urugwajski napastnik. Mistrz Świata z 1930 r. 2-krotny Mistrz Olimpijski-1924 i 1928 oraz 2-krotny Zdobywca Copa America-1923 i 1924. W reprezentacji Urugwaju rozegrał 29 spotkań strzelając 24 gole. Pedro był typem napastnika, który łączył w jedną, spoistą całość walory brytyjskie i latynoską szkołę finezji. Zaczynał w klubie FC Charley na pozycji bramkarza co dało mu skoczność i sprężystość oraz wyborne przygotowanie fizyczne. Kiedy jednak w roku następnym zastąpił kogoś w napadzie i z miejsca strzelił 4 gole, stało się jasne co jest jego przeznaczeniem. W 1923 roku trochę przypadkowo towarzyszył kadrze narodowej na tournée po prowincji. W meczu z Colonią wszedł i ,,walną" ot tak sobie 5 goli pod rząd! Trener reprezentacji de Lucca natychmiast włączył go do pierwszego składu i tak 18-letni Petrone zawarł bliższą znajomość z kadrą narodową i współtworzył „złotą armadę”, która skompletowała wszystkie możliwe na świecie zaszczyty. W 1924 Pedro przeszedł do wielkiego Nacional Montevideo, dla którego zdobył 146 goli w 128 meczach(warto obliczyć tą świetną przeciętną na mecz). W latach 1931-33 występował we włoskiej Fiorentinie gdzie w sezonie 1931/32 został królem strzelców zdobywając 25 goli! Natomiast rzadką ciekawostkę stanowi jego udział(wprawdzie w meczu towarzyskim) w barwach Peñarol w 1929, co wcześniej było wręcz nie do wyobrażenia ze względu na przepaść wrogości dzielącą oba klubowe giganty. Petrone nieco zwalisty, potężnie zbudowany mężczyzna, był prawdziwym postrachem każdej obrony. Do perfekcji opanował sztukę gwałtownego przeboju z reguły kończonego strzałem. Piłkę umiał osłaniać ciałem tak chytrze że przeciwnicy pozostawali bezradni. Na bramkę szedł jak taran na pełnej szybkości aż ziemia dudniła. Walił jak z armaty z 20, 30, a nawet 40 metrów ale nie były to bomby na oślep tylko w światło bramki. Pedro przy pewnych cechach właściwych angielskim „centrom napadu” panował nad piłką niewiele gorzej niż Scarone czy Andrade. Miał bogaty repertuar podań. Po prostu idealnie wykorzystywał wszystkie talenty, jakim tak sowicie obdarzyła go natura. Jego snajperskie wyczyny wzbogaciły potoczny język piłkarski. Kiedy jakiś obiecujący napastnik oddaje potężny strzał strzał, którego siła dorównuje precyzji, wytrawni smakosze futbolowi mlaskając z uznaniem pomrukują zwięźle „Petroniano”!
4
Feliz cumpleaños Andresie Iniesta! Oczywiście z okazji 37 rocznicy urodzin. Wszyscy cię kochamy i wszyscy o tobie pamiętamy oraz czekamy na powrót do Barçy.
3
Wspomnienia sprzed lat:
10 maja 1925 r. FC Barcelona zdobyła piąty w swojej historii Puchar Króla, pokonując w finale Arenas Club de Getxo 2:0. Gole dla Barçy zdobyli Josep Samitier oraz Agustin Sancho.
Ponadto 10 maja 1989 r. FC Barcelona pokonuje w finale Sampdorie Genua 2:0 i trzeci raz w historii zdobywa Puchar Zdobywców Pucharów. To był pierwszy sezon Johana Cruijffa w roli szkoleniowca Barçy. Droga do finału wiodła przez 4 dwumecze, w tym między innymi pamiętną rywalizacje z Lechem Poznań. Ostatecznie podopieczni Cruijffa zagrali w finale rozgrywanym na Wandorskfstadion w Bernie – tym samym stadionie, na którym Blaugrana przegrała finał Pucharu Europy w 1961 r. i w tych samych koszulkach, w których jej zawodnicy wystąpili w nieszczęsnym finale w Sevilli w 1986 r. Obydwa zwycięskie gole z Sampdorią strzelili Baskowie- Julio Salinas już w 3 minucie a Lopez Rekarte kwadrans przed końcem spotkania.
5
A co to za dziadek z brodą na zdjęciu? Papa smerf?
14
Po najgorszym prezydencie w historii klubu i po takim a nie innym burdelu jaki nam zostawił to mnie osobiście nie zdziwiłaby czwarta lokata w tabeli La Liga, co i tak nie jest najgorszym wynikiem w całej historii FCB. Cała nadzieja w panu Laporcie na dalsze miesiące i lata. Przede wszystkim trzeba się pozbyć francuskiej kolonii i konkretnie wzmocnić zwłaszcza porządnym napastnikiem. Zmarnować to co dobrze funkcjonowało za pierwszej prezydentury Laporty to nie sztuka. Teraz trzeba to odbudowywać niemal latami, no ale na Puchar Kóla czy też mistrzostwo Hiszpanii może wystarczyć jeden rok.
1
Historia El Clasico:
9 maja 1929 r. FC Barcelona pokonuje na Estadio Chamartin Real Madrid 0:1 w 11-tej kolejce Primera Division. Jedynego gola zdobywa znakomity Kataloński napastnik Jose Sastre Perciba. To było pierwsze zwycięstwo w pierwszym historycznym sezonie Primera Division na stadionie odwiecznego ,,wroga". Oczywiście w tym pierwszym sezonie tryumfuje ,,nasza Barcunia" wyprzedzając o 2 punkty właśnie Real Madrid.
3
Robert Lewandowski strzelając 3 gole przeciwko Borussi Moenchengladbach zrównał się w klasyfikacji strzelców pierwszoligowych ze słynnym Antonem Polsterem oraz Szwajcarem Jacquesem Fattonem. Wszyscy mają po 307 goli. Lewy traci już tylko 3 gole do ,,Gucia" Warzychy.
0
@konrad1661 Trzeba to było już dawno wyjebać pana Bartomeu przez socios!
2
Skład na Atletico niby optymalny ale jednak nieco ryzykowny i przewidywalny dla przeciwnika. Ja bym osobiście wystawił Araujo i Moribe. Nie wiem czy Dembele nie byłby jakimś zaskoczeniem od początku? Tak czy inaczej nie mamy jakości kadrowej aby zdobyć mistrzostwo Hiszpanii nie wspominając już o Lidze Mistrzów. Jeśli zdobędziemy majstra to będzie to głównie prezent od przeciwników.
3
Panie i panowie, swoje 61 urodziny obchodzi Franco Baresi, jeden z najwybitniejszych stoperów w historii futbolu. W wieku 14 lat wstąpił do szkółki Milanu, w drużynie seniorów zadebiutował 4 lata później 23 kwietnia 1978 roku w meczu z Veroną. Nigdy nie był silny fizycznie jak wielu środkowych obrońców, nie imponował szybkością, ale zawsze przez cały mecz zachowywał koncentrację, nie pozwalając by coś go rozproszyło. Miał też zdolność "czytania gry", umiejętność ustawienia się na boisku, dlatego też jego ulubioną pozycją był libero, skąd widział wszystko co działo się na polu gry. Właśnie "brak budowy typowej dla obrońcy" spowodował, że w lokalnym rywalu Interze nie poznali się na jego talencie, przez co nie trafił do tego klubu jak jego brat Giuseppe.W sezonie swojego debiutu wywalczył z Milanem scudetto i jak się miało okazać był to na dłuższy czas jedyny sukces Włocha. Przeżył on w Rossonerich dwie dekady: najczarniejszą i najpiękniejszą. Właśnie zaczynała się ta pierwsza. W roku 1980 wybuchnął skandal z ustawianiem meczów. Zamieszany był w to m.in. prezydent Rossonerich i kilku graczy. Wśród nich nie znalazł się Franco. Milan został karnie zdegradowany do Serie B. Już w następnym sezonie wrócił na najwyższy szczebel, ale ponownie spadł. Mimo to Baresi nie opuścił Mediolanu. Jego dobra gra zaowocowała mianowaniem go na kapitana drużyny, którą pełnił przez następne 14 lat. W Serie B rozegrał 61 spotkań (4 gole).Tego samego roku (1982) pojechał na Mistrzostwa Świata, ale był tam tylko rezerwowym i nie zagrał ani minuty. Trener reprezentacji Włoch Bearzot stawiał na innych a do takiej roli Baresi był nieprzyzwyczajony. Dlatego też oświadczył, że dopóki nie zmieni się trener, on w reprezentacji nie zagra; słowa dotrzymał. Kosztowało go to absencję również na MŚ 86. Mimo tego rok 1986 był dla Baresiego szczególny. W tym to roku prezydentem Milanu został Silvio Berlusconi, potentat medialny, który zainwestował w klub wielkie pieniądze. I tak dla ,,Rossonerich" i Baresiego rozpoczął się najwspanialszy okres w historii klubu. Obrona z Tassotim, Costacurtą, Maldinim i naszym głównym bohaterem stała się jedną z najlepszych, jeżeli nie najlepszą defensywą w dziejach piłki nożnej. W czasie tej dekady Milan zdobył wszystko co było do zdobycia. Z reprezentacją nie wiodło mu się tak jak na arenie klubowej. Najbliżej wielkiego sukcesu był na ostatnich dla niego MŚ 94, gdzie to w finale Włochy uległy Brazylii w rzutach karnych. To właśnie przestrzelone karne najpierw Franco a później Roberto Baggio zadecydowały o porażce. Zajął też 3 miejsce na MŚ 90. Łącznie w reprezentacji rozegrał 81 meczów, z czego 10 na MŚ, strzelił jednego gola. Franco, jako obrońca, nie strzelał zbyt wielu goli, ale może pochwalić się niezwykłym wyczynem. W sezonie 1989/90 podczas meczu z ACR Messiną w rozgrywkach o Coppa Italia Baresi zanotował hat-trick! Wprawdzie wszystkie trzy gole strzelił z rzutów karnych, ale to rzadki wyczyn - zwłaszcza dla defensora. W swej karierze rozegrał 470 spotkań w Serie A i zdobył 12 goli. Poza tym zanotował 61 spotkań w Serie B (4 gole), 97 w Pucharze Włoch, 69 w rozgrywkach o Europejskie Puchary, 5 w Superpucharze Włoch, 6 w Superpucharze Europy, 4 w Pucharze Interkontynentalnym, 1 baraż o miejsce w Pucharze UEFA i 3 spotkania w Mitropa Cup. Łącznie rozegrał 719 oficjalnych spotkań w barwach Milanu. Baresi zakończył karierę w 1997 roku. Na jego pożegnalny mecz przyszło ponad 50.000 tys. widzów, a transmisje przeprowadził między innymi Eurosport. W uznaniu zasług Silvio Berlusconi wręczył Beresiemu złotą piłkę oraz ogłosił, iż nikt więcej w Milanie nie założy koszulki z numerem 6. Przy okazji obchodów stulecia Milanu został wybrany najlepszych zawodnikiem w historii klubu. W sezonie 2002/03 rozpoczął samodzielną pracę trenerską jako opiekun primavery Milanu.
Jego największe osiągnięcia: Mistrz Świata-1982 (Włochy) Zdobywca Pucharu Mistrzów i Ligi Mistrzów-1989, 1990,1994 (AC Milan) Zdobywca Pucharu Interkontynentalnego-1989 i 1990 (AC Milan) Zdobywca Superpucharu Europy-1989, 1990, 1994 (AC Milan) 6-krotny Mistrz Włoch: 1979, 1988, 1992, 1993, 1994, 1996 (AC Milan) Zdobywca Pucharu Włoch-1977 (AC Milan) Zdobywca Superpucharu Włoch-1988, 1992, 1993, 1994 (AC Milan)
7
Feliz cumpleaños Lucho!
Swoje 51 urodziny obchodzi dzisiaj Luis Enrique, ofensywny pomocnik, który swoją karierę zaczynał w Sportingu Gijon i z którego trafił do Realu Madryt. Na Santiago Bernabeu spędził 5 lat, lecz skłócony z zarządem zdecydował się na odejście do… FC Barcelony! Już w grudniu 1995 nastąpiły pierwsze kontakty Lucho z zarządem Blaugrany a 3 miesiące później przeszedł w tajemnicy testy medyczne w Madrycie. Luis rozbił aparat fotograficzny dziennikarza, który próbował mu zrobić zdjęcie w szpitalu i oświadczył że przechodził jedynie badania przed podpisaniem umowy ubezpieczeniowej. Oficjalne porozumienie nastąpiło dopiero 27 maja. Kibice Barçy początkowo byli sceptycznie nastawieni do jego osoby, jednakże w ciągu ośmiu sezonów stał się ulubieńcem cules a dzięki swojej charyzmie i waleczności został kapitanem drużyny. W 2004 r. zdecydował się na zakończenie kariery. Do klubu wrócił w 2008 r. obejmując stanowisko FC Barcelony B, z którą awansował do drugiej ligi hiszpańskiej. W 2011 r. został trenerem AS Romy, lecz po jednym sezonie podziękowano mu za współprace. Po roku przerwy trafił na ławke trenerską Celty Vigo, którą prowadził przez jeden sezon. Dalsze losy Lucho znamy chyba wszyscy bardzo dobrze?