0

@Gaz skończcie z tym pieprzeniem. Za dobrą sumę sprzedajesz piłkarzy w zdrowych i jako tako w formie, a nie fizyczne wraki. Real na przestrzeni lat oddawał Ozila, Moratę, Casemiro, Varane'a, Ronaldo etc. w perfekcyjnym momencie i zarobił grube pieniądze na tym, dzięki czemu mógł sobie pozwolić na drogie transfery w ich miejsce. My z kolei eksplatujemy piłkarzy ile się da, a jak zostaje fizyczny wrak, to nagle liczymy, że inne kluby zmienią się w Caritas i będą rzucały milionami...otóż nie robiły tego dotychczas i nie zaczną tego robić. Czas na ich sprzedaż za poważne pieniądze na razie minął.
Jedyny piłkarz, którego moglibyśmy sprzedać za większe pieniądze, a nie jest nam niezbędny to Raphinhia i miejmy nadzieję, że jakoś to zrobimy w tym okienku.

10

W ostatnich 2 sezonach zagraliśmy 76 meczów w La Liga, 16 meczów w LM, 4 mecze w SPH, 8 meczów w CdR i 2 mecze w LE. Odrzućmy te mecze CdR, w których często w początkowych fazach i tak grają rezerwy.
Daje to łącznie 98 meczów. Jest to 8820 minut do rozegrania.
Ile minut w tych meczach zagrał Ronald Araujo? 5090 minut.
Daje nam to 57,70% możliwych do rozegrania minut, tj. przybliżając na 3 mecze rozegrane w 2 kolejnych musi pauzować. Ciężko mówić w takim przypadku o tym, że taki zawodnik jest kluczowy i niezbędny, ciężko też opierać projekt z myślą, że w kluczowych momentach będzie dostępny, bo statystyki pokazują, że tak nie będzie.
To co wyżej napisałem z 2 tygodnie temu jeszcze przed kontuzją...nadchodzący sezon nie zapowiada się na lepszy, ale jeszcze na gorszy pod tym względem.

5

@PJ777 W ostatnich 2 sezonach zagraliśmy 76 meczów w La Liga, 16 meczów w LM, 4 mecze w SPH, 8 meczów w CdR i 2 mecze w LE. Odrzućmy te mecze CdR, w których często w początkowych fazach i tak grają rezerwy.
Daje to łącznie 98 meczów. Jest to 8820 minut do rozegrania.
Ile minut w tych meczach zagrał Ronald Araujo? 5090 minut.
Daje nam to 57,70% możliwych do rozegrania minut, tj. przybliżając na 3 mecze rozegrane w 2 kolejnych musi pauzować. Ciężko mówić w takim przypadku o tym, że taki zawodnik jest kluczowy i niezbędny, ciężko też opierać projekt z myślą, że w kluczowych momentach będzie dostępny, bo statystyki pokazują, że tak nie będzie.

0

Kontuzja Araujo mocno komplikuje plany Barcelony - nie można za bardzo go teraz sprzedać (a jeżeli byśmy chcieli, to jest właściwe okienko do tego), dawanie nowego (wysokiego) kontraktu dla zawodnika, który pewnie 3 sezon z rzędu rozegra coś w okolicach 60% możliwych minut mija się z celem. Ciężki "orzech" do zgryzienia, bo niestety przez te częste urazy moim zdaniem nie zasłużył na wysoki kontrakt jakiego oczekuje, bo potencjalnie może się za chwilę posypać jak Umtiti.
Ferrana czy de Jonga nikt po prostu nie chce na rynku i nie są to niestety opcje na sprzedaż. Ferrana musielibyśmy sprzedać min. za 30 mln, żeby budżet wyszedł na "0", a w przypadku de Jonga przeszkodą jest przede wszystkim astronomiczna pensja.
Pedri również przez kontuzje nie jest zawodnikiem, za którego otrzymamy satysfakcjonującą kwotę na poziomie 50-60 mln.
Z tego też względu jedynym piłkarzem na którym jako tako możemy zarobić jest Raphinhia, ale ten nie chce się ruszyć do Arabii, a tutaj sens sprzedaży jest jedynie przy kwocie bliskiej 75-80 mln (zostało ok 35 mln "amortyzacji").
Resztę wartościowych zawodników chcemy zatrzymać lub jest to mało wartościowy "szrot" w aspekcie ekonomicznym. Do dyskusji ew. pozostaje sprzedaż Christensena i Kounde, ale raz, że mają dużo lepsze zdrowie od Araujo, dwa Christensen przez wiek nie jest tak wiele warty rynkowo co Araujo, a po trzecie Kounde to jednak prawy obrońca, a jego sprzedaż by oznaczała konieczność znalezienia pewnie drogiego zastępcy, czyli zysk z operacji mały, chyba że Cancelo udałoby się tanio zakupić.
Przez te wszystkie aspekty ciężko widzę tak potrzebne nam transfery w osobach Nico Williamsa i Stanislava Lobotki.

0

po 4 odcinku 2 sezonu House of the Dragon myślałem, że akcja nabierze większego rozpędu, ale cóż, znowu odcinek (5) gdzie mało co się działo. Na plus Jacaerys, który mam nadzieję dostanie trochę inną (większą i dłuższą) historię niż w książkach, bo z tych wszystkich "wariatów" wydaje się potencjalnie najlepszym kandydatem na przyszłego króla Westeros. W ogóle wolałbym, żeby takie prequele przyjmowały wersję historii alternatywnej, a nie podążanie punkt po punkcie niczym nas nie zaskakując.

1

Najlepsze w tym jest to, że wygrali 6,5/7 meczów (bo jedna dogrywka jednak była). W 2012 wygrali 6/8 meczów, a w 2008 wygrali 5/6 meczów.
Z drugiej strony z tych turniejów z nich nie przegrali meczu.

1

Hiszpania wraca na tron!!! Oby to był początek historycznej dominacji jak w 2008 roku, zarówno dla Hiszpanii, jak i Barcelony! Mamy to!!!!

0

i mamy to!!!!!!!

0

po krótkim rogu trzeba było uderzać.

0

przynajmniej de la Fuente nie popełnił błędu z meczu z Niemcami i nie wprowadził Ferrana.

9

Typowy mecz Barcelona vs Getafe dzisiaj. Kibice na całym świecie wreszcie zobaczą, z czym na codzień musimy się mierzyć.

0

@GeneralXavi Kibice Barcelony są za Hiszpanią, a madrytczoki za Anglią. Proste.

0

Ja przed EURO obstawiałem 2 bramki Yamala w finale. Mam nadzieję, że dowiezie dzisiaj! :)
https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-14463477#comment-14463477

1

@tomek8756 przejął samograja po Aragonesie.

4

@Worny Gavi to akurat jest przez wszystkich uwielbiany ze środowiska Barcelony. Nasz przyszły prawdziwy kapitan, bo od czasów Puyola nie mieliśmy takiego materiału na kapitana.

2

@Kgorecki2500 UEFA to nie Cartias. Mieli mu dać finał, żeby im za miesiąc spieprzył do Arabii Saudyjskiej? Za dużo w niego zainwestowali. Musi teraz wybrać - albo sędziuje teraz na TOP poziomie przez 4 lata i ew. dostaje finał za 4 lata, albo idzie do Arabii za pieniędzmi i finału EURO nie dostanie nigdy. Jego wybór.

0

@Culer9002 tutaj niestety większość to nie kibice Barcelony już. Wielka Barcelona = Wielka Hiszpania i na odwrót. Zawsze tak było. Tak jak EURO 2008 wpłynęło na kolejne lata świetnej gry Barcelony, tak EURO 2024 zadziała podobnie. Kolejny sezon będzie znowu historyczny.

0

@AFA boli wielka Hiszpania! i bardzo dobrze! najlepsza reprezentacja XXI w.! i wygrywali z nimi mecze, a nie remisowali, czyli są znacznie lepsi.
Jeszcze Cubarsi, Gavi, Balde i inni wrócą/dołączą i dopiero będzie boleć!

4

Hiszpania jeżeli wygra jutro z Anglią, to będzie miała miała najbardziej importującą ścieżkę do wygrania turnieju w XXI w., a być może w ogóle w historii.
Chorwacja - aktualny medalista mundialu.
Włochy - aktualny mistrz Europy.
Niemcy - gospodarz i najbardziej utytułowana reprezentacja XXI w.
Francja - ostatni mistrz i v-ce mistrz świata.
Anglia - aktualny v-ce mistrz Europy.
Dokładnie tak to na razie wygląda ;)


1

@Adran360 chodzi bardziej o wyłaczność typu jak zrobił Mark Clattenburg.

0

@nexxo to akurat żaden problem.

0

@tbas bo Orsato słabo sędziował. Przecież nie napisałem, że na pewno dostanie. Dostanie, jeżeli będzie sędziował na TOP poziomie. Jaki interes ma UEFA, by Marciniakowi dać teraz finał? żadnego.

1

@blakkudium Yamal 10 lub 19 - decyzja "polityczna", a Cubarsi to zależy czy odejdzie Inigo, bo jeżeli tak, to "5" Puyola jak znalazł będzie.

0

Dobrze zrobili z Marciniakiem. Gdyby dostał finał EURO, to w sierpniu by się pakował do Arabii, a nawet jeżeli nie, to motywacja by mu mocno spadła, bo nie mógłby już nic "więcej" osiągnąć. UEFA jednak trochę zainwestowała w jego rozwój i pewnie chce, żeby teraz jeszcze 4 lata posędziował na TOP poziomie, i wtedy dostanie swój wymarzony finał EURO na zwieńczenie kariery.

0

@graco14 Balde.....

1

@GeneralXavi trzeba było zbierać w styczniu, to bym się dołożył xD

0

0

@KrwawiaceoczyVEB Robert Lewandowski. Cristiano Ronaldo. Dużo ich.

0

Dzisiaj mecz widzę tak: Drużyna "A" strzela gola w 1 minucie na 1-0, drużyna "B" zaczyna walczyć o wyrównanie, biegają ile wlezie i strzelają w doliczonym czasie drugiej połowy na 1:1, potem w dogrywce powtórka i drużyna "B" wygrywa w karnych.
Potem Hiszpania na świeżości w finale robi drużynę "B" 4:0 albo więcej.
ps. kto będzie w tym przypadku drużyną "A", a kto "B" jest mi zupełnie bez różnicy.

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?