La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1023 Culés

2

Tak właściwie, to dlaczego w sprawie orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego mówi się tylko o kobietach? Że to kobiety powinny móc decydować, że to ich ciało ich wybór, a nie o małżeństwie jako kolektywie. Że to małżeństwu odebrano wybór.
Bez uszczypliwości, po prostu mnie to zastanawia.

9

@Foro Bo mężczyźni są w tym kraju traktowani jak tania siła robocza, ot co. A kobiety sobie leżą w domu i ładnie pachną, czasem trochę pokrzyczą na gówniaka albo rząd

5

@Foro nie od dziś wiadomo ze w kwestii ciąży i ogolnie dzieci to facet jest tylko od zapłodnienia i płacenia za dziecko. Tak więc i w tym temacie mnie to ani trochę nie dziwi.

0

@Foro Partner może się wypowiedzieć, nawet powinien, ale ostateczna decyzja zawsze powinna należeć do kobiety, bo to jej ciało będzie narażone na cały ten ogromny wysiłek jakim jest ciąża. Najczęściej to też kobieta rzuca wtedy pracę, by niepełnosprawnym dzieckiem się zajmować. To czy podejmie tę decyzję biorąc pod uwagę opinie partnera czy nie, to już jej sprawa.

3

@Foro No ja uważam, że to ustawa nie dotyka wyłącznie kobiet bo przecież na mężczyźnie jako ojcu tak samo odbije to piętno, jednak nie można zapominać o tym, że ten płód rośnie w ciele kobiety, to ona łapię z nim mocniejszą więź mimo wszystko i według mnie to na niej się odbija bardziej, gdy ten płód rodzi się np. martwy, poza tym jej ciało, jej zdrowie, ale to tylko moje przemyślenia.

0

@Foro To z tym "jej ciałem" to największy nonsens jaki jaki przeczytasz w internecie...

3

@Foro Jest to też trauma dla mężczyzn, bez wątpienia. W końcu ojciec w tych tragicznych okolicznościach musi pochować swoje dziecko, zupełnie jak matka, ALE to nie tobie władza zagląda pomiędzy nogami. Oprócz tego pochowania, to kobieta nosi dziecko i je dosłownie dźwiga, to kobieta je musi w męczarniach wydać na świat. Kobieta przechodzi przez połóg, znosi ewentualne skutki uboczne. Cała ciąża to poświęcenie swojego ciała nowemu życiu. Skutki w organizmie bywają nieodwracalne. Dlatego proszę, abyś zrozumiał, dlaczego mówimy głównie o sobie

2

@MesQueUnClub_87 Masz w zupełności rację, że płód rozwija się w kobiecie i to kobieta nosi w sobie dziecko. Ale to nie jest argument za tym, żeby odbierać decyzyjność co do swojego potomstwa ojcu. I zakładam tutaj sytuację, w której obie strony małżeństwa chciały, zaplanowały i zrealizowały (że tak brzydko napiszę) ciążę. Wydaję mi się, po tym co widzę w social mediach i słyszę od znajomych, że taka narracja trwa w sprawie aborcji - decyzja należy do kobiety.

I jeszcze raz podkreślę, gdyby ktoś jeszcze chciał wejść w dysputę - mówię o sytuacji zaplanowanej i chcianej ciąży w małżeństwie. Nie o gwałcie ani sytuacji, w której ciąża czy poród zagraża zdrowiu matki - w tych przypadkach w sumie aborcja jest legalna nadal.

0

@D1OS Rozumiem. Rozumiem taką decyzję w każdym przypadku, kiedy mogą pojawić się "ewentualne skutki uboczne", które mogą być zagrażające życiu, rozumiem wszystkie przypadki, w których ciąża może być niechciana, w których ciąża jest niebezpieczna i tak dalej.
Ja mówię tylko o aborcji eugenicznej chcianej i planowanej ciąży, której cała sprawa dotyczy. Gdzie to dziecko prawdopodobnie będzie cierpieć, albo urodzi się chore czy niepełnosprawne. W tych przypadkach ci wszyscy na protestach, na Twitterze, czy z mojego otoczenia znajomi również posługują się hasłami o "kobiecym ciele", "odebraniu wyboru kobiecie" i tym podobne.

2

@Foro Na pewno facet nie powinien być całkowicie zepchnięty na margines i tracić absolutne prawo głosu, ale wydaję mi się, że w każdym zdrowym związku kobieta liczy się mocno ze zdaniem swojego mężczyzny i to, że są oni tak odcinani od decyzji jest trochę jednak wyolbrzymione.

3

@Foro Mówiąc skutki uboczne, miałam na myśli to, co potrafi poród zgotować kobiecie, również w przypadku zdrowego dziecka. Pęknięte krocze, które się zszywa, ropień, który lekarze potem czyszczą. Kobiety noszą często po porodzie pampersy, bo nie kontrolują. Piszę to otwarcie, bo wierzę w to, że są tutaj ludzie wystarczająco dojrzali.

0

@MesQueUnClub_87 Bazuję na swoich obserwacjach oczywiście. Rzadko spotykam, żeby nie powiedzieć, że wcale, hasła sprzeciwu przed odebraniem decyzji dla małżeństwa w sprawie ich dziecka. Słyszę za to często i równie gęsto czytam o pokrzywdzeniu kobiety tym wyrokiem, o tym, że kobiety nie są inkubatorami, że to jest ciało kobiety. Poczułem się z tym po prostu w ten sposób, że decyzja w sprawie dziecka ma należeć do kobiety, a dla mnie to małżeństwo są pokrzywdzone - jednakowo mąż i żona.

0

@Foro Mężczyzna również ma prawo do decyzji, nikt tego nie neguje, on tak samo będzie cierpiał po stracie dziecka czy to w przypadku wad, poronienia czy tak naprawdę każdej innej sytuacji w której to dziecko umrze. Jednak to kobieta dosłownie nosi to dziecko w sobie przez 9 miesięcy. Ciąża to ogromne obciążenie dla organizmu, sam poród też a jedno i drugie może mieć różny przebieg. Co też w przypadku jak zdania kobiety i mężczyznę są różne? Jeśli ona nie będzie chciała donosić dziecka które nie będzie miało szans na życie po urodzeniu, nie chce skazywać się na wielowymiarową traumę - świadomość "noszenia" przez 9 miesiący dziecka które umrze przy porodzie albo zaraz po, sam poród tego dziecka i potem oglądanie jego śmierci, dojście do siebie po porodzie, rany na psychice a mężczyzna będzie twierdził że powinna je donosić i urodzić, bo to jednak dziecko i on się nie zgadza na aborcję? Tak samo w przypadku odwrotnej sytuacji, ona chce a on nie. To potem rodzi konflikt bo "on kazał mi urodzić" czy coś podobnego. Moim zdaniem to do kobiety powinna należeć ta ostateczna decyzja czy urodzić takie dziecko bo jednak mężczyzna - obojętnie jak bardzo nie starałby się zrozumieć sytuacji - jednak nie przechodzi tego tak samo jak kobieta w której macicy fizycznie to dziecko rośnie, która czuje jak ono się rusza przez kilka miesięcy, której gospodarka hormonalna jest całkowicie rozwalona i tak dalej.

Co do braku haseł o tym że to powinna być decyzja małżeństwa - wiele par nie jest małżeństwem to po pierwsze, dużo jest niezalegalizowanych związków. Do tego w bardzo wielu przypadkach małżeństwa czy też po prostu związki się rozpadają. Niestety często facet znika jak dowie się o chorobie dziecka i potem kobieta zostaje ze wszystkim sama. Nie generalizuje, bo oczywiście nie każdy mężczyzna tak postępuje ale tak to często wygląda. Jeśli związek przetrwa to mężczyzna najczęściej wtedy zarabia żeby tę rodzinę i dziecko utrzymać bo pomoc od państwa to jest kpina. Wtedy najczęściej kobiety rezygnują z pracy, bo dziecko wymaga całodobowej opieki, rehabilitacji i całe życie opiekują się niepełnosprawnymi dziećmi a facet tyra często na kilka etatów żeby było co włożyć do garnka. Więc taki związek też na tym cierpi. No a jeśli kobieta zostaje sama, a facet znika no to chyba większość też wie jak to wygląda - ochłapy od państwa i udawanie że nie ma problemu. Napewno są też przypadki że to kobieta porzuca takie dziecko po porodzie i facet zostaje z nim sam, wtedy sytuacja jest podobna - rezygnacja z pracy, całodobowa opieka nad dzieckiem i szukanie pomocy gdzie się da. Czasem jest wsparcie rodziny które powie trochę ułatwia, ale dużo matek/ojców zostaje zostawionych samych sobie, bo wstyd, bo coś tam. Ale główny problem polega na tym, że fanatyków to chore dziecko interesuje tylko jak jest w macicy, wtedy to jest cud życia który należy chronić, ale jak już się urodzi to radź sobie sam/sama, urodziłaś to teraz to twój problem.
Dlatego uważam że to do kobiety powinna należeć ostateczna decyzja, bo to ona będzie chodzić w ciąży i potem rodzić, jej organizm będzie obciążony a mąż/partner/etc. ma prawo doradzać i wyrażać swoją opinię ale powinien tę decyzję uszanować bo to jednak nie on fizycznie będzie przechodził przez ciążę i poród. Taka moja opinia jako kobiety. Jak doczytałeś do końca to propsy dla Ciebie, bo się trochę rozpisałam :P

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: