La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1328 Culés

konto usunięte

3

Rozumiem, że można oblać matmę, ale język polski? Ogólnie dramat z tymi maturami. Widać, że gówniakom pierdoły w głowach bo luz i do szkoły nie trzeba było chodzić.

0

@Ratamahatta no ten procent niezdawalności matur to chyba rekordowy w tym roku. Czo ta pandemia zrobiła z tymi młodymi osobami.

3

@Ratamahatta oczywiście. Przecież fizycznie nie trzeba siedzieć w szkole, to oznacza tyle miesięcy wolnego. Nie trzeba się uczyć, a potem jak się jest cymbałem, to "KORONAWIRUS POKSZYRZOWAŁ MI PLANY!!"

0

@Ratamahatta Pszecierz jezyk P0lski to tródny jezyk, wiec nie ma sie co dziwidź, rze ktos nie podolal na matuże.

0

@IronSanHybrid język polski być trudna

konto usunięte

5

@Ratamahatta z polskiego możesz jeszcze walnąć błąd kardynalny, co czasem może się zdarzyć przypadkiem. Co i tak nie powinno mieć miejsca, bo tam jest tyle czasu, że z pięć razy można przeczytać to co się napisało... Za to by nie zdać którejś z pozostałych matur to już wgl trzeba być jednostką wybitną.

0

@Szpenser da. (15 znaków)

9

@Ratamahatta ja ogólnie nie rozumiem jak można nie zdać matematyki czy polskiego. Wystarczy chociaż odrobinę się przyłożyć i logicznie myśleć. Jeśli ktoś nie zdał matury z tych przedmiotów to jest łagodnie mówiąc zwyczajnie głupi.

12

@Ratamahatta ja nie rozumiem jak można kogokolwiek oceniać na podstawie matury. Egzamin na którym może się wydarzyć wszystko, wystarczy byc zestresowanym i czegoś niedoczytac, albo popełnić jakiś błąd kardynalny że stresu albo po prostu z głupoty. Temu winni są nauczyciele oraz rodzice bo tania ogromną presję na tym nic nieznaczącym egzaminie.
Jestem dwa lata po zdanej maturze i ani razu mi się ten papierek nie przydał

konto usunięte

5

@Ratamahatta Wbrew pozorom egzamin maturalny z polskiego może oblać osoba, która potrafi pisać fantastyczne rozprawki, ale zastosuje jeden niepotrzebny skrót myślowy, nietrafnie to napisze, a to wszystko doprowadzi do tragedii. Nawet w stresie czy pośpiechu. Mówiąc krótko, prościej jest nie zdać matury z języka polskiego niż z matematyki.

Powód? Bardzo prosty. Błąd kardynalny. Weźmy na przykład takie "Zdążyć przed panem Bogiem", gdzie jest wywiad z Markiem Edelmanem (lekarzem). Pamiętam, jak jedna dziewczyna napisała, że Marek Edelman był lekarzem w getcie. No i pupa, bo Edelman lekarzem był później, ale w getcie był jedynie gońcem szpitalnym. No i to był błąd kardynalny za który musiałem wyzerować całą rozprawkę. Podobnie jest z Wokulskim i momentem, w którym ktoś napisze, że Stanisław popełnił samobójstwo. Skrót myślowy, bo Wokulski być może popełnił samobójstwo (było to prawdopodobne, ale nie można było tego powiedzieć na sto procent). Efekt? No niezdana matura.

To trochę śmieszne było, bo gdyby nie ten jeden błąd, to pewnie za tę rozprawkę dałbym jakieś 80-90%, bo naprawdę była dobrze napisana. A tak, niestety, skończyło się zerem. Jedno słowo, które strąca osobę z nieba do piekła.

Jak dla mnie, to tutaj matura z matematyki jest większym wyznacznikiem, bo tam się ma wszystkie wzory pod reką, a do tego jest abcd.

3

@shinthps Otóż to. Umiesz czytać i pisać-polski MUSISZ zdać. Matma... dostajesz gotowe wzory, masz gotowe odpowiedzi podane. Jak się nie wie jak rozwiązać, to wszystkie rozwiązania podstawić pod zagadnienie i jak nie w jedną, to w drugą stronę, ale cóż... jak napisałeś. Trzeba myśleć, a to już nie jest na porządku dziennym.

konto usunięte

7

@shinthps Poczekaj tylko aż w końcu zajrzy tu dziś jeden użytkownik. Zaraz Cię ostro pojedzie ;p

2

@shinthps To efekt tego, że mamusiki na siłę pchają dzieciaki do szkół średnich. Przecież ich Brajanek nie będzie murarzem...

0

@LuisSalvano niech wchodzi. To jest kuźwa 30%! 30!!! nie 50!! 30!
to już i tak jest absurdalnie niski próg zdawalności

0

@mkord każdy chce mieć w życiu lekko

konto usunięte

2

@Ratamahatta ogólnie matura to bzdura, jest zbyt prosta. Aczkolwiek wcale to nie definiuje inteligencji danej jednostki. Znam ludzi po studiach pracujących jako magazynier, znam ludzi bez matury z własnymi, dobrze propsperującymi firmam. Mówienie, że ktoś jest głupia bo nie ma matury jest samo w sobie głupie. Jeśli ktoś ma pomysł na siebie nie potrzebuje papierka, który jest bezwartościowy.

konto usunięte

0

@shinthps Wiem, bekę kręcę ;p Raz nie zdać to jeszcze pół biedy, bo można zwalić na gorszy dzień, migrenę itd. Ale nie zdać trzy razy z rzędu? Nawet na te 30%? :D

1

@LuisSalvano jest tu ktoś taki? podziwiam

konto usunięte

2

@LuisSalvano czemu prowokujesz?

konto usunięte

2

@shinthps No jest, wspomniany użytkownik. W tym roku drugi raz pisał poprawkę, a dzisiaj milczy, więc... ;p

konto usunięte

0

@PrinceDamon Nie prowokuję. Nie bij.

konto usunięte

0

@LuisSalvano oj oj a potem narzekanie ze to inni są źli, no nieźle

4

@szymonekk @shinthps Problem leży głębiej niż tylko w zdolnościach danego ucznia. Co roku pracuję z maturzystami (także do poprawek) i mogę śmiało powiedzieć, że winna jest też polityka zdecydowanej większości szkół, która każe nauczycielom przepychać kolanem słabych uczniów z klasy do klasy, dzięki czemu wydaje im się, że nie muszą nic robić, bo to przecież i tak na koniec "jakoś się wyprosi" ocenę dopuszczającą. Do tego dochodzi też zniechęcenie do nauki, bo np. matematyka jest nauką iteracyjną i problemy w niej zawsze wynikają z wcześniejszych luk w wiedzy, więc dla takiego przepychanego ucznia każdy następny rok to coraz czarniejsza magia i w pewnym momencie przestaje w ogóle uważać na zajęciach, bo i tak nic nie rozumie. Po kilku latach ktoś taki dochodzi do klasy maturalnej i nagle się okazuje, że zdanie matury może być celem nie do zrealizowania, bo ma się zaległości z ostatnich 7-8 lat (nie żartuję, regularnie mam takie przypadki). A wystarczyłoby w międzyczasie posadzić takiego ucznia na rok w tej samej klasie, aby nadrobił zaległości.

Przykładowo, czy gdybym podał wam wzory na podstawienie do równania różniczkowego cząstkowego hiperbolicznego 2.rzędu, to umielibyście z nich skorzystać? Pewnie nie, bo nigdy tego nie robiliście, oraz wymaga to umiejętności z innych zagadnień matematyki wyższej. I dokładnie tak to jest z tymi osobami na maturze - niby wzór w tablicach jest, ale dla nich to wygląda jak język chiński. Nie potrafią go wykorzystać, bo ostatnie co umieli samodzielnie zrobić to wykonać jakieś proste działania na liczbach w 3.klasie podstawówki.

konto usunięte

0

@PrinceDamon Ale o co tobie chodzi? Obraziłem kogoś? Padł dzisiaj temat matury oraz jej zdawalności. Ludzie wymieniają się opiniami i spostrzeżeniami. Ja przytoczyłem jedynie fakt, ponieważ użytkownik @shinthps aż nie dowierzał. Gdzie tu widzisz problem?

0

@cosinus90 ja wszystko rozumiem. Wiadomo wiek tych 18-19 lat to nie jest jakiś dojrzały wiek. Nadal człowiek w tym wieku to w sumie dziecko, które musi decydować o swojej przyszłości. Niemniej dziecko na tyle dojrzałe, że chyba jest świadome swoich braków. Jeśli czułbym, że mam braki, mam problemy w danym przedmiocie, który będę miał na maturze to bym się do tego przyłożył, żeby to nadrobić. I nikt mi nie powie, że w parę miesięcy jest to niemożliwe. Poprosić kolegów, koleżanki z klasy, rodziców, kogokolwiek. Braki w szkole nie zwalniają Cię od myślenia. Skoro nie jesteś w stanie się nauczyć na te 30% to nie zwalałbym winy tylko na system nauczania czy nauczyciela. To już taki wiek, który wymaga od nas choć odrobinę samodzielności. I tą samodzielnością powinno być przygotowanie do matury na poziomie jej zdawalności. Ja jak miałem problemy z chemią, bo byłem uczniem jedynkowym z tego przedmiotu to robiłem wszystko żeby zdać do następnej klasy. I nie miałem wtedy 19 lat, a byłem jeszcze w gimnazjum. I się udawało. Bo chciałem żeby się udało.

0

@shinthps Nie chciałbym być źle zrozumiany - nie twierdzę, że system edukacji ponosi całkowitą czy nawet większość winy za zaistniały stan rzeczy. Oczywiście główną rolę nadal odgrywa uczeń i jego podejście do edukacji. Napisałem to co powyżej, bo wiem, że większość ludzi tego problemu w ogóle nie dostrzega (co jest normalne, skoro nie pracują w edukacji), dlatego chciałem go naświetlić.

Ty miałbyś odpowiedzialne podejście z tego co opisujesz. Ale możesz mi wierzyć na słowo, że zdecydowana większość słabych uczniów wcale tak nie podchodzi do sprawy - nie wierzą w siebie bo od wielu lat nic nie rozumieją z tego przedmiotu, czasem też olewają sprawę przyzwyczajeni do tego, że jakoś to będzie (a nie zdają sobie sprawy z tego, że matura to jest egzamin państwowy i taryfy ulgowej nie będzie), dochodzi też zwykłe lenistwo, niechęć do ciężkiej pracy aby osiągnąć sukces (zwłaszcza w dzisiejszych czasach, gdzie wiele można mieć drogą na skróty) i zwyczajna nieodpowiedzialność. Ja już się sporo tego naoglądałem i wiem jak jest :) później oczywiście jest zwalanie na wszystko dookoła, tylko nie na siebie. A nasz system edukacji często takie postawy utrwala czy wręcz nagradza, zamiast karcić i to zmieniać.

0

@cosinus90 no właśnie. W sumie o to się rozchodzi dyskusja. Jeśli ktoś nie wierzy w siebie, olewa sprawę czy jest zwyczajnie leniem to nie najlepiej o nim świadczy. Rozumiem, że można mieć problemy z danem przedmiotem, wątpić w siebie, swoje umiejętności, no ale kurde. To jest 30%. Wiesz, że matura na ciebie czeka. W wieku 19 lat już chyba człowiek jest na tyle świadomy, że powinien się na ten czas ogarnąć.
Rozumiem brak predyspozycji do danego przedmiotu, niepowodzenia, porażki, kłody pod nogami, ale matury obecnie są banalnie proste w stosunku do tych, które zdawali nasi rodzice. Skoro nie potrafisz w tym ostatnim roku nadrobić tego by zmierzyć się z tym co czeka cię w maju to dla mnie oznacza jedynie, że pretensje można mieć głównie do siebie. Gdyż człowiek mając wówczas te 19 lat jest zwyczajnie niedojrzały i ma mniejsze bądź większe braki w swojej głowie. I też trzeba zauważyć, że ten próg do zdania matury jest bardzo niski. 30% to chyba w sumie taka dwójka z danego przedmiotu. Poważnie nie da rady pomimo wielu przeciwności napisać tego by zdać? ja wiem, że są skrajne przypadki jak jakiś niemiłosierny stres, choroba, patologiczna rodzina i nie zawsze się da. Jednak z pewnością spora część uczniów nie zdaje, bo nadal jest niedojrzała by sobie poradzić z czymś ciut większym niż zwyczajny sprawdzian w szkole.

konto usunięte

0

@jeyx77x racja , ja na maturze mialem kiepskie wyniki - ledwo ja zdalem.Studia konczylem zagranica i ta matura do niczego mi sie nie przydala

masz racje - trzeba brac inne czynniki podczas egzaminu - stres itd

nie rozumiem co niektorych co wysmiewaja innych odnosnie rezultatow

Ten co mial niskie wyniki, moze w przyszlosci okazac sie ze byl najbardziej przedsiebiorczy itd, tego nigdy nie wiemy :)

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: