La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1171 Culés

20

Zamknięcie wszystkiego nawet na rok nic by nie dało. Wystarczy 1 osoba zarażona, a problem wirusa i fali epidemii wróci w ciągu miesiąca. Nawet Niemcy też doszli do takich wniosków (tam od 4 maja mają ruszać stopniowo szkoły, punkty gastronomiczne, jak znajdę grafikę co otwierają to podrzucę). Trzeba zaakceptować rzeczywistość, że bez skutecznego leku i szczepionki żaden rząd nic nie poradzi i nie zwalczy epidemii. Kto jako pierwszy otworzy pełną gospodarkę z turystyką i rekreacją wyjdzie z kryzysu w miarę łagodnie.

6

@tobiasson92Nikt juz z tego nie wyjdzie w miare łagodnie, po prostu kazdy musi zmienic swoje życie, ten wirus zostanie z nami przez najblizszy rok na pewno i musimy nauczyc sie z Nim życ zmieniając swoje nawyki bo inaczej nic to nie da, bo wszystkiego zamknac sie nie da.

4

@tobiasson92 dokładnie, a im dłużej wszystko będzie pozamykane tym bardziej się wysypie gospodarka a i druga fala będzie mocniejsza, bo ludzie będą się zachowywać głupio po tak długim siedzeniu w domu

6

@mat32 Wyjdą te kraje, które najwcześniej zaakceptują fakt, że nie da się z tym walczyć. Trzeba wprowadzać masowe testy i tyle. Nie damy rady żyć z ograniczeniami w spotkaniach, lokalach, restauracjach i usługach. To niewykonalne. Nawet ten wymóg zasłaniania twarzy jest nie do utrzymania w perspektywie 2 miesięcy. Latem przy 30 stopniach nie da się chodzić w masce po ulicy. Tak samo nie da się nosić maski na plaży, kąpielisku, basenie, restauracji, kawiarni czy barze.

konto usunięte

0

@tobiasson92 Międzynarodowa turystyka już nie wróci w takiej otwartej formie jak kiedyś. Przecież państwa nie po to wydają miliardy, żeby teraz wpuścić ludzi, którzy przywiozą im wirusa. Ta epidemia to nie jest taka krótka przerwa w funkcjonowaniu świata i za jakiś czas wszystko wróci do normy. Musimy się nauczyć żyć w nowej rzeczywistości.

4

@tobiasson92 "Kto jako pierwszy otworzy pełną gospodarkę z turystyką i rekreacją wyjdzie z kryzysu w miarę łagodnie."

Twoja teoria wykłada się już na dwóch pierwszych przykładach z brzegu. UK i USA, które twierdziły, że nie trzeba nic robić. Boris twierdził, że trzeba wytworzyć odporność stadną, a Donald ćwierkał, że ludzie przesadzają, bo to zwykła grypa. To w takim razie czym według Ciebie miałoby się różni pełne otwarcie gospodarki od tego, które w UK i USA mieli zanim ogłosili lockdown? Widzisz ten absurd?

14

@tobiasson92 Jedyne słuszne wyjście. Bawią mnie ludzie, którzy myślą, że siedzeniem w domu pokonamy wirusa - nie, nie pokonamy. Kroki rządzących były w większości słuszne. Państwo musiało opracować plan walki z wirusem, przygotować zaplecze materiałów (masek, rękawiczek, płynów), dać służbie zdrowia zamortyzowany okres walki z wirusem na opracowanie skutecznych metod, przywyknięcia do nowy realiów. Samą kwarantanna wirusa nie pokonamy, a im więcej ludzi nabędzie odporność do wynalezienia szczepionki, tym lepiej. Takie jest życie, ludzie umierali, umierają i będą umierać. Nic z tym nie zmienimy.

konto usunięte

0

@mlody_gniewny Wielu krajów gospodarka opiera się głównie na turystyce np właśnie wHiszpani. Musza otworzyć ja normalnie.

0

@tobiasson92 Właśnie dlatego musimy zmenic nasze zycie, moze to brutalne ale ja sie nie nastawiam ze w tym roku pójde do kina albo na pizze, tak samo jak nie pojade na wakacje, no niestety wiem ze to nie zagwarantuje tego ze nie zachoruje ale zmniejszy taka mozliwość.

1

@MensculinVeB Ciekawe czy ktoś przyjedzie jak otworzą już?

1

@Geble Musi przechorować na tyle duża ilość osób żeby wirus nie miał nosiciela. Innej opcji nie ma. Ona się nie wykłada, tylko kwestia jest taka, że i tak wszystkie kraje do tego wrócą. W przeciwnym razie po stopniowym otwarciu gospodarki będzie druga fala epidemii.

2

@SeeleyBooth wreszcie ktoś normalnie myślący odnośnie całej tej sprawy

0

@mlody_gniewny Oczywiście, że międzynarodowa turystyka w takiej formie jak była wróci. Inaczej zbankrutują kraje albo prowincje, które z tej turystyki żyją. Wydawane są miliardy z naszych podatków, aby leczyć chorych. Nie będzie żadnej nowej rzeczywistości tylko taka, jaka była dotychczas.

1

@dniel Poza tym jaką mamy pewność, że nawet jeśli hipotetycznie założymy (co jest awykonalne) ludzie zostaną zamknięci i nagle szczęśliwym zbiegiem okoliczności nie będzie żadnego zarażenia na świecie. To jaką mamy pewność, że jeśli naprawdę zaraziliśmy się od zwierzęcia, ponownie tego nie zrobimy? To jest w ogóle abstrakcja, idea, że zamknięciem wszystkiego wyjdziemy obronną ręką. Mleko się rozlało.

konto usunięte

0

@SeeleyBooth Na razie to nawet nie wiemy jakie długofalowe skutki ma ten wirus. Także, nawet bezobjawowe przechorowanie nie jest cudownym rozwiązaniem, bo za kilka lat taka osoba może mieć problemy wynikające z nieodwracalnego włóknienia płuc lub też uszkodzenia innych organów, np. serca.

2

@mlody_gniewny Więc Twoim rozwiązaniem jest zamknięcie wszystkiego i wszystkich aż do wynalezienia szczepionki, gdzie w tym momencie większości państw nie będzie już na nią stać, a my wrócimy wyolbrzymiając do epoki kamienia łupanego?

3

@tobiasson92 Tylko jak to się ma do najnowszych badań, które potwierdzają, że część organizmów nie wytwarza przeciwciał lub wytwarza ale na bardzo krótki okres? Coraz więcej naukowców twierdzi, że przeciwciała wytwarzane są na okres podobny jak przy przeziębieniu. W tym momencie cała teoria o wytworzeniu buforu dla słabszych również nie zadziała, bo w perspektywie czasu kolejni ozdrowieni znowu zostaną zakażeni przez patogen. Trzeba w końcu zrozumieć, że tutaj nie ma idealnego wyjścia z sytuacji i każdy kraj działa raczej po omacku. Kto jak na tym wyjdzie pozwoli ocenić dłuższa perspektywa czasu. Tutaj nie ma prostej korelacji -> Zrób A to masz B, gdzie B to sukces.

3

@SeeleyBooth nie mamy też pewności, czy zostanie to na opakowaniu mrożonej pizzy w amerykańskim zamrażalniku. Nie da się całkowicie tego już usunąć że świata.
Ludzie nie rozumieją, że trzeba było zamknąć wszystko żeby służba zdrowia się przygotowała, aby zrobić zapasu i uzmysłowić każdemu, że nie ma żartów z tym. Bez strachu każdy by to olał.
Wrócić do normalnego życia to nie problem, trzeba tylko zrozumieć, że normalne życie to z otaczającym nas wirusem. Tak jak innymi i nowymi,które nadejdą.

1

@mlody_gniewny Bez szczepionki zostaje tylko przechorowanie tak dużej ilości osób, żeby wirus nie mógł się rozprzestrzeniać. Póki co nie mamy szczepionki i trzeba zakładać, że jej nie będzie. Nawet jak powstanie za jakiś czas to rok zajmie immunizacja osób w Polsce (a w większych krajach jeszcze dłużej).

konto usunięte

0

@tobiasson92 Zazdroszczę takiego optymizmu i pewności co wizji przyszłości. Po każdym światowym kryzysie, bez różnicy czy finansowym czy wojennym czy społecznym, świat się zmieniał, więc twierdzenie, że teraz nic się nie zmieni jest dla mnie irracjonalne. Ale pewnie źle znam historię skoro uważam, że świat się stale zmieniał a nie opierał na tym, że wiecznie będzie tak jak kiedyś.

konto usunięte

0

@SeeleyBooth Nie, dla mnie logiczne jest, że większość państw po prostu nie wie jak będzie wyglądała przyszłość i działa doraźnie. A wymyślanie swojej teorii i podstawienie jej jako "moje rozwiązanie" żeby odpowiedzieć na mój post jest słabe

1

@dniel Coś mi tu jednak nie pasuje. Zakładając, że masz rację i wytworzenie w ludziach poczucia strachu miało na celu umożliwienie Państwom zaopatrzenie służby zdrowia w niezbędne środki ochronne, bo przecież leku nie ma. Załóżmy, że wszyscy już wszystko mają, to teraz robimy otwarcie gospodarki. Co się zmienia np. w takich Włoszech, czy Hiszpanii, że nagle zaopatrzeni w środki ochrony zaczną masowo zwalczać koronawirusa i nie będą notować dziennej liczby zgonów granicach 1k? Oczywiście zgadzam się z twierdzeniem, że trzeba było ludzi nieco postraszyć. Nie rozumiem natomiast jak zaopatrzenie służby zdrowia ma wpłynąć na to, że teraz można już normalnie otwierać wszystko i wracać do normalności kiedy dalej nikt nie wie czym to leczyć, że o szczepionce nawet nie wspominam.

0

@mlody_gniewny Widzisz znak zapytania na końcu? Czy w związku z tym dorobiłem teorie, czy zadałem pytanie? Ponadto "większość państw po prostu nie wie jak będzie wyglądała przyszłość i działa doraźnie" jest truizmem, więc się do tego nie odniosę.

0

@mlody_gniewny To nie jest optymizm, nasza obecna cywilizacja jest nieco inna niż ta generacja żyjąca 100 lat temu. Czy coś zmieniło się od epidemii świńskiej grypy, kryzysu z 2008 roku, nie powiedziałbym. Zmiany w stylu życia podyktowane są na ogół rozwojem technologii. My po prostu przyzwyczaimy się do koronawirusa i świadomości, że jest. Nie typowałbym tutaj, że w jakiś znaczący sposób zmieni się styl naszego życia, większa ostrożność w kontaktach itd.

1

@Geble Rzeczywiście sytuacja jest nieustannie dynamiczna. Przytaczałem już tutaj artykuł z "Rzepy", że ten wirus bardzo szybko ulega mutacjom co bardzo źle wróży na przyszłość. Po pierwsze wydłuża czas wynalezienia szczepionki. Po drugie istnieja przesłanki, że jak ktoś będzie "ozdrowieńcem" na typ A, ten pierwotny, którego mutacja obecnie niszczy głównie USA i Australię, to nie gwarantuje to odporności na typ C, który szaleje w Europie. Z prostej przyczyny tak może się wydarzyć, bo typ C jest już "wnukiem" genetycznym A i będą istnieć zbyt duże różnice. Są to najnowsze badania Uniwersytetu Cambridge, gdzie udał się proces "sekwencjonowania" genetycznego wirusa, a próbki były z całego świata z okresu grudzień-marzec.
Jeżeli rzeczywiście "odpornośc stadna" nie zadziała, czy tak zwane "skalkulowane ryzyko", to czeka nas niewyobrażalny dla wielu gospodarczy armagedon.

0

@Geble mając sprzęt ochronny zmniejsza się ryzyko zakażenia personelu medycznego, który jest kluczowy w tym wszystkim. Im mniej z nich jest chorych tym dłużej możemy obsługiwać osoby chore.
Osoby wymagające respiratora to % chorychwiec ich także każdy nawet tysiąc ma olbrzymie znaczenie w tym wszystkim.

0

@Stoiczkow przejście choroby typu A nie gwarantuje nawet odporności na typ A więc

0

@dniel Akurat nie. Raczej odwrotnie. Gdyby było inaczej nie rozpoczęto by udanego leczenia osoczem.

0

1

@dniel Jasne. Chodziło mi o to, że w świetle tego co wiemy na dzień dzisiejszy, to istnieje możliwość leczenia osoczem. Co jest bardzo niepokojące, to przypuszczenia naukowców, że szybka mutacja ( w sumie już potwierdzona) uniemożliwi w dalszej perspektywnie realne zwalczanie tego wirusa tym sposobem.

1

@tobiasson92 Jeszcze jak ładnie premier mówił ''kupiliśmy sobie czas'' Tylko za ten czas zapłacimy my prosci ludzie, w postaci upadku firm, bezrobocia itd. Oni sobie premie dadzą, ogłoszą sukces, im kasa się będzie zgadzała na koncie.

konto usunięte

0

@usztafik Mialem zaplanowany wyjazd w maju, osobiście czekam tylko jak wrócą loty i uciekam na upragniony urlop

1

@Stoiczkow ale są też optymistyczne doniesienia. Jeśli chodzi o lek na samego wirusa, to obiecująco zapowiada się Remdesivir, który potrafi hamować mechanizmy replikacji SARS-CoV-2. Jeśli chodzi o ciężko chorych, których poważny stan często wywołuje tzw. "burza cytokinowa", która jest zbyt mocną reakcją układu odpornościowego na wirusa, to tutaj dobrze zapowiada się np. Tocilizumab.
O Remdesivirze:
https://www.jbc.org/content/early/2020/04/13/jbc.RA120.013679.abstract - abstrakt publikacji nt. badań
doniesienia prasowe: https://zdrowie.wprost.pl/koronawirus/10315381/naukowcy-remdesivir-jest-skuteczny-przeciwko-kluczowemu-enzymowi-koronawirusa-ktory-powoduje-covid-19.html
O Tocilizumabie:

- w opisie linki do badań.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: