- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 784 Culés
Gorące dyskusje
BorzyKrzys
20
Kiedy oni zrozumieją, że ośmieszają na razie siebie, a nie Skolima. "Żyłem w ciągłym lęku,... » Czytaj dalej
16 odpowiedzi
RanDiFCB
1
@AlexDark00 a to tylko oni płacą więcej za prąd? gaz? "ciągłe rosnące koszty wszystkiego?... » Czytaj dalej
166 odpowiedzi
Gosciuu
4
Taka głębsza myśl mnie ostatnio naszła: kiedyś się nie bałem starości. Teraz, choć wciąż... » Czytaj dalej
40 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 784 Culés
5
ŻADNA PASTA i tego typu pierdoły...
Panowie, od jakiegoś czasu mam pewien problem i chciałem się nim z wami podzielić. Nie po to, aby tylko opowiedzieć, ale zapytać o poradę, ponieważ czasem osoby trzecie, obce potrafią lepiej doradzić niż ktoś bliski.
Mam brata ciotecznego (syn brata mojej mamy), który jest w moim wieku, mieszka blisko i biorąc pod uwagę to, że od dziecka spędzamy ze sobą czas, to w zasadzie jest jak brat rodzony. Zawsze co weekend się spotykaliśmy, czy to na granie w gry, piłkę, zabawy na dworze z innymi kolegami itp itd. Gdy podrośliśmy, często razem na wakacje jeździliśmy, spędzaliśmy Sylwestra. Jeszcze do początku wakacji wszystko było ok. Wiadomo, z wiekiem bywało tak, że czasem spotkaliśmy się 4 razy w miesiącu, a czasem 2, bo każdy ma też swoje obowiązki i inne plany. Nawet jak się nie widzieliśmy, to w miarę regularnie rozmawialiśmy chwilę przez telefon i umawialiśmy się wstępnie na jakiś termin. Jednak właśnie od lipca wszystko się diametralnie zmieniło i co najważniejsze - bez powodu (a przynajmniej ani ja, ani moi rodzice oraz dziadkowie nie dostrzegają go).
Ostatni raz widziałem się z nim na oczy jakoś w pierwszej połowie lipca z okazji urodzin mojej babci. Wtedy jeszcze wszystko było dobrze. I później się spierniczyło. Od tamtej pory praktycznie nie mam z nim żadnego kontaktu, dosłownie. Jeszcze jakoś we wrześniu / październiku napisał do mnie sms-a, że trzeba się w końcu spotkać, nawet zaproponował kilka terminów, ja jemu odpisałem i na tym się skończyło. Telefonów nie odbierał, na smsy nie odpisywał. Próbowali skontaktować się z nim później moi dziadkowie, aby zaprosić go na imieniny. Wówczas odebrał od nich telefon, powiedział, że przyjdzie w sobotę, lub niedzielę i oczywiście się nie zjawił. Pisałem do niego - bez skutku. Parę dni temu miałem urodziny - nie odezwał się z życzeniami. Na Święta zawsze przychodził na drugi dzień Świąt. Teraz ani się nie zjawił, ani nikomu nie złożył życzeń. Kij już ze mną, ale dziadków też olał.
Jakiś miesiąc temu zadzwoniłem do niego z obcego numeru. Ot tak, zobaczyć, czy on w ogóle żyje, bo bałem sie, że może zgninął, albo leży w śpiączce. Odebrał za drugim razem, rozłączyłem się i tyle.
Generalnie rzecz biorąc, nie licząc tego jednego "kontaktu" poprzez sms, to nie mam z nim kontaktu od blisko pół roku. Ani ja, ani moi dziadkowie. Z człowiekiem, z którym kontakt miało się przynajmniej raz w tyg. Najdłużej nie widziałem się z nim chyba z półtora miesiąca, ale w międzyczasie oczywiście jakis kontakt telefoniczny mieliśmy.
Sprawa jest bardzo dziwna i kompletnie nie mam pojęcia, o co chodzi. Ktoś powie, że można go spytać wprost. Niezbyt można, bo siłą rzeczy nie ma z nim kontaktu. Z resztą on zawsze taki trochę tajemniczy był. Niby o wszystkim, włącznie z głupotami rozmawialiśmy, ale dało się wyczuć (nie tylko ja to wyczuwałem), że zawsze od niego bił taki lekki dystans, niedopowiedzenie (co oczywiście nikomu nie przeszkadzało, bo każdy ma przecież swoją osobowość). Jeśli chodzi o kontakt z jego rodzicami to jest to niemożliwe - tata nie żyje, zaś z jego mamą nikt od dawna kontaktu nie ma (no takie tam już sprawy rodzinne, które jednak nigdy nie miały najmniejszego wpływu na całą resztę, o czym wspomniałem). To samo ze wspólnymi znajomymi - tych, których mieliśmy za małolata, to już nie mamy.
Parę dni temu moja mama podczas rozmowy sam na sam powiedziała mi, że ma podejrzenie, iż jest on... gejem i wstydzi / boi się przyznać. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby kilka tygodni wcześniej takiej teorii nie podała mi również moja narzeczona. Ja szczerze mówiąc wątpię w to. Owszem, zawsze był on osobą trochę spokojniejszą ode mnie, cichszą, ale to przecież żaden wyznacznik. Nigdy nie zachowywał się "dziwnie" (a już na pewno nie jakoś bardzo). Powiedziano mi, że świadczyć może o tym jego ubiór. Ok, czasem może włożył coś trochę nietypowego (w sensie chodzi mi o krój, albo kolor), jednak moim zdaniem daleko tym ubraniom było do bycia gejowskimi. Co mogłoby jednak potwierdzać ową teorię? Jeżeli już to fakt, że nigdy nie był w związku. Tzn. może inaczej - nigdy nie mówił, że w nim jest. W zasadzie o związkach to we dwoje nigdy nie rozmawialiśmy. O czyichś to tak, ale o naszych nie. Jak ja się związałem to po prostu przedstawiłem jemu swoją kobietę, ale jak się z nią zaczynałem spotykać, to nie mówiłem o tym. Jakoś w okolicach wakacji wysłał mi przypadkowo sms-a: "Ja już jestem w domku, dobranoc". To by mogło sugerować, że wrócił z randki i po chwili napisał, że to omyłkowo.
No, ale trochę już odbiegam od tematu i przedłużam. Jak myślicie, o co może chodzić? Uważam, że nawet jeśli związał się tak na poważnie i jest ostro zabujany, to przecież nie jest to powód do zerwania kontaktów z rodziną. Zrozumiałbym rzadsze spotykanie się, czy nawet sporadyczne, ale, żeby tak totalnie wszystkich olać? Mnie, dziadków? Nie zadzwonić raz na jakiś czas i spytać, co słychać? Nie zadzwonić z życzeniami? Nie podjechać na imieniny? Tym bardziej, że on podobnie jak ja, ma pracę od poniedziałku do piątku, a weekendy wolne. Tak jak wspomniałem - nigdy takich sytuacji nie było. Co radzicie zrobić? Generalnie to ja jestem typem osoby, która za nikim nie biega. Jak ktoś znajomy olewał znajomość, to potrafiłem ją bez skrupółów zerwać. Jednak on to rodzina i to taka, z którą od zawsze miałem świetny kontakt, a nie jakiś odświętny. Teoretycznie mogę go olać, bo przecież to nie ja, tylko on zerwał relacje. Jak napiszę jemu smsa, to odpisze (o ile odpisze), że był ostatnio zalatany, że miał dużo pracy, że był przeziębiony itp itd oraz doda, że jakoś w weekend kolejny może się spotkamy w końcu. Przyjdzie co do czego i zniknie.
A co wy uważacie? Próbować się z nim skontaktować i poprosić, aby cokolwiek wyjaśnił, czy olać i ewentualnie liczyć, że kiedyś sam się odezwie (bez względu na to, czy z wyjaśnieniami, czy bez)? I co z tą całą teorią? Bo mi się wierzyć nie chce (tym bardziej, że on zawsze podobnie jak ja, był przeciwny tym zjawiskom - nie w sposób agresywny, co po prostu nie popierał). Dzięki za rady i odpowiedzi. Nie mam w zwyczaju prać publicznie prywatnych brudów, jednak tutaj serio nie mam już pomysłów...
34
@LuisSalvano przepraszam, ale: oh shit, here we go again...
3
@VamosRakieta No jakoś nie przypominam sobie, abym ten temat już poruszał. Swoją drogą, nawet nie czytałeś, bo nie ma opcji, byś tak szybko przeczytał.
Komentarz usunięty
Komentarz usunięty
43
@LuisSalvano jakbyś do mnie dzwonił to też bym nie odebrał ^^
Komentarz usunięty
15
@LuisSalvano Oho kolejna atencja. Co jeszcze wymyślisz?
Komentarz usunięty
2
@LuisSalvano no coż by tu rzec...:>>>>>>
https://media3.giphy.com/media/hm4lgdHNdZF9C/giphy.gif
Komentarz usunięty
Komentarz usunięty
5
@LuisSalvano wiesz co mialem troche podobna w sytuacje tylko jakby ja bylem na miejscu twojego kuzyna, w sensie prsez cale zycie swietny kontakt z kuzynami i spotkanka co tydzien ale pozniej cos sie zepsulo i sie kompletnie odcialem nawet nie wiem czemu, nie gadalismy z 3 lata wcale a ciagle sie widzielismy i ostatecznie wlasnie dzien przed swietami jedna kuzynka do mnie napisala i odzyskujemy dawny kontakt gadam z nia prawie codziennie, mysle ze skoro byl dla ciebie wazna osoba to warto sie o to postarac bo nie wiesz co u niego sie dzieje, a nawet jesli jest gejem to nie ppwinno to o niczym decydowac tylko byc traktowane jako cos normalnego jakby byl po prostu hetero
23
@LuisSalvano przeczytałem do połowy i stwierdzam ze ta pasta jest tylko po to żeby się pochwalić że kilka dni temu miałeś te 16 urodziny
1
@LuisSalvano Może wpływ na to miała jego matka? Nie wie co ci poradzić.
1
@Rogalson Dzięki koleżko za odpowiedź. Myślałem, że już tylko same głąby będą odpisywać. Wiesz co, wiadomo, że czasem kontakt się urywa. Tylko tutaj to nastąpiło dosłownie z dnia na dzień. Być może ma jakieś problemy i nie chce o nich mówić. Jednak szkoda, bo ja bardzo chciałbym pomóc na tyle, ile bym potrafił. A tu wygląda to tak, jakby strzelił focha na wszystkich...
1
@LuisSalvano napisałem tak, bo zobaczyłem komentarz, który znając życie spowoduje dyskusję, której skutki będą opłakane.
Tego tematu nie poruszałeś, ale jesteś "znany" z tego typu burzliwych dyskusji ;).
0
@Lola120 Nieee, raczej w to nie wierzę. Ona wiedziała, że my utrzymujemy kontakt i nigdy z tym problemów nie miała. Nawet jak akurat zadzwoniła do niego, gdy był u mnie i wspominał, że jest u mnie, to było spoko. Święta, urodziny, czy po prostu spotkania bez okazji - wszystko na luzie i bez problemu.
1
@LuisSalvano przeczytałem trzy zdania i odpuściłem. Za dużo tekstu :D
0
@VamosRakieta Ale jaka burzliwa dyskusja miałaby z tego wyniknąć? Poruszyłem problem osobisty i chciałem poradzić się, bo może ktoś miał podobną sytuację w życiu. Nikogo tu nie prowokuję. Nie moja wina, że paru leszczy na starcie mnie zaatakowało. Jak widać, Salvano trzeba pocisnąć bez powodu.
0
@Avada Kedavra Nie jest to żadna pasta, a 16 lat to ja skończyłem, gdy ty ssałeś kciuka.
11
@LuisSalvano ssałem kciuka wczoraj :-)
0
@tombard Wiem, że tego typu tekst jest dla niektórych czymś zbyt trudnym do przeczytania. Niestety w takich czasach żyjemy, że jak trzeba przeczytać więcej niż kilka zdań, to ludziom się nie chce, albo nie rozumieją o czym czytają. Nie jesteś osamotniony w tym ;)
2
@LuisSalvano już wynikła ;).
Nie wiem, ja nie sprawiłem, że masz tutaj taką a nie inną łatkę. Jednak żeby nie było, oczywiście fanem obrażenia kogokolwiek tutaj nie jestem i absolutnie jestem temu przeciwny.
13
@LuisSalvano tak jak mówię,problem leży prawdopodobnie po waszej stronie skoro człowiek był zawsze z wami blisko a zamiast się wam przyznać do swojej orientacji woli sobie dać z wami spokój.nie dziwię mu się w sumie,bo co za debil takie rzeczy pisze w internecie jak rzeczywiście jesteście zżyci.
Komentarz usunięty
1
@VamosRakieta Tu nie chodzi o łatkę. Gdyby swoim problemem podzielił się tutaj któryś z typów, którzy mają tu swoje grono przydupasów, to nie byłoby tak chorej reakcji.
0
@LuisSalvano i o tym właśnie napisałem w drugim komentarzu w tej dyskusji.
Niestety, musisz odpowiadać za to, co napisałeś kiedyś. Tak to już jest ;). Będzie się to za Tobą teraz ciągnąć.
Komentarz usunięty
Komentarz usunięty
0
@LuisSalvano A może on po prostu ma depresje?
6
@LuisSalvano nie podałeś,ale nie masz szacunku wywołując tutaj taką dyskusję.
skąd wiem że chodzi o orientację ? bo czytałem post w którym pisze kilkukrotnie że o to chodzi.
może cię nie znam osobiście,ale twoje posty zarówno w kierunku użytkowników jak i historie które tu piszesz dla mnie jasno wskazują że nie jesteś po prostu otwarty na ludzi,raczej typ egoisty który wiecznie ocenia swoją miarą.
czy mnie więc dziwi ta historia ? nie,raczej mnie tylko umacnia w tym co już się domyślałem od pewnego czasu.
0
@koksik2700 Hmm i właśnie ja bym się stety / niestety skłaniał najbardziej ku temu. Tylko szkoda, że nie chce nic powiedzieć, czegokolwiek. Ja potrafię uszanować to, że chce pobyć sam. Ale jakby chociaż napisał: "Sorry, ale obecnie mam gorszy okres, potrzebuję pobyć sam, odezwę się" to byłoby spoko. Z czasem byśmy o tym pogadali. A tu cisza kompletna.
0
@Skaramuczi Jakiego szacunku? Hahaha, podałem to anonimowo. Jak człowiek idzie do psychologa i opowiada jemu o swoich problemach (np. rodzinnych) to też okazuje brak szacunku wobec rodziny? Wywalone mam na te twoje śmieszne teorie, bo są one arcyżałosne.
Wywnioskowałeś, że chodzi o orientację? Mi to przez myśl nie przeszło. A nawet jeśli okazałoby się, że to jest powodem, to jakim prawem mówisz, że dobrze zrobił, że odciął się od mojej rodziny, skoro jej nawet nie znasz i nie wiesz, jakie ma ona z nim relacje? Akurat do niego ZAWSZE miałem szacunek bez względu na wszystko.
0
@LuisSalvano takimi komentarzami chyba nie oczyszczasz swojego wizerunku ;).
0
@LuisSalvano
2
@LuisSalvano
No jeśli ma silną depresję, to bankowo nic nie powie. Nawet pocałuj mnie w dupę. Ta choroba potrafi wyłączyć człowieka.
A może jednak jest gejem, poznał chłopaka, zakochał się i nie ma ochoty, by rodzina się o tym dowiedziała.
1
@VamosRakieta Ja nie mam potrzeby oczyszczać tutaj swojego wizerunku. Są osoby, które mnie zwyczajnie nie lubią (z wzajemnością). Różnica jest taka, że jak ja widzę ich komentarze to nie cisnę ich pod nimi, a oni nawet w tak neutralnych sprawach muszą dorzucić swoje 3 grosze. Leszcz pozostanie leszczem, taka prawda.
10
@LuisSalvano Gdybyś potrafił mysleć to załatwiłbyś taką sprawe osobiscie ,a nie wylewał problemy w necie.
Tak to sobie jasne swiadectwo wystawiasz.
Trudno.
1
@Odesseiron Tylko z obcego numeru telefon odebrał. Po głosie też nie sprawiał wrażenia przybitego. Gdyby się odciął to całkowicie. Może zatem pozostaje czekać.
Jeśli chodzi o ten drugi wariant, który podałeś, to nawet jeśli, to nie jest to wytłumaczeniem okazywania braku szacunku do rodziny. Do mnie jak do mnie, ale nie można do dziadków chociaż zadzwonić i im życzeń złożyć? Przyjeżdżać przecież nie musi, a przykładowo kwiaty może pocztą kwiatową podesłać, tłumacząc, że ma bardzo dużo pracy.
Komentarz usunięty
1
@LuisSalvano dobra rozumiem, dzięki za wymianę poglądów i dobrego wieczoru życzę ;).
4
@LuisSalvano - Robi wylew w Internecie po raz kolejny
- Nie omieszka wspomnieć o swojej nietolerancji wobec homoseksualistów
- Pisze że nie ciśnie innych których nie lubi(nie, to kłamstwo, pod komentarzem @kerouac musiał się wtrącić i wywołać gównoburzę, bo mnie nie lubi i sam przyznał że wyjątkowo działam mu na nerwy)
- Patrząc na twoją osobę nie wiem kto tutaj jest Leszczem, ty , albo my, bo my się nie wyżalamy w internecie jakie to mamy problemy z bratem ciotecznym.
@MarioVeB! ma absolutną rację, sam sobie wystawiasz takie świadectwo, i nie dziwne jest to ze prawie każdy ma ciebie tutaj dość.
0
@LuisSalvano Generalnie to nic do Ciebie nie mam, a twoja historia o Xboxie nawet mi się podobała (o kanarach już nie). Mam jednak nieodparte wrażenie, że to pasta.
Jest w tej historii coś dziwnego, co nie pozwala mi uwierzyć że ktoś pisał to na serio.
Komentarz usunięty przez użytkownika
Komentarz usunięty przez użytkownika
Komentarz usunięty
0
@ShinobiQWE Zapewniam, że to nie jest żadna pasta.
Komentarz usunięty
Komentarz usunięty
0
@LuisSalvano Pasta polega na tym, że autor takich hisori zarzeka się o ich autentyczności więc takie zapewnienia nie zmienią moich odczuć.
Myślę, że to pasta ale jeżeli jednak się mylę to wg mnie powinieneś z Nim pogadać osobiście. Przynajmniej ja w ten sposób bym zrobił, skoro od wielu lat mieliście dobry kontakt to bez sensu rozwiązywać to przez telefon/Internet.
0
@LuisSalvano no tak,ale problem kuzyna którego nie zna nikt na la ramblii to potrafisz tu wyciągnąć.
8
@LuisSalvano Jesteś mistrzem, widziałem różne przypadłości w internecie, ale to co Ty wyprawiasz przechodzi najśmielsze oczekiwania :)
0
@ShinobiQWE Tylko ja nie mam jak z nim pogadać osobiście, w tym problem. No chyba, że zadzwonię z obcego numeru...
2
@Skaramuczi Tyle, że ja nie poprosiłem o zdiagnozowanie go, tylko o poradę, co zrobić. Czy próbować się z nim kontaktować, czy odpuścić i zobaczyć jak się potoczy wszystko, mimo, że to trwa już blisko pół roku.
Na tym polega doradzanie sobie. Wielokrotnie widziałem, że ktoś tu się dzieli problemami miłosnymi i nie widziałem takiego ataku, jak w tym przypadku. No, ale wiem, wiem. Nick zobowiązuje.
Komentarz usunięty
1
@NaFazieHitman Yyy, dziękuję? Niestety nie bardzo wiem, o co Ci teraz chodzi. O to, że pod moimi postami zawsze jest tyle odpowiedzi? Cóż, nic na to nie poradzę. Ja mam wrażenie, że jakby mój post wyglądał tak: "." to i tak byłoby pod nim pełno postów.
0
@Chwytliwy on się sam tak pogrąża że mi jest wstyd za niego jak coś takiego czytam chociaż go nie znam.
6
@LuisSalvano Jestem wręcz przekonany że gdyby było głosowanie kogo pozbyć się z tej strony " aby była piękniejsza " to byłbyś na samym szczycie
6
@LuisSalvano Hmm, czyli znacie się tyle lat i nie wiesz gdzie mieszka? Czy akurat bardzo dziwnym zbiegiem okoliczności zmienił miejsca zamieszkania tuż po tym jak kontakt wam się urwał? Nie staram się być na siłę złośliwy, ale cały czas coś mi w tej historii nie gra.
6
@LuisSalvano Ja bym zadzwonił z obcego numeru i zapytał co się dzieje.
"No siema, tu LuisSalvano [Twoje imię]. Co jest z Tobą? Czemu nie odbierasz ode mnie telefonów?" I albo się coś wyjaśni albo się rozłączy.
Komentarz usunięty
1
@ShinobiQWE nie przemyślał tego do końca.
jaka strona taki Hemingway.
2
@Skaramuczi A mi nie ,nie znam, nie wiem skąd jest(chyba Warszawa) , ja tam mam bekę, a zaraz tutaj jak zawsze na mnie sie odpali , trzeba czasem się pośmiać byku :).
0
@ShinobiQWE Wiem, gdzie jest mieszkanie, w którym mieszkał z mamą. Od jakiegoś czasu mieszka jednak w mieszkaniu po swoim dziadku, które mniej więcej wiem, gdzie jest, ale za cholerę nie znam dokładnego adresu, bo nawet nie miałem okazji tam być. Zawsze spotykaliśmy się u mnie, albo na neutralnym gruncie.
Komentarz usunięty
1
@Odesseiron
Co do depresji masz rację, alienacja bądź narastająca apatia mogą powodować odcięcie się od środowiska. Nie bardzo natomiast podpisuję się pod tym "gejem". Wystarczy, że poznał dziewczynę. Ot, mężatkę lub koleżankę która nie jest nim zainteresowana.
Za to sposób załatwiania spraw przez wywołującego dyskusję jest dziwny i raczej irytujący. Skoro byli blisko, to co to za telefony z obcych numerów?! Kupujesz single malta i wbijasz do kuzyna. Albo sobie wszystko wyjaśnią, albo okaże się, że nic tu nie zdziałasz. Plan byłby tylko do dupy gdyby problemem był alkoholizm. Tak czy siak, ludzie czasem zapominają, że proste środki /np. szczera rozmowa/ są najlepsze mimo, że czasem do łatwych nie należą.
0
@LuisSalvano Na piwo w pubie czemu nie :)
0
@Chwytliwy To zapraszam, daj tylko znać kiedy. Porozmawiamy, pośmiejemy się z siebie nawzajem :)
0
@Pappy Widać, że uważnie nie czytasz. Problem jest w tym, że z nim się nie da skontaktować i dopiero telefon z obcego numeru poskutkował. Dziadkowie stresowali się, że może nie żyje, nagrywali się jemu na pocztę. Nie można oddzwonić, czy głupiego sms-a puścić, że wszystko ok, ale potrzebuje teraz czasu dla siebie? Cokolwiek. Często nie ma nic gorszego niż niepewność.
0
@LuisSalvano Nie ma problemu, może w prawdziwej rzeczywistości się dogadamy.
5
@LuisSalvano Tak jak myślałem, oczywiście od niedawna mieszka w miejscu którego nie da się zlokalizować. To Stary w czym masz problem? Inny numer i pogadaj z nim a nie pytasz o radę ludzi którzy nie mają pojęcia jak wyglądała wasza relacja. Ja nie mogę pomóc bo kumple/rodzina z którymi mam bardzo dobry kontakt nigdy nie zamilkneli bez słowa wyjaśnienia, i wiem że nawet w trudnych sytuacjach by tego nie zrobili.
Ale to na 99% pasta i więcej nie odp bo tylko tracę czas.
0
@ShinobiQWE "Pomógłbym, ale nie wiem jak, więc nie pomogę, a w sumie to ci nie wierzę, papa". Tak można streścić Twój post. On tam mieszka od czasu jak jeszcze mieliśmy normalny kontakt. Po prostu z uwagi na to, że zazwyczaj jak się spotykaliśmy to graliśmy w PES-a, którego on nie ma, to nie bywałem u niego, tylko spotykaliśmy się u mnie.
1
@LuisSalvano Spróbuj może kiedyś pojawić się pod jego miejscem pracy i się z nim skonfrontować, bo jednak twarzą w twarz łatwiej jest takie sprawy załatwić.
0
@JimMorrisonFCB Hm, pewnie nie uwierzysz, ale nie wiem, gdzie on dokładnie pracuje :D tzn wiem, czym się zajmuje, ale nie pamiętam nazwy firmy i ulicy.
0
@LuisSalvano co na tą historię Twoja kobieta?
Komentarz usunięty
6
@tombard Zmyslona tak jak jego życie to czego oczekujesz? :v
3
@MarioVeB! Od niego można oczekiwać tylko kolejnych bzdur i podsumowań jego osoby :)
10
@LuisSalvano Miałem już nie pisać, ale jeszcze się skuszę. Nie wiesz gdzie mieszka, nie wiesz gdzie pracuje. Wiesz w ogóle jak ma na imię? Wielki Pan obrażony bo nikt nie napisał jak mu pomóc. A ja mają Ci pomóc jak Ty nic nie wiesz tylko rzucasz jakimiś ogólnikowymi odpowiedziami?
Edit. A najlepsze, że przed tą dyskusją zastanawiałem się czemu aż tak bardzo jesteś tutaj nie lubiany, ale sam nic do Ciebie nie miałem. Ale widać taki masz cel żeby każdego do siebie zniechęcić. Dobrze Ci idzie, ze mną się udało, jeszcze kilka takich bzdurnych postów i będziesz mógł się poszczycić tym, że nikt Cię tutaj nie lubi.
1
@ShinobiQWE On wami wszystkimi tak kręci, a Wy sie wkręcacie wszyscy hahaha.
Luis wzbudza mase emocji wśród licznego grona ludzi, na jakimś zwykłym forum internetowym, które nie ma znaczenia w prawdziwym życiu, a jednak potrafi zmusić was wszystkich, abyście mu udowodnili swoje racje.
Za to go podziwiam :)
Komentarz usunięty
3
@NaFazieHitman A ja nie podziwiam takich ludzi, ja im współczuję. Muszą mieć smutne i nudne życie skoro mają czas prowadzić takie długie i bezsensowne dyskusje.
1
@ShinobiQWE Ty współczujesz, a on sie dobrze bawi jak widać, a reakcje 50 osób w jednym wątku mogą napawać go szczęściem bo osiąga swój cel (założę się, że mniej wiecej podobna ilość ludzi przeczytała cały wątek ^^), więc to zawsze to jakaś forma rozrywki, tymbardziej patrząc na to z takiej perspektywy on sie dobrze bawi, a Wy sie męczycie i jesteście okradani z własnego czasu, więc zwycięzcą za każdym razem będzie On. pozdrawiam was ide na spacer ;P (sorry Luis, ale nie moge patrzeć jak się męczą)
0
@NaFazieHitman Będzie zwycięzcą? :D
Dobre. W czym? Chyba w byciu wiadomo kim.
6
@NaFazieHitman Cóż jak niektórym do szczęścia potrzebne jest tworzenie takich dyskusji, i patrzenie jak 95% odpowiadających ma Cię za idiotę to jednak trzeba współczuć.
0
@tombard Też nie wie, co jest grane, ale ona go widziała z 3 razy na oczy, bo jesteśmy razem od półtora roku.
Komentarz usunięty
1
@tombard A ty niby kim jesteś? Napisałem post, spytałem, czy ktoś miał podobną historię w życiu, a wy się spieliscie bardziej niż jak wasz stary z wywiadówki wraca.
Komentarz usunięty
Komentarz usunięty
Komentarz usunięty
0
@LuisSalvano naprawdę nie masz z kim w prawdziwym życiu pogadać o tym pogadać? Kobieta wie, że szukasz ate.... Sorry. Porady w internetach?
P.S. Wiem co możesz zrobić. Umów się z nim w Wawie. Tylko nie na podwórku tylko w pubie.
Komentarz usunięty
Komentarz usunięty
0
@MarioVeB! Tak myślałem - portki pełne przed zwykłym wyjściem na piwko i wyjaśnieniu sprawy. Nic nowego :)
Komentarz usunięty
0
@LuisSalvano Niestety, jest na studiach w AWF w Białym obecnie i nieprędko znajdzie na to dzień , do tego pracuje.
0
@Chwytliwy Chodziło mi o tę @Quahoo
2
@LuisSalvano Tę* dziewczynę Panie pedagog. A po 2 chyba masz jakieś zaburzenia świadomości bo nie wiadomo o czym piszesz.
5
@LuisSalvano Podsumujmy. To twój brat cioteczny, znacie się od dziecka, mieszka blisko, spotykaliście się nawet 4 razy w miesiącu, dzwoniliście często ale... ALE nie masz pojęcia gdzie on mieszka ani gdzie pracuje?
https://www.wykop.pl/cdn/c3201142/comment_TTkpUrJWIOiaBzGOFfU5G6CCKRHyoJMK.jpg
0
@RichardWinters Wiem, gdzie mieszkał. Od ok. półtora roku mieszka w nowym mieszkaniu. Wiem gdzie, ale nie znam dokładnego adresu, bo u niego (w nowym mieszkaniu) nie byłem. Czego tu nie rozumiesz?
7
@LuisSalvano Nie, nic, nic. Pisz te bajki dalej.
0
@Quahoo Typie, urwałeś się z choinki, pierwszy raz cię na oczy widzę, a ty na starcie próbujesz sobie zabłysnąć nieudolnie naśmiewając sie ze mnie.
Komentarz usunięty
6
@LuisSalvano Cóż za błyskotliwa riposta. Na twoim poziomie.
16
@LuisSalvano Z Ciebie to nawet nie trzeba się nasmiewac :) Idź mieszkanie odkurz tylko poczekaj jeszcze chwilę aż blok pójdzie spać.
0
@LuisSalvano to czujesz się jak wśród swoich :D
1
@LuisSalvano Był kiedyś taki gość o ksywie Groszek. Też lubił popisać głupoty w internecie. Też obrażał, wyzywał, groził że spotka się z ludzmi itd. Wiesz jak się to skończyło? Spotkał się w momencie, gdy ktoś się zdenerwował i pojechał do niego, a namierzyć człowieka nie jest szczerze tak trudno. Spotkanie bylo dość nieprzyjemne (pisał o ludziach, ktorzy nie lubia gdy sie o nich pisze), gość wypierał się, że nie jest Groszkiem, lecz nic mu to nie pomogło.
Jaki morał tej historii? Nie rób siebie "koksa" w internecie, jak nim nie jesteś. Zwyczajnie nie bądź jak Groszek.
A wiesz po co Ci to piszę? Bo różni są ludzie na tym świecie ktoś kiedyś Ci może za taką głupotę zrobić krzywdę.
---
Dla chętnych sprawdzenia "historii" o groszku. Polecam poszukać sobie w internecie. Groszek - Lublin
2
@xJLx Pewnie jakieś bajeczki. A nawet jeśli to co to ma do rzeczy? Czytałeś ten mój wątek od początku? Czy kogokolwiek obraziłem w nim, albo prowokowałem? Jakbyś ty, albo ktoś inny napisał taki post, to albo bym ci normalnie odpisał, albo (jeśli nie miałbym pomysłu, lub zwyczajnie bym nie chciał) zignorował to. A jaka była tutaj reakcja? Automatycznie atak na moją osobę. To jest normalne? A jak ktoś mnie atakuje, wyśmiewa, to nie zawsze mam ochotę siedzieć po cichu. Jeżeli ktoś tutaj jest odpowiednikiem tego groszka, to ci, którzy się dowalili do mnie bez powodu. Piszę o Neymarze - źle, pisze o jakichś zabawnych historiach - źle. Piszę o prywatnej sprawie - źle. I niech mi ktoś powie, że nie ma tu kącika wzajemnej adoracji. Jak paru typów pisało o problemach miłosnych, to przez myśl mi nie przeszło, żeby ich cisnąć i nie widziałem, aby inni ich obrażali...
0
@RichardWinters Myślisz, że na kogoś takiego jak ty potrzeba bardziej błyskotliwych ripost?
0
@Quahoo Ulala, ale pocisk. Dobre dobre.
5
@LuisSalvano "Wiem ale nie wiem". Skończ już zmyślać stary- ignorować trolla.
6
@LuisSalvano Wiesz w ogóle jak ten twój brat ma na imię? Czy znacie się tyle lat, ale tak się jakoś złożyło, że nie było okazji zapytać?
1
@RichardWinters Ręce opadają jak się was czyta... Zmienił mieszkanie (tj wyprowadził się od mamy do mieszkania po dziadku). Wiem jakie to osiedle, ale nie wiem, który to dokładnie budynek i mieszkanie, ponieważ od czasu jak się tam wprowadził, nie byłem u niego. Skumales w końcu, czy mam ci to w paint'cie rozrysować?
12
@LuisSalvano Daj już sobie chłopie spokój. Pogrążasz się tylko bardziej, napisałeś jakąś bajkę i masz pretensje do ludzi, że zwracają uwagę na kompletny brak logiki w niej. W Paint to sobie rozrysuj kto gdzie mieszka żebyś reszty rodziny nie pogubił.
Komentarz usunięty
1
@tombard Luisa ma chyba powazne problemy dzisaj już kolejny raz pisze o ciągnieciu .Hmm ciekawe czemu..
1
Musiałem napisać tu komentarz.... posta nie czytałem jakby co xD
Komentarz usunięty
Komentarz usunięty
Komentarz usunięty
2
@LuisSalvano Oj Luis, Luis. Kiedy @Moderacja zajmie się w końcu Tobą. Obrażanie od parów, idiotów to nie jest przypadkiem łamanie regulaminu? Prowokowanie również nie podchodzi pod łamanie zasad korzystania z serwisu?
Nie wspomnę już o groźbach, bo to akurat podchodzi pod paragraf.
A do @Moderacja mam nadzieję, że w końcu zrobicie z tym porządek. Jednego chłopaka wysłaliście pod tym postem na wakację za "debila". To może czas, by też druga strona odpowiedziała za swoje zachowanie.
PS. Oznaczam, bo jak widać od wielu postów przycisk zgłaszania nie działa, a według mnie poziom prowokowania i obrażania ze strony Luisa przechodzi ludzkie pojęcie.
Edit: Jeżeli kogoś obrażasz (a od wielu postów zdarza Ci się to robić), to nie dziw się że ludzie w mniej lub bardziej subtelny sposób daja upust swojej frustracji. Jezeli od kogoś oczekujesz szacunku, to sam go również okazuj. A i na koniec, po tych wszystkich opowieściach, twoim zachowaniu oraz sposobie bycia, nie dziw się że ludzie Ci nie lubia albo uważają za mitomana.
Komentarz usunięty
Komentarz usunięty
0
@MarioVeB! Eot. Ostatni raz tu zaglądam.
9
@xJLx Prawda jest taka, że Salvano (w pierwszym poście) nie napisał ani nic prowokacyjnego, ani obraźliwego. To inni postanowili na niego wsiąść tylko i wyłącznie przez pryzmat jego wcześniejszych komentarzy, co świadczy o tym że ludzie nie patrzą na to, co jest napisane, czy KTO pisze dany komentarz. Nie twierdzę, że Salvano jest krystaliczny, ale każdy ma prawo do pisania dowolnych treści, a powiem Tobie, że jego historia wcale nie brzmiała jakoś bardzo nieprawdopodobnie.
0
@xJLx Bądź konsekwentny w tym, co piszesz. Czy w gl. wątku kogokolwiek obraziłem, albo prowokowałem? Czy złamałem w nim regulamin? Opowiedziałem historię i poradziłem się. Jeżeli ktoś to uznał za ściemę, to jaki problem stanowi zwyczajne zignorowanie tego? Posprzeczalem się z Tobą kilka razy. Czy daje mi to powód, aby pod Twoim losowym postem Cię obrażać, albo wyśmiewać? Kilka początkowych odpowiedzi redakcja już usunęła, więc może ich nie widziałeś (lub udajesz, że ich nie było). Serio ta historia dała przyzwolenie na obrażanie mnie? Zastanów się...
Mało tego. Przeglądam sobie La Ramblę, a tu niejednokrotnie pojawia się post typu: "O, spadł śnieg, więc idę ulepic Salvano". To jest normalne? Temu dajesz przyzwolenie? Czy może jesteś konsekwentny i tamte posty również zglaszaleś? Jeśli tak, to ok, nie ma sprawy. Jeśli nie, to wiesz jak nazywa się takie zjawisko.
Powiedz mi, dlaczego m.in. @KamQiX , @Rogalson , czy @Odesseiron potrafili odpisać normalnie, na temat i nie zachowali się jak stado przygłupów? Mi możesz ściemę sprzedać, bo tego nie zweryfikuję, ale samemu sobie przed lustrem odpowiedz.
0
@JimMorrisonFCB Dziękuję, widzę, że w podobnym czasie odpisałeś w zbliżony sposób do mnie. O to mi właśnie chodzi. Oni już w każdym poście znajdują argument do tego, aby podciągnąć to pod prowokacje i tłumaczyć sobie obrażanie mnie. Zawsze zlatują się jak takie stado tchórzów i próbują kąsać. Jestem pewien, że połowa z nich to nawet tego nie przeczytała, ale, żeby szczekać i obrażać to są pierwsi w kolejce.
Nie wspomnę o tych, którzy specjalnie zakładają wątek nowy (jak ten z bałwanem), w którym jedyne, co robią, to obrażają.
Tak samo posty typu: "O lincz na Salvano zawsze chętnie obejrzę". To jest normalne? A już szczególnie irytujące jest to, jak ktoś po tym wszystkim jeszcze twierdzi, że to moja wina :D
Paru z nich dostało w odpowiedzi kilka ostrzejszych postów na odmulenie, to zaraz się rozpłakali i straszyli zgłaszaniem postów.
No sorry, ale chore to dla mnie jest. Staram się ignorować tego typu prostaków, ale jak sam rozumiesz - emocje to emocje i czasem człowieka poniosą. Zwłaszcza jak ma się w danym momencie czyste sumienie i świadomość, że w danej sytuacji nie doszło do żadnej obrazy, czy prowokacji. No, ale jak ktoś chce to w każdym poście się jej doszuka.
1
@LuisSalvano zgłaszaj i nie odpowiadaj, a jak Cię poniosą jeszcze raz emocje to mogę dać Ci możliwość odpoczynku. Eot. Jak ktoś ma jakieś pytania to zapraszam na priv.
Komentarz usunięty
Komentarz usunięty
Komentarz usunięty
Złamanie regulaminu serwisu pkt. 9.3.6.
3
@Qlewer @LuisSalvano @Chwytliwy Koniec tematu. Jeśli chcecie coś wyjaśnić sobie, albo ze mną to zapraszam na priv.
0
@LuisSalvano Hah. Czytając początek historii założyłem, że okaże się, że będzie gejem no i później się prawie potwierdziło.