La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj. By Użytkownikom La Rambli ułatwić korzystanie z tego działu w zgodzie z regulaminem, stworzyliśmy dla Was Kodeks La Rambla. To zbiór sugestii i wskazówek, które pozwolą Wam poruszać się po La Rambli bezpiecznie, bez narażenia na blokadę konta. Serdecznie zapraszamy do zapoznania się z Kodeksem!

La Rambla

Online: 617 Culés

15

Dobromir Sośnierz dołączył do zespołu ds. równouprawnienia LGBT. "Jestem otwarty na dyskusje". Polityk idealny, właśnie tak według mnie powinno wyglądać państwo : gospodarka zarządzana prawicowymi poglądami oraz lewicowy pogląd na pozostałe sprawy(nie mówię tu o skrajnie prawicowych/lewicowych poglądach). Nikt nie ma prawa decydować z kim mogę zabrać małżeństwo bo to ja o tym decyduje. Naprawdę niektórym z was przeszkadza, że ktoś może być szczęśliwy?

konto usunięte

11

@PanPatrykk jestem bardzo podobnego zdania

Komentarz usunięty przez użytkownika

16

@PanPatrykk A to tylko małżeństwo jest gwarancją szczęścia? Konstytucja wyraża się w kwestii małżeństwa jasno i tyle. Równie dobrze może ktoś chcieć być szczęśliwy ze swoim zwierzęciem domowym.Oczywiście po zawarciu małżeństwa :D
Jeśli chodzi o mnie to ludzie homoseksualni nie stanowią dla mnie problemu jestem tolerancyjny ale propaganda lgbt jest bezsensowna. Ludzie mogą po sobie dziedziczyć,być ze sobą ale małżeństwo homoseksualne to zwykły bezsens.

konto usunięte

2

@Majkel34 no w tej chwili w Polsce para homoseksualna nie może dziedziczyć. A powinno być to uregulowane

Komentarz usunięty przez użytkownika

0

@Odesseiron Nie może? To powinna.

3

@PanPatrykk Metafora? Rozumiesz? W całym tym "rozwoju" niedługo może do tego dojść. Jeśli umiesz czytać ze zrozumieniem to wiesz chyba,że nie uważam iż osobniki mojej płci to osoby porównywalne z pupilami.
Mam prawo do wyrażania swoich poglądów.

5

@Majkel34 Chodzi mi o równouprawnienie, nie zagłębiam się w protesty

0

Nie byłem pewny, czy Cię dobrze zrozumiałem, dlatego usunąłem post

1

@PanPatrykk Również jestem bardzo podobnego zdania ;) Niestety mam wrażenie, że zmierzamy w totalnie przeciwnym kierunku. Gospodarcze rozdawnictwo i prawicowa ideologia

1

@Majkel34 Konstytucja stanowi że "Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej.". Nigdzie nie jest w niej napisane, że inne formy małżeństwa są niedopuszczalne.

0

@PanPatrykk Równouprawnienie? Toż to tylko do małżeństw się sprowadza? Homoseksualiści mają prawa wyborcze, mogą wyrażać swoje poglądy mogą głosować na ludzi,którzy chcą lub udają, że chcą reprezentować ich interesy- kiedy w rzeczywistości to zazwyczaj starzy komuniści chcący zostać przy sejmowej kasce co jest odrębnym zagadnieniem.
Homoseksualiści mają wszystkie obywatelskie prawa.

Art 18 konstytucji mówi jasno:
Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej

3

@NGTRX Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny. Jasno jest określone co jest małżeństwem. Nie wiem o czym mówisz.

0

@Majkel34 Proszę sprawdzić różnicę między definicją słowa RÓWNOUPRAWNIENIE a PRAWA OBYWATELSKIE

konto usunięte

0

@Majkel34 a tak zasadniczo, to polska konstytucja nie określa, że małżeństwo to kobieta i mężczyzna

2

@Odesseiron Post wyżej ? Dwa posty wyżej?

0

@PanPatrykk Tak definicje są różne ale w mojej ocenie jest to ze sobą powiązane. Podmioty i osoby prawne mają takie same prawa w OKREŚLONYM SYSTEMIE prawnym.

2

@Majkel34 Wynika z tego jedynie tyle, że małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny podlega ochronie. Nie jest to żadna definicja, nie bez powodu nie napisano "małżeństwem jest".

2

@NGTRX Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny- potem następuje przecinek co znaczy że ochrona rodziny jest drugą częścią przepisu.
Czytanie ze zrozumieniem się kłania. Art jasno to określa.

1

@Majkel34 Następuje przecinek, bo to jest wyliczenie... Co to są części przepisu? Przepis jest jeden i wyraźnie widać jakie jest jego ratio legis - objęcie ochroną wartościowych dla ustrojodawcy z punktu widzenia interesów państwa instytucji i wartości.

0

Części przepisów? To moja pierwsza część przepisu, to moja druga.
"Objęcie wartościowych dla ustawodawcy z punktu widzenia interesów państwa instytucji i wartości" wszystko.

0

@Majkel34 Przepisów się tak nie dzieli, bo nie ma i po co. Jak ktoś chce zamieścić jakąś definicję w prawie, to nie pisze tego w przepisie który traktuje o czymś całkowicie innym.

"Objęcie wartościowych dla ustawodawcy z punktu widzenia interesów państwa instytucji i wartości" wszystko." - zgadzam się, wszystko. A to co sobie ktoś doda na podstawie własnych poglądów to jego problem.

2

@NGTRX Zgadza się. A to co sobie ktoś doda lub nie to faktycznie jego problem.Nie widzę po prostu w Polsce szans na takie małżeństwa nie mówiąc już o adopcji przez nich dzieci.

0

@Majkel34 Cały czas mówimy o małżeństwach a przecież są jeszcze związki partnerskie.

0

@NGTRX W wielu krajach są owszem.Ale co to daje? No powiedz mi co? Przypuśćmy jesteś gejem i masz chłopaka Adasia. Jedyne o czym myślicie to to,że w kraju nie ma możliwości zdobycia jakiegoś papierka? Z czym powinno się walczyć i o co to o brak agresji wobec osób odmiennej orientacji.Jest to po prostu prymitywne i głupie.

Ale wciąż nie rozumiem problemu z małżeństwami i związkami partnerskimi. Cieszcie się ludzie i kochajcie, nikt wam nie broni, papier nie świadczy o niczym.

Dodam,że małżeństwo gwarancją szczęścia nie jest.Zazwyczaj jest odwrotnie i partnerzy nienawidzą się po latach i żałują tego ruchu :D

konto usunięte

0

@Majkel34 papier rzeczywiście nie definiuje miłości, jednak pozwala na szereg rozwiązań prawnych

0

@Odesseiron Jakich? Kowalski nie może przepisać majątku na swojego kochanka Malinowskiego? Jeśli nie to powinno prawo to umożliwić. I ten papierek akurat nie musi być konieczny.

0

@Majkel34 No przypuśćmy że jestem gejem i mam chłopaka Adasia. Zapewne więc, jeśli byłoby to coś poważnego, to może chciałbym z nim pozostawać we wspólnocie majątkowej, chciałbym żeby w razie czego miał on prawo do renty po mnie (i vice versa), żeby w razie czego podlegał dziedziczeniu ustawowemu (i vice versa), żebym mógł mu zorganizować pochówek (i vice versa), żebyśmy mogli się wspólnie ubiegać o kredyt itp.

1

@NGTRX 1.O kredyt hipoteczny można się ubiegać m.in. ze współmałżonkiem, partnerem, rodzicem, a także osobą trzecią – zupełnie niezwiązaną pokrewieństwem.
2.Nie możecie być we wspólności majątkowej ale przepisać majątek na siebie możecie https://www.eporady24.pl/spadek_dla_niespokrewnionej_osoby,pytania,5,21,592.html
3.Koniecznie Ty musisz organizować mu pochówek? Rodzina tego zrobić nie może?

1

@Majkel34 Jeszcze całkiem niedawno w cywilizowanych krajach kobiety nie mogły głosować. I to wszystko zgodnie z prawem. Ich walkę o równouprawnienie też byś zbył tym, że skoro prawna definicja jest taka jaka jest, to nie ma sensu walczyć o coś innego?
Ogólnie instytucja małżeństwa jest dla mnie nietrafiona, państwo powinno się nie wtrącać w tego typu sprawy, tak jak nie powinno być żadnych ograniczeń jeśli chodzi o wspólnotę majątkową itd. Ale tak długo jak instytucja małżeństwa istnieje, tak długo jak daje jakieś przywileje, które nawiasem mówiąc nie ograniczają się do małżeństw z dziećmi, więc ewentualny argument o rodzicielstwie byłby nietrafiony, tak długo powinna być dostępna dla wszystkich, ewentualnie powinien powstać jakiś substyt (związki partnerskie), jeśli zmiana definicji w konstytucji by kogoś raziła. ^^

Btw, Twoja odpowiedź do NGTRX-a ma znamiona takiego zaprzeczania dla samego zaprzeczania. Bo przecież bardzo prosto wyobrazić sobie sytuację, gdzie na przykład ktoś nie ma rodziny poza swoim partnerem, gdzie dochodzi do nagłej śmierci i żadne papiery odnośnie dziedzienia nie były podpisywane, itp.

1

@nwchades Przedstawiono tu wywód ktory jedt odrebnym zagadnieniem.Prawa kobiet do głosowania porownywac do małżeństw jednoplciowych moim zdaniem nie sposób.
Panstwo nie powinno ingerowac w majatkowe wspolnoty? Właśnie właśnie o tym mówię to jest rozwiązanie.

1

@Majkel34
"Prawa kobiet do głosowania porownywac do małżeństw jednoplciowych moim zdaniem nie sposób."
No patrz, a jednak kolega znalazł sposób.

0

@Odesseiron "no w tej chwili w Polsce para homoseksualna nie może dziedziczyć. A powinno być to uregulowane"
Może, wystarczy to załatwić u notariusza :) Co nie oznacza, że uważam, że jest w Polsce dobrze... dla mnie układ idealny i pewien kompromis to związki partnerskie, na którym skorzystałyby nie tylko pary homoseksualne ale też heteroseksualne, które z różnych przyczyny ślubów nie chcą zawierać. Co do ślubów, moim zdaniem powinny być zarezerwowane tylko dla par heteroseksualnych, które służą podtrzymaniu gatunku, ale to raczej temat na dłuższą polemikę :)

0

Teraz malzenstwo a za kilka lat będą chcieli adoptowac!!! Zdecydowanie jestem na nie

0

@PanPatrykk "Nikt nie ma prawa decydować z kim mogę zabrać małżeństwo bo to ja o tym decyduje"
- Nie, nie Ty, tylko język polski.

małżeństwo
1. «związek kobiety i mężczyzny usankcjonowany prawnie»
2. «para małżeńska: mąż i żona»

Ty natomiast decydujesz o tym z kim możesz zawrzeć związek partnerski i nikomu nic do tego. I Konfederacja to popiera, każdy ma prawo związek zawrzeć z kim chce.

Ps. warto dodać że kilka tygodni po dołączeniu Dobromira Sośnierza do zespołu ds. równouprawnienia LGBT, Uniwersytet Ekonomiczny we Wrocławiu odwołał mu salę wynajmu na spotkanie "z powodu jego poglądów". Tak wygląda tolerancja :)

0

@kolagadawid
Sorry, ale tego nie można zostawić bez komentarza eksperta. Oddajemy głos pani prof. Małgorzacie Marcajnik

"Proszę o komentarz na temat małżeństw homoseksualnych. Pytanie 1: czy zestawienie dwóch słów: małżeństwo homoseksualne jest oksymoronem, czy nie? Wydaje mi się, że w świetle definicji małżeństwa zaczerpniętej ze Słownika języka polskiego PWN jest to oksymoron. Nie wszyscy się jednak z tym zgadzają.
Pytanie 2: która forma jest prawidłowa małżeństwo homoseksualne czy związek homoseksualny?

Ad 1. W świetle obowiązującego obecnie w Polsce prawa połączenie polskich słów małżeństwo homoseksualne tworzy nie tyle oksymoron, co związek słów nie mający desygnatu (odniesienia do rzeczywistości). Oksymoron – jak wiadomo – to połączenie słów mających sprzeczne, wykluczające się elementy znaczenia, np. sucha woda. Takie połączenie ze słownikowego punktu widzenia jest nielogiczne, choć może być świadomym zabiegiem stosowanym przez poetów czy oratorów, mającym na celu wydobycie nowych, zaskakujących czy skomplikowanych sensów, zmuszających odbiorcę do refleksji. Związek słów małżeństwo homoseksualne nie jest nielogiczny – odsyła jedynie do rzeczywistości w Polsce nieusankcjonowanej.
Ad 2. Zgodnie z przedstawioną interpretacją tylko wyrażenie związek homoseksualny (nie małżeństwo homoseksualne) ma w polskich realiach społeczno-prawnych odniesienie do rzeczywistości."

Źródło: https://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/malzenstwo-homoseksualne;6045.html

Poza tym, język o niczym nie decyduje, język się dostosowuje do rzeczywistości, a nie ją kreuje.

0

@Scaver sorry, ale jak najbardziej można to zostawić bez komentarza eksperta. W nosie mam opinię eksperta na oczywiste, potwierdzone fakty. Jeśli zasady matematyki mówią że 2+2 jest równe 4, a profesor matematyki powie, że 2+2 jest 5 - to 2+2 nadal jest równe 4, BEZ WZGLĘDU na komentarz eksperta w tym temacie.

Natomiast język, masz rację, dostosowuje się do rzeczywistości. A rzeczywistością jest nazywanie związku mężczyzny i kobiety terminem "małżeństwo".

Jeśli homoseksualiści domagają się od społeczeństwa, by Ci nie decydowali za nich z kim mają prawo się wiązać - to jednocześnie społeczeństwo domaga się od homoseksualistów, by Ci nie decydowali za słownik, przywłaszczając sobie ustalone słowa i zmieniając ich znaczenia.

Medal ma obie strony.

0

@kolagadawid Język ewoluuje właśnie pod wpływem procesów społecznych, których nie da się sprowadzić do 2+2=4, bo to nie nauki ścisłe, gdyby tak było to wciąż mówilibyśmy jak nasi przodkowie. Dlatego też ten argument w zasadzie niewiele mówi - język jednocześnie kształtuje rzeczywistość i zmienia się wraz z nią, jako taki nie podlega wartościowaniu, jest odzwierciedleniem naszych wyobrażeń o świecie, nie mówi nam czy te wyobrażenia są dobre czy złe. Mówiąc inaczej argument z języka jest co najwyżej argumentem posiłkowym, jeśli się chce czemuś sprzeciwić to trzeba zaproponować coś konkretnego - np. instytucja małżeństwa w jej obecnym heteroseksualnym rozumieniu jest wartościowa dla relacji w społeczeństwie, umacnia te relacje, jej zmiana mogłaby na to negatywnie wpłynąć. Tu już można dyskutować czy tak faktycznie jest.

0

@NGTRX "jeśli się chce czemuś sprzeciwić to trzeba zaproponować coś konkretnego"
- No i już dawno zostało zaproponowane coś konkretnego. Termin małżeństwo wymyślono w celu określenia związku potrzebnego do prokreacji. A język nie ewoluuje w sposób taki, że zmienia się znaczenie wcześniej przyjętego słowa określającego dane zjawisko, do określenia nowego zjawiska. Język ewoluuje w taki sposób, że wymyśla się nowe słowa.

A tak w ogóle, nawet jeśli miałby ewoluować w ten pierwszy sposób, to z jakiej akurat paki miałby to robić tak, jak chce tego mniejszość seksualna? ;)
Czyżby mniejszość sprzeciwiała się zasadom demokracji? ;)

Nikt normalny nie broni wiązać się homoseksualistom w związki. Niech więc oni też są normalni i nie bronią ludziom nie nazywania ich małżeństwem.
Niech nazywają się po prostu związkiem partnerskim, albo niech wymyślą nowe słowo, które by określało taki związek.

Ps. a ja nie sprowadziłem całej tej sytuacji do 2+2. To po prostu był mój kontrargument i dygresja do twojego argumentu z "komentarzem eksperta" :)

0

@kolagadawid "A język nie ewoluuje w sposób taki, że zmienia się znaczenie wcześniej przyjętego słowa określającego dane zjawisko, do określenia nowego zjawiska. Język ewoluuje w taki sposób, że wymyśla się nowe słowa."

- oczywiście że się zmieniają znaczenia słów, nie są to jednak zmiany radykalne i gwałtowne, słowa zazwyczaj nie uzyskują znaczeń całkowicie obcych pierwotnemu znaczeniu - na przykład słowo panna, kiedyś jednoznacznie rozumiane jako niezamężna kobieta, dzisiaj ma dwa znaczenia (panna czyli niezamężna kobieta i panna czyli po prostu dziewczyna), to drugie używane coraz częściej powoli wypiera to pierwsze. Inny przykład - higiena - kiedyś dział medycyny, dzisiaj dbanie o czystość. Normalna sprawa, zmienia się rzeczywistość, zmienia się język.


"A tak w ogóle, nawet jeśli miałby ewoluować w ten pierwszy sposób, to z jakiej akurat paki miałby to robić tak, jak chce tego mniejszość seksualna? ;)"

- jeśli tak się stanie i się zmieni znaczenie tego słowa, to nie dlatego że tego chce mniejszość seksualna, tylko dlatego że takie rozumienie tego słowa wejdzie do powszechnego użytku - co już się w jakimś stopniu dzieje. Ludzie mogą na to wpływać, prawo może na to wpływać, ale jest to proces naturalny, czy nam się to podoba czy nie. Dzisiaj jak ludzie mówią o małżeństwach to mają z tyłu głowy coś takiego jak małżeństwo homoseksualne, bo po prostu są na świecie takie małżeństwa. W Polsce ich nie ma i się dyskutuje o tym, czy być powinny, sama ta dyskusja też na to rozumienie wpływa. Nie jest tak że jak ktoś mówi "małżeństwo homoseksualne" to wydaje mu się to czymś wewnętrznie sprzecznym jak "sucha woda".

0

@kolagadawid
Czekałem na porównanie do matematyki. Załóżmy na chwilę, że "2+2=4" to prawda analityczna, konieczna, prawdziwa we wszystkich możliwych światach (PWS). Plantinga twierdzi, że tego typu twierdzenia kwalifikują się nawet jako tzw. "self-evident truths". Naprawdę, chcesz powiedzieć, że zestawienie "2+2=4" oraz "małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny" wygląda w tym kontekście sensownie? Jeśli tak, nie mamy po co kontynuować.

0

@NGTRX " jeśli tak się stanie i się zmieni znaczenie tego słowa, to nie dlatego że tego chce mniejszość seksualna, tylko dlatego że takie rozumienie tego słowa wejdzie do powszechnego użytku - co już się w jakimś stopniu dzieje"

- A właśnie że dlatego. Dyskusja polega właśnie na tym, że geje siłą chcą wpłynąć na język i nazywać się "małżeństwem" mimo iż w chwili obecnej nic się nie zmieniło w kwestii znaczenia tego terminu - oraz siłą chcą zmienić język i znaczenia tego słowa. To nie są naturalne zmiany, dostosowywane do zmieniającej się rzeczywistości. Społeczeństwo (większość) nie chce używać słowa "małżeństwo" w przypadku związku partnerskiego jednej płci. A homo chcą wymusić na społeczeństwie by tak było.

0

@Scaver "Naprawdę, chcesz powiedzieć, że zestawienie "2+2=4" oraz "małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny" wygląda w tym kontekście sensownie?"
- Nie.

Na prawdę chcesz powiedzieć, że nie zrozumiałeś, iż "2+2=4" użyłem tylko do obalenia Twojego argumentu z "komentarzem eksperta", a nie do zestawienia tych dwóch wspomnianych sytuacji?
Jeśli tak, nie mamy po co kontynuować.

0

@kolagadawid
Cytat:
"W nosie mam opinię eksperta na oczywiste, potwierdzone fakty. Jeśli zasady matematyki mówią że 2+2 jest równe 4, a profesor matematyki powie, że 2+2 jest 5 - to 2+2 nadal jest równe 4, BEZ WZGLĘDU na komentarz eksperta w tym temacie."

Albo twierdzenia "2+2=4" i "małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny" należą do tej samej kategorii zdań, albo nie. Jeżeli nie, niczego nie obaliłeś, ponieważ Twój kontrprzykład nie odnosi się do tematu. Jeżeli tak, proszę, uwspólnij je.

0

@kolagadawid Siłą? W sensie ta dyskusja którą teraz prowadzimy, to że jesteśmy tu w stanie używać wyrażenia "małżeństwo homoseksualne" w zdaniu tak, żeby nie traciło ono sensu, to jest efekt wpływania siłą na język? Jak w ogóle można wpływać siłą na język?

0

@Scaver Nie, nie należą do tego samego zdania - a ja tekstem związanym z "2+2=4" obaliłem tylko twój "argument" dotyczący "komentarza eksperta". Chodziło tylko o to by pokazać Ci że komentarz eksperta nie ma znaczenia w kwestii ustalonych i przyjętych zasad, a taką jest bez wątpienia słownik języka polskiego.

Żeby nie przeciągać dyskusji: Małżeństwo to nie związek osób tej samej płci. Tak mówi słownik i żaden komentarz eksperta tego nie zmieni. Zamykam dyskusję.

0

@NGTRX Nakazując społeczeństwu zmienianie znaczeń słów.
Związek osób tej samej płci nie jest małżeństwem. To związek partnerski.

0

@kolagadawid
Mam wrażenie, że cały czas się nie rozumiemy, a pisząc precyzyjniej, że atakujesz chochoła (https://en.wikipedia.org/wiki/Straw_man), zakładam, że niecelowo, po prostu mamy jakiś problem z komunikacją.

Wróćmy do początku. Twoja oryginalna teza brzmiała następująco: nie można zawrzeć małżeńskiego związku homoseksualnego, ponieważ taki byt nie jest rozpoznawany przez język polski.

(tak odczytuję następującą wymianę:
"Nikt nie ma prawa decydować z kim mogę zabrać małżeństwo bo to ja o tym decyduje"
- Nie, nie Ty, tylko język polski.)

Moja odpowiedź była dwuczęściowa i składała się z:
1) przypomnienia, że fakt, że coś jest lub nie jest częścią języka nie oznacza jeszcze, że istnieje lub nie/jest możliwe lub nie, ponieważ język pełni funkcję opisową w stosunku do rzeczywistości. Rozpoznanie nowych warunków sprawia, że język musi się do nich dostosować (np. nadanie prawa do głosowania kobietom niewątpliwie wymusiło zaktualizowanie definicji takim wyrazom jak "wyborca", nieprawdaż?).
2) Uargumentowania zdania, że związek wyrazów "małżeństwo homoseksualne" nie jest wewnętrznie sprzeczny, a zatem zmiana rzeczywistości prawnej (czyli stanu faktycznego) w efekcie prawdopodobnie doprowadzi do zmiany definicji słownikowej (do tego służyło przywołanie opinii p. profesor).

Twój argument jest tym dziwniejszy, że rzeczywistość prawna już go wyprzedza - przecież wiele krajów małżeństwa homoseksualne zalegalizowało. Mimo to, definicje słownikowe pozostają często niedostosowane do szybko zmieniającej się rzeczywistości (np. słownik oxfordzki tylko wzmiankuje małżeństwa jednopłciowe, podczas gdy Merriam-Webster zawiera już pełną i możliwie najszerszą definicję). To nie oznacza, że mamy jakiś problem logiczny, tylko dynamicznie postępujące zmiany w kwestiach społecznych.

0

@Scaver "Rozpoznanie nowych warunków sprawia, że język musi się do nich dostosować"
- I dostosowuje się w taki sposób że do opisu nowych zjawisk wymyśla się zazwyczaj nowe słowa, a nie zmienia diametralnie znaczenie istniejących już słów.
Społeczeństwo nie chce by zmieniać znaczenie słowa "małżeństwo".
Język dostosowuje się do rzeczywistości naturalnie, a nie dlatego że jakaś wąska grupa ludzi chce siłą zmieniać słownik.

Mój argument w żaden sposób nie jest dziwny. Dziwna jest próba zmieniania siłą języka i argumentowania tego faktu, że język się do czegoś dostosowuje.

I nie, żaden kraj nie zalegalizował czegoś takiego jak "małżeństwo homoseksualne". To są formalne związki partnerskie (ang. registered partnerships) (fr. Pacte civil de solidarité).

A nawet jeśli to dalej pozostajemy przy:
"Nikt nie ma prawa decydować z kim mogę zabrać małżeństwo bo to ja o tym decyduje"
- Nie, nie Ty, tylko język polski.

Nikt nie ma prawa decydować z kim możesz zawrzeć związek partnerski, a Ty nie masz prawa nazywać tego małżeństwem jeśli według języka nim nie jest. Medal ma 2 strony.

0

@kolagadawid
Przyznaję, że nie mam siły kontynuować dyskusji, chociaż mógłbym argumentować dalej. Rozstańmy się w pokoju. :)

Zwrócę tylko uwagę na to, że, nie wiem czemu, fakty nam się nie pokrywają w zakresie legalizacji małżeństw homoseksualnych. Bazując na dosyć podstawowych źródłach szybko znalazłem następujące:

https://en.wikipedia.org/wiki/Same-sex_marriage_in_the_United_Kingdom
https://en.wikipedia.org/wiki/Marriage_(Same_Sex_Couples)_Act_2013
https://en.wikipedia.org/wiki/Marriage_and_Civil_Partnership_(Scotland)_Act_2014
https://en.wikipedia.org/wiki/Same-sex_marriage_in_France
https://en.wikipedia.org/wiki/Recognition_of_same-sex_unions_in_Europe

Szczerze powiem, że się zdziwiłem, gdy to zakwestionowałeś.

0

@Scaver "A nawet jeśli to dalej pozostajemy przy:
"Nikt nie ma prawa decydować z kim mogę zabrać małżeństwo bo to ja o tym decyduje"
- Nie, nie Ty, tylko język polski."

Nic nie musisz argumentować btw. Ja tu nawet nie przyszedłem po argumentacje, tylko żeby stwierdzić fakt. To TY zmusiłeś mnie do tej bezsensownej dyskusji, więc masz rację, rozstańmy się w pokoju - i nie przecz polskiemu językowi :)

0

@kolagadawid
Stwierdzeniem "i nie przecz polskiemu językowi" znowu atakujesz chochoła, teraz już celowo, bo dokładnie wytłumaczyłem swoją pozycję. I to pomimo, że proponuję zakończenie dyskusji. To się robi męczące i niegrzeczne. Tak samo jak teksty w stylu "Ja tu nawet nie przyszedłem po argumentacje, tylko żeby stwierdzić fakt."

0

@Scaver Stwierdzeniem "znowu atakujesz chochoła" znowu atakujesz chochoła, teraz już celowo, bo dokładnie wytłumaczyłem swoją pozycję. I to pomimo, że proponuję zakończenie dyskusji. To się robi męczące i niegrzeczne. Tak samo jak teksty w stylu "Czekałem na porównanie do matematyki".

W każdym razie:
"Nikt nie ma prawa decydować z kim mogę zabrać małżeństwo bo to ja o tym decyduje"
- Nie, nie Ty, tylko język polski.

małżeństwo
1. «związek kobiety i mężczyzny usankcjonowany prawnie»
2. «para małżeńska: mąż i żona»

Ty natomiast decydujesz o tym z kim możesz zawrzeć związek partnerski i nikomu nic do tego. I Konfederacja to popiera, każdy ma prawo związek zawrzeć z kim chce.

0

@kolagadawid
Pominę tę pierwszą część milczeniem.

Co do drugiej, ostatnia próba. Jeżeli dobrze rozumiem, Twoja pozycja jest następująca:

P1. Jeżeli małżeństwo jest zdefiniowane przez SJP jako związek kobiety i mężczyzny, para homoseksualna nie może być małżeństwem.
P2. Małżeństwo jest zdefiniowane przez SJP jako związek kobiety i mężczyzny.
C. Para homoseksualna nie może być małżeństwem. (1&2, mp)

To oddaje sens Twojego przekonania? Jeśli nie, sformułuj argument tak, aby to robił. Za "zdefiniowane przez SJP" można dokonać substytucji na ""zdefiniowane w języku polskim" i nic się nie zmieni.

Nie kwestionuję P2. Kwestionuję P1. Uzasadnij P1.

0

@Scaver Pominę tę pierwszą część milczeniem.

Co do drugiej, ostatnia próba. Co konkretnie mam uzasadnić?

0

0

@Scaver Ale po co? Sam przecież uzasadniłeś, co tu więcej dodawać?

0

@kolagadawid
Napisałem, że kwestionuję prawdziwość P1. Potrafisz przedstawić uzasadnienie?

0

@Scaver Ale czego mam przedstawić uzasadnienie? Mam ci wysłać zdjęcie słownika, w którym jest to napisane?

Ps. mnie nie obchodzi co ty kwestionujesz. Ja podałem tylko fakty. Są one faktami BEZ WZGLĘDU na to czy je kwestionujesz czy nie.

"Nikt nie ma prawa decydować z kim mogę zabrać małżeństwo bo to ja o tym decyduje"
- Nie, nie Ty, tylko język polski.
małżeństwo
1. «związek kobiety i mężczyzny usankcjonowany prawnie»
2. «para małżeńska: mąż i żona»
Ty natomiast decydujesz o tym z kim możesz zawrzeć związek partnerski i nikomu nic do tego. I Konfederacja to popiera, każdy ma prawo związek zawrzeć z kim chce.

0

@kolagadawid
To, co cały czas wklejasz, dotyczy P2. Ja pytam o P1.

0

@Scaver "P1. Jeżeli małżeństwo jest zdefiniowane przez SJP jako związek kobiety i mężczyzny, para homoseksualna nie może być małżeństwem"

Jakiego uzasadnienia potrzebujesz? To samo w sobie jest uzasadnieniem.

0

@kolagadawid
Nie, to jest przesłanka. Uzasadnij ją.

0

@Scaver Uzasadniam: Jeżeli małżeństwo jest zdefiniowane przez SJP jako związek kobiety i mężczyzny, para homoseksualna nie może być małżeństwem, ponieważ termin "małżeństwo" jest zdefiniowane przez SJP jako związek kobiety i mężczyzny.

Zamykam temat.

0

@kolagadawid
Błędne koło. Próbuj dalej.

0

@Scaver Zamknąłem temat.

0

@kolagadawid
Zamknąłeś temat błędnym kołem, Panie Moderatorze.

https://en.wikipedia.org/wiki/Circular_reasoning

0

@Scaver Zamknąłem temat stwierdzeniem faktu, Panie Moderatorze.
Nie potrafisz wyjaśnić czego konkretnie oczekujesz = nic nie oczekuj.

W każdym razie:
"Nikt nie ma prawa decydować z kim mogę zabrać małżeństwo bo to ja o tym decyduje"
- Nie, nie Ty, tylko język polski.

małżeństwo
1. «związek kobiety i mężczyzny usankcjonowany prawnie»
2. «para małżeńska: mąż i żona»

Ty natomiast decydujesz o tym z kim możesz zawrzeć związek partnerski i nikomu nic do tego. I Konfederacja to popiera, każdy ma prawo związek zawrzeć z kim chce.

0

@kolagadawid
Bez słowa cofamy się od błędnego koła do uzasadniania P2 zamiast P1. Wklej to jeszcze 10 razy, bo chyba wcześniej nie widziałem.

Mam wyjaśnić, co to jest uzasadnienie? W skrócie, przedstawienie powodu, dla którego uważa się coś za prawdziwe. P2 ma swoje uzasadnienie, P1 nie.

0

@Scaver Masz wyjaśnić jakiego uzasadnienia oczekujesz. Sam podałeś uzasadnienie. W zasadzie P1 i P2 to to samo. A to co wklejam to jest tylko zwykły fakt. To nawet nie było coś rozpoczynającego dyskusję, tylko kończącą dyskusję.

Przeciągając dyskusję, zmuszasz mnie to jej powtórnego zakończenia tym faktem.

0

@PanPatrykk
"Nikt nie ma prawa decydować z kim mogę zabrać małżeństwo bo to ja o tym decyduje"
- Nie, nie Ty, tylko język polski.

małżeństwo
1. «związek kobiety i mężczyzny usankcjonowany prawnie»
2. «para małżeńska: mąż i żona»

Zrozumiałeś?

0

@kolagadawid
Przeczytaj powoli P1 i P2. Jeżeli uważasz, że są tym samym, nie potrafię Ci pomóc. Zapoznaj się z definicją implikacji i konstrukcją modus ponens, którą zastosowałem w argumencie.

Wklej to sobie jeszcze 1000 razy, uzasadnisz tym tylko P2, którego nie kwestionuję.

0

@Scaver Nie ma znaczenia co kwestionujesz, a co nie. Ja w tej dyskusji pojawiłem się tylko po to by stwierdzić użytkownikowi @PanPatrykk fakt. I jest on faktem bez względu na to co kwestionujesz, a co nie.

Stwierdziłem fakt i wyszedłem, Ty natomiast niepotrzebnie przedłużasz dyskusję, spamując.

A jeśli uważasz że to co napisałem dotyczy P2, to znaczy że P1 jest niezgodny z tematem dyskusji. Nie spamuj więc tekstami niezgodnymi z tematem dyskusji.

Para homoseksualna nie może zawrzeć małżeństwa. Może zawrzeć związek partnerski i może sobie nawet taki związek nazwać jak chce, ale nie słowem "małżeństwo", ponieważ jest to niezgodne z definicją słowa "małżeństwo".

Przestań spamować, bo marnujesz mój czas. Już dawno zamknąłem temat.

0

@kolagadawid
To, że nie rozumiesz prostego argumentu, to nie mój problem. Biorąc pod uwagę Twój brak umiejętności uzasadnienia P1, pokazałeś jedynie, co jest napisane w SJP. Nie uzasadnia to twierdzenia, że ma to wpływ na możliwość zawarcia małżeństwa homoseksualnego.

Masz też dziwnie wysokie mniemanie o sobie. To ja tutaj tłumaczę podstawy wnioskowania Tobie, a nie odwrotnie, i to mój czas jest marnowany.

0

@Scaver To, że nie rozumiesz prostego argumentu, to nie mój problem.
Pokazałem co jest napisane w SJP i tym właśnie zakończyłem dyskusję.
Uzasadnia to twierdzenie że para homoseksualna nie może zawrzeć małżeństwa, czy ci się to podoba czy nie.

Masz też dziwnie wysokie mniemanie o sobie. To ja tutaj tłumaczę podstawy wnioskowania Tobie, a nie odwrotnie, i to mój czas jest marnowany.

0

@kolagadawid
Jedyne co potrafisz, to kopiuj wklej? Gratuluję.

Wyjaśniłem już, że tylko P1 i P2 razem dają konkluzję, o której piszesz. Bez tego zostajesz z faktem, że coś jest napisane w słowniku. Świetnie, co z tego?

0

@Scaver Jedyne co potrafisz, to pytać się o kopiuj wklej? Gratuluję.
Wyjaśniłem już, że nie piszę o żadnej konkluzji. Ja tylko stwierdziłem fakt.
Ty natomiast zostajesz ze swoimi konkluzjami, które z tym faktem nie mają żadnego związku.

Para homoseksualna nie może zawrzeć małżeństwa. Może zawrzeć związek partnerski i może sobie nawet taki związek nazwać jak chce, ale nie słowem "małżeństwo", ponieważ jest to niezgodne z definicją słowa "małżeństwo".

Przestań spamować, bo marnujesz mój czas. Już dawno zamknąłem temat.

0

@kolagadawid
Cały czas próbujesz wcisnąć konkluzję jako wynik P2. Magia? Na pewno nie efekt wnioskowania.

Spamuje ten, kto nie odpowiada na proste pytanie. Ułożyłem już za Ciebie logiczną formę argumentu i dalej masz problem. Wystarczy, że przyznasz, że nie potrafisz uzasadnić P1, a z samej P2 nie wynika C.

0

@Scaver Ja nic nie próbuję zrobić. Ja stwierdziłem fakt i zakończyłem dyskusję.
@PanPatrykk napisał: "Nikt nie ma prawa decydować z kim mogę zabrać małżeństwo bo to ja o tym decyduje", a ja stwierdziłem fakt: "Nie, nie Ty, tylko język polski", tym samym zamykając dyskusję.

Nie spamuj mi więcej.

0

@PanPatrykk Zrozumiałeś?

0

@kolagadawid
Jeżeli twierdzisz wyłącznie, że w SJP małżeństwo jest zdefiniowane jak podajesz, to tego nie podważam. To jest P2. "Małżeństwo jest zdefiniowane przez SJP jako związek kobiety i mężczyzny."
Jeżeli twierdzisz, że wynika z tego coś więcej, to już jest konkluzja argumentu, którego nie potrafisz obronić.

0

@Scaver Ja tylko stwierdzam fakt, że @PanPatrykk nie może decydować z kim może zabrać małżeństwo. Ale może decydować z kim może zabrać związek partnerski.

Jeżeli twierdzisz, że wynika z tego coś więcej, to już jest konkluzja argumentu, którego nie potrafisz obronić.

0

@kolagadawid
Zdajesz sobie sprawę, że to małpowanie moich odpowiedzi nie działa? Nie przedstawiłem na razie własnych kontrargumentów, bo to strata czasu, skoro nie potrafisz uzasadnić P1. Z samego faktu (P2), nie wynika to, o czym cały czas piszesz.

0

@Scaver Zdajesz sobie sprawę, że pisanie o tym małpowaniu twoich odpowiedzi nie działa? Nie przedstawiłeś żadnych kontrargumentów, bo takich nie masz.
A nie masz kontrargumentów, bo ja nawet nie przedstawiłem argumentów, tylko fakty. Z faktami się nie dyskutuje, mimo to cały czas piszesz.

0

@kolagadawid
Dalej robisz z siebie durnia tym małpowaniem.

Dodatkowo, nawet nie rozumiesz, o czym piszesz, a jednak odpowiadasz, zamiast odpuścić. Twierdzisz, że z faktu wynika konkluzja. Udowodnij to. Nie muszę przedstawiać kontrargumentów, ciężar dowodu jest po Twojej stronie.

0

@Scaver
Dalej robisz z siebie durnia tym pisaniem o małpowaniu.

Dodatkowo, nawet nie rozumiesz, o czym piszesz, a jednak odpowiadasz, zamiast odpuścić. Twierdzisz, że twierdzę, że z faktu wynika jakaś konkluzja. Udowodnij to. Nie muszę przedstawiać argumentów, ja tylko podałem fakt i zakończyłem dyskusję. Ciężar czegokolwiek jest po Twojej stronie.

0

@kolagadawid
"Twierdzisz, że twierdzę, że z faktu wynika jakaś konkluzja. Udowodnij to. "
Bardzo proszę.

"Ja tylko stwierdzam fakt, że @PanPatrykk nie może decydować z kim może zabrać małżeństwo."

Fakt, który przedstawiasz, to: P2. Małżeństwo jest zdefiniowane przez SJP jako związek kobiety i mężczyzny. To jest fakt. Powyższe (ten cytat), to konkluzja, wynikająca ze złożenia P2 oraz P1, która brzmi: Jeżeli małżeństwo jest zdefiniowane przez SJP jako związek kobiety i mężczyzny, para homoseksualna nie może być małżeństwem.

P1 i P2 razem dają: C. Para homoseksualna nie może być małżeństwem.
Pod warunkiem, że P1 i P2 są prawdziwe. To reguła wnioskowania nazwana modus ponens:
p => q
p
.:.q

Ty próbujesz przedstawić:
p
.:.q

Co oczywiście nie jest żadną regułą wnioskowania logicznego.

"Ciężar czegokolwiek jest po Twojej stronie." To się nazywa przerzucanie ciężaru dowodu i jest błędem logicznym.

0

@Scaver
"Twierdzisz, że z faktu wynika jakaś konkluzja. Udowodnij to."
Bardzo proszę.

To język polski i ustalony wcześniej słownik definiuje czym jest termin "małżeństwo". I jeśli określona rzecz bądź zjawisko nie pasuje do tego terminu lub wręcz jest z nim sprzeczna - to nie może być ona określona tym terminem.

W przeciwnym wypadku stałaby w tradycji normatywistycznej błędem językowym określanym jako forma nienależąca do kanonu języka standardowego, niezgodna z jego normą bądź obowiązującą kodyfikacją.

Konkluzją jest więc konsekwencją wyznaczającą punkt zwrotny P2 w kierunku P1 wynikająca z niechęci do popełnienia owego błędu lub wręcz sofizmatu.

Ja nic nie próbuję przedstawić. Ja już dawno przedstawiłem. A przedstawiłem fakt. Co oczywiście jest regułą wnioskowania logicznego.

"Ciężar dowodu jest po Twojej stronie." To się nazywa przerzucanie ciężaru dowodu i jest błędem logicznym.

0

@kolagadawid
Zapisz więc argument tak, aby przedstawiał prawidłowo Twój tok rozumowania, w formie przesłanek oraz konkluzji i podaj regułę wnioskowania, którą stosujesz.

0

@kolagadawid
W sumie, straciłem zainteresowanie. Nie zauważyłem ostatniego, bezczelnie wrzuconego zdania. Wrzucam Cię do ignorowanych.

0

@Scaver Zapisz więc kontrargument tak, aby przedstawiał prawidłowo Twój tok rozumowania, w formie przesłanek oraz konkluzji i podaj regułę wnioskowania, którą stosujesz.

0

@Scaver W sumie, straciłem zainteresowanie. Nie zauważyłem ostatniego, bezczelnie wrzuconego zdania. Wrzucam Cię do ignorowanych.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Liga typerów

1 KOLAKM 11 pkt
2 wdokk 9 pkt
3 czamar0 9 pkt
4 JJ77 9 pkt
5 Mlodszy222 9 pkt
Zobacz tabelę

Sonda

Jak oceniasz decyzje ws. udziału Puiga, Fatiego i Araujo w play-offach o awans do Segunda Division?