- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 748 Culés
Gorące dyskusje
BorzyKrzys
20
Kiedy oni zrozumieją, że ośmieszają na razie siebie, a nie Skolima. "Żyłem w ciągłym lęku,... » Czytaj dalej
16 odpowiedzi
RanDiFCB
1
@AlexDark00 a to tylko oni płacą więcej za prąd? gaz? "ciągłe rosnące koszty wszystkiego?... » Czytaj dalej
166 odpowiedzi
Gosciuu
4
Taka głębsza myśl mnie ostatnio naszła: kiedyś się nie bałem starości. Teraz, choć wciąż... » Czytaj dalej
40 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 748 Culés
14
"W odpowiedzi Okręgowy Inspektor Pracy w Krakowie przedstawił protokół kontroli przeprowadzonej w lokalnym oddziale IKEA. Kontrolą objęto zagadnienia legalności zatrudnienia, w tym dotyczące rozwiązywania stosunku pracy, a także szerszy zakres prawnej ochrony pracy, bezpieczeństwa i higieny pracy. W toku kontroli przeanalizowano wewnętrzne regulacje pracodawcy, w tym Regulamin Pracy i wewnętrzny Kodeks Postępowania Grupy IKEA, a także przywołano ich kluczowe dla sprawy zapisy, wskazujące na:
wsparcie dla fundamentalnych praw wszystkich ludzi;
brak akceptacji dla dyskryminacji w jakiejkolwiek postaci;
sprawiedliwe traktowanie i równe szanse zatrudnienia dla wszystkich pracowników, bez względu na rasę, pochodzenie etniczne, wyznanie, płeć, niepełnosprawność, wiek lub orientację seksualną;
brak tolerancji dla werbalnych lub fizycznych zachowań nacechowanych brakiem szacunku lub poniżających inne osoby.
Przeprowadzający kontrolę inspektorzy nie sformułowali żadnych uwag co do tych dokumentów. W protokole podkreślono, że pracownicy podpisują po rozpoczęciu pracy oświadczenia o zapoznaniu się z Regulaminem Pracy i Kodeksem Postępowania Grupy IKEA. W odniesieniu do wypowiedzenia umowy z pracownikiem, którego dotyczy sprawa, stwierdzono, że „podano w sposób szczegółowy przyczynę wypowiedzenia ze wskazaniem naruszonych przez pracownika przepisów prawa pracy, w tym regulaminów wewnętrznych”.
W wyniku kontroli Okręgowego Inspektora Pracy w Krakowie nie wydano dla pracodawcy żadnych zaleceń pokontrolnych.
Odpowiedź Państwowej Inspekcji Pracy, a także wyjaśnienia i dokumenty przekazane przez pełnomocników IKEA Retail Sp. z o.o., w których również przedstawiono przywołane powyżej regulacje wewnętrzne spółki, wskazują na konieczność uwzględnienia w toku analizy sprawy szerszego kontekstu przeciwdziałania dyskryminacji w miejscu pracy. Chociaż opisywane wypowiedzenie stosunku pracy jest dyskutowane w debacie publicznej, przede wszystkim pod kątem potencjalnego naruszenia wolności wyznania, należy zaznaczyć, że sprawa ta dotyka również kwestii obowiązków – zarówno pracodawcy, jak i pracownika – związanych z poszanowaniem zasad współżycia społecznego, zasady równego traktowania oraz godności i praw innych ludzi."
https://www.rpo.gov.pl/pl/content/sprawa-pracownika-zwolnionego-z-ikea-pracodawca-i-inspekcja-pracy-odpowiadaja-rpo
Dziękuję, dobranoc. Na tym etapie, wynika że doszło do aktu "dyskryminacji" ale nie zwolnionego z Ikei. Może teraz, w końcu komuś zaświeci się lampka, że mimo iż prawo dopuszcza wiele rzeczy, to mimo wszystko nie jest tak, że legalnie wolno nam powiedzieć wszystko (bo przecież tak głosi nam religia).
1
@xJLx Jako, że ostatnio "mam" problemy z edycją komentarzy (tekst się rozjeżdża bądź go ucina w połowie) pozwolę sobie doprecyzować.
"W świetle przywołanych powyżej reguł dotyczących przeciwdziałania dyskryminacji w miejscu pracy, należy jeszcze raz podkreślić, że oceny czy w konkretnym, indywidualnym przypadku, przeciwstawne sobie prawa i obowiązki zostały odpowiednio wyważone, może dokonać w sposób wiążący strony wyłącznie niezawisły sąd. Sąd rozstrzygnie, czy wypowiedzenie umowy o pracę naruszyło w tym przypadku przepisy prawa, czy też było to działanie prawnie uzasadnione." (Sprawa pracownika zwolnionego z IKEA. Pracodawca i Okręgowy Inspektor Pracy odpowiadają RPO z dn. 08.08.2019 - www.rpo.gov.pl )
Ciekawe, jak teraz Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris, ma zamiar udowodnić iż doszło faktycznie do aktu "dyskryminacji" na p.Tomaszu, jeżeli organ sprawdzający porządek prawny w firmie stwierdził iż do takiego czegoś nie doszło.
9
@xJLx Bardzo dobrze a ten buc powinien odpowiadac karnie z tytulu szerzenia nienawisci. Rzygam już internetowymi napinaczami, ktorzy nawet nei sa w stanie pokazac swojej twarzy w avatarze (tweeter) a jak ktos dojdzie kim sa to wielkie pretensje. Tolerujmy się i bądźmi ludźmi, a nie zawistnymi gnojami przepełnionymi goryczą i zaślepionymi nienawiścią bo ktoś kocha/myśli inaczej.
3
@Pavu Mnie bardziej śmieszy postawa Ordo luris, aniżeli głupota tego faceta. Tak, jak bronili ucznia z Torunia i okazało się że nie mieli racji (po kontroli w szkole przez kuratorium), a teraz bronią gościa i okazuje się, że tez nie maja racji. Ale cóż, bardziej chodzilo mi o informacje dla LR (bo dużo osób tutaj broniło ów Pana Tomasza).
12
@xJLx Mnie śmieszy z kolei fakt, że dla wielu osób Inspekcja Pracy jest instytucją mającą orzekać o dyskryminacji z uwagi na wyznanie lub światopogląd, i że dla części ludzi opinia PIP rozwiązuje kwestie interpretacji tego zdarzenia, gdyż nie rozumieją złożoności problemu. A ten jeszcze pisze "dziękuję, dobranoc" :D
PIP kontroluje zakład pracy pod kątem obowiązujących przepisów i nic więcej - nie wchodzi w kwestie światopoglądowe, urzędnicy tej instytucji to nie sędziowie orzekający w najtrudniejszych sprawach, jakich obecnie mamy mnóstwo z uwagi na wojnę między konserwatystami a LGBT. Pracownik odmawiający pracodawcy wykonania jakiejś czynności, nawet za sam fakt niesubordynacji miałby prawo zostać zwolniony. Tu natomiast dochodzi kwestia: czy z uwagi na swe przekonania światopoglądowe ma prawo odmówić (z pewnością, skoro nawet lekarz może) i czy wrzucony przez niego cytat z Biblii był atakiem na osoby homoseksualne, czy też tylko wskazaniem fragmentu Testamentu (czyli niejako przepisów dla chrześcijan), który potępia homoseksualizm i tym samym udowadnia, że w promowaniu go chrześcijanin brać udziału nie może. Jak wg kogoś PIP rozwiązał te kwestie, a co najważniejsze - jest instytucją kompetentną do orzekania o czymś takim, ten jest niepoważny lub wręcz śmieszny. PIP to ci może najwyżej orzec, czy za blisko kompa nie siedzisz. Ta sprawa i tak trafi do sądu i tam zostanie rozstrzygnięta.
6
@xJLx temat nie jest zero-jedynkowy. Praca to nie jest miejsce do wygłaszania tego typu poglądów. Ale praca nie jest też miejscem do akcji typu "Włączanie LGBT jest obowiązkiem każdego z nas".
Jak dla mnie sprawa jest prosta - obie strony popisały się tutaj straszliwą głupotą. Ale większą winę stawiałbym jednak po stronie Ikea, która jako wielka firma powinna jednak "być mądrzejsza" niż jej pojedynczy pracownik.
Cała akcja został niepotrzebnie nagłośniona. Nie wynika z tego nic pozytywnego a rodzi jedynie konflikty.
3
@feiticeira "PIP kontroluje zakład pracy pod kątem obowiązujących przepisów". Skontrolował? Skontrolował. Powiedział, że doszło do bezpodstawnego rozwiązania umowy o pracę? Nie, stwierdził iż skarga skierowana do niego przez m.in Ordo Luris (w imieniu Pana Tomasza) oraz prośba o kontrole od RPO, nie nosi znamion bezpodstawnego zwolnienia. Sąd właściwy, zapewne przychyli się do właściwości decyzji firmy Ikea. Tak jak zresztą napisałem pod postem (wystarczylo przeczytać). Facet złamał przepisy, które sam podpisał (np. Regulamin zakładu pracy), który to jasno określił co może, a czego nie może robic. Nie dostosował się do pracodawcy, to pracodawca mu podziękował. Nie bądź taki chop do przodu.
4
@Azi Gość od samego początku wiedział co podpisuje. Zasady panujące przy współpracy z Ikea są przejrzyste. Mam znajomą która obecnie pracuje w tym sklepie i sam pracowałem tam lata temu po liceum. Wiem, że to nie był jego pierwszy raz, z w/w problemem. Zdarzało mu się mówić publicznie na przerwie, rzeczy które nie przystoi. Na ten moment, PIP stwierdziła iż nie doszło do bezprawnego zwolnienia. Nie zalecono pracodawcy, żadnych kroków. Więc w jaki sposób niby Ikea jest temu winna? Facet mógł zwyczajnie odmówić w braniu udziału w tym nazwijmy to projekcie (tak jak zrobiły to 3 inne osoby). Nikt ich nie zmuszał. A jego największym błędem, było przyjście do Ordo luris. Mógł się sądzić, mógł jego prawo. Mógł iść do PIP-u, mógł. Ale nie musiał z siebie robić kozła ofiarnego. Ludzie muszą nauczyć się, że za wypowiedziane słowa, można zostać rozliczonym.
0
@xJLx a czasem firma która funkcjonuje w Polsce nie musi stosować się do praw wynikających z konstytucji? Jeśli jego linią obrony będzie to, że tylko promował Biblię i swoją religię, to korzysta ze swojego prawa do wolności wyznania i nie robi nic niedozwolonego. Dziwna sprawa
1
@Mr8lack "Chociaż opisywane wypowiedzenie stosunku pracy jest dyskutowane w debacie publicznej, przede wszystkim pod kątem potencjalnego naruszenia wolności wyznania, należy zaznaczyć, że sprawa ta dotyka również kwestii obowiązków – zarówno pracodawcy, jak i pracownika – związanych z poszanowaniem zasad współżycia społecznego, zasady równego traktowania oraz godności i praw innych ludzi." Fragment tego tekstu do tego Ci się odnosi. Wystarczy, że firma Ikea (a już to robi) powoła się, za zasady współżycia społecznego i myślę, że przytoczone przez ciebie argumenty nie będą trafne. Facet przesadził, cytujac fragment o śmieci za homoseksualnizm. Poszła skarga do Ikei od pracownika (wystarczy przeczytać newsy z początku tej "aferki"), który poczuł się urażony, i już.
@feiticeira https://kadry.infor.pl/bhp/bezpieczenstwo-pracy/730723,Panstwowa-Inspekcja-Pracy-uprawnienia-i-zadania.html
Poczytaj sobie lepiej, jakim organem jest PIP i jakie ma kompetencję. Od decyzji PIP możesz odwołać się do Sądu Pracy, ale właściwym organem do interpretacji/kontroli prawa pracy, jest właśnie PIP, nie sąd. Sąd intereniuje dopiero na "życzenie" albo pracownika albo PIP-u.
6
@Mr8lack Jeżeli religia nawołuje do nienawiści to jest ok? Gdyby ktoś był muzułmaninem i w ramach wolności wyznania głosił, że należy wybić chrześcijan i niewiernych, to w sumie też nie możnaby się do niego przyczepić, bo tylko promuje swoją doktrynę religijną?
3
@xJLx Widzę kolego że albo nic nie rozumiesz albo starasz przekonać sam siebie że białe jest czarne. @feiticeira dobrze wszystko opisał. PIP nie stwierdził bezpodstawnego zwolnienia. Najwyraźniej pracownik naruszył przepisy i regulamin. Ale oni nie wypowiadają się o dyskryminacji. O tym nie ma ani słowa bo to nie jest domena PIP. Nie ma tutaj zresztą ani słowa o tym jakie punkty regulaminu pracownik złamał. Równie dobrze mogli go zwolnić za siedzenie w pracy na fb albo la rambli ;)
Możesz - w mojej opinii bardzo naiwnie - uważać, że sąd przychyli się do decyzji Ikea. Moim zdaniem nie przychyli się. Dyskryminacja to zupełnie inny zarzut niż jakieś naruszenie regulaminu wewnętrznego. Ikea bardzo wyraźnie weszła w światopogląd swojego pracownika a nie ma takiego prawa, które zezwalałoby im na przymuszanie pracownika do wyznawania jakiś poglądów. Warto też zwrócić uwagę na fakt, że zachowanie pracownika jest reakcją na postawę pracodawcy. Facet sam z siebie nie zaczął całej akcji. Tak jak napisałem wyżej: praca nie jest dobrym miejscem do akcji typu "Włączanie LGBT jest obowiązkiem każdego z nas". Możesz ukarać pracownika jeżeli np. obraża osoby z grupy LGBT ale nie możesz go ukarać jeżeli on ich zwyczajnie nie lubi ale nic z tym faktem nie robi.
0
@xJLx „który poczuł się urażony” Za niedługo nie będzie można powiedzieć, ze się kogoś nie lubi, bo będzie można stracić pracę. Jeśli dodał fragment z Biblii z którym się zgadza to wyrzucenie go było głupotą. Natomiast jeśli rzeczywiście podczas przerw w pracy mówił o śmierci gejom czy inaczej nawoływał do nienawiści to jest w dupie i tyle.
0
@Serokles Wolność wyznania ;) Dopóki nie robi komuś krzywdy, to może sobie uważać co chce.
0
@Mr8lack Ja to tylko wrzuciłem, by pokazać pewnym użytkownikom na LR, którzy to tak usilnie twierdzili iż po interwencji PIP-u okaże się, że doszło do bezpodstawnego zwolnienia. Jeszcze raz podkreślę, że zgodnie z posiadaną przeze mnie wiedzą, sprawa trafiła do właściwego sądu, który to oceni zasadność roszczenia p.Tomasza. na dzisiejszy moment, możemy jedynie stwierdzić na podstawie opinii organu właściwego do kontroli "praworządności" w firmach, iż do bezpodstawnego zwolnienia nie doszło. A reszta pewnie wyjdzie w najbliższej przyszłości.
0
@xJLx Zobaczymy, pozostaje czekać na finał.
1
@Azi "Przeprowadzający kontrolę inspektorzy nie sformułowali żadnych uwag co do tych dokumentów. W protokole podkreślono, że pracownicy podpisują po rozpoczęciu pracy oświadczenia o zapoznaniu się z Regulaminem Pracy i Kodeksem Postępowania Grupy IKEA. W odniesieniu do wypowiedzenia umowy z pracownikiem, którego dotyczy sprawa, stwierdzono, że „podano w sposób szczegółowy przyczynę wypowiedzenia ze wskazaniem naruszonych przez pracownika przepisów prawa pracy, w tym regulaminów wewnętrznych”.
W wyniku kontroli Okręgowego Inspektora Pracy w Krakowie nie wydano dla pracodawcy żadnych zaleceń pokontrolnych."
Wam serio nie chce się czytać?
Naruszył przepisy prawa pracy? To o co wam chodzi? Według PIP-u, doszło do naruszenia prawa pracownika? Nie.
5
@Mr8lack grożenie śmiercią jest jednak robieniem krzywdy. Trochę kiepsko się żyje i pracuje, jeżeli wiesz, że twój współpracownik najchętniej by cię zamordował :) Poza tym ignorowanie takich wypowiedzi szybko może doprowadzić do sytuacji, w której ktoś zdecyduje się przejść od słów do czynów
1
@xJLx ale co ma piernik do wiatraka? Gdzie tutaj masz choćby słowo albo choćby sugestię że chodzi o dyskryminację?
Komentarz usunięty przez użytkownika
0
@Serokles Przeczytaj do odpisałem @xJLx . Jeśli dodał fragment Biblii to zwolnienie go było głupotą, a jeśli rzeczywiście mówił w pracy o śmierci gejom itd to jest on w dupie i przegra sprawę. Każdy może sobie uważać co tylko zechce, dopóki nie wyrządza krzywdy innej osobie. O urażonych uczuciach nie ma mowy, bo to zgubne.
1
@xJLx bo Ty usilnie wiążesz dwie sprawy: PIP stwierdził jedynie że IKEA nie złamała prawa zwalniając pracownika. Tyle że z tego faktu absolutnie nic nie wynika. Oni nawet nie podają jakie punkty regulaminu pracownik złamał.
Ale główny problem dotyczy dyskryminacji. Tym PIP się nie zajmuje bo od tego są sądy. Dlatego decyzja PIPu nie ma żadnego wpływu na tą sprawę.
1
@Azi A wiesz o tym, że sąd pracy nie będzie rozwodził się nad dyskryminacja, tylko nad faktem zasadności zwolnienia? (bo pozew tego dotyczy)
Tak jak wyżej napisałem: "W odniesieniu do wypowiedzenia umowy z pracownikiem, którego dotyczy sprawa, stwierdzono, że „podano w sposób szczegółowy przyczynę wypowiedzenia ze wskazaniem naruszonych przez pracownika przepisów prawa pracy, w tym regulaminów wewnętrznych”. Zreszta nie dogadamy się. Ja o ziemniakach, ty o cebuli.
0
@xJLx jeżeli pracownik wytacza pracodawcy proces z uwagi na dyskryminację to sąd właśnie tym będzie się zajmował.
Masz jakieś bardzo dziwne wyobrażenia na temat sądownictwa.
4
@Mr8lack To, skąd pochodzi cytat podżegający do zabijania innych nie powinno mieć znaczenia. Gdyby zacytował Mein Kampf to byłaby turbo afera, no ale skoro cytował Biblię, no to wszystko spoko, bo to księga religijna. Rozumiem, że każdy ma prawo do wyrażania opinii, ale to prawo nie jest nieograniczone i nie powinno być furtek "religijnych".
1
@Azi "Instytut Ordo Iuris złożył w imieniu mężczyzny pozew, domagając się uznania wypowiedzenia umowy o pracę za bezskuteczne, a także wypłaty odszkodowania i przekazania pieniędzy na cele charytatywne. "
https://www.google.com/amp/s/wiadomosci.onet.pl/kraj/zwolniony-z-ikea-mezczyzna-wydal-oswiadczenie-moj-wpis-byl-reakcja-na-indoktrynacje/y7g0n5s.amp
Masz i już skończ. Dowiedz się czego sprawa dotyczy, a później się wypowiadaj.
1
@Serokles w tych cytatach nie ma żadnego podżegania do zabijania...
1
@xJLx Wszystko się zgadza. Tyle że Ty chłopie nic nie rozumiesz i próbujesz sobie to tłumaczyć jakimiś dziwnymi związkami logicznymi. Jakby PIP od dziś zastępowały sądy O.o
2
@Azi Nie oznaczaj mnie juz, bo nie chce mi się pisać po raz kolejny tego samego. Sprawa dotyczy ignoranta, któremu wydawalo się, że moze wszystko. Wyleciał z roboty, bo ZLAMAL PRZEPISY PRAWA PRACY, PIP jako organ kontrolny sprawdził czy nie zostaly złamane przepisy prawa pracy i określił ze nie. Sąd określi, ponieważ powód pozwał Ikea o "bezpodstawne" zwolnienie, czy faktycznie doszło do niego. Sąd weźmie pod uwagę materiał dowodowy oskarżonego oraz opinie organu właściwego do kontroli w miejscu pracy czyli PIP-u. Bez odbioru, bo juz serio nie mam siły...
6
@Azi "Akceptacja i promowanie homoseksualizmu i innych dewiacji to sianie zgorszenia. Pismo Święte mówi: »Biada temu, przez którego przychodzą zgorszenia, lepiej by mu było uwiązać kamień młyński u szyi i pogrążyć go w głębokościach morskich«."
Słuchaj Stefan, fajnie się z tobą pracuje ale najlepiej by było, jakbyśmy cię utopili, bo nie podobają ci się laski.
Jak dla mnie przywiązanie komuś kamienia do szyi i wrzucenie go do "głębokości morskich" może skutkować śmiercią
3
@xJLx Ty nic nie rozumiesz.
Ten koleś pozwał ikea z powodu dyskryminacji i z tego tytułu chce "uznania wypowiedzenia umowy o pracę za bezskuteczne, a także wypłaty odszkodowania i przekazania pieniędzy na cele charytatywne". Tutaj PIP nie ma nic do rzeczy bo oni sprawdzają tylko i wyłącznie czy wypowiedzenie odbyło się zgodnie z przepisami prawa (a możemy z góry założyć że tak było). To jest sprawa dla sądu nie dla PIP. PIP nie sprawdza czy miała miejsce dyskryminacja, to nie jest ich sprawa. Oni mogą sprawdzić czy pracownik miał np. odpowiednie warunki pracy itp.
Tłumaczysz sobie tym PIPem wszystko jakby to cokolwiek w tej kwestii wyjaśniało. A problem leży w zupełnie innym miejscu.
1
@Serokles przeczytaj całość to może lepiej zrozumiesz: "Lecz kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą we Mnie, temu byłoby lepiej kamień młyński zawiesić u szyi i utopić go w głębi morza. Biada światu z powodu zgorszeń! Muszą wprawdzie przyjść zgorszenia, lecz biada człowiekowi, przez którego dokonuje się zgorszenie. Otóż jeśli twoja ręka lub noga jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją i odrzuć od siebie! Lepiej jest dla ciebie wejść do życia ułomnym lub chromym, niż z dwiema rękami lub dwiema nogami być wrzuconym w ogień wieczny. I jeśli twoje oko jest dla ciebie powodem grzechu, wyłup je i odrzuć od siebie! Lepiej jest dla ciebie jednookim wejść do życia, niż z dwojgiem oczu być wrzuconym do piekł ognistego. "
2
@Azi Masz racje, ale weź już mnie nie oznaczaj. Gość powinien miliard odszkodowania i powinien zostać prezesem Ikei. I na tym skończmy. I naucz się czytać, ja Cię proszę. Bez odbioru
2
@xJLx możesz ignorować. Ale dziwnie reagujesz jak ktoś zbił całą Twoją argumentację. Myślisz kolego że jak się obrazisz albo zasłonisz oczka to świat będzie wyglądał tak jak go sobie wyobrażasz? Jeżeli tak to nie dziwię się że masz takie naiwne poglądy.
2
@Azi nadal jest o topieniu ludzi "siejących zgorszenie" wśród wierzących. W sumie dalej jest o tym, że ci "siejący zgorszenie" powinni się samookaleczyć albo popełnić samobójstwo (tak wiem że o samobójstwie nic nie ma dosłownie, ale jak jesteś homo, to raczej odcięcie ręki nic nie pomoże, bo zostaje reszta "gorszącego" ciebie), więc też kiepsko.
0
@Serokles To nie jest fragment który należy rozumieć absolutnie i dosłownie. To jest tylko zobrazowanie (proste) że zgorszenie jest czymś gorszym niż te wszystkie wymienione rzeczy. Tutaj nie ma ani słowa o propagowaniu agresji. To nawet nie są cytaty z przepisów prawa, choć żydzi często w takich przypadkach chcieli je właśnie tak interpretować i dosłownie wykonywać. Aż w końcu Jezus uświadomił wszystkim, że nie mają racji tak właśnie postępując.
2
@Azi Nie, zwyczajnie w świecie szkoda mi czasu na pisanie z tobą. Dla twojej wiadomości, mam lepsze rzeczy do roboty w życiu, niz pisanie po 10 razy tego samego. Czuje się, jakbym rozmawiał z moim młodszym bratem 10 lat temu, gdy miał 3 lata. Zbytnio wyobrażasz sobie za dużo. A twoich poglądów nie będę oceniać. I zrozum, jak ktoś Cię poprosi byś go nie oznaczał, to tego nie rób, bo widocznie ta osoba nie chce z tobą rozmawiać. I teraz idź, cieszyć się chwilą "że spowodowałeś iz niby się obraziłem". Wygrałeś, gratuluje. Milego dnia.
1
@xJLx Matko jedyna obraził się jak to 3 letnie dziecko o którym sam wspomina...
Serio chłopie weź się ogarnij i zacznij zachowywać jak facet. Jak nie chcesz dyskutować to nie odpisuj. Masz też opcję ignoruj. I nie ma problemu.
Do tego Ty o nic nie prosisz tylko zwyczajnie próbujesz mi mówić co mam robić. Jak się prosi to trzeba użyć słowa "proszę". Jedyne o co prosiłeś to "żebym nauczył się czytać".
0
@Azi Masz rację. Pozdrawiam.
2
@Azi Jeżeli ktoś używa takiego cytatu, w konkretnym w tym przypadku kontekście, to możliwości interpretacji takich słów są dosyć ograniczone i niedwuznaczne. Gość nieprzypadkowo użył danego fragmentu, bo raczej nie chodziło mu o przekazanie miłości do bliźniego.
To, że de facto każdego fragmentu z Biblii nie należy rozumieć absolutnie i dosłownie sprawia, że ta książka staje się bezwartościowa, ponieważ to, co w niej napisano i tak każdy zinterpretuje sobie, jak mu się podoba.
1
@Serokles Nie mam pojęcia w jakim kontekście ten koleś użył cytatu i w ogóle mnie nie to nie interesuje. Jego i Twoja interpretacja cytatu też nie ma żadnego znaczenia. Równie dobrze możesz widzieć agresję wszędzie. Np. kolega @xJLx widzi problem w tym że ktoś odpowiada na jego posty. A to tylko jego problem że świat nie wygląda tak jak by chciał.
Co do drugiego akapitu: po co dodajesz słowo "każdego". Sam robisz dokładnie to co próbujesz zarzucać. Szukasz sobie dowolnej interpretacji a potem na tej podstawie stwierdzasz że biblia jest bez wartości. Mega to mądre...
3
@xJLx Trochę jesteś śmieszny. Ktoś ma inne zdanie niż Ty i potrafi je uargumentować, to walisz jakiegoś focha. Nie dopuszczasz do siebie myśli, że możesz nie mieć racji, a taki byłeś tego pewien. Dla mnie wyglądasz na kogoś, kto chciałby zniszczyć człowieka ośmielającego się (w Twoim mniemaniu) podnieść rękę na LGBT. Jak za komuny - "jeśli ktoś podnosi rękę na partię, to partia mu tę rękę odrąbie". Nie różnisz się zbytnio w niechęci (żeby nie użyć słowa "nienawiść") od tego zwolnionego faceta, tylko kierujesz ją w inną stronę.
1
@Dari0G Nie, zwyczajnie nie chce mi się pisać kolejnej wiadomości do osoby, która nie czyta tego co piszę. Za każdy razem piszę mu, że moj post odnosi się do zupełnie innej rzeczy, aniżeli on mi mówi. Nie chcę nikogo zniszczyć. To tylko internet, nie zawsze muszę mieć racje. I szczerze, opinia ludzi mnie malo interesuje w tym wypadku. Zwyczajnie powiedziałem gościowi, żeby dał sobie juz spokój, bo to nie ma sensu, bo i tak się nie dogadamy. A on dalej mnie oznacza. To wybacz, wole się "obrazić".
Edit: I "odmienne poglądy" na daną sytuację, nie maja tutaj znaczenia. Zwyczajnie, czasami człowiek nie ma ochoty z kims rozmawiać, gdy mówią o czymś zupełnie innym. Czy ma do tego prawo? Tak, ma.
2
@Azi Wiadomo w jakim kontekście koleś użył cytatu - chciał dać współpracownikom znać, że powinno się ich pozbyć. Stąd wzięła się cała sprawa i jest to o tyle interesujące, że dawanie komuś znać, że nie powinien żyć, może być dla takiej osoby dosyć krzywdzące.
Dodałem 'każdego', bo wiele razy spotykałem się już z argumentem o "odpowiedniej" interpretacji Biblii i uważam, że jest mało konkrenty, bo pozwala na uzasadnianie wielu zachowań za pomocą jednej przesłanki.
2
@Serokles Rozdzielmy te dwie sprawy:
1. Nie mam pojęcia w jakim kontekście koleś używał cytatów, więc się nie będę wypowiadał na ten temat. Nie siedzę w jego głowie, nie znam otoczenia. W takim wypadku wypowiadania się, a w szczególności rzucanie tekstów w stylu:
- "Wiadomo w jakim kontekście koleś użył cytatu"
czy
- "Gość nieprzypadkowo użył danego fragmentu";
uważam za przejaw tego, że właśnie mało się wie jeszcze mniej rozumie.
2. Co rozumiesz przez "pozwala na uzasadnianie wielu zachowań za pomocą jednej przesłanki"?
Jeżeli coś piszesz to wiesz dokładnie co chcesz przez to przekazać. To że ktoś pseudo-mądry Cię zacytuje z zamiarem obrócenia kota ogonem to nie znaczy że Ty i Twój tekst jest mało warty. Nie na tej podstawie się to weryfikuje. Na tym polega interpretacja aby zrozumieć o co chodzi. Biblia nie jest prosta. Była pisana przez bardzo, bardzo długi czas a potem jeszcze tłumaczona. Jeżeli spodziewasz się że do takiego tekstu można podejść bez głębszego rozeznania i przemyślenia o co dokładnie chodzi - to gratuluje chłopie.
2
@Dari0G taka z nimi rozmowa. Nie ma racji ale za nic w świecie się do tego nie przyzna. Straszenie nie lubię osób, które wymyślają jakąś durnotę a potem nie potrafią obronić swojego zdania tylko płaczą, obrażają się itp. itd.
Pamiętaj - jak komuś udowodnisz że się myli to wcale nie znaczy że nie ma racji tylko że masz "odmienne poglądy"... Genialna logika życiowa. Nie ma co.
2
@Azi To zabawne, że ludzie się oburzają, gdy mówię, że Biblii nie można traktować poważnie, a jednocześnie mówią o metaforycznym życzeniu komuś śmierci.
Czy na tej samej zasadzie mogę powiedzieć, że nikomu nie groziłem, tylko cytowałem instrukcję obrabiania tuszy wołowej?
Ale serio, w czym problem? Bezrobotny z IKEI napisał słowa, które były nawoływaniem do przemocy (niezależnie z jakiej książki je brał), co było złamaniem choćby regulaminu pracy. Pracodawca miał prawo go zwolnić i zwolnił wskazując konkretne złamane punkty regulaminu. PIPa wskazała, że wszystko pod względem prawnym jest w porządku, nie tylko w tym konkretnym przypadku ale też w regulaminie (bo tak, PIPa też się zajmuje dyskryminacją). Tu nie ma specjalnie się o co prawnie przyczepić. Sądy są jakie są, ale też raczej niczego nie wymyślą.
0
@Persyfl Owszem - Twoje podejście jest bardzo zabawne skoro uważasz ze jak jakiś głupek posługuje się cytatem z biblii (którego też zapewne nie rozumie) to znaczy że biblii nie można traktować poważnie. Bardzo to sensowne. Jest w tym logika. Bardzo głęboka. Na poziomie :D
Zacytuj komuś podręcznik z jakieś bardzo zaawansowanej medycyny z której nic nie rozumiesz. Zapewne będzie to groźba karalna i świadczy o tym, że książki nie należy traktować poważnie.
Owszem w Twoim rozumowaniu PIP zajmuje się dyskryminacją. Ale PIP nie zajmuje się sprawdzaniem czy w danym przypadku doszło do dyskryminacji. Oni nigdzie nie stwierdzili że do niej nie doszło. Stwierdzili jedynie że z punktu formalnego nie doszło do naruszenia prawa.
Nie słyszałem też żeby ktokolwiek twierdził że wewnętrzny regulamin Ikea dyskryminował kogokolwiek. Tyle że często jest tak, że to co jest na papierze powodem zwolnienia nie ma nic wspólnego ze stanem faktycznym.
Czy koleś wybroni swój punkt widzenia w sądzie? Nie mam pojęcia. Tak jak napisałem w pierwszej wypowiedzi w tej dyskusji: "temat nie jest zero-jedynkowy". Tutaj nie ma tak że jedna strona jest czysta i bez winy a zła druga strona się nad nią znęca. Dlatego jest to temat ciekawy, choć niepotrzebnie wyolbrzymiony.
2
@Azi Sad opiera się na prawie tak samo jak Pip .Skoro nie doszło do złamania przepisów to guzik moga zrobić. Gośc wyleciał i koniec .Firma miała do tego PRAWO
Sad ci dyskryminacji nie rozpozna skoro pracownik wyleciał za złamanie regulaminu, który każdy dobrze zna, bo jest jasny przy zatrudnieniu.
Pomijam kwestie ,że prawidłowo.
No ,ale dalej się produkuj i udawaj ,że czarne jest białe
0
@MarioVeB! Nie no chłopie głębokie jest stwierdzenie "sąd opiera się na prawie tak samo jak Pip". Do tej pory myślałem zupełnie inaczej... Dobrze że mnie uświadomiłeś ;)
Ja nie oceniam czy wyleciał słusznie czy nie. Napisałem to już zresztą wyżej - nie znam szczegółów, nie było mnie tak itp. itd. Nie oceniam postępowania ani tego gościa ani ikea. Nie prorokuje nawet wyniku sprawy. Bo to wszytko nie ma sensu.
Rozumiem że trzeba napisać 3 raz: temat nie jest zero-jedynkowy. Jest po prostu dla mnie interesujący. Niepotrzebnie robi się z tego jednak cyrk z lgbt i kościołem w tle. Nikomu taka afera nie służy a jedynie pogłębia animozje.
e: cytat z linku który kolega @xJLx wrzucił w pierwszym poście:
"W świetle przywołanych powyżej reguł dotyczących przeciwdziałania dyskryminacji w miejscu pracy, należy jeszcze raz podkreślić, że oceny czy w konkretnym, indywidualnym przypadku, przeciwstawne sobie prawa i obowiązki zostały odpowiednio wyważone, może dokonać w sposób wiążący strony wyłącznie niezawisły sąd. Sąd rozstrzygnie, czy wypowiedzenie umowy o pracę naruszyło w tym przypadku przepisy prawa, czy też było to działanie prawnie uzasadnione."
I dokładnie to mam na myśli. To nie jest sprawa PIP, choć musieli się wypowiedzieć. Ale ich zdanie niczego tutaj nie przesądza.
1
@Azi "Jest w tym logika. Bardzo głęboka."
Nie, logika jest w tym, że sam robisz to, co Mi zarzucasz. Szkoda tylko, że nigdzie nie powiedziałem, że swoją opinię na temat Biblii zbudowałem na podstawie zachowania jednego bezrobotnego.
"Zacytuj komuś podręcznik z jakieś bardzo zaawansowanej medycyny z której nic nie rozumiesz."
Nie wszyscy wypowiadają się na tematy, na które nie mają pojęcia. Nie ma co ekstrapolować. Inna sprawa, że nie znalazłem takiego podręcznika.
"i świadczy o tym, że książki nie należy traktować poważnie."
Nie, świadczy o tym pełno niespójności i fakt, że znany neurochirurg twierdzi, iż hemisferektomia to taka metafora. A, nie, czekaj...Poza tym, tam był nowy akapit i tekst odnosił się do argumentu, że koleś tylko cytował Biblię.
"Owszem w Twoim rozumowaniu PIP zajmuje się dyskryminacją."
W rozumowaniu i celach PIPy również.
"Ale PIP nie zajmuje się sprawdzaniem czy w danym przypadku doszło do dyskryminacji."
Dlatego wcale tak nie twierdziłem.
"Nie słyszałem też żeby ktokolwiek twierdził że wewnętrzny regulamin Ikea dyskryminował kogokolwiek"
Gdzie masz zatem dyskryminację jeśli zwolnienie nastąpiło na jego podstawie?
" Tyle że często jest tak, że to co jest na papierze powodem zwolnienia nie ma nic wspólnego ze stanem faktycznym."
Często? A może tylko czasami? Gdyby w tym wypadku nie miało nic wspólnego, to PIPa by to wyłapała.
" Tak jak napisałem w pierwszej wypowiedzi w tej dyskusji: "temat nie jest zero-jedynkowy"."
Nie jest? Koleś załamał regulamin i nawoływał do przemocy. Co w tym niejasnego?
"Tutaj nie ma tak że jedna strona jest czysta i bez winy a zła druga strona się nad nią znęca. "
No tak, jest raczej w drugą stronę. Koleś ewidentnie zawinił, a firma postąpiła zgodnie z prawem.
0
@Persyfl "powiedziałem, że swoją opinię na temat Biblii zbudowałem na podstawie zachowania jednego bezrobotnego."
Ja coś takiego napisałem? :D
"Nie wszyscy wypowiadają się na tematy, na które nie mają pojęcia. Nie ma co ekstrapolować. Inna sprawa, że nie znalazłem takiego podręcznika."
Proponuję abyś skupił się bardziej na szukaniu a mniej na wyrażaniu swojego zdania. Ale idę o zakład że rady nie posłuchasz.
"Nie, świadczy o tym pełno niespójności i fakt, że znany neurochirurg twierdzi, iż hemisferektomia to taka metafora. "
Nie znam tematu = nie wypowiadam się. Patrz - ja nie tylko o tym piszę ale też tak robię. Polecam! :)
Co do reszty tego fragmentu - nie mam pojęcia o co Ci chodzi i co to ma wspólnego z hemisto... hemisfero... z czymś-tam.
"Dlatego wcale tak nie twierdziłem."
Kwintesencja błyskotliwości. Zdecyduj się na jedną opcję. Albo twierdzisz że pip wykazał brak dyskryminacji i "Tu nie ma specjalnie się o co prawnie przyczepić. Sądy są jakie są, ale też raczej niczego nie wymyślą. " albo pip tego nie wykazał bo to jest sprawa dla sądu - tak jak napisałem.
"Gdzie masz zatem dyskryminację jeśli zwolnienie nastąpiło na jego podstawie?"
Tam gdzie zawsze. Chcesz kogoś zwolnić więc szukasz na niego haków. I rzeczywistość odstaje od przedstawianych papierków. Ile ja takich spraw widziałem...
"Często? A może tylko czasami? Gdyby w tym wypadku nie miało nic wspólnego, to PIPa by to wyłapała."
Zdefiniuj często i czasami. Proponuję przeprowadzić dokładne badania w tym zakresie. Chętnie zapoznam się z wynikami.
Nigdzie nie stwierdziłem ze koleś nie dał podstawy do zwolnienia. Ja w ogóle nigdzie go nie broniłem, bo - w mojej prywatnej ocenie - gość zachował się bardzo głupio.
"Nie jest? Koleś załamał regulamin i nawoływał do przemocy. Co w tym niejasnego?"
Nie było mnie tam, więc podobnie jak wyżej - nie wypowiem się i nie będę oceniał.
"No tak, jest raczej w drugą stronę. Koleś ewidentnie zawinił, a firma postąpiła zgodnie z prawem."
Oczywiście. Stąd ta cała afera. Zła ikea dyskryminuje katolików - nowa teoria spiskowa. Bla bla bla.
Dlatego mnie nie interesuje podtekst emocjonalny tej sprawy. Mnie interesuje jej wynik.
1
@Azi "Ja coś takiego napisałem? :D"
Tak. Cytuję: "Twoje podejście jest bardzo zabawne skoro uważasz ze jak jakiś głupek posługuje się cytatem z biblii (którego też zapewne nie rozumie) to znaczy że biblii nie można traktować poważnie." Podzielam więc śmiech.
Przy okazji, jak przytaczasz Moje słowa, nie wycinaj przeczeń.
"Ale idę o zakład że rady nie posłuchasz."
Pewnie często wygrywasz takie zakłady? Nie zastanawiałeś się dlaczego?
"Nie znam tematu = nie wypowiadam się."
Na szczęście nie rozmawiamy na temat, na którym się nie znam.
"Co do reszty tego fragmentu - nie mam pojęcia o co Ci chodzi"
Po to daję cytaty, żeby było wiadomo, do czego się odnoszę.
"Kwintesencja błyskotliwości. Zdecyduj się na jedną opcję."
Może zanim zdecydujesz się na całkowicie zbędne oceny, sprawdzisz, czy dobrze zrozumiałeś? PIPa zajmuje się dyskryminacją, co nie znaczy, że wydaje sąd w konkretnym zajściu. Ja tu cały czas spójnie piszę.
"Chcesz kogoś zwolnić więc szukasz na niego haków."
Tylko tam nie było szukania haków. Koleś swoim zachowaniem złamał regulamin i dokładnie za to został zwolniony.
"Ile ja takich spraw widziałem..."
Dowód anegdotyczny zawsze w cenie. A Mój wujek...
"Zdefiniuj często i czasami. Proponuję przeprowadzić dokładne badania w tym zakresie."
I rad twych i propozycji nikt nie słucha? Zerknij sobie na ankietę jakościową czy ilościową i tam najczęściej będziesz miał skalę rozciągłości.
"Nie było mnie tam, więc podobnie jak wyżej - nie wypowiem się i nie będę oceniał."
Czyli nigdy nie rozmawiasz o historii?
"Stąd ta cała afera"
Afera raczej stąd, że konstytucyjnemu się fikołek na peronie nie udał.
"Mnie interesuje jej wynik."
A jednak dyskutujesz przed jego poznaniem.
0
@Persyfl
"Tak. Cytuję: "Twoje podejście jest bardzo zabawne skoro uważasz ze jak jakiś głupek posługuje się cytatem z biblii (którego też zapewne nie rozumie) to znaczy że biblii nie można traktować poważnie." Podzielam więc śmiech."
To miło że wyłapałeś pełną ironię tego stwierdzenia. I jeszcze się z tego śmiejesz :D
Żebyś nie wklejał jeszcze raz moich cytatów: jesteś świadomy tego co napisałem. Ty najwyraźniej nie jesteś świadomy że ta wypowiedź jest czysto prześmiewcza. Nie interesuje mnie Twój pogląd na biblię i nie jest on przedmiotem dyskusji, więc jeżeli będziesz pisał dalej takie brednie to dalej będziesz otrzymywał odpowiedzi w takim właśnie stylu. Proponuję zatem posłuchać rad - nawet bez zakładów. Nawet jeżeli wydaje Ci się że znasz się na temacie - bo to co piszesz temu absolutnie przeczy. Ale jeżeli chcesz kontynuować to ja się jeszcze chętnie z tego pośmieje kolego :)
"Po to daję cytaty, żeby było wiadomo, do czego się odnoszę."
Najwyraźniej to nie wystarczy. Szczególnie jak cytując ucinasz drugą połowę zdania.
"Ja tu cały czas spójnie piszę."
Tak? A tekstu pisanego już nie zrozumiałeś. Przynajmniej 50% sukcesu.
"Tylko tam nie było szukania haków. Koleś swoim zachowaniem złamał regulamin i dokładnie za to został zwolniony."
Rozumiem że jesteś bezpośrednio związany ze sprawą? To fajnie. Tylko nie bardzo mnie to interesuje. Wiesz? :)
"Dowód anegdotyczny zawsze w cenie. A Mój wujek..."
Co Twój wujek? Też siedzi w tej sprawie? Mam pewne podejrzenia kto Ci robotę załatwił ;)
" Zerknij sobie na ankietę jakościową czy ilościową i tam najczęściej będziesz miał skalę rozciągłości."
Jak będę potrzebował to zajrzę. Dziękuję za pomoc.
"Czyli nigdy nie rozmawiasz o historii?"
Rozmawiam. A co ma piernik do wiatraka? Rozumiem że to taki przykład? Choć - poszukamy uczestników chrztu Polski. Nie ma takich? Znaczy że wydarzenie nie miało miejsca!
Tak - znowu się z Ciebie nabijam. Bardzo fajna analogia. Równie błyskotliwa jak ta dyskryminacja i PIP. Od razu widać że rozmawiasz z facetem na odpowiedni poziomie :)
"A jednak dyskutujesz przed jego poznaniem."
Zauważyłeś. To teraz chodźmy ćwiczyć fikołki :)
1
@Azi
"To miło że wyłapałeś pełną ironię tego stwierdzenia."
Och, gdybyś jeszcze potrafił ironii używać albo ją rozpoznać.
" I jeszcze się z tego śmiejesz :D"
Quod erat demonstrandum
"nie jesteś świadomy że ta wypowiedź jest czysto prześmiewcza. "
Chyba będą potrzebni klakierzy.
Zdajesz sobie sprawę, że prześmiałem twoją prześmiewczość?
"więc jeżeli będziesz pisał dalej takie brednie to dalej będziesz otrzymywał odpowiedzi w takim właśnie stylu."
Dużo zaimków i ocen. Może jakieś argumenty i wskazania? Gdzież masz te brednie?
"Proponuję zatem posłuchać rad - nawet bez zakładów."
Wydawało Mi się, że już ustaliliśmy, że nie jesteś osobą adekwatną do dawania rad.
"bo to co piszesz temu absolutnie przeczy."
Co absolutnie przeczy Mojej znajomości (o Biblię chodzi, czy prawo?)? Tylko ma być "absolutnie".
"Ale jeżeli chcesz kontynuować to ja się jeszcze chętnie z tego pośmieje kolego :)"
Pewnie żałujesz, że nie ma emotkowych lajków jak na fejsie, nie?
"Najwyraźniej to nie wystarczy."
To nie wiem, strzałki ci rysować?
"Szczególnie jak cytując ucinasz drugą połowę zdania.
"
Przynajmniej nie wycinam przeczeń :P Nawet jak obcinam, nie manipuluję treścią, a przynajmniej wskazuję kontekst.
"A tekstu pisanego już nie zrozumiałeś."
Śmiałe stwierdzenie. Czemu wydumany zarzut do czytania cudzego tekstu stosujesz jako kontrę do spójności tekstu Mojego? Jak to się ma mieć do siebie? Jakież to tekstu nie zrozumiałem?
"Rozumiem że jesteś bezpośrednio związany ze sprawą?"
Czyli ty jesteś bezpośrednio związany ze sprawą, skoro sugerujesz szukanie haków mimo, że żadnych haków szukać nie trzeba było?
"Tylko nie bardzo mnie to interesuje. Wiesz? :)"
Sugerujesz, że Mnie interesuje, co cię interesuje? Można było spokojnie założyć, że nie zainteresowałyby cię informacje z pierwszej ręki.
0
@Azi
"Co Twój wujek?"
Dowód anegdotyczny..."A Mój wujek...." to symboliczny początek anegdoty. Łapiesz?
"A co ma piernik do wiatraka?"
Liczyłem, że konsekwentnie nie wypowiadasz się na temat zdarzeń, których nie byłeś świadkiem.
"Tak - znowu się z Ciebie nabijam. "
Uhm, tłumacząc Mi żarcik, jaki sobie z ciebie zrobiłem. Zaczynam chichotać.
"Bardzo fajna analogia."
Bardzo użyteczna i interesująca ocena.
0
@Persyfl"Wydawało Mi się, że już ustaliliśmy, że nie jesteś osobą adekwatną do dawania rad."
To co ustalasz sam ze sobą zostaw sobie. To kolejna już kwestia która mnie nie interesuje.
Resztę już oleje. Coś tam napisałeś ale ciągle to samo. Nudy. Twoje opinie. Kolejne nudne tematy. Kolejne nudne opinie. Bla bla bla.
Napiszę prosto bo widzę że masz jakiś przerost mniemania o sobie, o swoim zdaniu i ciągle wydaje Ci się że mnie to Twoje zdanie interesuje. Otóż nie interesuje mnie. Napisałem to dostateczną ilość razy żeby myślący człowiek się zorientował. Ustal tam sam ze sobą co chcesz.
Jeżeli więc nie trzymasz tematu to przestań spamować. Pierwsze 3 zdania były może zabawne ale dalej pewnie już nikt nigdy nie będzie chciał tego czytać.
1
@Azi "To kolejna już kwestia która mnie nie interesuje."
Coś często piszesz o rzeczach, które cię nie interesują i to jeszcze w kontekście dawania rad, których nikt nie chce :)
"Nudy. Twoje opinie."
Mogłeś nie zauważyć cudzysłowu.
"ciągle wydaje Ci się że mnie to Twoje zdanie interesuje."
Couldn't care less. Ale też zabawną musisz mieć definicję dyskusji, gdzie nie interesuje cię zdanie rozmówcy.
"Ustal tam sam ze sobą co chcesz."
Zaczynam się obawiać, że naprawdę myślisz, że ktoś potrzebuje twoich rad.
"Jeżeli więc nie trzymasz tematu to przestań spamować. "
Tylko odpowiadam na twoje ironie.
Co do tematu, usiłowałem się może zbyt subtelnie dowiedzieć, jakie ma znaczenie, skąd był cytat? Niestety od tamtej pory strasznie dużo pisze o tym, że nie masz zdania.
0
@Persyfl Ty naprawdę myślisz że ja to jeszcze czytam? :)
1
@Azi Aż cię zacytuję:
"możesz ignorować. Ale dziwnie reagujesz jak ktoś zbił całą Twoją argumentację. Myślisz kolego że jak się obrazisz albo zasłonisz oczka to świat będzie wyglądał tak jak go sobie wyobrażasz?"
0
@Persyfl spodziewałem się. Tylko tam była dyskusja a tutaj jest przepychanka na cytaty. Nie podchodzi mi to pod dyskusję. Jak będziesz chciał podyskutować to daj znać. Jak chcesz się bawić dalej to poszukaj sobie kogoś na Twoim poziomie.
0
@Azi Nie mogłeś się spodziewać skoro nie czytałeś.
"Jak chcesz się bawić dalej to poszukaj sobie kogoś na Twoim poziomie."
Powiedział stosując wycieczkę osobistą :D
Ciężko z tobą dyskutować skoro cały czas podkreślasz, że nie masz zdania.
0
@Persyfl Dobra rada: Olej tego typa, bo najwidoczniej chłopak ma jakiś problem. Od kilkunastu godzin, w dalszym ciągu nie zrozumiał, o co tak naprawdę chodziło w moim poście.
0
@xJLx dzięki za komentarz
1
@Azi Podziwiam za cierpliwość, ale i tak mam wrażenie, ze walisz głową w mur. Logika, i zdrowy rozsadek są na wymarciu ale i tak szacun, że zmierzyłeś się z ignorancją.
0
@Seneka dzięki :)