La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj. By Użytkownikom La Rambli ułatwić korzystanie z tego działu w zgodzie z regulaminem, stworzyliśmy dla Was Kodeks La Rambla. To zbiór sugestii i wskazówek, które pozwolą Wam poruszać się po La Rambli bezpiecznie, bez narażenia na blokadę konta. Serdecznie zapraszamy do zapoznania się z Kodeksem!

La Rambla

Online: 1351 Culés

6

W szkole mojego siostrzeńca dyrektorka na drzwiach wywiesila pismo, że rodzicom przysługuje wolne do opieki nad zdrowym dzieckiem, urlop na żądanie i urlop wypoczynkowy. Czyli rodzic przez strajk nauczycieli ma sobie zabierać urlop np. Na wakacje by być z dzieckiem, które nie poszło do szkoły... I to nie jest na jednej szkole. Zamiast chociaż napisać, żeby zrozumieć sytuację nauczycieli to jest czysty cynizm i bezczelność. Niech już ta farsa się kończy.

20

@krzychu1526 Nie skończy się, bo związkowcy są od tego, by protestować. Najwięksi związkowcy po kilkanaście tysięcy miesięcznie zarabiają. To jest ich PRACA.

Rząd to socjaliści, ze znamionami komunizmu, więc takie protesty to jak chleb powszedni dla nich. Im też to na rękę, bo mogą się wykazać "dobrocią" i zabrać nam i dać danej grupie społecznej.

A nauczyciele to jedna z najbardziej roszczeniowych grup społecznych. Paskudna grupa. Kto z rodziny nauczycielskiej, jak ja, ten wie o co mi chodzi.

1

@michal26 Ładna analiza przyznam

2

@michal26 Zgadzam się w 100%. W dupie się tym nauczycielom poprzewracało, ot co!

2

@krzychu1526 Przez traume z dzieciństwa przez nauczycieli ich nie popieram.

8

@TheNekro94 W dupie to się poprzewracało młodemu pokoleniu. 8 lat do tyłu w moim liceum było nie do pomyślenia że ktoś palił wszyscy spieprzali po krzakach. Dzisiaj w gimbazie robią jeszcze strefy do palenia.
Zapytaj rodziców jakim szacunkiem kiedyś byli darzeni nauczyciele.
Dzisiaj jeden z drugim Cię zwyzywa założy śmietnik na głowę i nic nie można zrobić. Rośnie mega patologiczne społeczeństwo nie zazdroszczę tej pracy.
Pis jest sam sobie winien zaczęło się rozdawnictwo od 500 + później policja górnicy sądy wszystkie zawody państwowe wyrwą kasę do wyborów :D

0

@michal26 O co chodzi ?? MOżesz wyjaśnić ??

3

@jedrek7000 Za czasów moich rodziców to część nauczycieli jeszcze biła dzieci, także tego akurat nie popieram, ale fakt teraz przez to "bezstresowe" wychowanie to rosną takie bachory bez ogłady. Aczkolwiek dobry nauczyciel z charakterem potrafi sobie i z takimi poradzić - po prostu uczniowe muszą czuć respekt - czyli musisz być twardy, a nie miętki :D
Ale wracając do tematu podwyżek: oni wcale nie mają tak mało, nie przepracowują pełnego etatu, mają mnóstwo wolnego, kartę nauczyciela... A i tak im źle. Imo jakiś czas temu już dostali podwyżki ;) Dodatkowo mogą dorabiać na korkach. Ja pracując w prywatnym sektorze mogę zapomnieć o czymś takim - nie pójdę przecież do mojego szefa i nie powiem mu, że zaczynam strajk bo mi nie dał podwyżki xDDD

28

@TheNekro94 Jasne, bo chcą godnie pracować i zarabić godne pieniądze? To to rzeczywiście w dupie sie poprzewracało bo chcą godności.
Pisz konkrety bo piszesz głupoty. Nie przepracowuja pełnego etatu?? Każdy nauczyciel przedmiotowy poświęca pracy ponad 40 godzin tygodniowo. Nie wliczajac zebrań, szkoleń, dni otwrtych, konferencji, wycieczek, zielonych szkół itd...
Argument, że mogą dorabiac na korkach? To argument dla budowlańca, jak Ci szef mało pracy to po pracy dorabiaj na fuchach.

1

@pax A co, może nie żyją godnie? Przeczytaj sobie mój komentarz wyżej. Mają dobrze, ale wciąż im mało...

0

@jedrek7000 nie młodemu pokoleniu, tylko rodzicom jeśli już. Człowiek kształtuje się dzięki GENOM i KULTURZE. Geny są wyłącznie sprawą rodziców, a kultura? Tutaj także największy udział ma rodzic. To on od pierwszego dnia wychowuje i zaszczepia wartości w dziecku. W mniejszym stopniu wpływa szkoła, społeczeństwo i o zgrozo, państwo, które regulacjami prawnymi daje przekaz co można a czego nie. O zgrozo, bo niektóre przepisy są kretyńskie. Aczkolwiek ten aspekt jest oczywiście nieunikniony.

Innymi słowy. To dorośli (powiedzmy ci, którzy mają obecnie 35 lat w górę) zgotowało taki świat jaki dziś widzimy.
Świat się zkurczakował do reszty, czego najlepszym dowodem jest cyrk, który obserwujemy.

2

@pax Nauczyciele to najbardziej fałszywa grupa społeczna, jaka jest mi znana. Podejrzewam, że podobnie ma się z grupa prawniczą, ale nie mam w rodzinie i bliskich znajomych grupki prawników, więc nie wypowiem się.

Są różni nauczyciele, ale w moim przypadku mam: mamę, 4 ciocie i babcię jako nauczycieli (czego jedna ciocia na emeryturze, podobnie jak babcia).

Obgadują niemiłosiernie za plecami, ciągle gadają o szkole, nawet przy wigilijnym stole kurła..., mają pretensje do całego świata, uważają się za najbardziej pokrzywdzoną grupę, krytykują KAŻDĄ zmianę, bez uprzedniej analizy...
No i takich rzeczy mogę wypisać jeszcze trochę.

Ogólnie to im wspolczuje, bo w dzisiejszych czasach brak autorytetów, a to właśnie autorytet był orężem nauczyciela w dawnych czasach, ale sami są sobie winni.
Dobry nauczyciel nie daje sobie wejść na głowę a i ucznia potrafi zainteresować. Innymi słowy. Dzisiaj pcha się ludzi na studia, w tym na pedagogikę i później takie nieloty uczą dzieciaków. Obniżył się niezmiernie poziom nauczania.
Uważam, że kretynizmem jest płacenie za papierek. To dyrektor powinien zatrudniać i ROZDZIELAĆ PENSJE według uznania (tak jak jest w każdym innym normalnym zawodzie). Nie byłoby wówczas podstaw do roszczeń.

0

@TheNekro94 Nauczyciele na pewno zarabiają grosze w porównaniu do tego, jaka na nich ciąży odpowiedzialność i rola w kształtowaniu(kształceniu) pokoleń. Problem tylko jest taki, że lekką ręką co drugi nauczyciel nie nadaje sie do pełnienia tego zawodu. Wynik tego jest taki, że zamiast dobrze zarabiających profesjonalistów mamy słabo/przeciętnie zarabiających przeciętniaków, a nauczyciele z powołania są przez to pokrzywdzeni.

0

@TheNekro94 Dwóch zaznaczam młodych nauczycieli pracujących tylko na etacie szkoły żyje godnie.Mamy inne postrzeganie godnego życia.

0

@jaras121 Dobrze, że dodałeś młodych. Ja uważam się za młodego (25 lat - czyli mógłbym już być nauczycielem) i narazie też nie zbieram kokosów. Ale wszystko po kolei. Nabiorę doświadczenia, może porobię jakieś kursy i zacznę zarabiać więcej na miarę godnego życia. To samo z nauczycielami - czym większy staż tym większe zarobki. Poza tym tak jak mówiłem nauczyciele mogą sobie dorabiać i to całkiem nieźle, bo korki są bardzo opłacalne dla nich.

0

@Striker Dokładnie. Większość nauczycieli nie nadaje się w ogóle do tego zawodu - a tacy krzyczą najgłośniej po podwyżki. Ja na palcach jednej (no może półtora) ręki mogę policzyć prawdziwych dobrych nauczycieli z powołaniem jakich spotkałem w zyciu. A trochę ich było.

0

@krzychu1526 Moja ciocia która pracuje w szkole jako "sprzątaczka" powiedziała nauczycielce że jak strajkuja to niech od razu zawalcza o lepsze wynagrodzenie dla obsługi szkoły. Na to wielka Pani wykształcona powiedziała do mojej cioci że jak chce więcej zarabiać to ma iść na weekendy do Amazona pracować! I dlatego ja jestem przeciwko nauczyciela.

4

@TheNekro94 Powiedz to mojej mamie, która jest nauczycielem i była wczoraj od 7 do 21 w szkole. Przecież oni 18 h tygodniowo pracują. Tyle prawie przez dzień zrobiła.

0

@krzychu1526 2500 brutto za 18 godzin pracy w tygodniu to mało? Poza tym nikt nauczycieli nie zmuszał do wybrania takiego a nie innego zawodu. Zawsze ma się alternatywę.

5

@Malina1994 Jestes przeciwko nauczyciel"ą", a Tobie by sie taki przydal

1

@zibiku 18 godzin pracy w tygodniu? Nie bądź śmieszny

0

@Maciasek A może siedzi tak codziennie? :) Na pewno nie, czasem się zdarza - dodam że w róznych branżach, a nie tylko u nauczycieli ;)

1

@TheNekro94 Nie wszyscy nauczyciele moga dawac korepetycje, po drugie to że moga dostawac wynagrodzenia z innego zrodla nie znaczy ze moga byc zle oplacani.

0

@Rechcian Mistrz ortografii? Czy następny strajkujący nauczyciel?

7

@michal26 Więc przeanalizujemy co napisałeś.
Masz pretensje do nauczycieli bo.. rozmawiają w domu o szkole (czyli zabieraja pracę, czy emocje z pracy do domu)
Krytykuja każdą zmianę - dlaczego? Zmianę podstawy programowej? zmiane polityczną, zmianę w ogólnej formie reformy szkolnictwa?
To, że ktos kogos obgaduje za plecami to kwestia charakteru, a nie zawodu, fakt że jest to dośc sfeminizowany zawód i jak jest 40 kobiet to zawsze cos komuś lub ktos nie pasuje.
NIe pcha się dużo ludzi na pedagogikę, (sama pedagogika nie daje zawodu nauczyciela- chyba pedagoga szkolnego), jest obecnie mało nauczycieli bo zarobki sa marne, praca jest wypalajaca, bardzo męcząca, dzieciaki to jedno ale roszczeniowi rodzice, itd...
pensje według uznania rozdzielane przez dyrektora? bez sensu pomysł, typowo utopijny, jak w każdej pracy byłyby przypadki że kogos sie lubi bardziej a kogos mniej i nie zawsze brano by pod uwagę rzeczywisty wkąłd pracy. Uznaniowa wypłata. Do tego co mówisz słuzy tzw. dodatek motywacyjny.

0

@Kusco15 Ale oni wcale nie są źle opłacani biorąc pod uwagę ich przywileje.

0

@michal26 Mam podobne obserwacje. W rodzinie mam wieloletnich sędziów i nauczycieli. Obie grupy łączy ta sama historia - są przyzwyczajeni do decydowania o losach innych, do wymądrzania się i wywyższania (np. dostałem w sądzie naganę za zwrócenie się do sędzi "proszę pani", zamiast "wysoki sądzie". To samo z "pani profesor", która nawet magistra nie miała). Więc co się dziwić, że na co dzień nie liczą się ze zdaniem innych, uważając się za wyrocznię i centrum wszechświata.

3

@Malina1994 To po prostu trafiła na taką nauczycielkę. Strajk jest nie tylko dla nauczycieli ale równiez dla pracowników oświaty. Jednak jest inny problem - nauczyciele sa finansowani z budżetu państwa więc rozmawiaja z rządem, obsługa (sprzataczki, kucharki itd...) z budżetu gminy.

0

@zibiku Jakich 18 godzin ? Lekcje to tak.nalrawde maly pikus prsy reszcie obowiazkach nauczycieli wywiadowki etc

3

@TheNekro94 Wymień te PRZYWILEJE

1

@kaktus "Wysoki sądzie" to nie jest wybujałe ego sędziego tylko w takim miejscu jak sąd występują szczególne zasady zachowania i jestem pewny że w 90% przypadków zostałbyś upomniany w tej sytuacji

1

@kaktus "To samo z "pani profesor", która nawet magistra nie miała" - to rzeczywiście piszesz o bardzo odległych czasach.

2

@pax Dokladnie. Niestety takie dzisiaj spoleczenstwo, ze kazdy jest najmadrzejszy i wie wszystko na kazdy temat, a jak przychodzi co do czego, to zostaja szelki. Najlatwiej jest sie madrowac i mowic jacy to nauczyciele sa zli,, gdy kogos dana sytuacja nie dotyczy i nie wie jak praca nauczyciela wyglada na co dzien.

4

@TheNekro94 Pracowałem w różnych miejscach w budowlance dostawało sie po godzinach i dostawało się za nadgodziny, to samo w handlu czy przy taśmie, nauczyciele za prace typu wywiadówki, zabrania, konferencje, zebrania zespółów przedmiotowych, wycieczki nie dostają ani grosza.

5

@Malina1994 A to trzeba byc mistrzem ortografii, zeby wiedziec takie rzeczy ? Obstawiam, ze to tez wina nauczyciela, ze nie potrafisz poslugiwac sie poprawna polszczyzna ?

0

@pax Teraz jestem w pracy i średnio mam czas, ale jak tylko wrócę do domu to z chęcią wymienie :)

0

@pax Ponieważ to należy do ich obowiązków i do godzin pracy. A wycieczki to akurat fajna sprawa - też bym sobie chciał jeździć za darmo ;)

3

@TheNekro94 W porządku poczekam. Może sam je wymienie abyś mógl jedynie się odnieść do nich, lub je uzupełnić.
0 dni możliwości urlopu poza z góry narzucanymi terminami. Nauczyciel ma 8 tygodni w lipiec-sierpień i 2 tygodnie w ferie ziomowe, sa to z góry narzucone terminy i chcąc wyjechać na wczasy w terminach gdy ceny są niższe (wrzesień) nie może tego zrobić.
18 godzin dydaktycznych jako pensum (pełen etat) (jest to godzinowa kwestia gdyz wchodzą w to dyzury szkolne które trwają od 10 do 25 minut i na których nauczyciel pracuje i ponosi odpowiedzialność gdyby tego nie robił, dodam że pracuje w warunkach szkodliwych dlatego badania okresowe obejmują badania słuchu). Do pensum nie wliczane są - wywiadówki, zebrania, rajdy, wycieczki tematyczne, wycieczki kilkudniowe, zielone szkoly, szkolenia, warsztaty, konferencje . Na każdej wycieczce nauczyciel odpowiada za uczniów, pracuje wtedy średnio 18 godzin dziennie plus 6 godzin jest w gotowości do pracy (co jak o 3.00 rano dziecko zwymiotuje albo cos innego się stanie - musi robić swoje). Do tego przygotowanie się do zajęć jak i sprawdzanie testów, sprawdzianów, egzaminow próbnych, klasówek, wypracowań itd...
Dodatek motywacyjny - w zalezności od szkoły przyznawany przez dyrektora od 50 do 300 zł, przeważnie w granicach 50-130zł - za dodatkowe nie uwzględnione w pensum prace np. opracowanoie programów, ewaluacji, harmonogramów dyżurów, planów lekcyjnych, praca z uczniem z zdolnościami i słabym poza godzinami płatnymi, osiagnięcia uczniów w konkursach itd...)

0

@pax Wymieniłeś same negatywy - nie ładnie tak pomijać istotne kwestie :)

0

@pax Pomysł utopijny? Co Ty za głupoty piszesz. W sektorze prywatnym są tylko i wyłącznie zarobki uznaniowe. To szef decyduje czy dać podwyżkę, czy nie. Dyrektor w szkole powinien mieć takie kompetencje, bo on wie najlepiej, który nauczyciel "nadaje się do zawodu". A tak trzyma na stołku i każdy mianowany ma taką samą pensje.
Wypowiadasz się na tematy o których zwyczajnie pojęcia nie mam.

Mało zarabiają? 56 tysięcy brutto przychodu, a tyle było w 2018 roku dla mianowanego, to nie są małe zarobki. Pamiętajmy o tym, że mamy 60 pieprzonych miliardów złotych deficytu budżetowego. Dawanie choćby kolejnej złotówki nauczycielom spowoduje nic innego jak powiększenie się długu publicznego.

Co do mojego opisu grupy nauczycielskiej.
Nie masz ZIELONEGO pojęcia o tym jak zachowuje się ta grupa. Ciągle powtarzanie jak im jest źle, jak im się coś NALEŻY, to nie jest kwestia charakteru a chorego zabetonowania umysłu. Wszyscy w rodzinie rzygamy już tematem szkoły. Powtorze. Kto ma w rodzinie więcej niż jednego nauczyciela, ten wie o czym piszę i taka jest prawda. To co piszesz nie wiem co ma na celu. Tworzenie analizy dla samego analizowania chyba..

0

@pax Ponad 40 godzin tygodniowo? Skąd masz takie informacje? Etatowy nauczyciel ma w obowiązku 18 godzin tygodniowo...

2

@TheNekro94 Przecież miałes uzupełnić, więc czekam na uzupełnienie.
Musił bardzo mało wiedziec o zawodzie nauczyciele skoro twierdzisz, że wycieczki to jest taka bardzo fajna sprawa, nauczyciel najpierw poświęca mase czasu na przygotowanie wycieczki, załatwienie autokaru, noclegu, wejściówek jesli będzie zwiedzanie, ewentualnie policji na sprawdzenie autokaru i wiele innych kwestii. Na wycieczce pracuje. Spędza z nie swoimi dziećmi (majac swoje w domu) kilkla do kilkunastu dni, jest za nie odpowiedzialny, musi pilnowac wszystkiego, nikt nie może się zgubić, pracuje od rana do nocyu a w nocy w razie potrzeby również musi interweniować. Wycieczki fajna sprawa , ale głównie tylko dla uczniów.

0

@Rechcian Gościu. Mam w Rodzinie 6 nauczycieli, w tym 4 w bardzo bliskiej rodzinie (mama, babcia, siostra Taty i siostra Mamy) i uwierz mi, że wiem co mówię. Nauczycielom, jako grupie, jedyne co się należy, to 0 zł podwyżki. Wywyższają swój zawód ponad inne i robią z siebie egipskich niewolników a tak nie jest.
Podwyżkę powinno rozpatrywać się indywidualnie, za to, że.jest się świetnym nauczycielem, a nie grupowo, bo jest się nauczycielem..

1

@dozamet89 niby jest 18h, ale fakt faktem od 7 do 15 nie ma takiej osoby w domu.
Wychodzi jakieś 30h tygodniowo samej pracy + od czasu do czasu praca w domu. Nie jest prawdą, że siedzą po pracy po kilka godzin dzień w dzień. Tygodniowo średnio może 1h wyjdzie dodatkowo.
Na pewno nie pracują tyle, co niektórzy, z Paxem na czele, starają nam wmówić.

0

@pax Bez przesady, nie rób z nich już takich ciemiężników :D Dla mnie to byłaby spoko sprawa, załatwiać wycieczki i jeździć na nie za free byle tylko popilnować parę bachorów. Super sprawa. Każdy wie jak wyglądają takie wycieczki - a wieczorem to już w ogóle chleją aż miło w swoim pokoiku - mega sprawa.

0

@krzychu1526 Ból czterech liter "gimnazjalistów" o strajk nauczycieli był tym, czego potrzebowałem do obiadu.

4

@michal26 Nic nie wiesz o tej grupie jak widzę. Posługujesz się hasłami zasłuszanymi na forach. Nic nie piszeszesz w temacie a jedyny argument to podajesz jakąs kwotę, która z rzeczywistościa ma niewiele wspólnego. Nigdzie nie ma zarobków w pełni uznaniowych, chociażby przez najniższa krajową. Sektor prywatny to nie budżetówka i porównywanie jest bez sensu. możesz chciec sprywatyzowac oświatę, ale to co innego.

Z jednym się zgadzam.
"Wypowiadasz się na tematy o których zwyczajnie pojęcia nie mam".

1

@dozamet89 18 godzin czego ??
Wymieniłem Ci elementy pracy nauczyciela - na 18 godzin DYDAKTYCZNYCH, reszta to ponad 20 godzin które wymieniłem.
Nie znam nauczyciela który nie chciałby przejść na 8 godzinny dzień pracy, od 7.30 do 15.30 w pracy i do domu niczym się nie zajmując więcej związanym z szkołą.

0

@pax A ja nie znam nikogo kto nie chciałby mieć dodatkowo 2 miesiące wolnego w ciągu roku. Tak tak - wiem, że w wakacje też muszą przygotowywać pewne rzeczy, dlatego podałem miesiące, a nie 2,5 - ponieważ mają też ferie :) Nie liczę już wszystkich dni przedświątecznych i innych, gdzie uczniowie mają wolne, a normalnie pracujący ludzie nie.

0

@pax jak możesz mówić, że nie znam się na tej grupie, jak 25 lat mam z nią do czynienia xD

0

@michal26 Pracujesz w zawodzie ??

0

@michal26 Tak sie sklada, ze ja tez mam w rodzinie nauczycieli. Poza tym co to jest za argument ? Skad w ogole ty wiesz jak jest ? Poprowadziles jakas lekcje ? Probowales czegos kogos nauczyc ? Sprawdziles jakas kartkowke ? Skoro nie, to sie nie wypowiadaj, bo mimo to, ze obcujesz z ludzmi z tego srodowiska, to obstawiam, ze masz zero pojecia jak to od wewnatrz wyglada, a rzniesz madrego.

3

@TheNekro94 dodatkowo?? tzn. dodatkowo do urlopu mieli by mieć 2 miesiące ??
W wakacje musza być tydzień wcześniej - 2 konferencje, poprawki, plany, praca zespołów przedmiotowych, przygotowanie do rozpoczęcia roku szkolnego itd...
wakacje jest zmuszeniem nauczyciela do przymusowego urlopu, w ciągu roku nauczyciel nie ma ANI JEDNEGO dnia urlopu. Nawet jesli są dni wolne w tzw. długie weekendy to szkoła pracuje swiadczac zającia opiekuńczo-wychowawcze.

0

@pax Nie pracuje, ale mam rodzinę nauczycielską. Ile razy mam powtarzać? Naprawdę przez kilkanaście lat świadomego życia (powiedzmy że człowiek w wieku 12-13 lat zaczyna całkiem normalnie myśleć, jak ma trochę oleju w głowie) można sobie wyrobić opinie.

Jeśli się z tym nie zgadzasz, to trudno. Znam temat od podszewki, znam "smaczki tego zawodu". Poza tym. Do szkoły nie chodziłeś? Nie wiesz jak wygląda praca nauczyciela? To nie jest inżynier chemiczny, by wiedzieć o szczegółach pracy, tylko kiedy się jest tym inżynierem chemicznym...
Akurat takie zawody jak: Lekarz, nauczyciel, kasjer, etc. to zawody, nazwijmy to, powszechnej wiedzy. Każdy widzi i wie jak wygląda ta praca. Nie każdy się nadaje na nauczyciela, nie każdy tym bardziej na lekarza, ale co robią, widzimy.

Natomiast ja znam ten zawód (nauczyciel) od innej strony i wiem z pewnością więcej od Ciebie. Jedyna szansa, byś to Ty wiedział więcej, to bycie nauczycielem.
Jeśli nim jesteś, to zwyczajnie traci to obiektywizm.

0

@pax To nadal jest tylko tydzień wcześniej :) Pozostało 7 tygodni. Przymusowy urlop, no naprawdę, to takie straszne... Zajęcia o których mówisz prowadzone są zazwyczaj na świetlicy etc. i jedynie bardzo niewielka część nauczycieli ma obowiązek takie zajęcia prowadzić.

3

@michal26 Pewnie masz rację wiedząc na czym polega praca nauczyciela, mimo że:
- nigdy nieuczycielem nie byłeś
- nie przeprowadziles lekcji
- nie byłes nigdy na wielogodzinnej konferencji
- nigdy nie pisałes prawozdania z pracy zespołu przedmiotowego
- nigdy nie zostawałes po lekcjach uczac dzieci do konkursów
- nigdy nie zostawałes prowadząc zajęcia wyrównawcze
- niegdy nie byłeś robić po 2-3 dodatkowe studia podyplomowe by nie ma etatu dla Ciebie
- nigdy nie miałes wychowawstwa i nie wiesz ile jest przy tym wypełaninia
- nie wiesz co to znaczy uczyc w miejscowości w której się mieszka, aby w sklepie, w parku nie podchodzili do Ciebie rodzice i nie chcieli odpowiedzi o szkole
- nie wiesz co tzn. przeprowadzenie i przygotowanie egzaminow i ich ewaluacja.
- nigdy nie pilnowałeś przez kilka dni dzieci na wycieczce
- nigdy nie musiałes wysłuchiwac pretensji rodzica bo ich zdaniem maja wybitne dziecko
po prostu nie masz szacunku do swojej rodziny i jak sądzę, nie chodzi tu o zawód nauczyciela.

2

@TheNekro94 7 tygodni to 35 dni w terminie do którego pracownik jest zmuszony.
Zgadzam się, że zajęcia sa prowadzone w dużej części na świetlicy, ale bardzo czesto w tych terminach robione sa szkolenia, czy prace zespoów przedmiotowych.

0

@pax To nadal bardzo dużo wolnego. Np. mój wujek, który jest nauczycielem jeździ sobie w okresie wakacji na miesiąc za granicę w różne rejony świata. A to też świadczy o tym, że go stać, więc tak źle chyba nie ma ;)

3

@TheNekro94 9 dni różnicy w terminie narzuconym, w najdroższym terminie wakacyjnym.
Dodatkowo w wielu miejscach w handlu, usługach czy produkcji istnieje mozliwość wyrobienia odpowiedniej ilości godzin nadliczbowych by następnie wybrac je jako dni wolne. W szkolnictwie nie jest to możliwe.
Ja znam nauczycielkę która nigdzie nie wyjeżdża bo jej nie stać. Więc przykład taki jak Twój.

0

@pax Tylko, że Ty zmyślasz, a ja nie :)

1

@michal26 "niby jest 18h, ale fakt faktem od 7 do 15 nie ma takiej osoby w domu".
Czyli wychodzi 40 godzin, jednak dając dojazd to powiedzmy 5X7 to 35 godzin tygodniowo, w domu w zależności od przedmiotu - na sprawdzaniu klasówek, wypracowań, testów, rozprawek spędza się kilka godzin tygodniowo. Twoja mama nie ma konferencji, zebrań, konsultacji ?

0

@pax Oczywiście, że ma, ale nie ma co tydzień. Policzyłem Ci już, że wychodzi to jakieś 35h tygodniowo licząc wszystko ;) Same zajęcia ma między 8 a 14, czasem krócej, czasem dłużej, ale wychodzi tyle co napisałem. Dodatkowo rozwodzi dzieciaki po szkole, ale za to ma płacone, więc nie wliczam. 5x6 to jest 30h pracy tygodniowo + ewentualne rzeczy, jak rada, czy konsultacje, czy ewentualnie wywiadówki.
Na sprawdziany, czy kartkówki to daje jakieś 1h tygodniowo. Mówię. Na pewno nie wyjdzie więcej niż 35h tygodniowo, choćbyś nie wiem jak liczył ;)

0

@pax Powiedz mi jedno, bo tego nie rozumiem.
Czemu Ty tak bronisz nauczycieli?

Mają nieciekawą pracę, trudną, ale sami się zdecydowali na nią, wiedząc jakie są zarobki i realia - starorzymska zasada - "chcącemu nie dzieje się krzywda".
Mają szereg przywilejów, jak 2 miesiące wakacji + 2 tygodnie ferii, dodatkowo "trzynastki" o czym szanowny kolega nie napisał, a to też dochodzi do pensji. Ja np. nie mam takiego luksusu...licząc "13" wychodzi + 8% do pensji miesięcznie, a to bardzo dużo.
Dodatkowo możliwość pożyczki BEZ PROCENTU.
Przywilejów mają od groma, a uwierz mi, że narzekają non stop, jak to im ciężko. Są lżejsze i cięższe zawody. Ich raczej jest po środku.

Naprawdę nie rozumiem Twojego uporu. A już zarzucanie mi, że nie mam racji...no proszę Cię xD

0

@michal26 Pozwolę sobie zapytać jesli to nie tajemnica jaki przedmiot uczy mama?

0

@pax Boże. Jeszcze raz przeczytałem Twoją wypowiedź:

"Każdy nauczyciel przedmiotowy poświęca pracy ponad 40 godzin tygodniowo. Nie wliczajac zebrań, szkoleń, dni otwrtych, konferencji, wycieczek, zielonych szkół itd..."

No nóż mi się w kieszeni otwiera jak czytam takie brednie. Naprawdę nie zdajesz sobie sprawy jakie głupoty wypisujesz i jeszcze śmiesz wytykać innym, że to inni piszą bzdury.

Zdarzają się nauczyciele, którzy pracuję ponad 40h tygodniowo, ale to jest mały % światka nauczycielskiego. Większość nie przekracza nawet 35h. Mówię. Średnio to 30-35h i to LICZĄC ZEBRANIA, RADY, ETC.

Jeśli mamy dyskutować, to trzymajmy się faktów, a nie jakichś bredni. Obaj (Ty i ten drugi - Twój antagonista) przesadzacie. Jeden pisze ponad 40h (w domyśle 45-50h licząc zebrania, etc.) a drugi 18h... obaj nie macie pojęcia jak wygląda praca i zwłaszcza TY, drogi Paxie, wyrzucasz innym, że takowego pojęcia nie mają...ech. Naprawdę szkoda rozmawiać chyba.
Zakończmy na tym i uznajmy, że dyskusji nie było.

0

@pax Klasy 1-4 + informatyka

W tym miejscu muszę napisać coś. Zdaję sobie sprawę, że w klasach licealnych więcej czasu zajmuje sprawdzanie klasówek, etc., bo i materiał trudniejszy.

Połowa nauczycieli, a nawet ponad połowa nauczycieli, pracuje obecnie w podstawówkach ale ich też tyczy ten protest.

Faktem jest, że tylko nauczyciele z liceum/technikum może dochodzą do tych 40h tygodniowo, ale w porywach. Większość z nich ma 5-6 zajęć dziennie, lecz nie codziennie. Wychodzi jakieś 20h w tygodniu + konsultacje, rady, etc. No i praca z domu, która też jest, a niektórzy zapominają o tym ;)

2

@michal26 Powiem Ci tak, bo widzę, że jednak da się rozmawiać. Nauczycielom zarzuca się pewne rzeczy które częściowo mają miejsce jednak nie znając realiów. Praca 18 godzin po 45 minut to by wychodziło, że Twoja mama codziennie byłaby w domu o 11.00 Nie pisze tego do Ciebie bo przynajmniej znasz realia, że te 18 godzin to jest pewien wymysł na papierze który nie ma pokrycia z rzeczywistością.
Bronię tu nauczycieli wlaśnie dlatego (nie pisze to o Tobie, chociaz na poczatku pisałeś w innym tonie niz teraz) że niektórzy wypowiadają głupoty o zarobkach, czasu pracy i innych kwestiach.
wakacje zgoda - jest 40 dni urlopu - jednak jeden z nielicznych zawodów gdzie czas urlopu jest z góry narzucony i nie ma ani jednego dnia urlopu w dowolnym czasie a cos takiego jak urlop na żądanie nie istnieje. Więc są plusy (tu zgoda) ale i sa minusy.
Trzynastki są tak jak w budżetówce, pożyczka zakładowa (może być z funduszu socjalnego lub kasy zapomogowo-pozyczkowej) - w każdym większym zakładzie pracy coś takie istnieje. Pozyczki te sa udzielane z funduszu na który odkładają sami nauczyciele, płacąc comiesięczną skladkę a z puli udzielana jest pozyczka.

Przeczytaj sobie argumenty niektórych i zdasz sobie sprawę dlaczego bronię nauczycieli. Wycieczki to zabawa dla nauczycieli i to jeszcze jadą za darmo chlejąc wódę. Dorabiaja kokosy na korkach, pracują po 2h45 dziennie i mają 3 miesiące urlopu.

2

@michal26 Powiem tak, bo znam system oświaty bardzo dobrze. Pracowałem wiele lat w różnych szkołach i różnych poziomach, od podstawówki, gimnazjum i uczelniach wyższych.
Sam piszesz że średnio mama zawsze jest od te 6 godzin w pracy (8-14), pisałeś że czasem mniej, czasem więcej, ale średnio 6 godzin, tak zrozumiałem - czyli 30 godzin w samej pracy. Powiem jak to wyglądało w szkołach w których uczyłem, w półroczu - 2 zebrania, 2 dni otwarte, (8 godzin łacznie) 5-6 konferencji (20 godzin łącznie)- 2 bieżące, kwalifikacyjna, podsumowujaca, plenarna, 3 szkolenia Rady Pedagogicznej(10 godzin) i 2-4 szkoleń (warsztatów) przedmiotowych (10 godzin). Średnio wychodzi plus dwie godziny tygodniowo dodatkowych rzeczy. Czyli juz masz 32 godziny. NIe pisze tu kwestii zleconych przez dyrekcje takich jak. harmonogram dyzurów, plan lekcji, aktualizacja i tworzenie nowych regulaminów, ewaluacja, sprawozdania i podsumowania egzaminów próbnych i normalnych, praca w zespołach przedmiotowych i sprawozdania z tej pracy i tak mogę wymieniać. Co do specyfiki pracy w 1-3 (czemu napisałeś w 1-4?) to nie ma prac domowych co na pozostałych poziomach w zwyż jest duzo - nie piszę tu tylko o polonistach co sprawdzają godzinami wypracowania, ale np. o przedmiotowcach co sprawdzają klasówki, poloniści mają 4-5 godzin tygodniowo z jedną klasą, przedmiotowcy 1-2 godziny, więc klasowki, kartkówki, prace domowe mają do sprawdzenia z 9-12 klas. Jest tego naprawdę sporo. Z przygotowaniami do lekcji bywa różnie, starszy stażem nauczyciel ma już pewne kwestie opanowane, młodszy jednak poświęca bardzo dużo czasu na przygotowanie. Twoja mama pewnie robi inne rzeczy niz sprawdzanie klasówek - typu przygotowanie imprez, uroczystości - jasełka, dzień babci itd..., nie wiem czy mama jeżdzi na wycieczki czy zielone szkoły itd... Nauczyciel informatyki przeważnie prowadzi jeszcze np. strone internetową szkoły, poza tym mama musiała robić dodatkowe studia aby uczyć dodatkowego przedmiotu.

0

@pax Widzę @pax, że dyskusja poszła w zupełnie innym kierunku. Albo za, albo przeciw. Nie było moim zamiarem. Wchodzę po paru godzinach, a tu ciąg komentarzy... Ja kompletnie nie wypowiadam się na temat słuszności tego strajku, nie mówię o pensjach, podwyżkach i realiach pracy nauczyciela, bo te znam tylko z tego co sam przeżyłem w szkole i teraz, gdy już siostry posłały dzieciaki do szkolnych murów. Jedyne to co mogę powiedzieć, że owszem zarbiają za mało, że trzeba to rozdzielić według umiejętności nauczyciela, weług tego jak uczy i jak się sprawuje. Istotą jest samo zachowanie niektórych nauczycieli. Mam zdanie jedynie na temat Broniarza, bo trochę się o nim dowiedziałem i tej wspomnianej dyrektorki. Jest to dla mnie po prostu skandaliczne by osoba odpowiadająca za placówkę tak nonszalancko odnosiła się do rodziców... że w godzinach kiedy ich dzieci mają być w szkole, oni będą musieli wziąć wolne i zwalniać się ze swoich stanowisk. Żadnej prośby o zrozumienie, próby wyjaśnienia, czegoś z czym rodzice mogliby się zgodzić. Nie podoba mi się prowadzenie tego protestu w taki sposób, a wypisywanie takich pism jest po prostu cyniczne i bezczelne.

0

@Persyfl Gimnazjalistów XD Jak nie masz o czym pisać to jedz ten obiad i się nie wypowiadaj.

0

@krzychu1526 Ale widziałeś cudzysłów? Chodziło Mi o takie podejście "moja ciocia jest nauczycielką i jest gupia (wiadomo, że dowód anegdotyczny zawsze w cenie), a poza tym widziałem w szkole, że nauczyciele nic nie robią".

1

@TheNekro94 Rzadko piszę komentarze, nie tylko na tej stronie, wiem, że odgrzewam wątek, ale po prostu, jak przeczytałem o Tych darmowych wycieczkach i nauczycielach to mnie coś strzeliło...

Jak chcesz, to zatrudnij się opiekun kolonijny (najlepiej od nastolatków) to wtedy pogadamy, uwierz mi jest tak mało chętnych, że robotę dostaniesz od ręki. Tyle, że tutaj jeszcze zarobisz, może nie kokosy, ale nieraz zarobisz za miesiąc więcej niż nauczyciel świeżo po studiach, w szkole.

Nie jestem nauczycielem i nie będę (nie mam tej cierpliwości, ani charyzmy do nauczania dzieci), ale tak się składa, że znam branżę turystyczną na wylot, a nawet kształciłem się w tym kierunku i wiem jak to jest pilnować grupy zdziecinniałych dorosłych nim sobie zrobią krzywdę na wycieczce, -niestety, niektórzy Polacy tak mają, (zwłaszcza na imprezach turystycznych typu All Inclusive) co prawda ja nie odpowiadam prawnie, za to jak ktoś na własne życzenie przeholuje np. z nadmierną ilością procentów w upał, ale uwierz mi jak ktoś umrze z tego powodu to cały wyjazd masz zwalony (praktycznie 0 -słownie zero czasu wolnego). Nie mówiąc o tym, że teoretycznie na imprezie turystycznej jesteś cały czas w pracy. Nie chcę tutaj narzekać, bo praca w turystyce ma też swoje plusy, jak sam zauważyłeś, masz poniekąd darmową wycieczkę, za którą jeszcze płacą (właśnie! Płacą), a nie kombinują jak nie płacić.

A co ma nauczyciel, z takiej wycieczki, nie dość, że sam musi wszystko załatwić i zorganizować, bo nie stać go na luksus zlecenia tego firmom zewnętrznym (jakby to zrobił, to połowa klasy nie dałaby rady finansowo). Co prawda tacy się zdarzają, ale uwierz mi, nie jest to zbyt częste, bo jak masz dodatkowych pośredników to znacząco podraża to koszty wyjazdu. Czyli jednym słowem raz, czasem dwa razy w roku musi robić za touroperatora. To potem jak już wszystko zorganizuje, musi zebrać grupę opiekunów i jechać. Gdzie nie ma czasu wolnego, gdyż cały czas odpowiada prawnie za swoich uczniów. Nie mówiąc o tym, że wybieranie miejsca noclegowego to również olbrzymi problem, bo nie stać go na zbyt wiele, a uwierz mi na takich ludzi jak nauczyciele niczym sępy czyhają młodzieżowe ośrodki wczasowe i inne tego typu podmioty, które nie spełniają podstawowych norm, aby być miejscami regularnych imprez turystycznych. Dotyczy, to zwłaszcza zielonych szkół. Jednak dzięki naszym wspaniałym politykom, którzy opracowywali ustawy o organizacjach turystycznych, takie ośrodki mogą powiedzmy półlegalnie świadczyć usługi dla wycieczek szkolnych i kolonijnych. A wiele takich ośrodków na portfolio pokazują zupełnie coś innego niż faktycznie ma miejsce. Wykazują np, że mają basen, który jak się okazuje formalnie jest sadzawką. Niby dla niezorientowanego duperela, ale tu chodzi o odpowiedzialność prawną i na kogo ona spadnie w razie wypadku. Basen musi mieć ratownika, a sadzawka nie. Na dodatek takie ośrodki wmawiają nauczycielom, że dlatego tak tanio biorą za nocleg, bo jest poza sezonem, a nie dlatego, że są beznadziejne i nie powinny funkcjonować. Oczywiście, nie mówię, że wszystkie takie są, ale naprawdę nauczyciel i rodzice muszą uważać, gdzie wysyłają dzieci na wyjazdy szkolne.

Konkludując mój wywód, wymaga się od nauczycieli by byli alfą i omegą, wiedzieli wszystko, jak zrobić, jak zorganizować i na dodatek płaci się im tyle co nic. To jak mamy mieć tam kompetentnych ludzi? Gdzie jest najlepszy system edukacji? W Finlandii, no ale tam nauczyciele są zawodem prestiżowym, gdzie świetnie zarabiają...

2

@pax Sledze dyskusje I popieram Twoja argumentacje w calej rozciaglosci. Sam mam zone jezykowca. Kilka lat temu musiala zrobic kolejne juz trzecie studia (nie podyplomowe tylko trzyletnie) aby utrzymac etat. Nie musze chyba dodawac, ze ich koszt zostal w calosci pokryty z domowego budzetu. Uzupelniajac Twoje wypowiedzi dodalbym jeszcze kwestie lekcji indywidualnych prowadzonych w miejscu zamieszkania ucznia, ktory z jakichs przyczyn nie uczestniczy w zajeciach na terenie szkoly. W takim wypadku szkola nie zwraca kosztow za czas przeznaczony na dojazd oraz za paliwo, jesli transport odbywa sie pojazdem wlasnym. Dodam, ze w wiekszosci przypadow, ktore obserwuje, dojazd srodkami komunikacji publicznej, ze wzgledu na adres ucznia, odleglosci od przystankow, stacji czy ilosc przesiadek jest bardzo utrudniony, wiec wiekszosc nauczycieli zmuszona jest machnac na to reka, wsiasc w samochod, odbyc zajecia I wyjsc na tym niemal na zero. Kolajna sprawa to wystroj sali I wyposazenie. Prawolie zawsze spada to rowniez na nauczyciela . Przyklady z ostatnich trzech lat: malowanie sali wraz z kosztem farb, wystroj m.in zegar, kalendarz, obrazki na sciane,firanki, zaslony, pomoce I materialy dydaktyczne: rzutnik multimedialny, glosniki, podreczniki, przybory biurowe, kserokopie przygorowywane pod konkretne zajecia. .A jesli chodzi o najodwazniejszych, ktorzy twierdza, ze praca nauczyciela jest latwa, sadze, ze bardzo szybko zweryfikowaliby swoje zdanie, jesli przyszloby im stanac przed 30-osobowa grupa nastolatkow probujac jednoczesnie utrzymac dyscypline, zainteresowac przedmiotem I zbudowac autorytet niezbedny do zarzadzania grupa.

2

@axegrinder Tylko większość nie rozumie na czym polega praca nauczyciela. KOmentuja to co wspominaja, czyli świetną zabawę, bieganie na korytarzach w czasie przerw, świetny czas na wycieczkach i ogólnie wszystko co pozytywne. Więc tak im się kojarzy praca nauczyciela, beztroska, zabawa i czas wolny. Jesli źle wspominaja to głównie tych nauczycieli którzy wymagali, którzy byli na tyle zdeterminowani by wymóc od uczniów wiedzę czy umiejetności. Widzą pracę nauczyciela z pozycji ucznia.
Widać, to po komentarzu, że wycieczka to świetna darmowa, rozrywka dla nauczyciela.
dzieki za komentarz
pozdrawiam

« Powrót do wszystkich komentarzy