La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1479 Culés

konto usunięte

26

Zdaje sobie sprawę, że poleje się na mnie fala hejtu, ale gość który "bohatersko" postanowił zdobyć szczyt Nanga Parbat jest - no właśnie kim?
Z tego co można wyczytać w mediach i wśród osób które mają na ten temat duże pojęcie, mężczyzna prawdopodobnie już nie żyje. Gdy opuszczała go jego partnerka był w fatalnym stanie. Ani trochę mi go nie szkoda, szkoda wielka że istnieje ogromne prawdopodobieństwo iż osierocił trójkę dzieci (ponoć 6, 7 i 9 lat)
Kwestia finansowa nie obchodzi mnie ani trochę, bo życie jest ważniejsze. Ale przykro patrzeć, że trójka jego dzieci właśnie straciła ojca co potwierdzają nawet najwięksi optymiści.
Jakie jest wasze zdanie?

6

@Wawrzyszewski Masz rację, to cholernie egoistyczne z ich strony, powinni nie zakładać rodzin,wiedza, że to strasznie niebezpieczne, wielu wyszło i po prostu do domu już nie wrocilo, żal tych dzieci, strach pomyśleć co właśnie przeżywają.

21

@Wawrzyszewski Ja mam wielki szacunek dla ludzi ktorzy wybijaja sie ponad przecietnosc. Zyja pelnia zycia a nie jak wiekszosc z nas praca dom praca , i zanim sie zorientujemy zycie nam sie konczy. Kazdy dzien jest do siebie podobny do obrzygania , ale wmawiamy sobie ze tak powinno byc. System zrobil z nas takich wspolczesnych niewolnikow a my udajemy ze jestesmy szczesliwi A jak jeszce mamy szanse objechac kogos kto robi cos na co my nigdy nie mieli bysmy odwagi wtedy juz wydaje nam sie ze zycie, ktorym my zyjemy jest jedynym dobrym wyborem. Oczywiscie szkoda dzieci, ale mam nadzieje ze swiadomisc w jakich okolicznosciach zmarl ich tata natchnie ich do tego aby robic w zyciu cos fajnego.

6

@Wawrzyszewski Co za kre.. Ech szkoda slow.

5

@Wawrzyszewski Jeśli o mnie chodzi, ja w ogóle uważam jakiekolwiek sporty ekstremalne za kretyństwo. Jeśli ktoś włazi na górę którą powiedzmy jeszcze nikt nie zdobył to jakie jest prawdopodobieństwo, że ten następny akurat to zrobi (teoretycznie 50/50 albo wejdzie, albo nie)? Jakieś jest, ale na pewno nie wysokie (patrząc na to ilu ludziom jednak się nie udało).
Że facet mając trójkę dzieci okazuje się być tak absurdalnie nieodpowiedzialny to jedno. Ale że ta żona mu jeszcze pozwoliła się tam wybrać to ja już nie mam pytań. Kompletnie mi takich debili nie szkoda. Teraz będzie lament jaka to ona biedna i poszkodowana.
Niech sobie dalej włażą na te góry, zjeżdżają na nartach przy lawinach, skaczą ze spadochronami itd. Kompletnie mi to nie imponuje, dla mnie to skrajna głupota, która wcześnie czy później kończy się w odpowiedni dla takich zachowań sposób.

22

@marcinnikt Szacunek za to, że gość podjął się wyzwania obarczonego wysokim ryzykiem nie biorąc pod uwagę w tym kontekście osób najbliższych i ewentualnych przykrych konsekwencji? no sorry. Wybijać się ponad przeciętność można i też szanuje takie osoby. Jeśli jednak ktoś próbuje się wybić ponadprzeciętność zapominając o najbliższych to tego już nie jestem w stanie zrozumieć. Są pewne granice. Tym bardziej w świecie himalaistów gdzie co rusz ktoś ginie.

Nie masz nikogo? Baw się, rób ze swoim życiem co Ci się podoba. Zakładasz rodzinę, masz dzieci to najwyższa pora przystopować. Zawsze można znaleźć alternatywę dla swojego niebezpiecznego hobby, a osoby mające swoje pasje, zainteresowania znajdą odpowiednie zajęcie by ich dzień nie wyglądał tak samo. Dlatego zgadzam się zupełnie z pierwszym komentarzem tego wątku. Na szacunek ten gość nie zasłużył. Czysty egoizm i totalna bezmyślność.

4

@geass Najlepsze jest to ze oni tam weszli bez zadnego ubezpieczenia O.o bez tlenu i odpowiedniego sprzetu.

konto usunięte

9

@Wawrzyszewski Jak można oceniać człowieka, który podąża za marzeniami.
Nie macie pojęcia co to pasja najwidoczniej

5

@marcinnikt O kurna jakie podejście :D Lepiej iść się zabić bo się ma pracę, dom, rodzinę i stabilne życie. I tak 100 razy bardziej wolę coś takiego niż bezsensowne narażanie na cierpienia bliskich. I nie, nigdy nie zrozumiem co jest fajnego w pchaniu się na cmentarz. Bo próba ataku na 8-tysięcznik zimą to jest nic innego jak proszenie się o śmierć.
Oczywiście ciężko o tym mówić w takiej chwili, gdzie akcja będzie jeszcze trwała, ale mamy świadomość, że Mackiewicz prawdopodobnie nie żyje. Zaraz się zlecą obrońcy moralności, że w takich momentach nie mamy prawa o nim źle mówić.

konto usunięte

2

@MarioVeB! Tak, a on nie miał pojęcia co robi wchodząc na ośmiotysięcznik na punkcie którego miał podobno obsesje, już nie mówiąc, że to nawet nie chodzi o niego a o dzieci które straciły ojca i żonę która straciła męża.

13

@Wawrzyszewski Mając rodzinę, dzieci mógłby chociaż iść tam z profesjonalną ekipą i sprzętem, butlami. Oni nawet tego nie mieli, 2 osoby w zimę na Nanga Parbat, brzmi to dość śmiesznie.
Samą pasję szanuję, nikt z nas nie wie co to znaczy wchodzić na takie szczyty, mieć świat u stóp, podążać za marzeniami. Szanuję takich ludzi naprawdę. Jednak przy okolicznościach jego życia mógłby się jednak trochę zastanowić i przygotować.
W dodatku sam nie wiem co sądzić o ratowaniu takich ludzi. Uważam, że powinni podpisywać jakaś zgodę, że robią to na własną odpowiedzialność, a ekipa ratunkowa będzie do usług dajmy na to do 5-6 tys. metrów n.p.m. Dla nich też jest to ogromne, ogromne zagrożenie.

8

@MarioVeB! Jakie podazanie za marzeniami ?? Gosc ktory ma 3 dzieci i zone probuje zdobyc osmiotysiecznik bez tlenu sprzetu i odpowiedniej ilosci jedzenia jest poprostu zwyklym egoista i kretynem

8

@MarioVeB! A ty chyba nie wiesz, co to rodzina... najwidoczniej. W jego przypadku jedno wykluczało drugie, bo teraz przez tę jego pasje, to tylko i wyłącznie dzieci będą cierpieć.

0

@Bykunn Tak jak ty nie rozumiesz jego decyzji , tak On pewnie nie bylby w stanie zyc twoim zyciem. Trzeba pozwolic zyc ludzia z ich wyborami . Nie zawsze to co jest najlepsze dla nas musi byc odpowiednie dla innych.

7

@MarioVeB! a Ty najwyraźniej nie masz pojęcia co to rodzina i odpowiedzialność. W momencie, w którym decydujesz się na taki krok pasja schodzi na drugi plan. Jeśli nie jesteś w stanie tego pogodzić to nie zakładasz rodziny i realizujesz się dalej w swoich marzeniach.

1

@marcinnikt jest różnica pomiędzy podejmowaniem decyzji jeśli dotyczą one wyłącznie danej osoby, a decyzją, w której powinno się uwzględnić innych. On tego nie zrobił i żadna pasja, żadne życie alternatywne nie jest wytłumaczeniem tego totalnego braku odpowiedzialności i wyobraźni.

konto usunięte

0

@hank_moody Przecież jego rodzina doskonale wiedzą jak pasję ma On i się z tym zgadzały nikt go od tego nie wzbranial . Jego żona czy siostra się o tym wypowiadaly więc co to za tcze gadanie o rodzinie. Jprdl..

konto usunięte

0

@shinthps Daj sobie siana z taką gadka, bo rodzina była swiadoma
To, że jest rodzina nie powoduje, że masz się ograniczać

2

@shinthps Widze ze u Ciebie jest klasyczne podejscie - tylko moje podejscie do zycia jest wlasciwe. Ok masz do tego pelne prawo. Ja wole akceptowac ludzi takimi jacy sa.
Czas do pracy
Milego dnia zycze

6

@MarioVeB! to czekam na wypowiedź Jego rodziny, które cieszą się, że się zrealizował. Zapewne teraz siedzą, płaczą i nie mają ochoty na jakąkolwiek egzystencję. No ale przecież pasja..

6

@MarioVeB! Tylko ze dzieci jeszcze nie rozumieja ze ich ojciec jest idiata i to one beda cierpiec. A jak siostra i zona sie zgadzaly na jego "pasje" to po co placza w tv i prosza o zbiorke pieniedzy na ratunek ?

1

@MarioVeB! Albo masz dopiero 5 lat, albo nie powinieneś mieć dzieci :)

konto usunięte

1

@shinthps Oo rany Oki idź zrób akcje "stóp ryzykowaniu" Tyle ludzi ma rodzinę i spełnia się w ekstremalnych sportach. Czy ktoś z tego powodu będzie się ograniczał? bo jakiś domator ma do tego coś?
NIE.

5

@marcinnikt Nie. W momencie w którym wciągam do swojego życia innych swoje ekstremalne pasje grożące życiem ograniczam. To co zrobił ten gość jest czystym idiotyzmem, a nie chwalebnym wyczynem tylko dlatego, że gość nie prowadził standardowego życia.
Czy na pewno w sumie tak jest? zalożył rodzinę, a zrobił coś co w sumie można porównać do zapieprzania 200km/h na krętej drodze z ograniczeniem do 50. No ale przecież.. lubie zap...ać

2

@MarioVeB! porównujesz wszytkie ekstremalne sporty do siebie? domator? nie wiesz kim jestem, nie wiesz jakie mam zajęcia, a zaczynasz oceniać mnie a nie sytuację. Dlatego koniec dyskusji

konto usunięte

0

@hank_moody Daruj sobie te żałosne teksty ad persona. Tylko dlatego, że rozumiem takich ludzi którzy podążają za pasja swojego życia

2

@MarioVeB! Ty nic nie rozumiesz, ale to niej mój problem...

2

@MarioVeB! Oni nie zrozumieją, bo siedzą wygodnie w ciepłych kapciach przed TV i osądzają gościa zamiast trzymać kciuki aby udało mu się powrócić właśnie do rodziny. To jest pasja, realizuje marzenia, a rodzina o tym na pewno wie i akceptuje. Ja podziwiam takich ludzi za odwagę i siłę. Niektórzy wolą coś więcej od szarego życia i trzeba szanować ich decyzje.

7

@kamilo0066 XD

Każdy, kto sądzi, że ten człowiek zrobił po prostu źle jest Januszem siedzącym w fotelu przed TV? Piękne generalizowanie.
Pasja, pasja, pasja. Do tej pasji należy jednak dołożyć zdrowy rozsądek, a tego najzwyczajniej w świecie mu zabrakło.

Skoro miał taką wieloletnią pasję, to dlaczego nawet profesjonalnie się nie przygotował? Ruszył jak amator. A teraz Państwo płaci 50tys euro na uratowanie gościa, bo się nie ubezpieczył. Zamiast pomóc ludziom w kraju, którzy naprawdę potrzebują pomocy - bo życie ich nie rozpieszcza, a nie własna głupota.

5

@kamilo0066 Nie rozumieją bo cenią życie no faktycznie :D Idźcie skoczcie z okna, może też Wam się uda nie połamać, będziecie mieli trochę emocji, zamiast ciepłych kapci

2

@kamilo0066 Gosc od czwartku siedzi bez jedzenia przy temp -50 i jeszcze jedna noc przed nim. On juz osierocil dzieci. Ja rozumiem miec pasje ale nikt o zdrowych zmyslach nie wybiera sie na osmiotysiecznik bez tlenu sprzetu i jedzenia. I jeszcze panstwo zaplaci za akcje ratunkowa bo gosc ma jakies chore ambicje

konto usunięte

0

@kamilo0066 Dokładnie tak. Wychodzi na to, że człowiek który ma rodzinę nie może ryzykować.. No ludzie przecież to jest śmieszne. Jest tyle zajęć sportów ekstremalnych które w wyniku błędu powodują utratę życia, a ludzie to robią i będą robic
Jestem świecie przekonany, że jakby rodzina poprosiła go by nie jechał to by tego nie robił. Jednak w domu nikt go od tego nie wzbranial.

0

@Zip Chyba za mało wiecie o górach i wspinaczkach a wypowiadacie się. Wielu atakuje szczyt bez tlenu. Niektórzy po prostu nie potrafią korzystać z takiego wspomagania. Na wysokości 8000 m może przytrafić się szereg dolegliwości, których wcześniej się nie miało jak choroba wysokościowa czy ślepota śnieżna a także problemy z oddychaniem.
A tam niżej to już durne komentarze żeby skoczył z okna bo wychodzi na to samo albo jak wczoraj niech wejdzie do klatki z tygrysem. Tego to nawet nie skomentuję.

1

@kamilo0066 oj kamilo. Nie każdy siedzi przed tv, ja np. tego nie cierpię, mam swoje życie, mam od cholery pasji, zainteresowań, ale są pewne granice, których akurat nie jestem w stanie zrozumieć. Realizacja marzeń realizacją. Mając takie zainteresowania jak ten gość, lubiłbym wspinaczkę, wspinać się na himalajskie szczyty to brałbym pod uwagę ewentualne skutki tej pasji. To automatycznie uruchomiłoby u mnie myślenie, że nie powinienem zakładać rodziny w tym momencie, bo co w przypadku gdy coś mi się stanie? no właśnie. Rodzina cierpi, dzieci tracą ojca i żadna pasja nie jest czymś ponadto. Jeśli jest to po prostu zachowuję się odpowiedzialnie i żyję swoimi marzeniami i nie zachowuję się egoistycznie. Proste. Pasja, marzenia nie zwalniają od myślenia. Biorąc pod uwagę jeszcze brak przygotowania do tej całej misji, o której tutaj ktoś wspomniał to już całkiem robi się absurdalna sytuacja, w której totalnie nie rozumiem bronienia tego gościa. On po prostu poszedł się zabić i tyle. Wyczyn godny mistrza.

3

@Wawrzyszewski Sam właśnie od rana myślę o tym temacie, a ten wątek pozwolił skonkretyzować moją opinię. Rodzina to zobowiązanie, które powinno być na pierwszym miejscu. Jeśli ktoś wyżej stawia swoje pasje to jest egoistą i żadne tłumaczenia rutyną dnia codziennego tego nie zmienią

konto usunięte

4

@Wawrzyszewski Gość był kiedyś ćpunem, więc nic dziwnego, że nierówno pod sufitem zostalo, osierocić rodzinę dla zaspokojenia własnej realizacji, egoistą i nic więcej

1

@shinthps Tak, poszedł się zabić tylko że siódmy raz już tam wchodził. Może pokusisz się o procenty jak Janusze na Facebooku? Ile razy można powtarzać, że bliscy go wspierają i godzą się na jego wyprawy. To jest część jego życia. Dla innych to oglądanie Teleekspresu a dla innych atakowanie ośmiotysięczników. Czytałem kilka książek o górach i rodziny się zgadzają na to. Owszem zdarzy sie ktoś kto się sprzeciwia, ale to akurat normalne jak wszędzie. I o tym fikcyjnym przygotowaniu. Przecież w bazach mają ekwipunki, tlen itd. Po prostu jest niżej a Tomasz Mackiewicz nie jest w stanie zejść, bo dopadła go choroba wysokościowa i ślepota śnieżna. Tego nie da się przewidzieć. Jeszcze czekam na argument, że przez to inni mogą zginąć ratując go. Otóż to są albo ratownicy albo wspinacze i każdy robi to DOBROWOLNIE i często taka jest ich praca. A wy dalej wyrokujcie. Świetnie napisał Przemek Rudzki, polecam odnaleźć w najlepiej polecanych komentarzach z wczoraj.

konto usunięte

1

@piekielnewrota Szanuje, to jest właśnie dojrzałość.

1

@Wawrzyszewski Zacznijmy od tego,że ta wyprawa była źle przygotowana.Mając świadomość pewnych swoich ułomności nie powinien wybierać się w duecie.Nie zabrano butli z tlenem,nie ubezpieczono wyprawy.Natomiast z drugiej strony-jeśli polski rząd ma problemy z wysupłaniem 50 tysięcy zielonych na ratowanie życia obywatela swoje kraju to ja się martwię.Wydawane są fortuny na różne inne zachcianki na ratowanie życia nie było do jakiegoś czasu.A ten czas był bardzo ważny.Nie chcę tu uprawiać polityki więc oszczędzę sobie wymieniania na co wydawane są bezmyślnie znacznie większe pieniądze.

Ktoś kto wiąże się z himalaistą jest świadom na co się decyduje, natomiast żaden himalaista nie wychodzi w góry z założeniem ,że nie wróci.W takiej sytuacji policjant z brygady specjalnej też nie ma prawa zakładać rodziny bo w każdej chwili może zginąć,zawodowy żołnierz na misji tym bardziej.
Wielicki wspina się całe życie,Waldek Podhajny dobiega 70 ale pewnie jeszcze jakieś małe szlaki robi.


I rzecz ostatnia.Nie mamy żadnego prawa odmawiać ludziom pasji a uwierz mi na słowo,wspinaczka to jest piękna rzecz,Jeśli chcesz przekonać się na własnej skórze,poczuć choć namiastkę tej pięknej przygody a mieszkasz w okolicach Jury Krakowsko -Częstochowskiej to poproś kolegów,którzy się wspinają niech zabiorą Cię do Rzędkowic czy Podlesic chociażby a jeśli załapiesz bakcyla to zobaczysz,że będzie Cię ciągnąć najpierw w polskie Tatry,potem zrobisz sobie wycieczkę w Alpy i przekonasz się sam,że to jest coś co uzależnia,nie mniej jak wszystkie popularne używki razem wzięte.Będziesz czekał z wypiekami na twarzy na kolejny weekend żeby znów założyć uprząż , żeby zmierzyć się z naturą.
Ja też dawno temu uważałem,że wspinanie się jest pozbawione emocji do chwili kiedy koledzy ze studiów nie zabrali mnie własnie do Rzędkowic.Nie chcę pisać o przeżyciach z Alp bo to jest kosmos.Byłem raz jeden jedyny ale zawsze chciałem tam wrócić.Niestety na pewnym poziomie to hobby zaczyna być bardzo kosztowne.Jeśli na skałki wystarczy uprząż wspólna lina,kilka ósemek,karabińczyk + dobre buty tak jadąc w Tatry zakres tego sprzętu musisz mieć znacznie większy,Alpy wiążą się z jeszcze większymi pieniędzmi.
Mam jednak ogromny szacunek do ludzi gór i całkowicie rozumiem tę pasję .

konto usunięte

4

@kamilo0066 NIE DA SIE PRZEWIDZIEC, haha No tak co może pójść nie tak na górze, która zdobyło z 20 osób na setki tysięcy śmiałków

3

@MarioVeB! Smiech z ludzi ogolnie. Jakby wszedl bez problemu to byliby dumni i pelni podziwu. Nie udało mu sie, potrzebuje pomocy to odzywa sie polska mentalnosc do moralizowania, krytykowania i oczywiście patrzenia przez swoj zasciankowy obraz zycia "po co sie tam pchal dziad jeden". Jeden z drugim pisza cos o swoich pasjach, które pewnie ograniczaja sie do śledzenia komputera, ale najlepiej oceniac zycia innych.

0

@Socjopata K2 zimą nikt nie zdobył a co chwilę atakują szczyt. Nie da się przewidzieć, bo za każdym razem góra oferuje nam coś nowego. Ma chorobę wysokościową, której nie miał jak wchodził 6 razy poprzednio. O to mi chodzi. Tam jest -50 stopni nocą i na takiej wysokości organizm potrafi zwariować.

2

@th@les Nie chce mi się już bardzo rozpisywać bo wszystko zostało powiedziane. Jedna sprawa bo bardzo do Twojej wypowiedzi pasuje. Mam parę znajomych, która na studiach zaraziła się wspinaczką. Każdą wolną chwilę spędzali na szkoleniach, weekendy w skałkach, dłuższe wyjazdy najpierw w naszych górach, potem za granicą. Jeśli mówimy o pasji, to tak, to na pewno można było nazwać pasją. W końcu wzięli ślub, ale dalej się wspinali bo robili to razem. Wiesz kiedy się skończyło ? Kiedy im się syn urodził. Bo uznali, że nie będą ryzykować (bo pochowali nie jednego kolegę w czasie uprawiania swojej pasji) bo ważniejsze jest żeby syn miał oboje zdrowych rodziców. I to jest zdrowe, odpowiedzialne podejście do życia i rozumiem że ktoś ma inne zdanie, ale kompletnie się z nim nie zgadzam

konto usunięte

0

@Wawrzyszewski O kurde, ale dyskusja...

Nie wiem co gość miał z głową próbując bez ekipy, nieprzygotowanym i nieubezpieczonym zdobyć szczyt.

Pasja mówicie? No fajnie. Inni też ją mają, ale wspominając się na takie góry mają też... rozum.

P.S. @MarioVeB!, obyś nie zakładał nigdy rodziny.

1

@Wawrzyszewski Wszystko rozbija się o punkt widzenia. Każdy (a przynajmniej większość) ma jakieś pasje.
O Himalaizmie wiem tyle co z książek, czyli właściwie nic. Nie można powiedzieć, że się coś na ten temat wie bo przeczytało się choćby kilka biografii podobnych Jemu ludzi. Nie można mówić, że wiem coś o Himalajach oglądając je na zdjęciach i czytając o strefie śmierci na Wikipedii. Moimi ukochanymi górami są Tatry i mnie to wystarcza. Dla Niego to pewnie byłoby zdecydowanie za mało. Jego ta dla niektórych chora i niezrozumiała pasja ciągnęła w zdecydowanie bardziej niebezpieczne miejsca. Dla wielu z Was to jest głupie, nieodpowiedzialne, niepotrzebne. Nie dziwię się temu. Ostatnio dokładnie w ten sam sposób pomyślałem sobie o rajdzie Dakar. No ale właśnie... mnie rajdy nie jarają ani trochę. Za to góry to inna bajka...
Chodzi mi o to, że choćbyśmy zaczynali tę dyskusję i sto razy to i tak nie da się wytłumaczyć tego do końca. Czasem nie da się zrozumieć pasji drugiego człowieka, bo zwyczajnie się tego "nie czuje".
Dzieci i rodzina wspinaczy, pieniądze na wyprawy, niepotrzebne ryzyko, akcje ratunkowe to nośne (choć to może nieodpowiednie słowo w tej sytuacji) tematy nie od dzisiaj. Przy każdej tragedii historia zaczyna kręcić się od nowa. Proszę jedynie aby zamiast przerzucać się nawzajem niepotrzebnymi inwektywami, spróbujcie wykrzesać z siebie choć odrobinę współczucia, a przy odrobinie chęci może i zrozumienia.
Cokolwiek by ten Pan nie robił, pisanie o Nim w sposób: "nie żal mi go" świadczy głownie o nas drodzy użytkownicy.

0

@Bzyku17 Ladnie powiedziane. Ale wielu i tak nie zrozumie.
Bo u nas to takie polskie. Moja racja jest mojsza niz twojsza i tyle

konto usunięte

0

@marcinv6 Założyłem i nikt nie płacze więc daruj sobie takie żałosne teksty.
Kolejny co pier.. od rzeczy

0

@marcinnikt Nie wiem czy polskie, czy ludzkie. Jesteśmy zwyczajnie uparci i często nawet nie staramy się spojrzeć z innej perspektywy bo z góry zakładamy, że jest przepełniona głupotą. Nawet jeśli ma się rację warto to zrobić, bo może zobaczymy coś, czego ze swojej strony nie widzieliśmy.

1

@MarioVeB! Jak ty smiales rodzine zalozyc?????

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: