La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 871 Culés

5

7

@FCBparasiempre
5 lipca 1901 r. urodził się Julio Libonatti. Grał na pozycji napastnika i mógł grać na dowolnej pozycji w ataku. Piłkarz o dużej inteligencji, jakości, szybkości i umiejętnościach, wyróżniał się precyzyjnymi strzałami i skutecznością przed bramką. Był znany jako ,,El Matador”. Karierę rozpoczął w szeregach Newell's Old Boys w wieku 16 lat, debiutując w „Nicasio Vila Cup” (liga piłkarska Rosario) w roku 1917. W kolejnej edycji tego turnieju zdobył swój pierwszy tytuł z Newell’s wyrywając trofeum z Rosario Central. W 1921 roku „Trędowaci” zakończyli wspaniały sezon, zdobywając kolejny Puchar Nicasio Vila i Puchar Ibarguren. W lokalnych rozgrywkach przegrali tylko jeden mecz i mieli pięć punktów przewagi nad swoim bezpośrednim prześladowcą, Tiro Federal Argentino. W Pucharze Ibarguren pokonali Huracán 0:3 a Libonatti zamknął wynik w 44. minucie. W kolejnej kampanii odnowili ligę Rosarina przed Nacionalem i Belgrano, choć przy tej okazji Huracán zemścił się za poprzedni finał w „Ibarguren Cup” i pokonał ich 1:0 w dogrywce. W ostatnich latach spędzonych w koszulce Newell’s nie poprawił swojego rekordu, chociaż nadal z łatwością trafiał do siatki, pozostawiając ostatni bagaż drużynie Rosario, która zdobyła 78 goli w 141 meczach. W 1925 roku prezydent Turynu Enrico Maroni był entuzjastycznie nastawiony do gry Libonattiego podczas podróży do Argentyny i złożył ofertę podpisania kontraktu z napastnikiem, która została przyjęta. Tym samym stał się pierwszym piłkarzem przeniesionym na Stary Kontynent i otworzył europejskie drzwi licznym rodakom, którzy później poszli w jego ślady. Napastnik, którego rodzice byli Włochami, ale pod koniec XIX wieku wyemigrował do Argentyny, szybko uzyskał obywatelstwo włoskie. W barwach Turynu zadebiutował 4 października 1925 roku w meczu z Brescią przebijając siatkę drużyny przeciwnej. W swojej pierwszej kampanii strzelił 18 goli w 22 meczach a Torino zajęło drugie miejsce. W sezonie 1926-1927 wspaniały trójząb utworzony przez Baloncieriego, Rossettiego i Libonattiego przyprawiał o ból głowy przeciwną obronę, a Turyn po prowadzeniu Grupy B Dywizji Narodowej zdominował rundę finałową i miał dwa punkty przewagi nad Bologną, zdobywając trofeum mistrza Włoch. Radość nie trwała jednak długo, gdy tytuł został wycofany po sprawie Allemandiego. Torino pokonało Juventus 1:2, ale kilka dni wcześniej menadżer skontaktował się z obrońcą Juventusu Luigim Allemandim i zaproponował mu 50 000 funtów za ustawienie meczu. Włoska Federacja Piłki Nożnej i jej prezes Leandro Arpinati pozbawili Turyn ligi i ogłosili nieważność mistrzostw w tym sezonie. W następnym roku, z całą legitymizacją, „Il Toro” wygrał ligę, pokonując Genuę i Juventus w ostatniej fazie grupowej. Libonatti został ogłoszony „capocannoniere” z 35 golami, a zespół prowadzony przez De Tony'ego Cargnellego, w skład którego wchodzili tacy ludzie jak Franzoni, Rossetti, Baloncieri, Sperone, Colombari i Feliciano Monti, zdobył pierwszy w swojej historii tytuł mistrzowski. W 1929 roku walczyli o utrzymanie mistrzostwa kraju, ale musieli zadowolić się wicemistrzem. Odbył się dwumeczowy finał pomiędzy Bolonią a Turynem, który trzeba było rozstrzygnąć w powtórce. W Bolonii gospodarze wygrali 3:1, a gola dla Torino strzelił Libonatti. W rewanżu El Toro wygrał minimalnie po golu Włocha-Argentyńczyka w połowie drugiej połowy. Powtórkę rozegraną w Rzymie Bologna wygrała golem w końcówce pojedynku.

Począwszy od 1930 roku, wraz z utworzeniem Serie A, wyniki „Il Toro” spadły a szanse na walkę o tytuł zmalały. Libonatti strzelił 14 goli w 1931 i 16 w 1932, ale w kolejnych sezonach nie przekroczył dziesięciu. „Matador” opuścił Turyn w 1934 roku ze znakomitymi statystykami: 150 goli w 239 meczach. Kolejnym celem jego podróży była Genua. W drużynie Griffon spędził dwa sezony, najpierw w Serie B a następnie w najwyższej kategorii, gdzie zajął jedenaste miejsce. Strzelił 7 goli w 27 meczach i dzielił szatnię z węgierskim trenerem Gyorgym Orthem czy Argentyńczykami Mario Evaristo, Guillermo Stábile i Rodolfo Orlandini. W 1937 r. wyjechał do Rimini, gdzie w kampanii 1937-1938 łączył pracę na boisku z ławkami rezerwowych. Zespół zajął 5. miejsce w Serie C. Libonatti przeszedł na emeryturę pod koniec sezonu. W reprezentacji Argentyny występował 15 razy na arenie międzynarodowej i strzelił 8 goli w latach 1919–1922. Zadebiutował w „Honor Cup” w 1919 r., gdzie „Albicelestes” pokonali Urugwaj 6:1 hat-trickiem Rosario. W 1920 roku ponownie potwierdzili tytuł po zwycięstwie 1:0 w Buenos Aires, ale „La Celeste” zdobyła dwa pozostałe tytuły, o które regularnie rywalizowała ze swoimi sąsiadami: Urugwajski Puchar Honorowy i Puchar Newtona. We wrześniu rozpoczął się Copa América i Libonatti został powołany na swój pierwszy duży turniej kontynentalny. System był ligą czterech drużyn (Argentyna, Brazylia, Urugwaj i Chile), które musiały zmierzyć się ze sobą. Libonatti rozpoczynał wszystkie mecze w towarzystwie takich zawodników jak Calomino, Badilini i De Miguel. Pierwszego dnia w Valparaíso zremisowali 1:1 z Urugwajem, a następnie powtórzyli wynik z Chile. Następnie pokonali Brazylię 2:0, drugą bramkę strzelił Matador ale zwycięstwo Urugwaju nad Chilijczykami zapewniło Urugwajczykom tytuł. W 1921 roku w Argentynie odbył się Copa América a lokalna drużyna chciała po raz pierwszy zarejestrować swoją nazwę w historii zawodów. Calomino pełnił funkcję trenera-gracza, ale człowiekiem, który prowadził albiceleste był Libonatti. Argentyńczycy rozpoczęli turniej od wygranej 1:0 z Brazylią po golu napastnika Rosario. Wtedy to Paragwaj nie mógł nic zrobić przeciwko naporom miejscowych, którzy z łatwością pokonali ich 3:0, a wynik ponownie otworzył Libonatti. Ostatniego dnia Urugwaj chciał zaimponować w Buenos Aires, ale potężny Libonatti po golu w drugiej połowie dał trofeum Argentynie. Historyczny skład, który utworzył się tego dnia na stadionie Sportivo Barracas, składał się z Tesoriere, Celli, Bearzotti, López, Dellavalle, Solari, Calomino, Libonatti, Saruppo, Echeverría i González. Libonatti był także królem strzelców turnieju z 3 bramkami, wyprzedzając Brazylijczyka Machado i Urugwajczyka Ángela Romano.

Copa América z 1922 r. był ostatnim turniejem, w którym napastnik Newella nosił koszulkę „Albiceleste”. Trzymani w Brazylii, udali się, aby bronić swojej korony, ale ich występ nie był taki, jak oczekiwano. Wydarzenie zgromadziło pięć krajów (Brazylia, Argentyna, Urugwaj, Chile i Paragwaj) w klasycznym systemie ligowym. Wszystko zaczęło się dobrze, od wspaniałego zwycięstwa 4:0 nad Chilijczykami, ale drugiego dnia przyszła pierwsza porażka z Urugwajem 1:0. Mecz z gospodarzami był kluczem do utrzymania nadziei na tytuł, jednak Neco i Barbuy pokonali Tesoriere i pozostawili Argentynę w tyle w tabeli. W pozostałym pojedynku z Paragwajem napastnik Libonatti nie zagrał i z boku obserwował zwycięstwo swojej drużyny 2:0. Libonatti nigdy więcej nie zagrał w reprezentacji Argentyny a statystyki pokazują, że ostatni mecz rozegrał przeciwko Brazylii 15 października 1922 roku na stadionie Laranjeiras. Rok po przybyciu do Włoch zaczął grać w Nazionale , rozegrawszy 17 meczów i strzelając 15 goli. Zadebiutował 28 października 1926 w towarzyskim meczu z Czechosłowacją, który zakończył się wynikiem 3:1 dla Europy Środkowej. Na swoją pierwszą bramkę we Włoszech trzeba było poczekać kilka miesięcy a konkretnie do 30 stycznia 1927 roku, kiedy to przeciwko Szwajcarii zdobył drugą bramkę dla swojej drużyny w wygranym 1:5 meczu. Kilka miesięcy później Włochy wzięły udział w Pucharze „Dr. Gero” wraz ze Szwajcarią, Węgrami, Austrią i Czechosłowacją. Nowy turniej trwał trzy lata a Włochom udało się być pierwszą drużyną, która zwyciężyła. Libonatti zaliczył świetny występ i z 6 golami był najlepszym strzelcem zawodów, z równą liczbą goli ze swym kolegą z drużyny Rosettim. Włoch-Argentyńczyk wystąpił we wszystkich meczach z wyjątkiem ostatniego z Węgrami w Budapeszcie (0:5 po hat-tricku Meazzy), który zapewnił Włochom tytuł. Wcześniej Włosi pokonali Szwajcarię 3:2 po dublecie Libonattiego, Węgry 4:3 po kolejnej bramce napastnika, Czechosłowację 4:2 po bramce ich i Szwajcarię 2:3 w Zurychu. Zremisowali także 2:2 z Czechami w Pradze, po dwóch innych golach Rosario oraz przegrali z Austrią w Bolonii 0:1 i 3:0 w Wiedniu. Po raz ostatni włoską koszulkę założył 13 grudnia 1931 roku podczas drugiej edycji Pucharu Dr. Gero w pojedynku z Węgrami w Turynie, który zakończył się zwycięstwem Włoch 3:2. Zdobył jedną z bramek. Zmarł 9 października 1981 roku w wieku 80 lat.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?