La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1431 Culés

8

11

@FCBparasiempre
28 czerwca 1977 r. urodził się Łukasz Surma, pomocnik. Kiedy wychodził na boisku w meczu Ruchu Chorzów z Arką Gdynia w maju 2017 roku, wskazówka na liczniku jego występów w Ekstraklasie przesunęła się na cyfre ,,559”. Ten wynik Łukasza jest rekordem najwyższej polskiej ligi. Ostatni pojedynek przyszedł w sezonie, który rozpoczął się dla niego 20-tą rocznicą debiutu w Ekstraklasie. Rzadki to przypadek by tak okazały jubileusz mógł przeżywać jeszcze czynny piłkarz tego szczebla. Przed nim dokonali tego tylko Teodor Peterek, Tomasz Frankowski i Marek Saganowski. Swą rekordową karte zaczął zapisywać w lipcu 1996 r. ,,W pierwszej połowie byłem stremowany. To było zresztą widać. Miałem kilka niecelnych podań, nerwowych zagrań, dokonywałem niewłaściwych wyborów a po przerwie grało mi się już coraz lepiej z minuty na minute”- stwierdził w wywiadzie dla ,,Tempa” po swoim debiucie w Ekstraklasie w meczu Wisły Kraków z GKS Bełchatów. Redaktor, zresztą jego rówieśnik, Żelisław Żyżyński, dodawał: ,,Czuję że naszą rozmowe przeżywa bardziej niż występ na boisku”. W dniu 20-tej rocznicy tego wydarzenia był już posiadaczem rekordu w liczbie występów w Ekstraklasie i jedynym zawodnikiem, który zagrał na tym poziomie ponad 500 razy. Kilkadziesiąt godzin wcześniej wystąpił w swym 526 meczu ligowym. Z kolei Marka Chojnackiego na liście piłkarzy z największą liczbą występów w Ekstraklasie Surma wyprzedził w sierpniu 2014 r. po porażce 0:3 z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Długo zresztą takie wyjątkowe starcia kojarzyły mu się z brakiem sukcesu. Z 5 meczów finalizujących kolejne ,,setki” występów w lidze raz przegrał, dwa razy zremisował i dwa razy wygrywał. Na zwycięstwa w nich czekał jednak do swych dwóch ostatnich okrągłych jubileuszy w karierze: w 2012, gdy został piątym piłkarzem w historii z 400 występami oraz w 2015, gdy był głównym bohaterem pierwszego w dziejach Ekstraklasy 500. Meczu jednego zawodnika. W posiadaniu Surmy znajduje się też rekord w liczbie sezonów rozegranych w najwyższej lidze. Od edycji 1996/97 do 2016/17 zabrakło go na boiskach ekstraklasy tylko w rozgrywkach 2007/08, gdy wyjechał bronić barw izraelskich klubów. Na obczyźnie(w Austrii) spędził też rundę jesienną 2008/09 ale wiosną znów pojawił się w rodzimych progach. Łącznie ma na koncie więc 21 sezonów w najwyższej polskiej lidze i tylko raz zdarzyło się by pojawił się na boisku w mniej niż 60% kolejek! Dzięki temu jest też jedynym piłkarzem w historii, który w 20 edycjach Ekstraklasy rozegrał co najmniej po 20 meczów. Między kwietniem 2014 a majem 2017 meldował się na boisku w 116 kolejkach z rzędu, zawsze od pierwszej minuty i tylko 9 razy nie dograł starcia do końcowego gwizdka a przecież w chwili rozpoczęcia tej serii miał już blisko 37 lat!

Przed nim 20 sezonów na koncie mieli tylko dwaj bramkarze: Edward Szymkowiak i Janusz Jojko. Łącznie w całej karierze rozegrał w Ekstraklasie aż 47,073 minuty, co stanowi kolejny ligowy rekord w jego dorobku. W sumie wystąpił na tym szczeblu w 559 meczach, w tym w 459 od pierwszej do ostatniej minuty. Ma więc na swoim koncie w najwyższej lidze więcej meczów w pełnym wymiarze czasowym niż jakikolwiek inny piłkarz meczów ogółem w Ekstraklasie! Jest też jedynym obok Marka Zieńczuka piłkarzem, który rozegrał co najmniej po 100 meczów w 3 klubach. Do ,,karety” zabrakło mu tylko macierzystej Wisły Kraków. Jego dorobek w kadrze zamknął się z kolei po ledwie 5 meczach. Piłkarski los poskąpił mu też trofeów. W ciągu 21 lat występów w najwyższej lidze tylko raz jego drużyna skończyła sezon na pierwszym miejscu. Było to w rozgrywkach 2005/2006, gdy Surma występował w Legii. Złoto udało mu się zapewnić w przedostatniej kolejce. Wcześniej 3 sezony z rzędu ,,Woskowi” oglądali plecy Wisły Kraków. Tym razem wyrwali triumf ,,Białej Gwieździe”, choć do 18 kolejki ustępowali rywalom w ligowej tabeli. Łukasz Surma w roli kapitana jako pierwszy zawodnik w historii wzniósł Trofeum Mistrza polski. W tym sezonie bowiem laur ten zastąpił starą patere. Do tego był wicemistrzem i 5 razy stawał na najniższym stopniu podium. Z czterech klubów, w których występował w Ekstraklasie, żadnego medalu nie udało mu się zdobyć tylko w barwach Lechii Gdańsk. Surma był ostatnim zawodnikiem na boiskach Ekstraklasy, który grał w finale europejskiego pucharu w barwach polskiego zespołu. Ogółem w dziejach znalazło się tylko 44 takich piłkarzy. Po zakończeniu kariery przez Marcina Baszczyńskiego w 2013 r. pozostał sam na placu boju z tego grona w najwyższej lidze. Obaj występowali w finale Pucharu Intertoto w 1998 r. w barwach Ruchu Chorzów. Czerwień z półfinału oznaczała absencje w jego pierwszym meczu finałowym z włoską Bologną. Osłabiony Ruch poniósł porażke 0:3 na boisku rywala. W rewanżu przy Cichej zagrał już od pierwszych minut naprzeciw między innymi wicemistrza świata z 1994 i trzykrotnego króla strzelców Serie A- Giuseppe Signoriego. Próbował nawet zaskoczyć rywali z dystansu ale piłka tym razem nie wpadła do siatki. Przeciwnicy za to dwukrotnie pokonali Piotra Lecha, co oznaczało porażke ,,Niebieskich” w dwumeczu finałowym 0:5. Półfinał Pucharu Intertoto nie był jedynym przypadkiem, gdy młodemu Surmie zagotowała się głowa. W swym drugim sezonie w Ekstraklasie, ściągnięty z boiska przez Wojciecha Łazarka po rozegraniu ledwie 32 minut, ze wściekłością rzucił koszulką. ,,Zareagowałem impulsywnie pod wpływem nerwów. Nie wytrzymywałem już tego wszystkiego… Dostałem bardzo wysoką kare pieniężną i przez miesiąc grałem w rezerwach”. Dawna zapalczywość z czasem jednak ustąpiła miejsca innym atutom piłkarskim. Pechowo jednak ,,żółtko” otrzymane w starciu Ruchu Chorzów z Arką Gdynia było jego czwartym ostrzeżeniem w rozgrywkach 2016/17, przez co nie mógł wziąć udziału w meczu 37 kolejki i powiększyć swojego bilansu do 560 meczów… Kończył kariere gdy w składzie jego klubu znajdował się Przemysław Bargiel urodzony w 2000 roku, na 5 dni przed 100. występem Surmy w najwyższej lidze! On sam był już wtedy najstarszym piłkarzem w rozgrywkach. „Wydaje mi się że nie zawiodłem zaufania trenera- mówił po tym pierwszym ze swych 559 meczach do Żelisława Żyżyńskiego- Oby tak było zawsze…”.

4

@FCBparasiempre Patrząc na obecne lata to ten rekord 559 występów troszkę przetrwa w Ekstraklasie.

3

@FcPortoFan1999 No raczej tak.....

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?