- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1313 Culés
Gorące dyskusje
Kgorecki2500
12
Źle się dzieje w państwie polskim...https://www.youtube.com/watch?v=DyXhNJ2szNk
53 odpowiedzi
martusiaaaa
1
jakieś ciekawe plany na weekend macie ?
42 odpowiedzi
turhiay
9
A to ciekawe. Fede Valverde i kolejny konflikt w szatni (tym razem Urugwaju)Przypadek?https://x.com/... » Czytaj dalej
14 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1313 Culés
10
El Clasico na remis:
16 kwietnia 2011 r. Real Madrid zremisował z FC Barceloną 1:1 w 32 kolejce La Liga. Napięcie, kontrowersje, rzuty karne i po jednym punkcie na „Bernabéu”. Pierwszy mecz karuzeli „El Clásico” nie zawiódł. Choć mecz nie prezentował wysokiej jakości, to przyniósł zaciętą walkę między dwoma przeciwstawnymi filozofiami piłkarskimi i ostatecznie rozstrzygniętą rzutami karnymi wykorzystanymi przez Messiego i Cristiano Ronaldo, co skutecznie przypieczętowało tytuł mistrzowski Blaugrany. Real Madryt nie chciał mierzyć się ze swoim odwiecznym rywalem i przez całą pierwszą połowę blokował Blaugranę, ale wszystko się rozpadło, gdy Albiol sfaulował Villę w polu karnym, otrzymał czerwoną kartkę, a Messi wykorzystał rzut karny. Do tego momentu minęło 50 minut wysokiego napięcia, ukazując dwa skrajnie odmienne podejścia. Podobnie jak w przypadku Interu w półfinale Ligi Mistrzów w zeszłym sezonie, Mourinho starał się zneutralizować grę podaniową Guardioli, wypełniając linię pomocy zawodnikami, w tym fizycznością Pepe, kosztem magii Özila. Tym razem jednak wynik był inny. Chociaż ruch piłki między piłkarzami Barcelony rzeczywiście był dezorganizujący, plan mógł się powieść tylko wtedy, gdy udało im się strzelić gola po szybkich kontratakach, które Guardiola tak wysoko wcześniej chwalił. Jednak pomimo klarownych okazji Realu Madryt, gol padał powoli, a gdy wynik stał się trudny do zdobycia, strategia Mourinho załamała się. Mourinho dawał odpocząć Xabiemu Alonso, Benzemie i Di Maríi. Jednak przy otwartej sytuacji, Real Madryt ponownie zagroził kontratakiem, a Marcelo wywalczył wątpliwy rzut karny, który Cristiano Ronaldo wykorzystał, ustalając wynik na 1:1. Niewiele, a może wcale, powiedziano o taktyce, jaką Mourinho zamierzał zastosować, by powstrzymać Barcelonę. Milczenie portugalskiego menedżera zdominowało medialne media, a zaledwie kilka godzin przed rozpoczęciem meczu formacja zyskała na znaczeniu wraz z wiadomością, że Pepe zastąpi Özila w wyjściowej jedenastce Realu Madryt. Trzyosobowa pomoc, „100% Mourinho”, miała wykończyć Blaugrane. Niespodzianką był również skład wyjściowy Guardioli, do którego po prawie trzech miesiącach wrócił Puyol, ale przed końcowym gwizdkiem doznał kolejnej kontuzji. Trener Barcelony dał z siebie wszystko i zapewnił sobie pozytywny wynik, który praktycznie gwarantuje im mistrzostwo ligi. Trudno im było jednak zapewnić sobie ten wynik na Bernabéu, grając przeciwko bardzo skoncentrowanemu Realowi Madryt, prowadzonemu w obronie przez imponującego Pepe i wspieranemu przez Khedirę i Xabiego Alonso, którzy udaremniali próby Barcelony, by połączyć siły w formacji defensywnej. Ta solidność w obronie utrudniała jednak ofensywne działania takich zawodników jak Benzema, którzy byli izolowani w systemie Realu Madryt.
Zrywając ze swoim zwyczajem strzelania goli w pierwszych minutach, Barça potrzebowała 18 minut, aby stworzyć groźną okazję przeciwko Casillasowi. Po zagraniu piłki za plecami obrońców Realu Madryt, Messi próbował przelobować bramkarza, który obronił. To nie był jedyny pojedynek Argentyńczyka z kapitanem Realu Madryt, który również znakomicie obronił strzał numer 10 Barçy, zostawiając za sobą połowę defensywy Madrytu wspaniałym biegiem diagonalnym. Chociaż najbardziej omawianym zdarzeniem był bez wątpienia upadek Davida Villi po źle wymierzonym biegu Casillasa , który powalił „guaje” w akcji, na którą ostro protestowała drużyna Barcelony a sędzia ukarał Piqué'a kartką za jego skargi. Real Madryt, mimo że stracił piłkę, stworzył wiele groźnych okazji w polu karnym Valdésa w pierwszej połowie. Benzema jako pierwszy zaatakował bramkarza strzałem zza pola karnego, który zmusił bramkarza Barcelony do wahania, co zaowocowało rzutem rożnym. To właśnie stałe fragmenty gry dawały Realowi Madryt najlepsze okazje, jak choćby strzał głową Cristiano Ronaldo, który Adriano wybił z linii bramkowej. Portugalczyk miał pecha, bo był bliski zdobycia gola również po bezpośrednim rzucie wolnym, który trafił w słupek . Jednak rzut karny Albiola na Villi w 51. minucie zmienił grę i z Barceloną na prowadzeniu, Real Madryt musiał długo przyzwyczajać się do gry w dziesiątkę i wprowadzenia Adebayora, Arbeloi i Özila. W końcu, po tym, jak wytrzymała komfortową grę Barcelony, w której Xavi również trafił w słupek, drużyna Mourinho została nagrodzona, również z rzutu karnego. Bieg Marcelo zakończył się upadkiem Brazylijczyka na ziemię po lekkim kontakcie z Alvesem. Cristiano w końcu zdołał strzelić gola Barcelonie. Wynik 1:1 sprawił, że przez ostatnie dziesięć minut meczu toczyła się wymiana ciosów, akcji i napięcia, spotęgowana strzałem Messiego w trybuny, który podgrzał atmosferę między dwoma drużynami pragnącymi zwycięstwa, które wciąż mieli do rozegrania trzy mecze…
@Adran360
@AssisMoreira
@Bernard777
@Gary
@KrychaFCB
@Lionel_Messi10
@Marusek
@misterio
@Ogorinho1974
@Safrani