La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1355 Culés

6

9

@FCBparasiempre
Czas zatarł wiele śladów po tym napastniku urodzonym w Durango, który bronił barw Blaugrana na początku lat dwudziestych XX wieku. José Landazabal Uriarte zapisał się w historii FC Barcelony w sezonie 1918/19. Nie zrobił tego jednak pod żadnym ze swoich nazwisk. Ani też z imieniem… Zawsze był znany jako Lakatos. Czas zatarł wiele śladów po tym napastniku, urodzonym w Durango (przy ulicy Kalebarria, bez numeru) 18 marca 1898 roku, ale w każdej drużynie, w której grał, wyróżniał się siłą, bezgranicznym zaangażowaniem i umiejętnością strzelania goli. Sam Lakatos wspominał w wywiadzie dla tygodnika „Football” w połowie marca 1919 roku, że miał około 10 lat, kiedy zaczął grać na pozycji środkowego napastnika w Irala-Barri FC, „grając każdy mecz w espadrylach”. Stamtąd przeniósł się do Hispanii, drużyny, z którą w wieku 14 lat zdobył mistrzostwo juniorów, jako kapitan, „również w espadrylach”. Wkrótce potem dołączył do New Club jako lewy skrzydłowy. Bez problemu zaadaptował się na pozycję napastnika lub pomocnika. Miał do tego warunki fizyczne i umiejętności. Z New Club zdobył mistrzostwo drugiej ligi w sezonie 1916/17. „Również w espadrylach?” – zapytał dziennikarz. „Nie, stary, nie. Co gorsza, w pożyczonych butach, bo zawsze byłem pod wiatr” – odpowiedział Lakatos, dając do zrozumienia, że lubi robić to, co kocha najbardziej i że nie ma zbyt wielu zmartwień. Szczęśliwy człowiek. Athletic Bilbao zauważyło go i włączyło do swojej drużyny na sezon 1917/18, aby zastąpił Zubizarretę. Wspomina, że jego pierwszym meczem w barwach biało-czerwonych był mecz z Arenas w ramach „Press Cup”: „Wygraliśmy 2:1 i to był jeden z najlepszych dni w moim życiu, kiedy dałem zwycięstwo, mimo że mieliśmy remis po jednej bramce”. Wywiadu, który odbywa się podczas posiłku na tarasie w Artxandzie, nie można przegapić. Lakatos robi krótką pauzę, by zawołać kelnera: „Hej, kolego! Wino, lekkie, w porrónie, ale z wodą gazowaną, wiesz, taką specjalną z Belmonte”. Przed nim czekała „wspaniała paella, która zapiera dech w piersiach a potem krewetki z majonezem i pieczony kurczak z frytkami”. Już wtedy był znany jako Lakatos, przezwisko, którego nigdy nie lubił, jak przyznał w 1919 roku: „Sprawiało mi to wiele przykrości… Jakieś cztery lata temu przyjechała tu słynna węgierska drużyna (Ferencvaros). Otóż w ich podstawowej jedenastce był niejaki Lakatos (Imre Schlosser Lakatos), a według ekspertów od spraw fizycznych, byłem jego odbiciem, i od tamtej pory zaczęli nazywać mnie Lakatos, Lakatos… i ten przydomek się przyjął”. Zanim rozpoczął swój drugi sezon w Athletic Bilbao, wybrał przygodę gry w Katalonii. W Bilbao poznał sportowca Paco Bru, który zapewnił mu miejsce w barcelońskiej drużynie Canadienses FC „na bardzo dobrych warunkach”. To stwierdzenie potwierdza, że Lakatos grał tam, gdzie zarabiał najwięcej. Był jednym z pierwszych nieoficjalnych profesjonalnych piłkarzy, znanych wówczas jako „nieoficjalni piłkarze”. Jednak Canadienses FC, promowany przez zarząd tej popularnej firmy komercyjnej i zatrudniany przez jej pracowników, wkrótce potem został rozwiązany. Niektórzy przypisywali jego upadek postrzeganej nieprawidłowości w firmie posiadającej drużynę piłkarską, inni skargom na wystawianie nieoficjalnych profesjonalistów, takich jak Lakatos. W każdym razie, pobyt Baska w klubie był krótki, a najlepsi zawodnicy szybko znaleźli szansę w innych drużynach. Dyrektor zapewnił ich jednak, że dopóki będą dobrze grać, pozostaną w firmie. Lakatos uległ pokusie Barcelony i zadebiutował w koszulce Blaugrany 15 września 1918 roku w meczu Sabadell-Barça (1:2) rozegranym na cześć Monistrol. Twierdził, że to właśnie w tym klubie cieszył się „największym wsparciem”. Zdobył dwa mistrzostwa Katalonii (1918/19 i 1919/20) oraz Puchar Katalonii (1919/20, w finale nie zagrał). Przegrał finał Pucharu Katalonii 1918/19 z Arenasem (5:2, po dogrywce) w Madrycie 18 maja 1919 roku. Tego dnia skład wyjściowy Barcelony przedstawiał się następująco: Bru; Reguera, Costa; Torralba, Sancho, Blanco; Viñals, Lakatos, Martínez, Alcántara i Garchitorena. On rozpoczął sezon 1920-21 z Martinenc, drużyną, która grała w Grupie B Katalońskich Mistrzostw (druga liga). Kontynuował z sąsiedzką drużyną Sant Martí w sezonie 1921-22. Grał w trzecim sezonie, 1922-23, osiągając awans do Grupy A po wygraniu barażu o awans przeciwko Avenç del Sport (1-1 i 1-0). W tym sezonie doszło do pierwszego w historii hiszpańskiego mistrzostwa pomiędzy zwycięzcami drugiej ligi a Martinenc, po pokonaniu Balompédica Linense w ćwierćfinale (który nie pojawił się) i Racing Langreano w półfinale, zdobył tytuł 13 maja 1923 r. w Atocha, pokonując Esperanza de San Sebastián 4-2 w finale. Skład wyjściowy był następujący: Pallejà; Mariné, Costa; Comorera, Monfort, Besas; Vilar, Lakatos, Albadalejo, Barrachina i Rodríguez. Lakatos przypieczętował zwycięstwo w 85. minucie i zapewnił swojej drużynie zwycięstwo.

Lakatos opuścił jednak Martinenc i wrócił do FC Barcelony, pojawiając się ponownie 27 maja 1923 roku w meczu z Bishop Auckland (5:0, strzelił gola) na Les Corts, tego samego dnia, w którym zadebiutował węgierski bramkarz Plattko. Rozegrał jeszcze jeden mecz, z Gracią (2:1) 24 czerwca w El Vendrell, z okazji otwarcia stadionu w tym mieście, ale już nigdy nie zagrał. On wcześniej grał dla Espanyolu w dwóch meczach towarzyskich przeciwko Viktorii Žižkov, 23 marca i 14 kwietnia 1923. Było to typowe w meczu międzynarodowym, gdzie, pomimo przyjacielskiego charakteru, przygotowanie dobrego widowiska (wygranie) było niemal sprawą o znaczeniu narodowym. Podpisałby kontrakt z Espanyolem na sezon 1923-24, ale wcześniej, w sierpniu 1923, grał dla regionalnej drużyny Vizcaya w meczu towarzyskim przeciwko Deportivo Oviedo (6-1). Jako zawodnik Espanyolu, zagrał również dla reprezentacji Katalonii w meczu pamiątkowym dla Gabriela Bau 24 lutego 1924, przeciwko Avenç del Sport (4-5). Skład Katalonii był następujący: Ferrando; Coma, Montesinos; Querol, Helvig, Ròdenas; Vilar, Navarrete, Lakatos, Mauri i Juanico (Mairlot). Z Espanyolem zajął trzecie miejsce w mistrzostwach Katalonii. Wrócił do Martinenc na sezon 1924-25 (unikając spadku w barażach o awans) oraz 1925-26 (spadając z ligi), drużyna, która zawsze go ceniła i darzyła wielkim szacunkiem. 30 czerwca 1926 roku został uhonorowany. Martinenc zmierzył się z drużyną gwiazd Barcelony, w której składzie znaleźli się tacy zawodnicy jak Piera, Samitier i Alcántara. Gospodarze rozgromili gości 6:1, a „Laka” strzelił swoje dwa ostatnie gole jako zawodnik Martinenc. Opuścił Katalonię w wieku 27 lat, aby dołączyć do Gimnástico de Valencia (1926-27), później grając dla Patria de Zaragoza (1927-28), z którym zmierzył się z FC Barcelona w Copa del Rey (1:3 na El Arrabal, po golu strzelonym przez niego, i 7:0 na Les Corts). W 1928 roku wrócił do rodzinnego regionu, aby zakończyć karierę piłkarską, ale wrócił do sportu, tym razem w Sociedad Deportiva Plentzia, debiutując 6 maja 1929 roku w meczu z Gerniką (0:0) u boku Gerardo Melzera. Lokalne plotki w Plentzii nazywały go „naukowcem Lakatosem”, zahartowanym wówczas setkami meczów piłkarskich, ale pozbawionym charakterystycznej dla niego determinacji. Pozostał w Plentzii do sezonu 1929-30. W wieku 31 lat zawiesił buty na kołku. Po zakończeniu kariery piłkarskiej ślad po nim zaginął, aż do momentu, gdy nekrolog ukazał się w gazecie ABC. Zmarł w Bilbao 2 lutego 1970 roku. Znaleziono go martwego z przyczyn naturalnych w pensjonacie, w którym mieszkał. Miał 71 lat i 11 miesięcy.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?