- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1048 Culés
Gorące dyskusje
partymaker
0
Pytanie do osób posiadających PPK. Jaki procent wynagrodzenia oddajecie? Jeśli się nie mylę to... » Czytaj dalej
63 odpowiedzi
Roobo
13
Ludzie narzekający na ciepło którzy siedzą sobie w domu albo pracują sobie w biurze są... » Czytaj dalej
15 odpowiedzi
July_6_BcN
12
Całkiem przyjemna dziś pogoda, nie pozdrawiam tych, którzy marudzą :D
15 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1048 Culés
10
Wybitne postacie włoskiego futbolu:
Dokładnie 140 lat temu w Turynie urodził się Vittorio Pozzo, włoski piłkarz, trener piłkarski. W czasie swojej kariery piłkarskiej reprezentował barwy szwajcarskiego Grasshoppers Zurych i włoskiego Torino FC. Pozzo po zakończeniu kariery piłkarskiej rozpoczął karierę trenerską. W 1912 roku objął reprezentację Włoch, która występowała na igrzyskach olimpijskich 1912 w Sztokholmie. Następnie w latach 1912-1922 był trenerem Torino FC a także dwukrotnie przez krótki czas prowadził reprezentację Włoch (1921 i 1924), a w latach 1924-1926 był trenerem AC Milan. W 1929 roku ponownie objął reprezentację Włoch, z którą w latach 30-tych święcił największe sukcesy. Zdobył z nią dwukrotnie mistrzostwo świata w 1934 i 1938 roku, a także doprowadził ją do wywalczenia złotego medalu na letnich igrzyskach olimpijskich 1936 w Berlinie. Jest jedynym do tej pory trenerem, który dwukrotnie wygrał mundial oraz wygrał mundial i igrzyska olimpijskie. Był także trenerem reprezentacji w czasie II wojny światowej, a także po jej zakończeniu. Pozzo odszedł po igrzyskach olimpijskich 1948 w Londynie. W 1938 roku, przed finałem Mistrzostw Świata miał odebrać krótki telegram, którego nadawcą był sam Benito Mussolini. Treść? Ledwie trzy słowa, które jednak mówiły wszystko: “zwycięstwo albo śmierć”. Na szczęście nie miał okazji sprawdzić alternatywy dla triumfu. Jego piłkarze ograli Węgrów 4-2, a on przeżył spokojnie jeszcze trzydzieści lat i to w chwale najbardziej utytułowanego trenera w nie tak długiej jeszcze historii piłki. Do teraz pozostaje jedynym trenerem, który dwukrotnie poprowadził swoją reprezentację do zwycięstwa w mundialu, bo Włosi okazali się najlepszą drużyną również w 1934 roku. Ale na tym nie koniec, bo w latach 30. na szyi Pozzo zawisł jeszcze m.in. złoty medal Igrzysk Olimpijskich. Oczywiście konieczna jest adnotacja – trumfy te do dziś budzą niesmak większości historyków futbolu. Nad reprezentacją Włoch – a co za tym idzie, nad trenerską karierą Pozzo również – czuwała wtedy wielka polityczna siła. W 1934 roku powtórzony ćwierćfinał z Hiszpanią udało jej się przebrnąć tylko dlatego, że szwajcarski rozjemca tego spotkania nie uznał przeciwnikom dwóch prawidłowo zdobytych bramek, a nie musimy chyba dodawać, że raczej nie były to zwykłe ludzkie błędy. Cztery lata później problemy pojawiły się już w pierwszym meczu z Norwegią. W 88. minucie, przy stanie 1-1, do siatki trafił Arne Brustad, ale sędziowie z tylko sobie wiadomych przyczyn gola nie uznali. Włosi wygrali po dogrywce i rozpoczęli dalszy marsz po obronę trofeum.
Jednak mimo wszystkich tych kontrowersji, geniusz trenerski Pozzo nie jest poddawany pod większą wątpliwość. To on w obliczu klęski z austriackim “wunderteamem” w meczu towarzyskim rozegranym kilka miesięcy przed mistrzostwami, nie bał się odstawić graczy o uznanej renomie (m.in. Renato Cesariniego czy Umberto Caligarisa) i postawić na piłkarzy mniej znanych, ale będących w lepszej formie. Selekcja była tak ostra, że nadano jest wymowny przydomek “skalpel Pozzo”. To również on jest autorem rewolucyjnej jak na tamte czasy taktyki, którą nazwano “Metodo”. Podczas gdy inni trenerzy stosowali ustawienie 2-3-5, on przerzucił część akcentów na defensywę, wycofując dwóch napastników (2-3-2-3) i powierzając tym piłkarzom zadania obronne. Jak się okazało, dzięki tej korekcie drużyna zasłynęła z wyprowadzania zabójczych kontrataków. Po blisko dwudziestoletniej przygodzie z kadrą Włoch, Pozzo zajął się pracą dziennikarską. Pisał o futbolu dla ,,La Stampy”, relacjonował dla tego tytułu też wielkie turnieje. Doczekał zwycięstwa swojej reprezentacji w rozgrywanych we Włoszech Mistrzostwach Europy w 1968 roku. Zmarł pół roku później.
@Adran360
@Bernard777
@Gary
@Kapitan hawk
@Lionel_Messi10
@Marusek
@misterio
@MoralnyKarzel
@Ogorinho1974
@Safrani