La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1602 Culés

2

Kontrowersyjna opinia, ale dla mnie te Ligi Mistrzów Realu niewiele znaczą.
Głównie dlatego, że Real nigdy nie walczy na wszystkich frontach. A nawet więcej powiem, oni rzadko kiedy walczą więcej niż na jednym bo w ciągu ostatnich 20 lat ten wielki miszcz świata i okolic ledwo uciułał tylko 4 dublety.
I nie, żeby to była tylko przypadkowa próba umniejszania prześcieradłom, sam Zizu mówił, że hiszpańską ligę trudniej wygrać niż LM bo potrzeba regularności przez cały rok.
Liga mistrzów to było tylko 12 spotkań i tu fakt, Real potrafił się na nie spiąć a przynajmniej na tyle, żeby sędzia sobie dalej poradził.
Ale nie możesz nazywać się najlepszą drużyną świata, jeżeli nie potrafisz zagrać calego sezonu na najwyższych obrotach, a Real tego nie potrafi.
Dlatego ich gablotka od 2008 nie zasiliła się przynajmniej dwoma tytułami ligowymi z rzędu, dlatego ich gablota nigdy nie zobaczyła trzech pucharów w jednym sezonie.

8

@Tasde
Nie no, każda Liga Mistrzów to marzenie, a wygranie jej jest największym prestiżem. I nie ma znaczenia, ile przy tym jest innych pucharów, bo ja oddałbym choćby jeden tytuł ligowy, by wreszcie Barcelona te rozgrywki wygrała. Jasne, zdobycie trypletu jest jeszcze bardziej prestiżowe, ale Liga Mistrzów to ciągle Liga Mistrzów, choćby się drużyna w pozostałych rozgrywkach zesrała na rzadko.

Umówmy się, zeszły sezon był świetny, bo zgarnęliśmy dublet, ale nie oszukujmy się, najbardziej marzyliśmy o czymś innym i dlatego ten Inter tak bardzo bolał.

Liga Mistrzów to największy fejm dla klubu, a mistrzostwa świata to największy fejm dla kraju.

Dlatego ja nie stawiam znaku równości pomiędzy bycia najlepszą drużyną, a triumfatorem Ligi Mistrzów. No bo tutaj racja, to nie jest to samo.

3

@Tasde Masz rację, kontrowersyjna :P

0

@Tasde Wiadomo w jakich okolicznościach wygrali (szczególnie dwie z nich) ale mocno im zazdroszczę

1

@Tasde 15 Pucharów Europy to jest jednak wyczyn, ale coś w tym jest o czym piszesz, szczególnie, że część z tych trofeów to zamierzchłe czasy Franco, czy finały jak z Liverpoolem, gdzie był Karius, lub drugi, gdzie LFC oddawał ponad 20 strzałów na bramkę i Real niesamowitym fuksem się z tego wybronił, lub Borussia marnująca 2 setki pod rząd. Rzadko można było powiedzieć, że Real awansował/wygrał, bo był po prostu piłkarsko lepszy/najlepszy. Bardzo często ostatnia minuta, "mental", karny, pudłujący setki rywal, czy błąd przeciwnika.

M.in. dlatego to moje słynne, że Real to najbardziej pozorny klub w historii ma jakieś ziarno prawdy, bo wiele z tych zwycięstw było wg. mnie dość pozornych i szczęśliwych.

0

@Tasde Widać było, że akurat na uszatego mieli największe parcie jak wygrywali go trzy razy z rzędu. Mieli dobrą drużynę i całkiem sporo szczęścia i od groma przychylnych decyzji sędziów.

0

@Tasde A ja jako kibic Realu dodam, że kibice po obu stronach barykady mogą sobie pewnych rzeczy "zazdrościć". My chcielibyśmy wygrać tryplet, wy pewnie kilka LM. Nie, nie chodzi o porównywanie, co ma większą wartość, ale tak po prostu. Rozumiem twój punkt widzenia.

0

@Tasde dokładnie tak jest, pełna zgoda z Tobą.
Jeszcze dokładając do tego okoliczności w jakich zdobywali wiele z tych swoich ''15 lig miszczuw'' to tym bardziej traci to na znaczeniu.

0

@NeroTFP1 A dla mnie największym prestiżem jest wygranie wszystkiego. Pokazanie dominacji gdzie Liga Mistrzów jest wisienką na torcie, zwieńczeniem kampanii, udowodnieniem, że w całej Europie nie było lepszego od ciebie.
Nie czuje żadnej wagi połowy tych ostatnich tytułów Realu, tak jak mało kto czuje jakikolwiek szacunek przed tytułem Chelsea z 2021, bo głównym tłem tej drużyny są żenujące wyniki ligowe.
Jeszcze jakby w LM grali mistrzowie tak jak kiedyś, ale ile waży Liga Mistrzów bodajże z 2016 gdzie Real na całej swojej drodze nie spotkał przeciwnika mocniejszego niż krajowi ligowcy? (największe kluby z jakimi wtedy walczyli to PSG przed przebudową, City przed przebudową i Atletico w finale).
Za to na ligowym podwrórku dostali brutalny oklep na każdej płaszczyźnie.
LM to oczywiście przestiż bo to rozgrywki o największej oglądalności, ale sportowo jaką wagą jest wygrać 12 meczów?

0

@CLS63AMG I właśnie wtedy Zizu na pytanie czemu wygrywają LM a w lidze dostają oklep rok za rokiem stwierdził, że łatwiej wygrać LM niż utrzymać formę przez cały sezon.

0

@BenHeadley89 nie zazdroszczę lig mistrzów wygrywanych w sposób w jaki wygrywa real madryt.

Zwyciestwa osiągane poprzez karne po faulach widmo, golach ze spalonych, obrony strzałów rękoma przez zawodników z pola, bezkarne faulowanie takie jak: uderzanie przeciwników łokciem w głowę, uderzanie pięścią w głowę, uderzanie kolanem w głowę, kopaniem w kroczę, gole i asysty rękoma.

Nie pozdrawiam

0

@Tasde Pełna zgoda - jest to kontrowersyjna opinia ...

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: