Leo Messi miał udział przy bramce w każdym meczu na tym mundialu. Uczestniczył przy akcji bramkowej Argentyny w 11 meczach mistrzostw świata z rzędu, a ogólnie w 13 z 14 ostatnich meczów mistrzostw świata. Nie udało mu się jedynie w meczu z Polską w 2022 roku.
Rekordzista pod względem bramek i asyst zdobytych na mistrzostwach świata. Rekordzista pod względem ilości udanych dryblingów w jednym meczu fazy pucharowej mistrzostw świata (9). Rekord ten pobił wczoraj, w meczu z Anglią, w wieku 39 lat, grając przeciwko zawodnikom, którzy na co dzień występują w najbardziej fizycznej lidze na świecie.
Rekordowa liczba wykreowanych sytuacji bramkowych, strzałów na bramkę w historii Mistrzostw Świata. 34 G+A w 33 występach, co również jest rekordem.
Będzie mógł pochwalić się wystąpieniem w 3 finałach mistrzostw świata na ostatnie 4 edycje. W zależności od wyniku będzie dwukrotnym mistrzem świata i wicemistrzem świata lub mistrzem świata i dwukrotnym wicemistrzem świata.
Dwukrotny lub trzykrotny MVP mistrzostw świata (w przypadku wygranej Argentyny nie ma wątpliwości, że to Messi zgarnie MVP), zwycięzca złotego buta 2026.
Porównanie udziału przy bramkach Messiego i Ronaldo w fazie pucharowej mistrzostw świata
Messi: 17 (średnia 1.06 na mecz) Ronaldo: 1 (średnia 0.10 na mecz)
To są brutalne fakty i statystyki. Niezależnie od wyniku niedzielnego finału, Leo Messi jest najlepszym piłkarzem w historii futbolu, jest on i długo, długo nikt. W żadnej dyscyplinie sportu nie istnieje taka przepaść pomiędzy domniemanymi najlepszymi zawodnikami w historii dyscypliny jak w piłce nożnej.
Szukam dobrego fotela biurowego z możliwością wielostopniowego dostosowania pozycji podłokietników, wsparcie lędźwi i te sprawy. Macie coś do polecenia?
@Filipem Moim zdaniem jeżeli nie będzie jakiegoś statementu Raphini w nadchodzących meczach, a szczególnie w lidze mistrzów to moim zdaniem minimalnego faworyta upatrywałbym w Pedrim. Podobny casus do Rodriego z zeszłego roku. Natomiast każdy z tej trójki by zasługiwał. Wygrajmy wszystko co się da i potem zaprzątajmy sobie tym głowę :)
Brak Polski na rozmowach w Waszyngtonie jest porażką dyplomatyczną Polski. Winę za to ponoszą w głównej mierze obie partie, kontynuując wojnę polsko-polską i nawzajem obarczając siebie winą. I to jest fakt. Niestety takich wybieramy sobie przywódców. Najśmieszniejsze, że jedna ze stron uważa się tu za oświeconych działając w ten sposób. To już choroba.
Argument o formacie prezydenckim rozmów to jakiś idiotyzm. Były tam osoby piastujące najwyższe stanowiska w swoim państwie, kropka. U nas patologia systemu odpowiada, za to, że w sumie to nie wiadomo, kto powinien tam lecieć. MSZ jest zdublowany przez biuro polityki międzynarodowej prezydenta, MON jest zdublowany przez BBN. Natomiast z konstytucji jasno wynika, że za politykę państwa, w tym zagraniczną odpowiada RZĄD. Czy Nawrocki mógł tam być? Oczywiście. Czemu go nie ma to tylko chyba on wie. Natomiast będzie na wizycie 3 września, ale to chyba marne pocieszenie.
Wystarczy pogratulować Premierowi Tuskowi strzelania w plecy Trumpa, małżonce Sikorskiego i samemu Sikorskiemu za wiadra pomyj wylewane w stronę Trumpa oraz pożytecznym id*otom obu stron sceny politycznej takim jak Szczerba za komentarze w stosunku do prezydenta USA. Pięknie nas wyrzucili na margines polityki międzynarodowej Europy, w sytuacji, w której mamy wszystkie argumenty, z całą pewnością większe od Finlandii, aby w rozmowach tego pokroju uczestniczyć. Wojsko, Gospodarka, a co najważniejsze pozycja geograficzna i skala udzielonej pomocy w dalej trwającym konflikcie. Myślicie, że Włochy czy Francja lub Niemcy obsłużą interes Polski? Z krajów EU obecnych na rozmowach Finlandia i tak graniczy z Rosją, my natomiast graniczmy z eksklawą Rosji, proxy Rosji i samą Ukrainą.
Dla osób postronnych polecam zwrócić uwagę na opinie osób siędzących w temacie, czytaj: prof. Góralczyka, prof. Dębskiego czy nawet Bartosiaka. To jest wina elity rządzącej Polską, a nie jednej czy drugiej partii lub jednej czy drugiej władzy wykonawczej (bo w systemie polskim defacto są dwie) jak próbują wmówić politycy czy osoby o wątpliwym stanie zdrowia psychicznego w internecie, w tym na tej stronie.
Komentarze
1
@Laminedependencia Olmo, Eric Garcia, Ferran Torres, Joan Garcia, Gavi :D
1
@mekston miałem laga mózgu i z jakiegoś powodu uznałem, że Mbappe już odpadł... :D
5
Leo Messi miał udział przy bramce w każdym meczu na tym mundialu. Uczestniczył przy akcji bramkowej Argentyny w 11 meczach mistrzostw świata z rzędu, a ogólnie w 13 z 14 ostatnich meczów mistrzostw świata. Nie udało mu się jedynie w meczu z Polską w 2022 roku.
Rekordzista pod względem bramek i asyst zdobytych na mistrzostwach świata. Rekordzista pod względem ilości udanych dryblingów w jednym meczu fazy pucharowej mistrzostw świata (9). Rekord ten pobił wczoraj, w meczu z Anglią, w wieku 39 lat, grając przeciwko zawodnikom, którzy na co dzień występują w najbardziej fizycznej lidze na świecie.
Rekordowa liczba wykreowanych sytuacji bramkowych, strzałów na bramkę w historii Mistrzostw Świata. 34 G+A w 33 występach, co również jest rekordem.
Będzie mógł pochwalić się wystąpieniem w 3 finałach mistrzostw świata na ostatnie 4 edycje. W zależności od wyniku będzie dwukrotnym mistrzem świata i wicemistrzem świata lub mistrzem świata i dwukrotnym wicemistrzem świata.
Dwukrotny lub trzykrotny MVP mistrzostw świata (w przypadku wygranej Argentyny nie ma wątpliwości, że to Messi zgarnie MVP), zwycięzca złotego buta 2026.
Porównanie udziału przy bramkach Messiego i Ronaldo w fazie pucharowej mistrzostw świata
Messi: 17 (średnia 1.06 na mecz)
Ronaldo: 1 (średnia 0.10 na mecz)
To są brutalne fakty i statystyki. Niezależnie od wyniku niedzielnego finału, Leo Messi jest najlepszym piłkarzem w historii futbolu, jest on i długo, długo nikt. W żadnej dyscyplinie sportu nie istnieje taka przepaść pomiędzy domniemanymi najlepszymi zawodnikami w historii dyscypliny jak w piłce nożnej.
0
@PeRRy Też je mam od 4 lat i chce zmienić już.
3
Szukam dobrego fotela biurowego z możliwością wielostopniowego dostosowania pozycji podłokietników, wsparcie lędźwi i te sprawy. Macie coś do polecenia?
52
@Filipem Moim zdaniem jeżeli nie będzie jakiegoś statementu Raphini w nadchodzących meczach, a szczególnie w lidze mistrzów to moim zdaniem minimalnego faworyta upatrywałbym w Pedrim. Podobny casus do Rodriego z zeszłego roku. Natomiast każdy z tej trójki by zasługiwał. Wygrajmy wszystko co się da i potem zaprzątajmy sobie tym głowę :)
42
@Borneo Kliknąłeś w ogóle ten artykuł i przeczytałeś co w nim jest? Czy tylko po nagłówku wnioskujesz? Człowieku, kto Ci płaci? Co z tego masz?
39
@MesQueUnClub_87 Dotknął to dotknął, nie ma co drążyć. Sam przepis jest głupi a nie jego egzekucja.
38
Brak Polski na rozmowach w Waszyngtonie jest porażką dyplomatyczną Polski. Winę za to ponoszą w głównej mierze obie partie, kontynuując wojnę polsko-polską i nawzajem obarczając siebie winą. I to jest fakt. Niestety takich wybieramy sobie przywódców. Najśmieszniejsze, że jedna ze stron uważa się tu za oświeconych działając w ten sposób. To już choroba.
Argument o formacie prezydenckim rozmów to jakiś idiotyzm. Były tam osoby piastujące najwyższe stanowiska w swoim państwie, kropka. U nas patologia systemu odpowiada, za to, że w sumie to nie wiadomo, kto powinien tam lecieć. MSZ jest zdublowany przez biuro polityki międzynarodowej prezydenta, MON jest zdublowany przez BBN. Natomiast z konstytucji jasno wynika, że za politykę państwa, w tym zagraniczną odpowiada RZĄD. Czy Nawrocki mógł tam być? Oczywiście. Czemu go nie ma to tylko chyba on wie. Natomiast będzie na wizycie 3 września, ale to chyba marne pocieszenie.
Wystarczy pogratulować Premierowi Tuskowi strzelania w plecy Trumpa, małżonce Sikorskiego i samemu Sikorskiemu za wiadra pomyj wylewane w stronę Trumpa oraz pożytecznym id*otom obu stron sceny politycznej takim jak Szczerba za komentarze w stosunku do prezydenta USA. Pięknie nas wyrzucili na margines polityki międzynarodowej Europy, w sytuacji, w której mamy wszystkie argumenty, z całą pewnością większe od Finlandii, aby w rozmowach tego pokroju uczestniczyć. Wojsko, Gospodarka, a co najważniejsze pozycja geograficzna i skala udzielonej pomocy w dalej trwającym konflikcie. Myślicie, że Włochy czy Francja lub Niemcy obsłużą interes Polski? Z krajów EU obecnych na rozmowach Finlandia i tak graniczy z Rosją, my natomiast graniczmy z eksklawą Rosji, proxy Rosji i samą Ukrainą.
Dla osób postronnych polecam zwrócić uwagę na opinie osób siędzących w temacie, czytaj: prof. Góralczyka, prof. Dębskiego czy nawet Bartosiaka. To jest wina elity rządzącej Polską, a nie jednej czy drugiej partii lub jednej czy drugiej władzy wykonawczej (bo w systemie polskim defacto są dwie) jak próbują wmówić politycy czy osoby o wątpliwym stanie zdrowia psychicznego w internecie, w tym na tej stronie.
37
Notowanie średnio 65 G/A co sezon przez następnych 20 lat gwarantuje Ci 1300 G/A.
Leo Messi ma 1307.