- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1589 Culés
Gorące dyskusje
BorzyKrzys
34
Kiedy oni zrozumieją, że ośmieszają na razie siebie, a nie Skolima. "Żyłem w ciągłym lęku,... » Czytaj dalej
24 odpowiedzi
martusiaaaa
2
a ja mam może takie głupie, dziwne i dziecinne pytanie ale zapytam kiedy macie urodziny ? to se... » Czytaj dalej
46 odpowiedzi
FcPortoFan1999
6
Czy będę nosił głośnik na procesji...świetne pytanie ale Ja nigdy nie nosiłem głośnika.
25 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1589 Culés
4
Kiedy pracowałem fizycznie modliłem się o pracę biurową, a o zdalnej nawet nie marzyłem.
Teraz gdy pracuję ponad rok z domu, co raz częściej myślę o dodatkowej pracy fizycznej.
Jak wy sobie z tym radzicie z usiedzeniem w jednej pracy ?
Może ktoś z was pracuje jednego dnia przy komputerze, a drugiego dnia jeździ koparką? :D
11
@KobeFR
Osobiście bardzo lubię pracę z domu. Od zeszłego roku pracuję wyłącznie z domu i cieszę się, że nie mam potrzeby wychodzenia do pracy. A tak na co dzień po prostu dbam o regularną aktywność fizyczną. Zawsze przed pracą wlatuje minimum godzinny spacer, a w weekend ta aktywność jest większa. Dobrze mi w takiej formule, bo podczas spacerów odpoczywa moją głowa.
10
@KobeFR nigdy na to recepty nie będzie. Musisz się rozciągać i robić jakiś sport. Inaczej się połamiesz niezależnie od tego gdzie pracujesz
2
@KobeFR aktywność fizyczna np siłownia by tu sporo pomogła.
Ale i regularne spacery by pomogły.
Jeśli masz możliwość to zamiast siedzieć przy biurku to kup sobie bieżnie i po prostu chodź na niej pracując.
0
@NeroTFP1 Zaczynasz wcześnie rano czy trochę później, że wychodzisz na godzinny spacer? Zakładam, że sporo by mnie to kosztowało, by wyjść w tę pogodę o 7:00 na spacer
0
@Katalończyk 99 O aktywność dbam. Ostatnio też dorzuciłem sobie właśnie 30min treningu i rozciągania koło 12:00, ale nie odczuwam większej różnicy niestety.
1
@KobeFR Ja pół życia pracowałem raczej fizycznie, drugie pół przy komputerze.
Obie opcje są do dupy, pierwsza wyżera energię, druga przeładowuje głowę myśleniem.
Dużo zależy od typu człowieka - jeśli ktoś jest fizyczno-myślący, to pójście tylko w jedną stronę zacznie go nudzić po pewnym czasie lub męczyć.
Wtedy trzeba mieć pracę zawierającą obie aktywności, ten temat jest znany.
Jednak życie to nie bajka i zazwyczaj wpada się do którejś z baniek, fizycznej lub umysłowej, a potem jest płacz - bo zmęczony, bo nuda.
2
@KobeFR u mnie tak się złożyło, że pierwszą pracą już była zdalna jako programista, ale wcześniej, każde wakacje i weekendy pracowałem sobie głównie fizycznie u taty w firmie + duża ilość sportu. Potem się rozleniwiłem i odpuściłem. Dwa lata pracy zdalnej i bardzo mało aktywności odbiło się na mnie najbardziej, gdy postanowiłem wrócić do treningów. Byłem przyzwyczajony do dużej intensywności, więc głowa chciała szybciej, a ciało niekoniecznie było gotowe. W taki sposób na siłowni uszkodziłem sobie bark - już rok się męczę z entezopatią, a w górach biodro. Potem zacząłem się edukować i widzę, że po prostu po tych dwóch latach, tkanki strasznie straciły na wytrzymałości i o ile mięsnie szybko sobie "przypominały", że coś wcześniej było robione, to pozostale tkanki już gorzej.
Więc polecam poza pracą znaleźć sobie jakieś zajęcie fizyczne - może być siłownia, chodzenie po górach, cokolwiek, ale z równoległym rozwijaniem mobilności stawów i wytrzymałości. Ja to olałem i niestety dziś bardziej się rehabilituje niż ćwiczę. Mam też wielu znajomych z pracy, którzy popełnili podobne błędy i niejeden z nich jest już dziś po artroskopii, któregoś ze stawów: biodro, kolano lub bark
2
@NeroTFP1 spacer 1h nie nazwałbym aktywnością fizyczną. O co tu chodzi tym ludziom z tymi 10k krokami dziennie? Przecież to żadna aktywność
0
@Roobo Brzmi jak mega spoko opcja z tą bieżnią, ale nie wiem czy dałbym radę to zaimplementować do swojej pracy ( kwestia skupienia się, dodatkowego bodźca itd)
No i musiałbym to kupić/wypozyczyć, a nie wiem czy mi się to nada i co potem ewentualnie z tym zrobić, bo pewnie miejsca też trochę zabiera.
2
@KobeFR
Zazwyczaj zaczynam pracę o 14, więc ten spacer jest zazwyczaj w okolicach 10-11. Chyba że wyskoczy jakiś lekarz lub wizyta w urzędzie, no to wiadomo, że wtedy trochę skracam. Niemniej u mnie się te kroki zbierają, bo ja czy do sklepu, czy do urzędu, czy gdziekolwiek indziej, to chodzę pieszo.
@Munio
A ja sobie nazywam. Z reguły od poniedziałku do piątku jest to przynajmniej godzina dziennie, choć zazwyczaj pod 2 godziny. Godzina to jest minimum, które musi być. A w weekend to zazwyczaj 3-5 godziny chodzenia. Od 15 do 20 km. Jak jest wiosna czy lato, to wlatują takie spacery po 30 km. Do tego chodzę czy do sklepów, czy gdziekolwiek indziej pieszo zazwyczaj, więc też się kolejne dystanse dorzucą. Kalorie spalałem, waga poleciała w dół, wyniki badań się poprawiły. Dobrze się czuję, nie zamulam, nie zasypiam. W perspektywie całego tygodnia nazbiera się sporo.
1
@KobeFR , @NeroTFP1 ja polubiłem spacery z rana, nawet zimą, 30-40 minut z rana. Człowiek jak wróci do chaty to jest odświeżony i ma energie do pracy, a nie zasypia przy biurko. Dla mnie najgorsze co można zrobić to wstać, umyć zęby i iść pracować przed laptopem
0
@KobeFR , @NeroTFP1 a jak sobie radzicie z rozdziałem pracy z życiem w domu, dla mnie to drugi największy problem tego typu pracy zaraz obok problemu z aktywnością. Macie jakieś sposoby, aby nie robić wszystkiego innego podczas pracy i nie przeciągać jej potem przez 3/4 dnia?
0
@RosjaninBut Jest dokładnie tak jak to opisujesz.
Ja właśnie od właściwie nastolatka zacząłem pracę po 12-16h w cięzkich warunkach i pamiętam jak mi łzy leciały, ale zaciskałem zęby, bo wiedziałem, że robię to by było lepiej.
Dziś gdy już pracuję w super warunkach, za duzo lepsze pieniądze, to czuję, że psychicznie jestem wyżarty i chronicznie zestresowany, jednocześnie czując się źle z tym, że w ogóle narzekam.
0
@Qba2312
No u mnie jest akurat z tym łatwiej, bo po prostu udzielam korepetycji z polskiego zdalnie, więc jak wybija np. 14:00 i mam ucznia, no to skupiam się całkowicie na nim. Pracę akurat mam taką, że nie ma ryzyka, że mnie coś innego odciągnie czy będę robił wszystko inne tylko nie to, bo o danej porze muszę po prostu siąść.
1
@KobeFR Ludzie sobie chwalą mini bieżnie do pracy.
Podobno bardzo szybko idzie się przyzwyczaić
Oczywiście zależy od marki od modelu ale nie jest to aż tak duże.
https://zapodaj.net/plik-kg6af5Uo1G
1
@Qba2312 Bardzo cenna rada. Gram w piłkę amatorsko i w zeszłym roku więcej czasu się rehabilitowałem niż byłem dostępny do gry, więc wiem o czym mówisz.
Dużo zdrówka.
U mnie dodatkowo problemem jest to, że moja praca wymaga ode mnie bycia ciągle dyspozycyjnym i każdy urlop wiąże się i tak z przynajmniej kilkoma mailami i telefonami.
Wiem, że mógłbym się na ten czas odciąć, ale bardziej mnie gryzie jak nie zobaczę o co chodzi i co się dzieje.
Mam potrzebę ciągłej kontroli sytuacji przez co czuję, że nigdy nie mogę taknaprawdę odpocząć,
1
@Qba2312 ci co mówią że spacer godzinny nic nie daje to pewnie nic nie robią. Best feeling wyjść z psem do lasu na godzinę
0
@Qba2312
Godzina wolnego czasu przed pracą to obowiązek, natomiast u mnie niestety telefony potrafią się zacząć od 6:30...
A rozdział pracy z życiem osobistym hm.. w stosunku do rodziny jest dobrze, bo o godzinie 16:00 przechodzę na tryb "nie przeszkadzać" i nigdy im się moja praca nie udziela ( chyba, że czasami gdzies jestesmy i musze akurat odebrac pilne polaczenie lub napisac maila).
Gorzej jest ze mną samym. 16:00 nie oznacza końca pracy, a po prostu przenoszę ją do głowy. ( ogladamy film, a ja juz planuję kolejny dzien i rozgrywam scenariusze w swojej glowie)
0
@Guess pełna zgoda, moją pierwszą zmianą to były właśnie spacery. Przedtem o godzinie 10/11 głowa mi sama leciała i nie potrafiłem się skupić. Zacząłem z porannymi spacerami i problem znikł, tak samo jak zbędne kilogramy - dla mnie spacery dały chyba najwięcej pozytywnych efektów, przy tak małym i przyjemnym wysiłku.
@KobeFR to jest własnie problem pracy zdalnej, człowiek się wypala, bo ludzie traktują, że jesteśmy dostępni zawsze bo prace mamy w domu
4
@Munio spacer to jedna z fajniejszych form aktywności fizycznej. Praktycznie każdy może to robić, godzina spaceru spala tam około 200-300kcal więc bardzo na + dla osób chcących zredukować wagę. Przy okazji możesz to robić z kimś bliskim, babcią, mamą, synem, żoną. To nie jest taki intensywny wysiłek więc po spacerze nie masz też takiego apetytu jak np. jakiś czas po treningu siłowym. Pomaga się wyciszyć (o ile nie spacerujesz przy autostradzie).
Właściwie same plusy i polecam każdemu.
0
@Qba2312 U mnie jest chyba niestety też problem z przebodźcowaniem.
Ogólnie nawet kiedyś kiedyś uważałem, że mogę mieć ADHD, ale nie sądziłem, że można coś z tym zrobić, a teraz z kolei widzę, że się nawet moda na to zrobiła, każdy ma ADHD i sie leczą tabletkami...
0
@Jakchcesz
@Qba2312
a z ciekawości. Macie jakieś fajne tereny spacerowe obok siebie?
u mnie jest dodatkowo ten problem, ze jeszcze przez najblizszy rok pewnie, aby wyjsc na spacer na 30-60min musialbym wsiasc w samochod i gdzies podjechac, bo niestety takiego spaceru nie zrobię "pod domem" ze wględu na ograniczony teren
0
@KobeFR ja mam takie pół na pół. Obrzeża miasta więc na pewno więcej zielonych terenów i mniej ulic no ale nadal nie jest to cichy las :D
0
@KobeFR Mój sposób to dwie prace. Jedna biurowa, u pracodawcy, 8 h dziennie od poniedziałku do piątku. Druga to moja działność, leci juz 11 rok, związana z rekreacją (prowadzę zajęcia sportowe), 2 h dziennie od poniedziałku do soboty.
Tym samym nie muszę się martwić o brak ruchu. Z drugiej strony brakuje mi klasycznej nudy, jest zmęczenie, a i mam za mału czasu dla siebie, ale wiadomo, coś za coś, w kwestii finansowej również. Nie narzekam.
0
@NeroTFP1
a ty nie jesteś nauczycielem? bo coś kojarzę? i trochę mnie zszokowało info o pracy z domu:)
2
@lucca87
Jestem, ale już nie uczę w szkole. Zresztą wcześniej też miałem tylko kilka godzin. Teraz całkowicie skupiam się na lekcjach prywatnych, bo mi się to po prostu bardziej opłaca, a przy okazji mam też więcej czasu na pisanie :)
0
@bady48 Czyli zawsze będziemy za czymś gonić... Najważniejsze, że twoja działalność jest też Twoją pasją i się w tym odnajdujesz, a dodatkowo jest to dla Ciebie dodatkowy generator poczucia bezpieczeństwa, jesli praca biurowa się skonczy lub bedziesz chcial zrezygnowac.
Ja niestety nie mam nic takiego na ten moment. W dodatku gniecie mnie ta praca, a dobija fakt, że nigdzie nie zarobię aktualnie nawet 50% tego co mam...
A możesz zdradzić jaki to charakter zajęć? Prowadzisz je dla doroslych czy dla dzieci?
1
@NeroTFP1 oczywiście nie chce Ci zaglądać w portfel, ale w szkole naprawdę jest aż taka lipa że bardziej korzystne jest po prostu udzielanie korepetycji? :O
3
@Jakchcesz
Nie no, spoko. Dobrze, że pytasz. Wiesz, jak sobie policzysz ten czas, który trzeba poświęcić na chodzenie do tej szkoły i sprawdzanie rozprawek w domu, bo tylko w ten sposób jesteś w stanie nauczyć ich pisania, to wychodzi słabo. Wiesz, u mnie już od dłuższego czasu to korepetycje były głównym źródłem zarobku, bo też po prostu prowadzę JDG, więc stopniowo ograniczałem pracę w szkole. A w momencie, w którym trzeba było po raz setny tłumaczyć rodzicom, że ich dziecko naprawdę nie umie i nie chce się uczyć, a to nie tak, że zły nauczyciel się uwziął, to po prostu wolałem tym wszystkim, za przeproszeniem, pieprznąć. Dokończyłem klasę maturalną i dałem sobie spokój.
Też po prostu poczułem w pewnej chwili, że mocno mnie to ogranicza, a ja zawsze lubiłem być panem swojego losu i liczyć przede wszystkim na siebie.
Teraz skupiam się wyłącznie na korepetycjach, bo nie dość, że jak sobie pododaję wszystko, to wychodzi mi korzystniej, nawet jak opłacę podatki, zusy i księgową, to przede wszystkim jestem dużo mniej zestresowany. W końcu uczę tylko tych, którzy naprawdę chcą, pretensji nie muszę wysłuchiwać, przed nikim nie muszę się tłumaczyć, no i też mam czas na pisanie.
0
@KobeFR Tak, to prawda, tzw. "druga noga", alternatywa. Kiedyś wyczyn (hokej) i nadal pasja przerodziły się w pracę, która sprawia mi przyjemność, ale i daje wymierne efekty u podpopicznych. Dorośli i dzieci, rolkarstwo, nauka na każdym poziomie zaawansowania.
2
@KobeFR ja z rodziną pracujemy we własnej pasiecie, także ruchu mi nie brakuje przy pszczołach, a w zimie przy pakowaniu różnych prezentów :D
1
@bady48 Super sprawa, gratuluję i zazdroszczę :)
Może też pomyślę, żeby robić coś w tym kierunku, dzieki
0
@Jonyx z rodziną to też trochę inaczej.
Jeśli kochacie to co robicie i macie dobre ze sobą relacje to prawie nie jak praca :D
0
@KobeFR praca zdalna od prawie 6 lat - mam czas na pracę fizyczną w domu, żona mniej narzeka bo i mam chęci i siłę, żeby się brać za wiercenie, przestawianie mebli i inne "remonty" :P A w czasie pracy, wiadomo - pranie sobie z suszeniem poleci, zmywarka. Spokojne jedzenie więc i zastawa jest używana a nie tylko oglądana.
1
@KobeFR Osobiście nie rozumiem co komu przeszkadza praca z domu. Jak chcę porobić coś fizycznie to idę po pracy na siłownię albo piłkę nożną. Nie tracę czasu na dojazdy, nie wkurzam się w korkach. Mam pracę na 9:00?- wstaję 8:59.
3
@KobeFR, kiedyś czytałem, że siedząca pozycja dla człowieka jest najmniej zdrowa, więc jeśli już pracuje się zdalnie przy kompie to świetnym rozwiązaniem jest regulowane biurko i zmieniać pozycje podczas pracy z siedzącej na stojącą i tak na przemian co jakiś czas.
0
@esem91 Spoko opcja, ale bym musiał zainwestować w biurko, które mechanicznie się podnosi.
Miałem fajne, bardzo duże i regulowane do prawie jakoś 150cm ale niestety ręczne, więc składanie i rozkładanie tego po rare razy dziennie wypaczalo sens.
Na stojąco fajnie się pracuje, ale jednak ta pozycja sprawia, ze nie mogę się skupić.
Generalnie chyba wtedy dużo gorzej mi idzie, ale moze to kwestia przyzwyczajenia.
(Choć akurat nigdy nienawidziłem stać w miejscu, a np. jazda autobusem na stojąco to zawsze była forma tortur i nie mogłem ustać 10 sekund w jednej pozycji nie ruszając się)
0
@KobeFR No jeśli nie potrafisz się odciąć od pracy podczas godzinami pracy i pokazujesz, że zawsze można Ci dupe zawracać to sorry, ale wg mnie to najprostsza to droga do całkowitego wypalenia i znienawidzenia życia xd Wiadomo, ludzie są różni ale ja sobie nie wyobrażam pracować poza godzinami pracy
1
@KobeFR ja juz z 6 lat zdalnie i nie zamienilbym. Ale trzeba miec samodyscypline do aktywnosci po pracy. Wiadomo, ze siedzenie odklada sie latami i zle dziala dlatego trzeba meczyc organizm popoludniami. Ja od zawsze mam tryb, jeszcze przed zdalnym, ze robie 2 treningi silowe, jeden biegowy lub pilka a w weekendy czesto chodze po gorach. A w dni nietreningowe i bez gor staram sie chociaz jakis spacer zaliczyc z pol godziny czy godzine. To wszystko w miare fajnie rownowazy tryb siedzacy przy pracy.
0
@NeroTFP1
Spacer w smogu w zime jest napewno super zdrowy :)
0
@Qba2312
Spacer w zime w smogu rano super zdrowy :)
0
@lithotripter Zależy od samego podejścia. Mi nigdy jakoś specjalnie nie przeszkadzało załatwianie spraw poza godzinami pracy i telefony od klientów ale to dlatego że lubię swoją pracę i kontakt z klientem. Na pewno pomaga to że często pracuje w godzinach nieregularnych, jest trochę wyjazdów i to wszystko się trochę zlewa.
1
@KobeFR Krótko, jeszcze jako 18-latek pracowałem krótki czas fizycznie i utwierdziłem się, że trzeba się uczyć. Psychiczne wyczerpanie towarzyszy mi codziennie, ale ból każdego mięśnia nad ranem, jeszcze zanim zaczął się kolejny dzień był nieludzki.
Na co dzień brakuje najbardziej światła słonecznego. Praca w szpitalu na szczęście ma swoje fizyczne aspekty, bo samo siedzenie na tyłku to drugie ekstremum
0
@KobeFR ja to co kiedyś uznawałem za minus teraz uważam za plus - mieszkam w lesie. Chociaż z roku na rok tego lasu coraz mniej.
0
@AbelKabel mieszkam na wsi, spacer poza wieś w las więc jest zdrowo :)
1
@KobeFR to znów, u mnie sytuacja podobna jak u Ciebie :)
ADHD mam stwierdzone i w sumie wyszło to przy okazji innych problemów, ale też mam z tym problem. Mam momenty dużej motywacji, gdzie pracuje duzo, efektywnie i jeszcze uczę się nowych rzeczy, natomiast jak mi przejdzie to potem kilka dni nie potrafię się zmusić do najprostszych zadań... no i wiadomo, problemy z samodyscypliną i skupieniem podczas pracy zdalnej jest mi o wiele trudniej opanować niż np przy fizycznej lub w biurze.
Jeśli chodzi o tereny to mieszkam na wsi, obrzeże 15-18 tysięcznego miasta, więc spacerek jest w druga stronę - czyli pola, łąki i lasy
0
@Qba2312
Na wsi przy piecach weglowych nie jest zdrowo :)
Ja mieszkam prawie na wsi i powietrze gorsze niz w centrum miasta
W las trzeba wejsc gleboko aby bylo ok :)
U mnie sa dwa stare domy ktore daja czasami 200 PM2 :)
Niesie to dosc daleko