- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1113 Culés
Gorące dyskusje
GreenNinja55555
14
Hej hej. Jestem tutaj właściwie od już dłuższego czasu, ale zarejestrowałem się dopiero... » Czytaj dalej
27 odpowiedzi
Kessie
25
W Sosnowcu jednak nie ma żadnego złota w ściekach, wychodzę a ty @Luciano99 bredziles,... » Czytaj dalej
17 odpowiedzi
Laminedependencia
0
Co wolicie - Yan Diomande za 130 + Vlahovic z bonusem za podpis czy Alvarez za 130 + zmienne ?
31 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1113 Culés
16
Smutny zmierzch „Boskiego Diego”:
Pozbawiony możliwości gry w Maradona został trenerem Deportivo Mandiyu, czwartoligowego zespołu z Corientes na dalekiej północy, gdzie pracowało z dawną kolegą z Argentinos Juniors Carlosem Frenem. Drużyna nie zdołała utrzymać się w lidze, za co Maradona tym razem winił spisek sędziów, jednego z nich nazywając „kłamcą i złodziejem” oraz „tchórzliwym mięczakiem bez jaj”. Rok później duet krótko pracował w Racingu ale ich pobyt w Avellanedzie zapamiętano nie tyle z powodu formy prowadzonych przez nich piłkarzy, co raczej z powtarzających się nieustannie nieobecności Maradony, spowodowanych nadużywaniem alkoholu i narkotyków. Tym razem dawny gwiazdor Argentyny winił sędziów. „Uwzięli się na mnie, to była osobista zemsta”- twierdził. W tym czasie jednak kara dobiegła końca a Coppola, który ponownie pełnił funkcje agenta Maradony wynegocjował dlań kontrakt w Boca Juniors, prowadzonym wówczas przez Sylwio Marzoliniego; kontrakt, na który środki wyłożyła zresztą stacja telewizyjna America 2, zapewniając sobie wyłączne prawa do transmisji meczów z udziałem byłego kapitana Argentyny. W barwach Boca rozegrał 30 meczów, strzelając 7 goli i marząc o pięknym zakończeniu kariery. Na pięć kolejek przed końcem Apertury w sezonie 1995/96 zespół miał pięć punktów przewagi nad drugim w tabeli Velezem. „Wiedziałem przez co wcześniej przechodził a teraz przyglądałem się, jak zdobywa szacunek kolegów. Nie posiadał żadnych przywilejów. Wiele meczów kończyliśmy bez straty gola a często spokojnie wygrywaliśmy 1:0, co było ważne bo po wprowadzeniu nowych przepisów i przy nagradzaniu za zwycięstwo trzema punktami, remis trzeba było traktować jak porażkę” – mówił Marzolini. W tej piątej kolejce przed końcem sędzia nie odgwizdał ewidentnego karnego za faul na piłkarzu Boca i mecz z Rosario Central zakończył się remisem 0:0. „To było kluczowe. Później przyszedł bezbramkowy remis, tym razem z River i „straszliwe popołudnie”, jak mówił ówczesny trener Boca, kiedy przegrali 4:6 z Racingiem. „To właśnie tamtego dnia Mauricio Macri został wybrany prezesem klubu, ale nie miało to oczywiście żadnego wpływu na wyniku bo wybory odbyły się przed meczem. Maradona zakończył mecz jako „piątka”, zagrywając piłke do przodu z nadzieją, że uda się po którymś z jego podań strzelić gola ale kiedy w końcu zdobyliśmy bramkę, oni odpowiedzieli kolejną. W szatni Maradona leżał na podłodze i płakał. Nigdy tego widoku nie zapomnę. Mieliśmy tytuł na wyciągnięcie ręki i pozwoliliśmy go sobie odebrać”. Następny mecz z Estudiantes przegrali po golu w 88 minucie a na zakończenie zremisowali z Deportivo Español. Velez Bianchiego tymczasem wygrał pięć ostatnich meczów, a co za tym idzie, zdobył mistrzostwo kraju. Przed rozpoczęciem Clausury w 1996 roku w klubie marzono o tym że uda się wskrzesić magię poprzednia 10 lat. Szkoleniowcem Boca został Bilardo. Jego odnowione partnerstwo z Maradoną rozpoczęło się od wygranej 4.0 z Gymnasia y Esgrima Jujuy. Ponieważ Caniggia był w świetnej formie, sezon zapowiadał się jak najlepiej. Później jednak Maradona nie wykorzystany rzutu karnego i złapał kolejną kontuzję w trakcie przegranego 0:1 meczu wyjazdowego z Newell's. Bez niego forma drużyny spadła, co stało się szczególnie widoczne po sensacyjnej porażce 0:6 u siebie z rąk piłkarzy Gimnasia y Esgrima La Plata. Maradona nie spieszył się z powrotem do gry, po pierwsze ze względu na chęć wyleczenia urazu, a po drugie z powodu jeszcze jednej różnicy zdań z Bilardo, niechętnym wystawianiu obok Maradony byłego pomocnika Velezu Jose Basualdo.
Kiedy w końcu wrócił, znów nie wykorzystał karnego, tym razem podczas wygranego 2:0 meczu z Belgrano. Boca miała wciąż nadzieję na włączenie się do walki o mistrzostwo kraju ale wtedy przyszedł wyjazdowy mecz z Velezem. Dzięki bramce Caniggii goście wprawdzie objęli prowadzenie ale to drużyna z Sarsfield ostatecznie wygrała, w dodatku aż 5:1 a bramkarz Jose Luis Chilavert strzelił dwa gole: z karnego i z wolnego. Dla Maradony było to nie do przyjęcia. "Velez dostał gole, wolnego i karnego, z których żaden nie powinien być podyktowany i uznany. Żaden!"- podsumował Maradona. Odpowiedzią była czerwona kartka za protesty. Kiedy wrócił do gry zmarnował kolejną jedenastke, w meczu z Central a potem jeszcze jedną w spotkaniu z River. Kiedy z Racingiem nie strzelił piątego karnego z rzędu nadzieje na tytuł legły w gruzach. Maradona płakał i twierdził że jakieś wiedźmy rzuciły na niego klątwę. Tydzień później wyszedł na boisko jeszcze raz w meczu z Estudiantes, który mógł być jego ostatnim występem dla Boca. Kolejnych 11 miesięcy okazało się traumatyczne. Najpierw przeżył atak paniki, uwięziony w hotelowej windzie w Alicante wrzeszcząc i rozwalając stoły i krzesła na długo po tym, jak strażacy zdołali go wyciągnąć. Później w kolejnej próbie zerwania z kokainą trafił na odwyk do jednej ze szwajcarskich klinik. Następnie aresztowano Coppole pod zarzutem handlu narkotykami, chociaż ostatecznie oskarżenie upadło w związku z tym że znalezione w jego mieszkaniu narkotyki podrzuciła policja. Maradona błąkał się tu i ówdzie, rozgrywał mecze pokazowe aż w końcu spróbował wrócić na ligowe boiska po raz ostatni wynajmując jako trenera od przygotowania fizycznego skompromitowanego kanadyjskiego sprintera Bena Johnsona. Pierwszy mecz w Aperturze Boca miała rozegrać akurat przeciwko drużynie, w której zaczynał piłkarską karierę- Argentinos Juniors. Po zakończeniu meczu wybrano go, co trudno uznać za niespodziankę do kontroli antydopingowej. W kolejnych tygodniach zagrał w pojedynku z Newell's i jedną połowę wygranego 2:1 meczu z River. Po zakończeniu tego ostatniego spotkania ogłoszono wynik badania próbek z meczu przeciwko Argentinos i okazało się że w organizmie Maradony ponownie wykryto kokainę. Kolejny raz głosząc wszem i wobec że jest niewinny, w dniu swoich 37 urodzin oznajmił że kończy piłkarską karierę.
@Adran360
@Bernard777
@Gary
@KrychaFCB
@Lionel_Messi10
@Marusek
@misterio
@Ogorinho1974
@Safrani
@Sysia11