La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1724 Culés

9

Ocalić od zapomnienia:

24 grudnia 1899 r. Duma Katalonii po raz pierwszy w swojej historii wygrała mecz i po raz pierwszy strzeliła gole. To był towarzyski mecz z FC Catala rozgrywany na tym samym obiekcie co premierowe spotkanie z angielską colonią(8 grudnia 1899) a mianowicie na ,,Velodrom de la Bonanova”, znajdującym się pośrodku toru wyścigowego w dzielnicy Bonanova. Mecz zakończył się zwycięstwem Blaugrany 3:1 a pierwsze dwa gole zdobył nie kto inny jak sam legendarny Joan Gamper! Trzeciego gola dołożył Katalończyk angielskiego pochodzenia Ernest Witty. Drugi mecz w historii był już trochę lepiej zorganizowanym wydarzeniem a do tego Barça wzmocniła się pozyskując w ramach jedynego w historii klubu autentycznie darmowego transferu Arthura, starszego z braci Wittych. Wspomniany przeze mnie ,,Velodrome de la Bonanova” został zburzony w 1910 r. po latach pełnienia funkcji siedziby FC Català, pierwszego głównego rywala FC Barcelony w początkach piłkarskiej Barcelony. Rywalizacja z Catalą była dość wyraźna w tych wczesnych latach. Legenda głosi, że założyciele FC Català odrzucili Gampera, ponieważ był obcokrajowcem, zmuszając go do założenia własnego klubu. Jednak prawda jest taka, że FC Català miała zagranicznych graczy, z których niektórzy byli Szkotami. Jeśli rzeczywiście został odrzucony, to prawdopodobnie dlatego, że Gamper był protestantem, podczas gdy wszyscy gracze FC Català byli katolikami ale to już inna historia. ,,Kibice na tym meczu(mniej więcej stu) byli pełni entuzjazmu. Oglądali piłkarzy podających mocno i pewnie, umiejących zagrać piłke z jednej połowy boiska na drugą; piłka często poruszała się do tyłu i do przodu w serii kombinacyjnych zagrań… wszyscy dużo biegali, nawdychali się sporo tlenu i mimo wszystkich groźnie wyglądających upadków żaden z piłkarzy nie odniósł poważnego urazu. Mecz był zacięty i stał na wysokim poziomie, nawet kilku dżokejów, którzy akurat rozgrzewali swoje wierzchowce, porzuciło dotychczasowe zajęcie i przyłączyło się do oglądania piłkarzy, wzbudzając podziw kolorami strojów kontrastującymi na tle zielonej trawki. Tym samym jeźdźcy nieświadomie oddali należny hołd temu wspaniałemu i nowoczesnemu sportowi, którego natura urzekła nas wszystkich”- z relacji naocznego świadka wydarzenia.

@Adran360
@Bernard777
@Gary
@KrychaFCB
@Lionel_Messi10
@Marusek
@misterio
@Mixtape
@Ogorinho1974
@Safrani

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?