La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1106 Culés

11

Florentino Pérez FC Barcelony:

José Luis Núñez jest bez wątpienia najważniejszym prezydentem nowoczesnej ery FC Barcelony. Jego biznesowe podejście do piłki nożnej i rozumienie zarządzania najważniejszą katalońską instytucją sportową można porównać do Florentino Péreza z Realu Madryt. Przybył na Camp Nou, gdy klub był technicznie bankrutem, obciążony długiem w wysokości 700 milionów peset (4,2 miliona euro) a odszedł w 2000 roku, przekształcając go w globalny punkt odniesienia. Podczas swojej 22-letniej kadencji deweloper nieruchomości z Barakaldo zmodernizował struktury klubu, poszerzył bazę kibiców, pomnożył kluby kibiców, wybudował La Masię i Miniestadi, powiększył Camp Nou i kupił ziemię w Sant Joan Despí, gdzie teraz stoi Ciutat Esportiva Joan Gamper. Przekształcił Barçę w giganta. Pod tym względem podobieństwa do prezesa Realu Madryt są dość oczywiste. Ale to nie wszystko. Núñez miał świadomość, że aby ożywić finanse klubu, musi pozyskać najlepszych zawodników i w tym celu nie wahał się w 1982 roku wstrząsnąć rynkiem transferowym, podpisując kontrakt z Diego Armando Maradoną. Zapłacił za El Pelusę 1,2 miliarda peset (7,2 miliona euro), co było wówczas kwotą rekordową. Romario, Ronaldo , Figo , Gary Lineker , Simonsen , Hansi Krankl , Quini , Schuster , Alexanko ... to byli inni wielcy zawodnicy, którzy przybyli na Camp Nou podczas jego prezydentury. Był także pionierem w wyciąganiu dywidend z nietypowych źródeł dochodu, zwłaszcza z praw telewizyjnych, i w zawieraniu umów z TV3 w celu pokrycia części kontraktów dotyczących praw do wizerunku zawodników. Zawsze zamykał swoje rachunki z nadwyżką. „ Jestem urodzonym dyrektorem ” – powiedział w swoim luksusowym biurze w Núñez y Navarro, przy ulicy Urgell, kilka dni po wyborze. José Luis Núñez żył intensywnie swoją fandom Barcelony. Jego relacje z Realem Madryt były wybuchowe. Jedną z pierwszych rzeczy, które Núñez zrobił jako prezydent FC Barcelony, była wizyta w kaplicy pogrzebowej Santiago Bernabéu , który zmarł 2 czerwca. W Madrycie Núñez spotkał się z najważniejszymi postaciami Realu Madryt, wśród nich z Luisem de Carlosem, z którym nawiązał osobistą przyjaźń, a ich interakcje ze względu na ich stanowiska — De Carlos zastąpił Bernabéu na stanowisku prezydenta Realu Madryt — rozszerzyły się na ich rodziny. Gest José Luisa Núñeza i uprzejma i serdeczna natura De Carlosa otworzyły nowy rozdział w relacjach Madryt-Barcelona, którego szczytem było zaproszenie De Carlosa przez Núñeza na finał Pucharu Zdobywców Pucharów w Bazylei przeciwko Fortunie Düsseldorf w maju 1979 roku. Prezes Realu Madryt wrócił do Madrytu zachwycony sposobem, w jaki go przyjęto, i świetną zabawą, jaką przeżył w towarzystwie kadry zarządzającej Barcelony. W grudniu jednak, ku zaskoczeniu De Carlosa, Núñez odkurzył stary topór Barcelony i zaatakował Real Madryt oraz ówczesnego prezesa Narodowego Stowarzyszenia Sędziów, José Plazę. Słowa Núñeza tak oburzyły Luisa de Carlosa, że oświadczył, iż nigdy więcej nie postawi stopy w loży prezydenckiej Camp Nou ani nie weźmie udziału w żadnym spotkaniu z udziałem prezesa Núñeza.

Słowna sprzeczka między prezesami dwóch największych klubów Hiszpanii miała miejsce w szczególnie delikatnym momencie dla kraju. Rząd UCD był skrajnie słaby, z rosnącym bezrobociem i inflacją, a nad Adolfo Suárezem wisiało widmo wotum nieufności ze strony PSOE. W tej ponurej sytuacji prezes Generalitat, Josep Tarradellas, na kilka dni przed ligowym meczem Realu Madryt w Barcelonie, podjął decyzję, która zaparła dech w piersiach całej Hiszpanii. Tarradellas zadzwonił do De Carlosa i zapytał, czy nie miałby nic przeciwko spotkaniu z nim i Núñezem w Palau de la Generalitat. „Czy lubisz piłkę nożną?”- zapytał De Carlos. „Mnie to nic” – odpowiedział Tarradellas – „ale nie chcę, żeby relacje między Madrytem a Barceloną zostały nadszarpnięte pod pretekstem piłki nożnej, tworząc atmosferę, której nie chcę, zwłaszcza teraz”. -No cóż, możesz mnie doliczyć, 'prezydencie'. W środę, 6 lutego 1980 roku, Tarradellas wezwał obu prezydentów do Palau de la Generalitat, gdzie pod portretem króla Juana Carlosa w mundurze admirała przypieczętowali pokój uściskiem. Pablo Porta pełnił funkcję notariusza. Był to gest bardziej symboliczny niż rzeczywisty, ponieważ rywalizacja między Realem Madryt a Barceloną zaostrzała się w przyszłości za sprawą Ramóna Mendozy i Lorenza Sanza aż do przybycia Florentino Péreza na Bernabéu. Na kilka minut przed końcowym gwizdkiem De Carlos poinformował Tarradellasa, że zarząd Realu Madryt zgodził się przyznać mu złotą i diamentową odznakę klubu. Núñez, słysząc to, był oszołomiony. „ Nie, nie, nie, nie możesz mu jej dać, bo nie przyniosłem swojej ” – zaprotestował. Tarradellas przechylił głowę, wzruszył ramionami i patrząc na Núñeza sokolim wzrokiem, oświadczył: „ Nie martw się, teraz, wychodząc, pan De Carlos da mi odznakę, a ja powiem, że mam już odznakę Barcelony, żeby nikt nie wypadł źle ”. I tak się stało. Nawiasem mówiąc, Real Madryt wygrał (0:2) tego pamiętnego i historycznego wieczoru dla brytyjskiego piłkarza jamajskiego pochodzenia, Laruie Cunninghama, prawdziwego architekta porażki drużyny Rifé. Finał w Bazylei był punktem zwrotnym w karierze José Luisa Núñeza. Byłem świadkiem przyjęcia drużyny na Plaça de Sant Jaume z balkonu ratusza. Był to największy pokaz fanfar w historii Barcelony i jeden z wielu surrealistycznych momentów, jakich Núñez doświadczył podczas swojej ponad dwudziestoletniej prezydentury. W trakcie uroczystości kibice zaczęli skandować „ Neeskens, Neeskens, Neeskens ”, protestując przeciwko decyzji klubu o zwolnieniu holenderskiego pomocnika w zamian za Allana Simonsena, który zdobył Złotą Piłkę w 1977 roku z Borussią Mönchengladbach. Domagali się nawet jego rezygnacji. I to Tarradellas po raz kolejny musiał uspokoić zapłakanego Núñeza.

Jednak pomimo wzlotów i upadków długiej kadencji José Luisa Núñeza, budowniczy zdołał sprostać hasłu wyborczemu, którego użył w swoich pierwszych wyborach: „ Dla triumfującej Barçy ”. W ciągu dwudziestu dwóch lat pełnienia funkcji prezesa FC Barcelona klub zdobył 140 oficjalnych tytułów w czterech ligach zawodowych, w tym 27 w piłce nożnej, w tym swój pierwszy Puchar Europy. Jednak jego największym sukcesem było zatrudnienie Johana Cruyffa na stanowisku menedżera. Od tamtej pory nic nie było takie samo w FC Barcelona. I ostatnia, ale ważna kwestia. José Luis Núñez zadbał o to, by Barça pozostała wolna od uprzedzeń politycznych i stanowił bastion przeciwko powtarzającym się atakom nacjonalistów, zwłaszcza ze strony Convergència i Unió, mającym na celu przejęcie kontroli nad klubem. Tego popołudnia w swoim biurze na ulicy Urgell powiedział: „Z badań, które przeprowadziłem na członkach, doszedłem do wniosku, że tylko 5 procent członków Barçy angażuje się politycznie, podczas gdy pozostałe 95 procent koncentruje się wyłącznie na sportowych sukcesach Barçy. Polityka partyjna nie powinna być partyjna w Barcelonie ... Jestem prezydentem, który zawsze szanował poglądy polityczne wszystkich kibiców Barçy”. José Luis Núñez urodził się w Barakaldo (Vizcaya) 7 września 1931 roku i zmarł w Barcelonie 3 grudnia 2018 roku.

@Safrani
@Ogorinho1974
@Mixtape
@misterio
@Marusek
@Lionel_Messi10
@KrychaFCB
@Gary
@Bernard777
@Adran360

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?