- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 875 Culés
Gorące dyskusje
FcPortoFan1999
5
Bez reprezentacji Polski do drugiej połowy września.Troszkę smutno.
15 odpowiedzi
John_Doe
0
@draxidox +1 Podczas pandemii cały naród musiał się składać żeby ich biznesy nie upadły...
162 odpowiedzi
LAMC_10
11
Maja Chwalińska.https://twitter.com/i/status/2062128793297236287
20 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 875 Culés
10
Jak myślicie, ile razy więcej dyrektor generalny zarabia od szeregowego pracownika?
Nowe badanie (w Australii, Francji, Japonii, Szwecji, UK, USA) pokazało, że większość z nas nie jest nawet blisko prawdziwej różnicy. Dyrektorzy generalni zarabiają od kilkadziesięciu do kilkuset razy więcej niż przeciętny pracownik. W Stanach i UK ta różnica wynosi ponad 200 krotność. Co ciekawe, większość ankietowanych szacowała w zależności od kraju, że dyrektorzy zarabiają od 4 do 18 razy więcej, a oczekiwaliby, że ta różnica będzie przeciętnie wynosić 3-4 do 1 XD
4
@ifoa zaskakujące że Francja wypada tak "dobrze"
4
@ifoa Przed przeczytaniem obstawiałem 100-150x
14
@ifoa ale panie areczku jaki związek zawodowy my tu jesteśmy jak rodzina przecież xd
3
@MessiForeverTheBest Co ma związek zawodowy do tego, że wyższe stanowisko zarabia więcej?
3
@mmaciass dobrze? Zależy z jakiego punktu widzenia. Oczywistym jest, że UK i US zarabiają najwięcej od dawien dawna ze względu na brak bariery językowej. W biznesie wszystkie kraje chcą doścignąć te anglojęzyczne rynki i w tych krajach od dawna powstawały siedziby największych firm i korporacji.
3
@mmaciass Po części może to być wynik silniejszych związków zawodowych potrafiących wynegocjować wyższe płace i bardziej progresywny system podatkowy niż w innych państwach - porównywalny do Szwecji, ale mają jeszcze jakieś dodatkowe daniny solidarnościowe.
2
@ifoa to chyba normalne, że dyrektor generalny, od którego zależy co się dzieje w firmie (i który może ją pogrążyć swoimi decyzjami) zarabia dużo dużo wiecej, niż gość, którego można zwolnić i znajdzie się stu takich samych na jego bezpieczne miejsce
7
@Fc112 Oczywiście, że normalne, tylko pytanie gdzie leży granica. No i od dyrektora dużo zależy, ale jak firma popłynie to dyrektor dostanie jeszcze odprawę, a dla szeregowego pracownika będzie "okazja do rozwoju w innej firmie".
Mamy historyczne dane dla USA i w latach 60' różnica wynosiła 1 do 20, w 70-80' 1 do 25. W latach 90' zaczęła rosnąć do 1 do 70, a od lat 2000 wzrosło do 1 do 200-300 i się utrzymuje. Pytanie czy odpowiedzialność/wymagania od dyrektorów wzrosły od lat 70' 10-20 krotnie?
6
@MessiForeverTheBest Coś w tym jest, bo z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciu.
@Kgorecki2500 kolega "odegrał rolę" kierownika przekonującego pracownika, żeby nie zakładał związku zawodowego, bo przecież jesteśmy "kumplami". Szkoda, że tego nie widać na powyższym wykresie.
1
@mmaciass Co w tym dobrego? Taka dysproporcja może sprawiać, że osoby najlepsze w swoim fachu raczej będą szukać swego miejsca pracy poza Francją
1
@ifoa odpowiedzialność może nie, ale same wartości firm myślę że mogły tyle wzrosnąć. To tak jak dlaczego właściciel knajpy zarabia 60 tys miesięcznie, a pracownik 6. Jak właściciel da tyłka czasem jedna decyzja, to cały biznes idzie się walić psu w... pracownik zawali, to dostanie upomnienie, albo go zwolnią, tak samo tutaj
7
@ifoa Ciekawy ogólnie temat.
Odnośnie dyskusji o odpowiedzialności to można też interpretować w ten sposób.
Jeżeli dyrektor coś zawali i cała firma pójdzie w dół to niekoniecznie musi się aż tak przejmować bo przez lata dorobił się nieosiągalnych pieniędzy .
Z kolei jeżeli pracownicy zarabiają za dużo to potem jest większa rotacja a tacy pracownicy zmieniają pracę albo otwierają własne biznesy. Prawda jest taka że najlepszy pracownik to taki z kredytem na 20-30 lat i umiarkowanymi zarobkami.
3
@maroon czyli wg Ciebie to sytuacja w USA i UK jest dobra, a nie we Francji, Japonii i Szwecji ??
Ja miałem na myśli perspektywę pracowniczą. Przyjęło się rozumować (przynajmniej ja żyłem w takim przeświadczeniu) że w krajach najbardziej rozwiniętych te różnice są jak najmniejsze - w sumie taki chyba jest wydzwiek w ogóle tego wykresu. To nie Korea Płn jest wzorem gdzie władza ma no limit a ludzie żyją w ubóstwie.
1
@pt9 Akurat z tego co wiem, to wyższe płace (i lepsze warunki/benefity) generalnie sprzyjają większej retencji pracowników. Pozyskanie nowego pracownika też kosztuje i dlatego sporo korpo sobie to dobrze przekalkulowało i podnieśli nieco płace.
Pracownik z kredytem na 20-30 lat, który boi się o utratę pracy, na niektórych stanowiskach może być korzystną sytuacją z punktu widzenia pracodawcy, ale to raczej naprawdę najmniej wymagające stanowiska. Pracownicy, którzy są zadowoleni, a nie "zastraszeni", będą raczej wydajniejsi w pracach kreatywnych/umysłowych. Pracownik, który się boi o utratę pracy nie będzie się wychylać ze swoimi uwagami, żeby przypadkiem nie dostać. Ktoś to ma większą swobodę nie będzie się bać wskazać na problemy itd.
1
@ifoa Kiedyś widziałem badania z działów handlowych firm produkcyjnych gdzie były 3 widełki coś około:
- do 8 tys pln
- 8-15 tys
- pow 15
I to właśnie w tych najwyższych przedziałach była największa rotacja pracownicza a najbardziej stabilny i wydajny był dział środkowy. Nie wiem jednak jak to się ma do innych działów firm i branż
6
@Fc112 no tylko 60 do 6 to jest 10x różnica a nie 200 krotna :D
Generalnie w całym tym temacie i ogólnie w dyskusjach o podatkach i placach śmieszą mnie wielcy młodzi liberałowie/wolnorynkowy którzy zaciekle bronią multimilionerów i bilionerów w imię "wolności" xD problem w tym że 99%+ tych obrońców nigdy nie znajdzie się w takim położeniu finansowym
0
@Bykunn ale to jest przykład tylko, wiadomo że knajpa we Wrocławiu czy Krakowie, a Microsoft czy Coca cola to jednak jest warta mniej :p ja nie bronie milionerów, zwłaszcza że jak jest kasa to są wałki i przekręty, tylko rozumiem że zarządzanie jakaś światowa marka na wysokim stanowisku, może powodować różnice płacy, zwłaszcza kiedy część szeregowych pracowników tylko siw patrzy jak walić w kulki, tu kawa, tu papieros- wszystko tylko nie praca. Dlatego też łatwo ich zastąpić
0
@Fc112 No ale to też działa w sposób "jaka płaca taka praca" xd Wszystko ma dwie strony
2
@maroon Daleko mi do socjalisty, ale te dysproporcje we Francji są wystarczająco duże pomiędzy średnią płac dla szeregowych pracowników a prezesami firm.
Do pewnego stopnia walka o to, żeby pracownicy mieli lepiej jest słuszna. Ale nie można przedobrzyć, bo korporacje nie mają sentymentów i np. taka Francja jest uważana za miejsce zbyt drogie i niestabilne, żeby trzymać tam fabryki czy ogólnie produkcję. Np. moje korpo zlikwidowało tam kilka fabryk i w przyszłym roku zamknie się kolejna. Tak więc te relatywnie małe dysproporcje we Francji to nie powód, żeby płakać za losem CEO, tylko raczej do obserwowania, czy to nie skończy się dużym bezrobociem i przenoszeniem dalszych segmentów produkcji gdzieś, gdzie jest taniej.
Te różnice w USA i UK są największe, bo prawo pracy jest tam najmniej pro-pracownicze. Jest duża podaż pracowników, którym łatwo jest powiedzieć "mam 10 albo wręcz 100 na Twoje miejsce, więc nie dostaniesz nawet centa więcej". Przez co prezesi mogą trzymać zyski dla siebie. @mmaciass
W innych krajach muszą się bardziej dzielić, stąd te dysproporcje są niższe, choć dalej ogromne. Uważam, że za duże. W sensie, że w takiej sytuacji błędne decyzje tak nie bolą takiego prezesa, bo nawet jak coś spieprzy i go wywalą i będzie spalony w branży, to i tak jest ustawiony do końca życia. Zauważył to zresztą @pt9
4
@ifoa ostatnio zacząłem sprawdzać z ciekawości jakie doświadczenia mają członkowie zarządu w mojej firmie. Wyszło, że taka pani prezes mojej spółki jest prezesem z wykształcenia tzn. od zawsze była blisko zarządu i nie pracowała na stanowiskach niskiego szczebla. I nie twierdzę, że ona nie umie zarządzać, bo może i umie, nie znam jej, ale na papierze jej CV przed podjęciem stanowiska prezesa było bardzo słabe. Zresztą w dużych firmach odpowiedzialność za wyniki rozkłada się na bardzo wiele osób i często ci prezesi nie są w ogóle potrzebni, zwłaszcza jak ich podwładni czyli często dyrektorzy czy kierownicy są zmotywowani, aby osiągać wyniki. Chore to jest po prostu, ale no współczesny kapitalizm wykształcił nam taką magnaterię, która jak ta dawna miała kupę kasy, nie wiele robiła i żyła jak pączki w maśle.
Najbardziej odpowiedzialną pracę najczęściej mają dyrektorzy czy też kierownicy, bo oni mają bezpośredni kontakt z pracownikami i odpowiadają za jego wyniki. A te wszystkie CEO to do kosza w znacznej większości.
0
@Bykunn A i tak ich bronią, co tym bardziej jest śmieszne.
0
@lithotripter wszystko ma dwie strony, dlatego też jak jesteś na stanowisku, które ogarnie małpa po trepanacji czaszki, to nie oczekuj że będziesz zarabiał jak dyrektor :p
2
@ifoa nie wiem jak ten wskaźnik wypada dla Polski, ale co innego jest tu istotne. Moja korpo, obsługuje informatykę dużego producenta opon (francuskiego) w PL. To największy site w Europie. Absolutnie mnie taka struktura nie dziwi. Teraz tylko, jak wiedzę jak skrupulatnie mierzy się wydajność pracowników, tak o ile te pensje CEOs się przekładają na zarobki fabryki/firmy i te proporcje pensji do wydajności są tak samo skrupulatnie pilnowane, to wszystko jest ok. Człowiek który swoim zarządzaniem potrafi sprawić że forma przynosi 2 krotnie większy zysk w relacji do przychodów, jest wart każdego euro, złotówki, dolara. Jeśli to jest natomiast zasada "wcześniej pracowałem w Mercedesie i jak mi nie zapłacicie 2x więcej niż tam, to się wypchajcie" to na miejscu akcjonariuszy bum się wypchał a nie takiego CEO zatrudniał.
1
@mmaciass Absolutnie nie. Chodzi mi tylko o to,że skoro ukształtował się taki globalny trend, to fakt,że jakiś kraj odstaje od tego trendu może nieść ze sobą niekorzystne skutki dla tego kraju. @Gary Nawet jeśli oceniam pozytywnie takie proporcje jak we Francji,to wcale nie musi to być dla nich dobre.
0
@Fc112 Wiadomo, ale 100 razy mniej zamiast 200 razy mniej już wydaje się rozsądne :D