La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1009 Culés

12

Polski pionier w słonecznej Italii:

Urodzony 11 sierpnia 1899 roku Józef Słonecki, swoją przygodę z wielką piłką rozpoczął w roku, kiedy wybucha „Wielka Wojna” nazwana później I wojną światową. Uganiając się za szmacianką uczył się od legendarnych braci Kucharów, założycieli słynnego i utytułowanego klubu z Kresów. Błyskotliwy skrzydłowy, świetny technik, szybko zwrócił na siebie uwagę sympatyków piłki nożnej. Andrzej Gowarzewski, katowicki wydawca, w swoim znakomitym opracowaniu „Mistrzostwa Polski. Ludzie, fakty 1918-1939”, tak pisze w biogramie poświęconym jego osobie: „Sam Słonecki, jako żołnierz austriacki w czasie pierwszej wojny światowej, zdezerterował z armii i przeszedł na stronę włoską, występując w 1918 roku w kilku meczach słynnego Torino Calcio!”. Był więc pierwszym graczem z polskich ziem w słynnym klubie. Wszystko prawie sto lat wcześniej, nim pojawił się tam Kamil Glik, późniejszy kapitan „Granaty”, jedna z legend Torino w ostatnich latach. Słonecki w czasie gry w klubie z Piemontu musiał się więc zetknąć z jedną z legend światowej piłki jaką jest Vittorio Pozzo. Ten urodzony 2 marca 1886 roku w Turynie wspaniały trener, który w latach 30-tych ubiegłego wieku dwa razy doprowadził do tytułu mistrza świata Italię (1934 i 1938), w latach 1912-22 był „direttore tecnico” czyli trenerem Torino, wtedy czołowego klubu na Półwyspie Apenińskim. Słonecki grał nie tylko w Torino, ale też w innym włoskim klubie. Jesienią 1925 roku, za namową austriackiego trenera Karla Fischera, który raz za razem doprowadzał do mistrzostwa Polski Pogoń Lwów w pierwszej połowie lat 20-tych, z katowiczaninem, świetnym bramkarzem Emilem Goerlitzem, tak jak Słonecki też kilkukrotnym reprezentantem Polski, wyjechali grać do Edery Triest, gdzie Fischer został szkoleniowcem. „Uważa się to za precedensowy przypadek profesjonalnej gry polskich futbolistów za granicami” – pisze Andrzej Gowarzewski. Jak dodaje w swojej publikacji znakomity katowicki historyk futbolu, po niespełna rocznym pobycie obaj piłkarze wrócili do kraju, odzyskali status amatorski i w domu kontynuowali swoje kariery . Goerlizt w „swoim” 1.FC Katowice, a Słonecki wrócił do Lwowa, gdzie dalej błyszczał w Pogoni, w której grał do 1929 roku. ,,Był bożyszczem kibiców. Pogoń to był klub miejski. Czarni Lwów, którym ja kibicowałem i gdzie później jako zawodnik trochę trenowałem, to był klub inteligencji. Ta wzajemna rywalizacja napędzała jednych i drugich” – opowiada Stefan Żywotko.

Po wojnie, jak wielu Lwowiaków, Słonecki znalazł się w Bytomiu. Na dobre i złe związał się z Polonią. „Sport” pisał o nim: „Józku Słonecki odwiedzał podwórka na których za piłką uganiali się nieznani nikomu chłopcy. Przyglądał się maluchom, a kiedy w którymś odkrył prawdziwy talent powiada: chcesz grać w Polonii? W ten sposób wzbogacał co roku klubową kadrę o nowych piłkarzy. To jemu zawdzięczają wielką karierę byli i aktualni reprezentanci kraju, etatowi zawodnicy pierwszego zespołu bytomskiej Polonii, z którą związał swoje losy, swoje dole i niedole. Której pozostał wierny do ostatniego dnia pracowitego życia”. Kiedy zmarł na początku października 1970 roku, stosowny nekrolog w naszej gazecie zamieścił Polski Związek Piłki Nożnej. „Józku” Słonecki był przecież uczestnikiem przerwanego, z powodu wojny z bolszewikami, obozu kadry olimpijskiej latem 1920 roku. W reprezentacji zagrał w 6 spotkaniach a z Pogonią mistrzostwo zdobywał trzykrotnie w latach 1922, 1923 i 1925.

@Symson
@Safrani
@Ogorinho1974
@Mixtape
@misterio
@Lionel_Messi10
@KrychaFCB
@FcPortoFan1999
@Bernard777
@Adran360

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?