- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1447 Culés
Gorące dyskusje
michal26
68
Żeby tylko ta Hiszpania dzisiaj wygrała...
44 odpowiedzi
heniusss
66
Ten gość jest chory psychicznie. Ja coś czuję, że jemu dopiero hamulce puszczą jak skończy... » Czytaj dalej
25 odpowiedzi
Kidd
13
Ciekawe kiedy jakiś dzieciak zginie, zostanie kaleką, bo taki świr się w niego wpakuje na... » Czytaj dalej
14 odpowiedzi
Media
Sonda
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1447 Culés
8
Porażka ale z podniesionym czołem:
11 sierpnia 2004 r. Wisła Kraków uległa Realowi Madryt 0:2 w pierwszym meczu trzeciej rundy eliminacji do Ligi Mistrzów. Obydwa gole strzelił niezawodny Fernando Morientes. Pierwszą w 72 min., tuż po wejściu na boisko za Ronaldo. Zgubił obrońcę, otrzymał doskonałe podanie w pole karne od Davida Beckhama i wbił piłkę do siatki. Drugą bramkę strzelił w 90 min.; zamknął akcję przeprowadzoną przez Roberto Carlosa. Wisła nie przestraszyła się utytułowanego rywala. Jedynie na początku spotkania widać było lekką bojaźń krakowskich piłkarzy ale już w 2 min. Wisła zdobyła się na przeprowadzenie pierwszej ofensywnej akcji. Pierwsza połowa należała jednak zdecydowanie do Realu. "Królewscy" kontrolowali grę, zamykali piłkarzy Wisły pod własną bramką na długie minuty, zmuszali do ataku pozycyjnego. Sami tworzyli zaś groźne sytuacje. Na szczęście dla Wisły doskonale spisywał się bramkarz Radosław Majdan a obrońcy potrafili się asekurować. Wisła miała doskonałą okazję do zdobycia bramki w 32 min. Po szybkiej akcji i zamieszaniu w polu karnym Realu, do piłki doszedł Kalu Uche. Zamiast jednak posłać piłkę do siatki nad bramkarzem, uderzył ją płasko, po ziemi, prosto w nogi Ikera Casillasa i interweniującego obrońcy. Druga połowa była już o wiele szybsza. Wisła, zmotywowana przez trenera w przerwie, odważniej zaatakowała. Arkadiusz Gorawski i Mirosław Szymkowiak, którzy weszli po przerwie, zaczęli wspierać napastników. Maciej Żurawski i Tomasz Frankowski zaczęli więc groźnie atakować. W 71 min. doskonałą okazję miał Żurawski. Po podaniu piłki z rzutu wolnego, przyjął ją w polu karnym, lecz jego strzał został zablokowany przez bramkarza. Końcówka spotkania należała już do gości. ,,Myślę, że pokazaliśmy się z jak najlepszej strony”- Maciej Żurawski. Pomeczowe komentarze są zgodne - wynik jest zły dla Wisły, choć rozegrała ona całkiem dobry mecz. Lider Wisły Maciej Żurawski mówi, że strata pierwszej bramki w 72 minucie załamała jego zespół: „Do momentu utraty pierwszej bramki na pewno nie graliśmy defensywnie, staraliśmy się grać otwarcie, stwarzać sytuacje, atakować przeciwnika. Myślę, że pokazaliśmy się z jak najlepszej strony”. Obrońca krakowskiej Wisly Arkadiusz Głowacki nie kryje rozczarowania niekorzystnym wynikiem: „Naprawdę groźne mają akcje skrzydłami, wrzutki... Trochę przykro nam, że takim wynikiem zakończył się mecz. Wierzyliśmy, że uda nam się wygrać, a jeśli nie wygrać to przynajmniej zremisować”. Luis Figo powiedział reporterowi BBC, że jego zespół po prostu wykonał dobrą pracę: „Zagraliśmy dobrze, zrobiliśmy dobrą robotę, to naprawdę ważne zdobyć dwie bramki na wyjeździe”. Z kolei David Beckahm mówił, że Wisła była trudnym przeciwnikiem: „Tu niełatwo gra się w piłkę, ale musimy być zadowoleni z wyniku. W pierwszej połowie czuliśmy się nieswojo, ale czasem tak bywa. Porozmawialiśmy w przerwie i poprawiliśmy się. Najważniejszy jest dla nas wynik, ale potrafimy grać lepiej”. Słynny przed laty piłkarz, a obecnie dyrektor sportowy Realu Emilio Butragenio w wywiadzie dla BBC podkreślił, że Wisła była groźna, ale jego zespół był bardziej skoncentrowany: „Myślę, że Wisła zagrała bardzo dobrze, miała sporo sytuacji. Na szczęście to my strzeliliśmy dwa gole pod koniec meczu i można przyjąć, że przed rewanżem możemy się czuć raczej pewnie”.
@Symson
@patataj
@Ogorinho1974
@Mixtape
@misterio
@Lionel_Messi10
@KrychaFCB
@FcPortoFan1999
@Arkon
@Adran360
1
@FCBparasiempre To był jeden z tych rywali który był kompletnie nie do ruszenia dla mistrzów Polski.
1
@FcPortoFan1999 Dokładnie. ,,Królewscy" byli wówczas poza zasięgiem...
1
@FCBparasiempre Oj nie tylko wówczas.W każdym roku gdyby Polski klub na nich wpadł to wynik byłby ten sam :)