- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1801 Culés
Gorące dyskusje
michal26
43
Żeby tylko ta Hiszpania dzisiaj wygrała...
33 odpowiedzi
heniusss
39
Ten gość jest chory psychicznie. Ja coś czuję, że jemu dopiero hamulce puszczą jak skończy... » Czytaj dalej
22 odpowiedzi
Zoker
1
#zalesieBiegam sobie od 5 tygodni i udało mi się zrobić 5 km poniżej 19 minut. Są tu jeszcze... » Czytaj dalej
14 odpowiedzi
Media
Sonda
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1801 Culés
5
Szkot, który stworzył futbol w Argentynie:
@Adran360
@Arkon
@KrychaFCB
@Lionel_Messi10
@misterio
@Mixtape
@Ogorinho1974
@patataj
@Symson
@Sysia11
6
@FCBparasiempre
Ojcem piłki nożnej w Argentynie okazał się Alexander Watson Hutton, osierocony przez oboje rodziców zanim skończył 5 lat. Wychowywany przez babke ze strony matki trafił później do ,,Daniel Stewart Hospital School” w Edynburgu. Watson Hutton był zapalonym piłkarzem. W 1880 r. zaproponowano mu prace w ,,St Andrew’s Scots School” w Buenos Aires. Rok później ukończył z bardzo dobrym wynikiem filozofie na uniwersytecie w Edynburgu i wypłynął z Liverpoolu aby objąć nową posade, choć do Argentyny przybył dopiero 25 lutego 1882 r. Piłka nożna była zaś dla niego czymś dużo ważniejszym niż sport. Być może ze względu na to że dwóch jego braci zmarło na gruźlice uważał że dzięki niej może poprawić swoją kondycje a innymi słowy: przedłużyć życie. Mało kto ze społeczności wygnańców mógłby się z tym nie zgodzić ale większość wolała jednak rugby. Jeden z artykułów w ,,Heraldzie” określał nawet futbol lekceważącym mianem ,,zwierzęcej gry”. Zarząd szkoły ,,St Andrew’s” także był sceptyczny i różnica zdań na tle liczby godzin poświęconych piłce nożnej w programie nauczania a także niezgoda na budowę sali gimnastycznej i powiększenie boiska sprawiły że Watson Hutton stracił w końcu cierpliwość i zrezygnował z posady. Człowiek mniej zdeterminowany pogrążyłby się pewnie w żalu i poczuciu krzywdy a może nawet rozważał powrót do kraju ale Watson Hutton był wierny swojej drodze. Założył English High School, która rozpoczęła działalność drugiego lutego 1884 roku. Dwa lata później, z piłką na czołowym miejscu w programie nauczania, szkoła miała 50 uczniów w internacie oraz 500 dochodzących na lekcje i musiała się przeprowadzać w poszukiwaniu większej powierzchni a że brytyjskie szkoły przyjmowały nie tylko członków rodzin przybyszów z ojczyzny ale także dzieci argentyńskiej elity, piłka nożna zaczęła się rozprzestrzeniać wśród lokalnej społeczności. Edynburskie korzenie Watsona Huttona pozostały dla nich najważniejsze także w Buenos Aires. W marcu 1855 roku poślubił Margaret Budget w kościele prezbiteriańskim Świętego Andrzeja. Rok później urodziło się pierwsze z ich trójki dzieci Arnold, który również będzie miał ważną rolę do odegrania we wczesnych latach rozwoju argentyńskiej piłki. W lipcu 1886 r. z kolei na scenie pojawił się inny stary znajomy William Waters, syn gospodyni Watsona Huttona z Edynburga, który przybył do Buenos Aires aby podjąć pracę w ,,English High School” i przywiózł ze sobą worek skórzanych piłek. Legenda głosi że sflaczałe futbolówki zdumiały celników w porcie, którzy z początku sądzili że mają do czynienia z bukłakami na wino albo czapkami ze skóry aż w końcu opisali je jako,, rzeczy dla zwariowanych Anglików". W przyszłości Waters stanie się wziętym importerem sprzętu sportowego do Ameryki Południowej ale pierwsze sukcesy odnosił na boisku. Gdy tylko Watson Hutton umieścił futbol w centrum programu nauczania ,,English High School”, inne szkoły poszły za jego przykładem a równocześnie do Argentyny zaczęli napływać zaznajomieni już z grą robotnicy kolejowi z Wielkiej Brytanii. Spotkanie starych Mistrzów i niedawno nawróconych przyniosło znakomite efekty i nowa dyscyplina rozwijała się błyskawicznie. Już w 1888 roku Argentyna miała pierwszą okazję do oglądania piłki w wydaniu międzynarodowym. Z okazji urodzin królowej Wiktorii reprezentacja brytyjskiej społeczności z Buenos Aires rozegrała mecz z Brytyjczykami z Montevideo; wydarzenie to powtarzano co roku przez kolejne sześć lat. Do 1890 roku nawet Rosario położone blisko 200 mil na północny zachód od Buenos Aires miało już dwie drużyny: Athletic dla klasy zarządzającej i Central dla robotników. Rok później postawiono kolejny ważny krok w dziejach argentyńskiej piłki. Grupa imigrantów pod przywództwem Aleca Lamonta, szkockiego nauczyciela z Saint Andrews doprowadziła do spotkania przedstawicieli pięciu klubów: Old Caledonians, Buenos Aires and Railways, Buenos Aires Futbol Club, Belgrado Football Club i San Andreas Scots Athletic Club i założenia Argentine Association Football League. Waters został kapitanem i trenerem St Andrews, które zdobyły pierwsze Mistrzostwo Ligi, pierwsze w historii mistrzostwo ligi piłkarskiej powstałej poza Wielką Brytanią. W drużynie Watersa grali wyłącznie Szkoci, podobnie jak w zespole, który zajął drugie miejsce czyli Old Caledonians złożonym głównie z pracowników brytyjskiej firmy hydraulicznej Bautaume & Peason, którą sprowadzono do budowy sieci kanalizacyjnej w Buenos Aires.
Rok później cierpiąca na brak środków i kryzys przywództwa liga się rozpadła. Ocalenie przyniósł Watson Hutton, który doprowadził do wznowienia rozgrywek 21 lutego 1893 roku. Od tamtej pory boję o mistrzostwo Argentyny toczą się co roku a zarządzającą nimi instytucję uważa się za najstarszą w Ameryce Południowej i ósmą pod tym względem na całym świecie. Watson Hutton stał na jej czele do 1886 roku, co jakiś czas sędziując mecze i dalej zarządzając English High School w rozgrywkach z sezonu 1893 wzięło udział 5 drużyn a tytuł wywalczył Lomas, brytyjski klub założony przez absolwentów ,,Bedford School” na fotografii przedstawiającej pierwszych Mistrzów Argentyny widzimy 12 mężczyzn siedzących wokół A. Lesliego, mężczyzny o łagodnym spojrzeniu i siwych wąsach, ubranego w ciemny garnitur z muszką i poszetką, malowniczo wylewającą się z kieszeni na piersi. Z 13 nazwisk tylko jedno (F. Nobili) nie jest w sposób oczywisty brytyjskie lub irlandzkie. Jak podaje książka wydana w 2006 roku z okazji 115-lecia klubu, ponad 500 osób przyszło obejrzeć pojedynek Lomas z Flores. W tamtym pierwszym sezonie fotografia z epoki pokazuje widzów siedzących na drzewach i oglądających mecz ponad głowami trzech czy czterech rzędów fanów znajdujących się dookoła linii bocznej. Na kolejnym zdjęciu ze starcia z ,,English High School” zwraca uwagę arbiter, którego podkręcone wąsy korespondowały z dewizą, sędziujący spotkanie w marynarce, kamizelce, szerokich białych spodniach i cyklistówce. Z początku Lomas nadawał ton rozgrywkom wygrywając pięć z sześciu pierwszych sezonów nowo powstałej ligi. Kiedy ten jeden raz ulegli, wyprzedziły ich własne rezerwy Lomas Academicals. Zmierzch jednak, gdy już się rozpoczął zapadł szybko. Kiedy w 1908 roku wprowadzono możliwość spadku z Ligi, klub cudem uniknął degradacji ale rok później nie udało mu się już powtórzyć tego wyczynu a jego upadek był zarazem symbolem słabnącej siły starych brytyjskich drużyn w czasach, gdy piłka podbijała kolejne społeczności i stawała się coraz bardziej argentyńska. Do 1930 roku Lomas zrezygnowało w ogóle z sekcji piłkarskiej, Chodź klub nadal istnieje i nosi zielono szkarłatno-złote barwy przyjęte w 1896 roku, skupia się na rugby. Kres hegemonii Lomas nadszedł akurat wtedy, gdy argentyński futbol uczynił wielki krok naprzód. W kwietniu 1898 roku Ministerstwo Sprawiedliwości i Edukacji Publicznej wprowadziło do szkół Wychowanie fizyczne jako przedmiot obowiązkowy zważywszy na początkową nieufność rządu wobec piłki nożnej i panikę wywołaną dekadą wcześniej na wieść o rzekomych 400 ofiarach uprawiania tego sportu w Wielkiej Brytanii (doniesienia nie precyzowały, jaką część tej liczby stanowiły ofiary śmiertelne A jaką ofiary kontuzji) a także na fakt że kompanie ubezpieczeniowe zaczęły reklamować specjalne polisy dla graczy. W ,,Standardzie" zaś przestrzegano rodziców przed zezwalaniem dzieciom na udział w tak brutalnej grze. Był to wyraźny znak że dyscyplina zyskuje akceptację. Utwierdzony w przekonaniu że futbol zapuści korzenie na ziemi argentyńskiej Watson Hutton kupił teren na boisko w północnym Buenos Aires i założył ,,Club Atletico English High School” dla uczniów, absolwentów i nauczycieli swojej szkoły. Rok później drużyna występowała już w drugiej lidze AAFL i zakończyła rozgrywki z zaledwie punktem straty do lidera Banfield. Pod nazwą Alumni przyjętą 2 lata później w związku z zakazem używania nazw placówek oświatowych w miejscach, gdzie pojawiały się reklamy, stała się potęgą, która zdominowała argentyński futbol w pierwszej dekadzie XX wieku wygrywając pierwszą ligę dziesięciokrotnie(!) w latach 1900-1911. Watson Hutton od dawna już nie grał ale jego syn Arnoldo, jak tu na niego mówiono, zadebiutował na lewym skrzydle Alumni w 1902 roku jako zaledwie 15-latek. Prawdziwa siła drużyny leżała jednak wówczas nie w latorośli Huttona ale w potomkach innej rodziny Szkockiej, która opuściła Wielką Brytanię znacznie wcześniej a w Argentynie zdążyła zapuścić korzenie znacznie głębiej. James Brown znalazł się wśród 220 Szkotów płynących na ,,Symetrii”, jednym ze statków, które wyruszyły z Leith i Greenock do Buenos Aires w 1825 roku, opłacone przez dwóch właścicieli ziemskich z Rocksbergshire, Johna i Williama Parish Robertsonów, którzy otrzymali zgodę argentyńskiego rządu na założenie ,, eksperymentalnej wspólnoty rolniczej" w Monte Grande na południe od Buenos Aires. Po czterech latach stało się jasne że eksperyment się nie powiódł ale mało kto z osadników wrócił do ojczyzny. Brown kupił własny kawałek ziemi i stał się rolnikiem pełną gębą. Jego najmłodszy syn również James miał z kolei 9 synów, z których siedmiu grało dla Alumni.
Alumni była jedną z ostatnich wielkich anglo-argentyńskich drużyn, podkreślającą że podtrzymywanie ,, brytyjskich wartości" było dla niej celem równie istotnym, jak wygrywanie i ,, dobra gra bez zaciętości". Podczas jednego ze słynnych meczów z Estudiantes piłkarze tego klubu odmówili wykonania rzutu karnego przyznanego im za zagranie jednego z rywali ręką. Mylna byłaby jednak sugestia że drużyna ta cieszyła się popularnością jedynie wśród społeczności brytyjskiej w Argentynie. Jej członkowie byli mistrzami zdolnymi do fantastycznej gry a siła ich przyciągania miała wymiar niemal powszechny i jak to zwykle bywa politycy także usiłowali ogrzewać się w ich blasku. Przy pewnej okazji Jose Figueroa Alcorta uściskał Alfredo Browna, co zdaniem pisarza Oswaldo Soriano było ,, pierwszym przypadkiem, w którym prezydent wykorzystał piłkę nożną dla własnej chwały". W czasach dominacji Alumni krajobraz wokół dynamicznie się zmienił. Buenos Aires błyskawicznie się rozrastało, częściowo za sprawą urbanizacji a częściowo z powodu imigracji z Atlantyku, głównie Włochów i Hiszpanów ale także znaczącej liczby Żydów z Polski i Rosji oraz Niemców, Brytyjczyków i ,, turcos". To ostatnie pojęcie rozciągano na wszystkich Przybyszów z Bliskiego Wschodu. W 1914 roku 80% wszystkich ludzi urodzonych w Argentynie było potomkami imigrantów, którzy przybyli tu po 1860 roku. Piłki nożnej. Drugą ligę utworzono w 1895 roku, trzecią w 1899(początkowo dla drużyn do lat 17, które brały udział w całodziennych rozgrywkach w jednej ze szkół), a czwartą w 1902 roku. Do tego czasu piłka dawno już przestała być domeną brytyjskich emigrantów. Z badań Julio Frydenberga wynika że w 1907 roku istniało co najmniej 300 klubów działających poza oficjalnym systemem ligowym. Niektóre skupiały przedstawicieli poszczególnych zawodów lub grup społecznych ale większość reprezentowała konkretne ,, barrios"(dzielnice). To fenomen który pojawił się wraz z nadejściem masowej urbanizacji i elektryfikacji. Od kiedy budynki zaczęto oświetlać i ogrzewać za pomocą prądu a nie jak dawniej gazu, można było budować dużo wyższe domy, co prowadziło do powstawania osiedli apartamentowców, charakteryzujących dzisiejsze Buenos Aires można przecież traktować jako coś, co choć częściowo zaspokaja potrzebę tożsamości. Jak twierdził Frank Zappa, każdy kraj potrzebuje armii, banku i drużyny piłkarskiej, więc klub dawał mieszkańcom ,,barrio" coś, wokół czego mogli się jednoczyć, co odróżniało ich od reszty świata i dawało poczucie przynależności do własnego obszaru. Nieprzypadkowo ogromna większość klubów tworzących dziś argentyński system ligowy powstawała w latach 1887- -1915 a więc w czasach, gdy zaczęła się także formować argentyńska tożsamość narodowa. Pierwszą całkowicie argentyńską instytucją, która powołała do życia drużynę piłkarską była Gymnasia i Esgrima z La Platy, miasta oddalonego o ponad 50 km od centrum Buenos Aires. Klub założono w 1887 roku a sekcję piłkarską utworzono w 1901 roku a więc w czasie gdy powstało już wszystkie 5 ,, grandes" tutejszego futbolu: imigranci pracujący w Dokach Buenos Aires założyli River Plate w 1901 i Boca Juniors w 1905 roku, francuscy imigranci z fabryk w Avellanedzie utworzyli Racing Club w 1903 roku, lokalnych rywali tego ostatniego klubu Independiente powołali do życia hiszpańskojęzyczni pracownicy należącego do Brytyjczyków i zarządzanego przez nich domu towarowego ,,City of London” a w końcu w 1908 roku pewien ksiądz z Almagro szukający bezpiecznej przystani dla lokalnej młodzieży wymyślił San Lorenzo. Właściwe rozgrywki międzynarodowe rozpoczęły się w maju 1901 roku, gdy drużyna złożona w większości z piłkarzy Lomas i Alumni wyprawiła się do Montevideo, gdzie pokonała reprezentację Urugwaju 3:2. Rok później Urugwaj wygrał w tym samym stosunku w Buenos Aires a od kolejnego meczu w 1905 roku grano o srebrny puchar, ufundowany przez Magnata herbacianego to masa Liptona, który również urodził się w Gorbals, kilka ulic dalej od Watsona Huttona, tyle że w 1848 roku. 1905 roku system ligowy obejmował 77 klubów rozgrywających między sobą ponad 500 meczów w sezonie. 1 czerwca tamtego roku przykładowo rywalizowały ze sobą 52 drużyny oglądane łącznie przez ponad 5000 widzów. Czterocyfrowa widownia szybko stała się normą anglo i hiszpańskojęzyczne gazety zaczęły publikować sprawozdania z meczów ligowych. Relacje ze spotkań traktowano tak poważnie że w 1912 roku ,, Herald" utrzymywał że prasa potrzebuje na stadionie specjalnych warunków do pracy i nie może zadowolić się zwykłymi miejscami na trybunach.
Największe zainteresowanie Budziły jednak zespoły przejeżdżające na tournee, co samo w sobie Zresztą świadczyło o tym że ligę argentyńską zaczęto traktować serio. Pierwszy Tour zorganizował Hippic Club, Towarzystwo Sportowe zrzeszające społeczną Elitę i kierowane przez Barona Antonio de Marchiego, który w 1904 roku zaprosił do Argentyny Southampton. Na pierwszy mecz angielskich drużyny przeciwko Alumni wstawił się nawet prezydent Republiki Julio Roca, co świadczyło o społecznej(choć może jeszcze nie sportowej) doniosłości chwili. Southampton był wówczas w pełni zawodowym klubem i Choć wciąż jeszcze grał w Southern League, awansował do finału Pucharu Anglii w 1900 i 1902 roku. Jako Zdecydowanie lepsza drużyna pokonał Alumni 3.0, wygrywając także cztery pozostałe mecze w Argentynie, strzelając ich w trakcie 29 goli i tracąc zaledwie 4 a potem udał się na drugą stronę La Platy i ograł reprezentację Urugwaju 8:1! Ewidentna wyższość Southamptonu nad miejscowymi drużynami stanowiła w oczach Brytyjczyków Buenos Aires potwierdzenie że stary kraj i stare wartości wciąż są niezrównane. Byli pod takim wrażeniem że jeszcze w 1923 roku ,, Herald" wychwalał ,, nadzwyczajną pracę głów i stóp, kunsztowną mieszankę mózgów i butów". Rok później w ślad za Southampton do Argentyny przybył Nottingham Forest robiąc taką furorę że drużyna Independiente po tej wizycie postanowiła zmienić barwy swoich koszulek z białych na czerwone(takie jakie nosili goście z Nottingham) choć została przy granatowych spodenkach. Na tamtym etapie argentyńskie drużyny nie mogły się równać nawet dość przeciętnymi zespołami angielskimi. Dzięki przyjezdnym z 1906 roku natomiast można się było zorientować, jak kraj wypada na tle reszty świata. Drużyna Afryki Południowej Przybyła rok po Nottingham Forest, była Amatorska i tworzyło ją 8 Brytyjczyków oraz siedmiu piłkarzy, którzy urodzili się w Afryce Południowej. Chociażby w tym sensie trudno ją nazwać reprezentacją kraju ale jej dyspozycja dała wgląd w poziom futbolu poza jego wyspiarską ojczyzną. Piłkarze z Afryki pokonali San Martin 6:0 i drużynę złożoną z uczniów 14:0 aż w końcu doszło do meczu który okazał się najważniejszy spośród rozegranych w Argentynie do tamtej pory. Widownia na ,,Sociedad Sportiva” nie była prawdopodobnie tak liczna jak ta, która oglądała klęskę Alumni z rąk Notthingam Forest rok wcześniej ale wiele jej nie ustępowała a tym razem mogła zobaczyć, jak drużyna Alumni z Arnoldo Watson Huttonem w składzie wygrała 1:0, odnosząc pierwsze w historii lokalnej piłki zwycięstwo nad zespołem, który przyjechał do Argentyny na tournee. ,,Herald" z typową dla siebie rzeczowością zauważył że było to szczęśliwe zwycięstwo ale szczegółowo opisał jego świętowanie. Po strzeleniu gola widzowie ,, wiwatowali aż do zachrypnięcia, kapelusze, laski i gazety pofrunęły w powietrze, wysoce Szanowni, dostojni i stateczni zwykle obywatele tańczyli z radości". Po ostatnim gwizdku tłum wbiegł na boisko i zniósł zawodników Alumni na ramionach. Piłkarze z Afryki Południowej wygrali 8 pozostałych spotkań w Argentynie ale tamto zwycięstwo Alumni okazało się przełomowe, pokazując że dystans do czołowych angielskich klubów wciąż pozostaje ogromny. Tamte pojedynki, szczególnie z Tottenhamem, stanowiły też ilustrację rosnącej różnicy zdań na temat tego, jak powinno się grać w piłkę. Widownia reagowała szczególnie nieprzychylnie na prowokowane przez Anglików starcia barw w bark. W przyszłości tego rodzaju odmienne interpretacje przepisów będą miały poważne konsekwencje.