La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1330 Culés

7

Oby pod okiem Flicka stał się piłkarzem kluczowym bo obiektywnie zapewne jeszcze wiele lat będziemy go posiadali w kadrze. Jeśli ktoś uważa że kontrakt mu się kończy za 2 sezony i to będzie ulga na finansach klubu to jest w wielkim błędzie.
Kibice zapominają ze Barcelona nie spłaca długów, a przenosi je w czasie oraz tworzy nowe zobowiązania na kolejnych piłkarzy, zatem ja bym chciał wiedzieć ile kwotowo na dzień dzisiejszy Barcelona jest zadłużona u de Jonga - 40mln, 60mln czy mozę dobija już to do 80mln? Zaległe pensje, bonusy sportowe, a kończąc zapewne na wielkim bonusie lojalnościowym czy to przy przedłużeniu kontraktu czy na koniec współpracy z klubem. Nowy kontrakt to nowe rozbicie długów na wiele lat - oczywiście zły bogaty i zachłanny piłkarz wział pieniądze ubogiemu klubowi, który zawsze etycznie postępuje z piłkarzami... No nie... tak to nie działa - jak ktoś daje ci taki kontrakt to go bierzesz, a jak ktoś postępuje z tobą jak Laporta i media przez ostatnie okienka to pamiętasz o tym i grasz tą samą kartą później. Mi się wydaje że De Jong odzyska każde euro jakie wisi mu Barcelona - będzie palił tymi pieniędzmi ogniska pod domem, ale weźmie je - kluczowe pytanie czy Barcelona i Flick dzisiaj mają na niego pomysł odekwatny to pensji którą pobiera. Jakby tak się zastanowić to Barcelony nie stać na sprzedaż de Jonga, szczególnie że wszystkie znaki na ziemi i niebie sugerują że piłkarz czuje się dobrze w Barcelonie.

0

@JarekS W tej sytuacji nasuwa mi się pytanie - czy Barca w obecnym stanie może znaleźć jakikolwiek sposób na odzyskanie jakości De Jonga lub na jego jak najlepsze dostosowanie do wymagań Flicka. Inną sprawą jest to, czy Barca ma jakiekolwiek szanse na wyjście z problemów finansowych w ciągu najbliższych 50 lat (wątpię, by problemy udało się rozwiązać w ciągu następnych 10 lat)?

0

@normasubiektywna Tu nie chodzi o odzyskanie jakości de Jonga - on jakość posiada, ale jego rola w zespole musi odpowiadać wyzji gry zespołu. Jeśli de Jong nie potrafi bronić a dobrze realizuje się w środku pola to musi grać koło niego ktoś kto bronić potrafi i problem rozwiązany. Musi to być pomocnik który zjadł zęby na bronieniu, a nie jakiś ofensywny piłkarz który broniz doskoku.
Finanse - oczywiście że Barcelona ma szanse wyprostować finanse - do tego potrzeba poświęceń, a nie małych kroczków. Real nie wzmacniał znacząco kadry przez 2 sezony i nic na tym nie stracił -my tez tak możemy bo mamy świetnych piłkarzy.

0

@JarekS Czy ja wiem? Klub poprosił de Jonga o odroczenie płatności a On odroczył ale za to podpisał 2x większy niż miał. Nie wiadomo czyj był to pomysł, czy de Jonga, czy (tfu!) Bartomeu czy może agenta, nie ważne. Ważne jest to że de Jonga bierze potężne pieniądze a gra słabo albo nie gra w ogóle przez kontuzje (co oczywiście nie jest jego winą bo to kontuzje mechaniczne).
Nie zgodzę się też z tym że Barcelona nie spłaca długów, przecież my mamy jeszcze zaległości wobec Alby, Busquetsa i przede wszystkim Messiego, Bóg jeden raczy wiedzieć komu jeszcze i ile jesteśmy winni. Nie słyszałem jednak żeby np Alba lub Pique wykorzystując problemy finansowe klubu i odroczenie podwoili swoje kontrakty, chyba że mnie poprawisz jeśli się mylę?

0

@kejdzi no... trochę sam sobie przeczysz "Nie zgodzę się też z tym że Barcelona nie spłaca długów, przecież my mamy jeszcze zaległości wobec Alby, Busquetsa i przede wszystkim Messiego, Bóg jeden raczy wiedzieć komu jeszcze i ile jesteśmy winni" - to raczej dowodzi że nie spłacamy długów :)))))
W dużym uproszczeniu jeśli roczny koszt kontraktów pierwszego zespołu to nieco ponad 200mln euro, a limit FFP to jakieś 450mln to nawet jeśli odejmiesz 50mln pensji dla pozostałych pracowników klubu to pozostaje ci potężna liczba długów - wynikających z samych niezapłąconych pensji (bez bonusów itp spraw). Wystarczy nie wywalać kilkudziesięciu milionów na rekiny czy tygrysy spłącając długi u piłkarzy i masz naprawione finanse klubu przynajmniej na poziomie FFP. Tak się dzieje jeśli prezydent zamiast skupić się na naprawie finansów przewala każde możliwe euro na wzmocnienia bez względu na to czy dany piłkarz pasuje do zespołu lub czy jest potrzebny. Real potrafił nie wydawać nic przez niemal 2 sezony i wyszło im na dobre - my będąc w nieporównywalnie gorszej sytuacji finansowej w ostatnich sezonach wydaliśmy więcej na transfery niż oni... zamiast naprawiać finanse oraz spłacać długi.
PS: nie mówmy o Busim, Albie, Pique czy Messim - każdy dał klubowi więcej niż otrzymał, a jak chodzi o pieniąze to wydaje mi się że większość i tak odpuściła część pieniędzy Barcelony bo nie wypadało iść do sądu lub ze wzgędu na sentyment.

1

@JarekS Pełna zgoda i uważam, że Real miał powody, żeby rok temu sięgnąć do kieszeni w celu kupienia napastnika. Uznali, że wypożyczą za 1mln Joselu i okazało się, że można, nie wydając wiele, załatać dziurę. Gdyby Barca skorzystała z takich rozwiązań to mogłaby mieć już spłacone większość odroczonych zobowiązań i mieć dużo bardziej komfortową sytuację FFP. Laporta wcale nie działa jakoś dużo lepiej niż Barto, po prostu ma mniejsze możliwości, ale tak jak Barto wykorzystuje je do maksimum albo nawet bardziej. Inna sprawa, że Laporta się pewnie wybroni, bo jednak przychody będą się zwiększały i prędzej czy później rozliczy się ze starych zobowiązań. Dodatkowo wiemy dobrze, że ładnie zarządza mediami i stworzył wizerunek superbiznesmena, który nalewa z pustego, żeby ratować klub, więc każdy udaje, że nie widzi tego, że wydaje każde jedno euro, które powinno iść na poprawę sytuacji klubu.

0

@JarekS chodziło mi o to że nie spłacamy „nowych” długów bo mamy jeszcze zaległości u piłkarzy których w klubie już dawno nie ma. I dopóki nie pozbędziemy się złogów po poprzednim zarządzie ten klub na prpstą nie wyjdzie. A ile tych zaległości jest nie wie nikt.
@MaroBrd Laporta przyjął taki model działania i czy był on słuszny oceni historia. Myślę że to nie jest takie proste, nie kupować nikogo i spłacić zaległości.

0

@kejdzi Brak kupowania nowych zawodników nie oznacza braku nowych zawodników. Można było uzupełniać skład o zawodników, którym kończy się kontrakt i o wypożyczenia. Dodatkowo pewnie jedno okienko po dźwigniach wystarczyłoby na względny powrót do normalności z FFP, więc wydaje mi się, że gra była warta świeczki. Historia nic nie oceni głównie dlatego, że nie będzie opcji porównania jak byłoby gdyby spłacania długi + Laporta zbudował taki PR, że Barca była na skraju upadku, więc i tak jest lepiej. No i jest lepiej, mogło być normalnie, a jest tylko lepiej i wciąż daleko od normalnie.

0

@MaroBrd Moim zdaniem to że klub był na skraju upadku to fakt a nie PR. Wystarczy spojrzeć na limit płacowy i to ile obecnie zarabiają nasi piłkarze i jakie mamy zaległości oraz na skład jakim musiał grać Koeman. Ciągle zmagamy się ze złogami poprzedniego zarządu np z ogromną pensją Lengleta.
Zaraz mnie tu okrzykniecie fanboyem Laporty ale moim zdaniem naprawdę uratował ten klub budując jednocześnie konkurencyjny skład który może powalczyć. Powrót do 1:1 będzie ogromnym sukcesem a odbywa się to bez nowych dźwigni.

0

@JarekS Czyli przy sprzedaży żwby się opłaciło ktoś jego chorą pensje by musiał pokryć co jest raczej mało prawdopodobne...

1

@kejdzi rezygnacja z większych zysków z koszulek, rezygnacja z większych zesyków ze stadionu, rezygnacja z większych zysków z gastronomii, rezygnacja z większych zysków poprzez wielkie cięcia w projekcie budowy stadionu.... no bez nowych dźwigni ale klub rezygnuje na wiele lat z dużo większych zysków niż mógłby zarobić. Sprzedajemy więcej koszulek od Realu a będziemy mieli kontrakt porównywalny do Realu sprzed 6 lat, gdzie wartość euro była zdecydowanie większa, nie było tak rozpędzającej się inflacji, a ceny odzieży tak nie szły do góry. A nawet nie wspominam o sprzedaży majątku czy części przyszłych zysków do praw telewizyjnych.
Konsolidacja długu to było jedyne wyjście z problemów Barcelony i każdy nawet minimalnie znający się na finansach by tym się zajął przychodząc do klubu. Laporta nic nie zrobił - ludzie od finansów skonsolidowali długi i rozłożyli je w czasie aby komfortowo można było spłacać, a Laporta to olał i postanowił bawić się w FM na żywo, a profesjonalni ludzie nie mogący patrzeć na to co robi odchodzili. Przypominam że w maju Barcelona chyba brała 100mln euro kolejnej pożyczki ze względu na płynność, zatem ten powrót do 1:1 to najgorsza rzecz jaka może się temu klubowi przydarzyć - oznacza to że będziemy zerować konta bankowe już bez żadnych ograniczeń....

@Coutinho007 Tutaj nie ma dobrych rozwiązań bo nie ma takiej konfiguracji zdarzeń, która sprawi że Barcelona nie dopłaci do interesu. Jeśli sam de Jong stwierdzi że nie chce przedłużać umowy to jesteśmy w czarnej d, jeśli de Jong zgodzi się przedłużyć kontrakt to na jego warunkach i tak jesteśmy w czarnej d, a jeśli de Jong znajdzie sobie klub do którego byśmy mogli go sprzedać to wszystkie zyski z transferu pochłoną jego zaległości finansowe, a pozostała wartość pensji jest kwestią umowną w zależności od tego komu bardziej zależy na odejściu.
PS: kluby kupują piłkarzy w oparciu o wartość rynkową piłkarza oraz hierarchię pensji u siebie. Dla klubu z zewnątrz to nie ich problem że klub ma długi w stosunku do piłkarza i podchodzi do tego w taki sposób że widzi okazję w stylu gówniany pracodawca co nie potrafi opłacić pensji pracowników, zatem pomogę za fajną cenę. Jak masz wielką konkurencję i chcesz podkupić pracownika to kosztuje cię to zdecydowanie więcej niż podbierasz pracownika firmie, która ledwo zipie finansowo. Piłkarz to biznes i tak podchodźmy do relacji klub-zawodnik-klub.

0

@JarekS następny prezydent będzie miał bardzo duży problem i pewnie będzie się coraz bardziej zbliżać sprzedaż klubu

0

@BORO_12 A prowadziłeś jakąś firmę lub znasz się chociaż trochę na finansach? Nie sprzedaje się firm tak mocno niedoinwestowanych (zadłużonych jak kto woli) bo przysłowiowy kupiec będzie mógl zrobić z majątkiem klubu co chce - kupi klub za przysłowiowe 1 euro z zobowiązaniem spłaty długu, a potem zaora teren i sprzeda pod deweloperkę w przenośni. Jeśli masz tak wielkie zobowiązania finansowe w biznesie to nie możesz zawrzeć w umowie sprzedaży najważniejszych warunków :))))
Przypominam że nie spłacamy długów!!!! Zadłużenie Barcelony to ponad 1.4mld euro, które musimy spłacić do 2032 roku co jest niemożliwe, a już do 2028 musimy zapłacić 613.5mln euro za samą Espai Barcę. Ładowanie setek milionów w kadrę oraz zapchanie listy płac kolejnymi kontraktami sprawiło, że spłata takiej kwoty jest niemożliwa i każdy kto zna matematykę na podstawowym poziomie powie że ratunkiem będzie kolejny kredyt odkładający w czasie splatę długów. To sprawi również że tej dług urośnie o kolejne procenty. Miejmy nadzieję że Goldman Sachs nie wykręci Barcelonie żadnego numeru i jest w pełni świadome (lub jest to już dogadane) że będziemy brali kolejne pożyczki na dalsze udawanie potęgi poprzez odroczenie spłaty długów.

0

@JarekS nie ale trochę się interesuje naszą sytuacja i nie wiem jak mamy to spłacić, nie da się. W końcu musi nadejść ten moment

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?