La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1683 Culés

2

Kolejny wątek kolejowy - tym razem o czymś mniej przyjemnym, a konkretnie o pociągach z zawyżoną frekwencją, roszczeniach ludzi i ogólnie o odpowiedzialności załogi.

Dotychczas z moich wątków można było wyciągnąć w większości plusy pracy na Kolei, czyli nie najgorzej rozpisane zmiany z przerwami, zero pracy fizycznej, system pracy 12-godzinny i sporo wolnego w ciągu miesiąca czy kwestie finansowe, które są dyskusyjne, ale niektórzy również byli zgodni, że nie najgorzej.

Weźmy pod lupę takie kursy Katowice - Wisła Głębce, czyli w sezonie jedne z najchętniej wybieranych kursów na Śląsku. Praktycznie każdy pociąg ma frekwencję powyżej normy, a najgorzej wypadają oczywiście weekendy włącznie z piątkiem.

Pierwszym problemem jest często tabor - spółka też ma jego ograniczoną ilość, tak więc nie zawsze może jechać łączony skład, albo popularny 6-patek (6 członowy skład), ale zdarzają się 3 członowe lub najczęściej 4 członowe, więc już od samych Katowic mamy wszystkie miejsca zajęte, a trzeba założyć, że 90% ludzi jedzie do Ustronia i dalej, a po drodze mamy także rotacje (osoby wysiadające np. w Pszczynie, ale i wsiadające, których często jest po równo, a niekiedy więcej wsiadających).

Zakres obowiązku załogi w takich sytuacjach jest w zasadzie zawsze taki sam - na początek dokumentacja pociągowa (kartka próby hamulca i wykaz), a następnie sygnały odjazdu pociągu ; przeprowadzenie kontroli i sprzedaż biletów (to tak najklasyczniej).

Mając na składnie ponad 300 osób, możemy mieć potencjalnie 300 różnych sytuacji, problemów, uwag czy pytań, które się trafiają prawie przy każdej kontroli. Oczywiście na szczęscie nie wygląda to aż tak tragicznie i 95% podróżnych - odpowiada na nasze przywitanie ; pokazuje bilet i w zasadzie tyle, natomiast te 5% niekiedy potrafi mocno wypaczyć nasz dzień albo wygenerować naprawdę nieciekawe sytuacje.

Najczęściej ludzie mają pretensje o:
- rozkład jazdy, czyt. złe czasy, słabe skomunikowania i mało połączeń
- opóźnienie pociągu, które na Wisłę najczęściej wynika np. ze skomunikowania z innym pociągiem (bardzo często IC) i kierownik w tej sytuacji dostaje po prostu telefon od dyspozytury, że ma np. oczekiwań w Katowicach na opóźniony pociąg np. jadący z Kołobrzegu ; zdarzają się też mijanki z innymi pociągami - opóźnionymi, co przy jednotorowych szlakach siłą rzeczy opóźnia oba pociągi.
- aplikacja kolejowa (jest ich kilka) nie działa poprawnie czyt. pobrała kasę i nie dała biletu, albo ktoś np. za późno chciał kupić i już go przyblokował system
- przy wydawaniu biletu np. w Katowicach zostala naliczona regulaminowa opłata 10 zł
- na pociągu jest za ZIMNO (oczywiście głosi to np. tylko jedna osoba), po zwiększeniu temperatury inna głosi, że jest za CIEPŁO
- mój przypadek z wczoraj: Pani się doczepiła, że niepotrzebnie są włączone światła w pociągu, bo jest to NIEEKOLOGICZNE.
- ludzie ledwo wchodzący do pociągu (bardzo często seniorzy) mają pretensje o to, że biletomat na stacji nie sprzedał im odpowiedniego do ulgi biletu
- pretensje o to, że na skladzie jest brudno, co oczywiście jest efektem wcześniejszych podrożnych, a same sklady najczęsciej przechodzą czyszczenie dopiero pod koniec dnia, ewentualnie na stacjach gdzie są specjalne grupy sprzątające - końcowe stacje.
- osoby z rowerami mają pretensje, że nie ma dla nich miejsca, w czasie gdy na pociagu już jest np. 10 rowerów, co i tak wykracza poza normę, bo naturalnie 1 hak = 1 rower, a jak haków jest np. 8, to wszystko co ponad normę to tak naprawdę odpowiedzialność kierownika, gdyby doszło do wypadku wynikającego z uderzenia przez niezabezpieczony rower.
- ludzie komentujący, że ceny biletów są za drogie, albo że w biletomacie mają taniej (naturalna zachęcająca zniżka)
- rodzice z dziećmi mający pretensje, że np. obsluga skomentowała / pouczyla ich o tym, że kupili zły bilet, klasyk to np. KDR (37 procent zakupiony dla dziecka, a jest to żniżka typowo pod opiekuna/rodzica i nie ma zastosowania w tym rozmiarze zniżki dla dziecka)
- ludzie mający złe ; niehonorowane u nas bilety, którzy rownież mają pretensje że np. obsługa wystawia im nowe bilety

(Ciąg dalszy w komentarz + podsumowanie)

1

@okiemtypera_lucaxx95

- ludzie mający pretensje, że nie otworzyły się drzwi, a klasykiem jest to, że klikają niepodświetlony guzik
- osoby pijące alkohol i o ile tutaj sam pijący nie jest problemem, bo o ile za sobą posprząta ; nie będzie sie awanturować i nie zrobi brudu, to totalnie mi to nie przeszkadza, tak inni podróżni działają w takiej sytuacji jak monitoring i po pierwsze skarżą się na takiego, a po drugie piszą np. skargi za brak reakcji z naszej strony
- osoby, które np. mówią że nie mają biletu ; nie mają pieniędzy i ogólnie nie wysiądą - co nakłada presję na kierownika, bo puści, to j/w inni podróżni najczęściej kwitują to tym, że czują się oszukani itp, nie puści czyt. reakcja to najczęściej wezwanie policji, to pociag opóźni się np. 20-30 minut i znowu inna grupa będzie niezadowolona
- krzyczące dzieci ; głosni podróżni, zdarza się że dziecko potrafi krzyczeć czy płakać kilka metrów od nas przez nawet 30 minut, trudno w takiej sytuacji pracować, szczególnie gdy np. mamy na głowie jednoczesną sprzedaż biletu i dawanie sygnałów
- maszynista też jest pod nazwijmy to 'opieką' kierownika, tak więc gdyby się zdarzyło, że przejechał stacje, albo wyjechał poza nią, to jako kierownik mam obowiązek zareagować np. zerwać hamulec czy bieg w stronę kabiny - dodając do tego zakres obowiązków, podzielność uwagi musi być praktycznie cały czas.
- gorąca linia na telefonie, gdy np. pociąg jest opóźniony, trzeba coś skomunikować, dochodzi do potrącenia o zgrozo człowieka lub zwierzyny
- mega stresujące są także sytuacje w których mamy na skladzie mocne przepelnienie i nie jesteśmy w stanie oszacować, gdzie nam kto wysiada, a niekiedy wysiadanie np. starszych osob czy dzieci wymaga więcej czasu, a statystycznie na postój na przystanku jest do 30 sekund.


W zasadzie mógłbym coś jeszcze napisać, ale opisałem takie naprawdę najczęstsze przypadki i łączy je ze sobą to, że najczęściej pojawia się przynajmniej kilka ; kilkanaśnie z nich na dany kurs.

Jadąc na Wisłę z Katowic - mógłbym co kurs wybrać kilkanaście sytuacji z wyżej, które będą po prostu na 100 procent, bo akurat regułą jest to, że nie ma frekwencyjnego kursu totalnie bezproblemowego :-)

0

@okiemtypera_lucaxx95 "- osoby pijące alkohol i o ile tutaj sam pijący nie jest problemem, bo o ile za sobą posprząta ; nie będzie sie awanturować i nie zrobi brudu, to totalnie mi to nie przeszkadza, tak inni podróżni działają w takiej sytuacji jak monitoring i po pierwsze skarżą się na takiego, a po drugie piszą np. skargi za brak reakcji z naszej strony."

W KŚ jest zakaz spożywania alkoholu, co nie? Więc skarżący się podróżni mają rację.

1

@okiemtypera_lucaxx95 bardzo lubię Twoje opowieści o tej pracy, jak będziesz wrzucał kolejne i pamietał to daj oznaczenie :)

1

@sendesara jest wiele punktów regulaminu, które załoga świadomie naciąga, bo pełne przestrzeganie ich czy egzekwowanie byłoby po prostu nierealne, np. w kontekście braku ważnego biletu na przejazd ; braku legitymacji czy braku pieniędzy - do każdego przypadku zawsze podchodzi się indywidualnie, w przeciwnym razie stracilibyśmy resztki empatii

Tak samo jest np. zakaz podróżnego z dwoma psami i nie ma precyzji, że te pieski mogą być wielkości maskotki i jeszcze takich smaczków jest więcej.

Co do picia alkoholu to kwestia mocno indywidualna, zdarzają się osoby, które starają się w ukryciu pić jedno piwo i nie stwarzają przez to jakiegokolwiek zagrożenia, wtedy zdecydowana większość obsługi na no nie zareaguje lub ewentualnie grzecznie zwróci uwagę, by schować, bo np. inni podróżni się skarżą.

Myślę, że gdyby wszyscy pracownicy podchodzili do wszystkiego w 100 procentach regulaminowo, to co drugi pociąg byłby opóźniony po 90 minut :-)

2

@okiemtypera_lucaxx95 Generalnie jak bardzo szanuję Waszą pracę i nie obarczam Was za rzeczy typu ceny biletów czy opóźnienia, bo Wy przecież nie macie nic do gadania na ten temat, to są dwa przypadki, w których nie odpuszczam i truję dupę tak długo aż sytuacja zostanie rozwiązana. Pierwsza - natarczywe zachowania innych ludzi (często podchmielonych - podchodzenie do innych pasażerów, zaczepianie, zagadywanie mimo braku chęci rozmowy, darcie ryja na cały pociąg / przedział), druga - picie alkoholu w pociągu właśnie. I przeważnie takie sytuacje są rozwiązywane. Ambiwalentnie podchodzę trochę do małych dzieci w pociągu, które non stop płaczą, krzyczą i nie reagują na żadne próby uspokojenia, bo to dużo zależy od rodziców. Jeśli widać, że rodzic dwoi się i troi żeby to dziecko uspokoić to spoko, ale jak dziecko się drze a mamuśka obok siedzi w telefonie i ma wyrąbane co się dzieje to też dobrze by było jakby ktoś mimo wszystko ją upomniał żeby się tym dzieckiem zajęła :) no i do tego skrajne przypadki - ostatnio widziałem na Twitterze jak na miejscach przy stoliku chyba w IC jakiś dzieciak na przeciwko pasażera wyłożył nogi na ten stolik i nie reagował na żadne reakcje ze strony innych pasażerów. Wtedy też by warto coś zrobić :D

A co do jeszcze tych spraw ze skomunikowaniem pociągu - bo jedna rzecz mnie bawi :D z Krakowa codziennie odjeżdża popołudniu pociąg do Olsztyna, chyba co najmniej cztery razy w tygodniu nie odjeżdża na czas, tylko z 20-30 minutowym opóźnieniem, bo czeka na jakiś pociąg chyba znad morza i nie ma jak odjechać dopóki on nie przyjedzie żeby "skomunikować". Ta sytuacja trwa już trochę, korekty rozkładów jazdy się odbywały w tym czasie, a mimo to godzina odjazdu tego pociągu stoi w miejscu. Czemu nie można go w rozkładzie przesunąć o te 20-30 minut, skoro i tak wtedy odjeżdża niemal zawsze?

2

@SuperPatsonFCB Co do pierwszej części wpisu, to takich zaczepialskich / zagadywaczy w stosunku do samych podróżnych nie trafia się jakoś bardzo często, albo takie przypadki nie są zawsze zgłaszane obsłudze pociągu, żeby przedstawić tego skalę, to np. w ciągu ostatnich 3 miesięcy pracy miałem jeden zgloszony przed podróżną przypadek, że jeden z innych podróżnych zachowuje się za głośno - w tej konkretnej sytuacji oczywiście zareagowałem słownie i pomogło, natomiast są skrajne przypadki wymagające interwencji policji, bo nie mamy prawa naruszać w żaden sposób kogokolwiek i nawet obrona własna z perspektywy spółki jest mocno uwarunkowana, bo o ile z perspektywy prawa mam prawo się bronić, gdyby ktoś np. mnie atakował z pięściami, tak z perspektywy spółki raczej neguje się jakiekolwiek uzasadnione reakcje siłowe względem podróznego (a uzasadnione rozumuje jako właśnie obrona własna)

Zauważ też, że to często sami podróżni robią sobie ten cały syf, który potem krytykują np. zachowują się totalnie bez wyobraźni mając takie dzieci i nie reagując, albo dając psy na siedzenie bez wczesniejszego zakrycia siedzenia np. bluzą, albo dają buty na siedzenie - multum tego jest i często to wynika z totalnego braku kultury ze strony ludzi i braku jakiejkolwiek wyobraźni.

Wątek alkoholu jest mocno złożony i do każdego przypadku zawsze podchodzę indywidualnie, nie wszystko jest tutaj zero-jedynkowe;

Co do skomunikowań, to problemem pociągów dalekobierznych jest ich częstotliwość, przez co gdy pociąg X jest opóźniony, a następny potencjalny kurs dla podróżnego jest np. za 1h 30 minut lub później, to robi się skomunikwanie, nawet jak to są np. tylko 2 osoby, a w przypadku ostatnich kursów w dane miejsce - wystarczy zaledwie jedna osoba.

Nie powiem Ci, czemu te rozkłady są często tworzone bez wyobraźni, bo od tego są 'mądrzejsze głowy' i my jako powiedzmy pracownicy gdzieś niżej w hierarchii nie mamy na to jakiegokolwiek wpływu czy nawet mocy sugestii.

2

@Kidd jest mi miło, że komuś się to podoba, natomiast z oznaczaniem zawsze jest u mnie problem - czy to w kontekście wątków kolejowych czy to bukmacherskich, bo na oba wątki są zawsze jacyś potencjalnie zainteresowani obserwatorzy. Niewykluczone, że kiedyś stworzę jakąś odrębną stronę typowo pod kolej (nie mylić z multikontem tutaj), ale póki co mieszam wątki kolejowe z bukmacherskimi :P

1

@okiemtypera_lucaxx95 jasne, dzięki za odpowiedź :D myślałem że jest np. jakiś powszechnie znany powód dla którego tych rozkładów się nie skoryguje pod warunki, ale jest jak myślałem :)
Tak, no niestety pasażerowie się zachowują nieraz beznadziejnie i sami generują problemy, ale nic z tym się nie zrobi, praca z ludźmi jest przerąbana :/

1

@okiemtypera_lucaxx95
Od lat jeżdżę pociągami regularnie, glównie IC. Dojazd do pracy w kraju, a najczęściej za granicę.
Gdyby nie częste, bardzo irytujące opóźnienia i czasami fatalny stan techniczny, czyli brak prądu, ogrzewania w zimie, brak wifi, to miałbym dobre zdanie o polskich kolejach. Nawet w pierwszej klasie się zdarza, że są jakieś jaja ze stanem technicznym.
Sam jako pasażer aniołem nie jestem i kiedy w pociągu nie ma Warsu, to zdarzyło mi się wypić (jako tako) po kryjomu to nielegalne piwko.
Jednak nigdy się nie awanturuje i staram się zachować szacunek wobec innych pasażerów i obsługi pociągu.

Najbardziej irytują mnie nad wyraz głośne rozmowy przez telefon, kłótnie o miejsca, no i rodzice, którzy nie potrafią zapanować nad swoimi dziećmi.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: