- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1430 Culés
Gorące dyskusje
michal26
12
Mbappe złotej na 99% nie dostanie. Nie wygrał mundialu, w LM nawet do półfinału nie dotarł.... » Czytaj dalej
50 odpowiedzi
Karol145
7
Szczerze jak czytam komentarze o tym jaki to De Jong jest be I ze pasożyt i w ogóle to mi się... » Czytaj dalej
24 odpowiedzi
icon3520
0
Skoro Mekambe już odpadł i załóżmy, że dziś odpadnie Anglia, to kogo widzicie jako faworyta... » Czytaj dalej
37 odpowiedzi
Media
Sonda
Czy Barcelona powinna sprzedać Ferrana Torresa?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1430 Culés
4
Właśnie obejrzałem "Prey", czyli Predatora od Disneya.
MOŻLIWE SPOILERY!
Opiszę co sądze o tym filmie. Zaznaczę, że oglądałem film bardzo dokładnie, jako fan filmowej serii o kosmicznym łowcy. Komiksów nigdy nie czytałem, gdyż nie lubię tego gatunku historii obrazkowych. ;)
Po pierwsze, moim zdaniem seria Predator zaliczyła mocny spadek po ostatnim filmie, z 2018 roku. Jedyneczka z Arnim to klasyk, który mogę oglądać przynajmniej raz w miesiącu. Dwójka miała ciekawy pomysł, wykonanie także nie było złe. Mimo wszystko do jedynki sporo brakowało. Abyśmy się dobrze zrozumieli - Predator z 1987 roku to takie 9/10, zaś Predator z Gloverem to już 6.5/10.
Rok 2010 przyniósł Predators z Brodym. Film przez wielu był krytykowany, jednak dla mnie był dobry. Ciekawy pomysł, gdzie akcja nie dzieje się na ziemi, do tego pierwsze zaznaczenie, że Yautja dzieli się na klany (Super Predatorzy to byli trzej antagoniści w Predators, natomiast w pierwszej i drugiej części łowcą był przedstawiciel klanu Jungle Hunter). Co prawda w wersji z 2010r. pojawia się też przedstawiciel tego drugiego klanu. Uwolniony przez najemnika, którego grał Brody, szybko jednak ginie w walce z Berserkerem (przywódca Super Predatorów).
Wersja z 2018 roku miała potencjał, jeśli chodzi o obsadę. Holbrook, Thomas Jane (Punisher), Keegan-Michael Key czy Alfie Allen. Wypadło jednak kiepsko. Ponownie mamy ukazaną walkę przedstawicieli dwóch różnych klanów Yautji. Absurdalne jest jednak, że osobą, która może powstrzymać kosmicznego łowcę jest chłopiec z autyzmem... Pomijając już fabułę, to w wersji sprzed czterech lat ciężko doszukiwać się jakiś ciekawych scen. Chyba najciekawszą jest ta trwająca zaledwie 15 sekund, gdzie ginie Lynch grający przez Allena - a i tak sporo nie widać tam wszystkiego, a szkoda. Nawet "kill count" z tego filmu się słabo ogląda. Zresztą, sami zobaczcie:
W międzyczasie mielismy też dwa filmy, gdzie mierzą się trzy strony - ludzie, obcy i Predator. O ile pierwsza część jest okej (z 2004), tak już druga to według mnie żenada i nieptorzebny skok na kasę. Zresztą, jeśli chodzi o AvP, to gry > filmy. :)
Wróćmy jednak do najnowszej wersji od Disneya. Akcja dzieje się w Ameryce Północnej w 1719 roku, czyli ponad 250 lat przed tym, jak major Dutch walczył z Łowcą w południowoamerykańskiej dżungli. Jest to dla mnie plus. W końcu Predator nie mierzy się z uzbrojonymi w potężną broń palną przeciwnikami. Zresztą, Jungle Hunter został pokonany przez majora Dutcha, który w finałowej scenie wykorzystywał pułapki czy ręcznie zrobiony łuk, a nie broń palną. Bardzo mi się takie odniesienie podoba, gdyż mogliśmy to tylko zobaczyć w filmach fanowskich, a konkretnie Predator Dark Ages (jeden z dwóch moich ulubionych, obok tego, co dzieje się na Pacyfiku).
Poza tym ciekawym smaczkiem jest walka z Predatorem z coraz to większymi przeciwnikami (najpierw zwierzęta, potem ludzie), co pokazuje, że łowca stopniowo progresuje. ;) Podobało mi się to. :)
Widziałem zarzut na Rambli, że "jak to może być, że nastolatka pokonała Predatora". Wiadomo, jest to film, jednak warto zaznaczyć, że nastolatka (kobieta, która fizycznie jest słabsza od mężczyzny, a co dopiero od Predatora) pokonała go głównie sprytem, a nie siłą mięśni. Nie przeszkadzało mi to w ogóle. Dodatkowo w dobie poprawności politycznej podobało mi się, że głównymi bohaterami byli rdzenni Amerykanie, a nie bohaterka, która Predatorowi robi wykłady, że używa w stosunku do niej niewłaściwych zaimków osobowych.
Kolejna sprawa, to "imidż" Predatora. Jest on nieco inny, niż dotychczas, gdyż ma inną maskę. Nie pamiętam już, czy tego typu maska pojawiła się w AvP3, gdzie były zgromadzone wszystkie za zdobywanie kolejnych leveli w grze multiplayer, czy to też autorski pomysł twórców. Dla mnie stara maska wygląda lepiej, ale jest to jakiś powiew świeżości. Pamiętajmy też, że to "Prey", a nie "Predator" - możliwe, że twórcy nie mieli praw do użycia pełnego wizerunku Łowcy.
Bohaterowie są niestety bez charyzmy. Ale do tego się przyzwyczaiłem. Jedynie w wersji z 1987 roku mamy bohaterów, których imiona zapadają w pamięć. Major Dutch, major Dillon (którzy zbijają piątkę do soczystego "Dilon, you son of the bicz"), Billy czy Mac, którego grał Bill Duke.
No i teraz najważniejsze, czyli smaczki. W najnowszym Predatorze jest kilka nawiązań do poprzednich części. Mamy do czynienia z przygotowaniem ludzkiej przynęty, co jest pomysłem z Predators (2010), gdzie Royce wykorzystuje do tego Edwina. Mamy walkę z wykorzystaniem pułapek, czyli pomysł oryginalnie z wersji z 1987 roku. No i crem de la creme (czy jak to się tam pisze), czyli pistolet z napisem "Raphael Adolini, 1715", który także otrzymał Harrigan od przywódcy Predatorów w drugiej części. Powiem szczerze, że chciałbym krótki filmik nawiązujący do wydarzeń związanych z tym pistoletem, komu został zabrany itd. Coś w stylu "Park Jurajski Bitwa w Big Rock Jurassic World Battle at Big", który został stworzony między drugą, a trzecią częścią Jurassic World i jest według mnie bardzo dobry (a trwa 9 minut).
Reasumując, film dla mnie na plus. Po 12 latach, dobrze się bawiłem w filmie o kosmicznym łowcy. Nie żałuję ani minuty spędzonej na w/w filmie. ;) Jak szukacie dobrego akcyjniaka, to proszę bardzo. :) Wiadomo, nie róbcie sobie oczekiwań, że będzie to tak dobra część, jak "jedynka", bo możecie się rozczarować. ;)
@Zoker @Kidd @LS @MesQueUnClub_87
1
@Ojciec5tkidzieci Ja napiszę krótko. Najlepszy film o Predatorze zaraz po jedynce z Arnoldem.
Jak widziałeś zarzut o którym piszesz to pewnie widziałeś też to co napisałem pod tamtym postem.
https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-12050067#comment-12050302
Ludzie oglądają filmy, ale nie mają szerszej wiedzy na temat konkretnych gatunków stąd też ich zarzuty często są po prostu bez rzetelnego podłoża argumentów. Skoro decyduję się obejrzeć np. Avatar to nie mogę po seansie wyjść z kina i napisać, że to była paranoja bo nie ma niebieskich istot, które latają na smokach.