La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1859 Culés

4

Taka prywata trochę, ale pracuję 13 lat w jednej firmie. Jest to firma rodzinna i w zasadzie jak przychodziłem, a do czasu teraźniejszego,wszystko sie rozrosło konkretnie, ale pracowników odpowiednio dużo więcej nie przyjęto. No więc doszło obowiązków od cholery, wiecznie pod tel(nigdy niema tak,ze wychodze i mam spokojna glowe) ciagle myslenie o tym + telefony czy to wieczor w tygodniu czy tez w weekendy-no taka branża. Ale czuję mega zmęczenie tym wiecznym stresem(lekarz twierdzil ze mam nerwicę) i jutro idę z polecenia znajomego do innej firmy. Wiadomo nie chcę sobie pogorszyć a jak już polepszyć bo przez te 13 lat się zasiedziałem i nie ukrywam, że mam stresa jeśli miałoby dojść do zmiany. W dodatku chcę być lojalny i nie zrobić tego z dnia na dzień-by mieli zastępstwo również etc. Ale właśnie strach przed nowym wyzwaniem i czy człowiek sobie poradzi. Dodam, że nie chcę robić konkretnie tego samego, powiązane ale nie do końca. Macie na to jakieś złote rady? Odnośnie rozmowy i na co zwrócić uwagę prócz obowiązków, kasy etc.?

0

@KrystianR Dziewięć, dziesięć piwek przed rozmową napewno dobrze ci zrobi,ja tak robiłem zawsze i na 20 takich razy dostałem raz pracę,czyli działa

3

@KrystianR Bądź sobą i uznaj to za szansę.Prawidłowe podejście z tym żeby nie odchodzić z dnia na dzień.Nie warto palić mostów.Znam mnóstwo ludzi którzy narzekają, stresują się w prący,a nic z tym nie robią.Patrz na siebie i wiem z własnego doświadczenia, że czasem mniejsza kasa jest cenniejsza.Powodzenia!!

2

@KrystianR Zawsze jest trudno zmienić, zwłaszcza po tylu latach. Jednak jeśli warunki Ci odpowiadają to może warto najpierw porozmawiać z obecnym pracodawcą? Powiedzieć jak wygląda sytuacja i że bycie non stop pod telefonem jest męczące i nie masz czasu dla siebie. Jeśli Ci powiedzą, że chyba upadłeś na głowę to wtedy powiesz, że szukasz innego miejsca zatrudnienia.

1

@Luciano99 ale ja nie chcę pracować w spółce komunalnej...ale dzięki za porady.

3

@KrystianR Jeśli przez 13 lat nie dostałeś umowy o pracę (tak wnioskuję, skoro możesz odejść z dnia na dzień) to nie powinieneś mieć żadnego stresu. Co do rozmowy - nie kręć - po drugiej stronie biurka to widać. Pytaj o wszystko, obowiązki, czas pracy, jak wygląda zespół, największe wyzwania, premie i dodatki, oczekiwania po 3 miesiącach i po roku. Raz że Ty się dowiesz więcej, dwa pokażesz że jesteś zainteresowany ofertą.

4

@KrystianR Ja Ci tylko moge dac zlota rade zeby od razu jasno ustalic reguly :) Mam osoby ktore w mojej pracy tez odbieraja telefony po godzinach, pisza maile w weekendy etc. Ja z kolei od razu powiedzialem ze po godzinie 17 mnie nie ma i czy to urlop czy moj czas wolny to rzecz swieta. Kazdy to szanuje i nikt nie wchodzi na glowe i mam spokoj. Niestety latwo sie ludzie przyzwyczajaja jesli czlowiek jest ciagle "online". Takze wazne sa granice a jesli tej nowej firmie to nie odpowiada to znak zeby rozejrzec sie za inną, ktora zachowuje work life balance ;)

1

@escarabajo zgadza się, mówiłem już o tym, to trochę taka branża i w zasadzie nie mogę oczekiwać braku tych tel. jedynie zmniejszenie przez podział obowiązków zatrudniając kolejną osobę, dodatkowo problemy ich prywatne przechodzą chcąc nie chcąc na mnie(tak to jest jak rodzina zatrudniona w firmie) i jest masa czynników takich stresowych. Kasa jest ok, warunki do pracy też ale już wypalenie i ciągły stres zdecydowanie męczą. Dzięki

1

@nctr umowa jest..jedynie zastrzeżenie to takie, że kasa jaką dostaję, nie jest taka jak na papierze..dzieki za podowiedzi

4

@KrystianR może mówię z perspektywy korporacji, ale takie coś podchodzi pod prawo pracy. To jest najzwyczajniej nielegalne i dopóki będziesz się zgadzał na takie rzeczy, dopóty będą się dziać. Jeśli jesteś wykorzystywany i nie szanują Twojego prywatnego czasu + nie realizują warunków umowy i jesteś w stanie to wykorzystać, możesz, a nawet powinieneś zgłosić to do inspektoratu. Nie hodujmy januszy rynku pracy tylko tępmy ich jak się da

2

@KrystianR W takim razie jeśli chodzi o nowe miejsce to nie jesteś w stanie nic zrobić. Mówię o "Macie na to jakieś złote rady? Odnośnie rozmowy i na co zwrócić uwagę prócz obowiązków, kasy etc.?" Bo kasa może być ok, obowiązki też, ale jak trafisz na chu... słabych ludzi to będzie gorzej niż było. Uważam, że atmosfera musi być, chyba że to stanowisko, w którym nie będzie miał za dużo kontaktu z "kolegami" z pracy. Robisz swoje i tyle.

2

@KrystianR
"umowa jest..jedynie zastrzeżenie to takie, że kasa jaką dostaję, nie jest taka jak na papierze..dzieki za podowiedzi"

nie kumam to co dostajesz mniej niż na papierze?, nigdy nie kumam takich wypowiedzi że telefony wieczorem albo w weekendy, sorki dla mnie to wymówka taka branża, świat się nie zawala jeśli nie odbierzesz telefonu, serio, jak za przeproszeniem jesteś w WC albo w łóżko z żoną to też odbierzesz tel?

a co do nowego miejsca zawsze patrzy sie na stare miejsce w różowych okularach, ale zmiany bywają dobre, popatrz na to jak na szansę, a jak będzie to się okaże

1

@KrystianR Zwróć uwage na samych ludzi/kulture - w końcu to jest najważniejsze czy ludzie z którymi będziesz pracować są spoko. Wypytaj też tak żeby upewnić się że nie idziesz z jednego zapierdziela do drugiego. A co do zmiany to rozumiem ten strach sam go mam ale myśle że jeśli podejdziesz do tego jak do wyzwania/czegoś nowego i ekscytującego to dasz rade na luzie.

0

@lucca87 podpowiem tak, branża transportowa, w tej branży, są załadunki/rozładunki o różnych porach, i często napotykane są problemy, które ja wyjaśniam bo inaczej by to dalej nie przeszło..inaczej przykładowo kierowca musiałby czekać aż ja łaskawie następnego dnia rano dopiero bym się za to zabrał..termin zawalony i masa innych...

co do kasy oczywiście że na odwrot-tzn pod stolem jak w wieczystej dostajesz 100% a na papierze minimalna przykładowo ;)

0

@don'T.R.I.P.e tak, racja, dlatego pytam właśnie innych, którzy tam pracują jak jest ale zależy dużo od działu... strach jest ale zarazem nie chcę sobie robić ciśnienia bo sami powiedzieli, że zapraszają na rozmowę (kolega pośredniczył) żeby zobaczyć co i jak, z ich strony czy ich na mnie stać a z mojej czy ja im sprostam-jak się nie uda to trudno, bezrobotny nie jestem ale wkoncu zobacze co innego.

ja się nawet zastanawiam jak isc ubrany :) do tej roboty przylazlem na rozmowę w garniaku, i moj szef terazniejszy wtedy zapytal: A co Pan tak elegancko, na co ja odp: wydawalo mi sie, ze sytuacja tego wymaga ;).

a tu jestem w kropce, w garnku nie pojde ale tez nie w shortach chyba i japonkach ;)

1

@KrystianR co do tego że masz płacone pod stołem - robisz sobie tylko krzywdę. Tak, teraz dostaniesz więcej, ale z drugiej strony tracisz w przyszłości.

Co do ubioru, zakładam że jesteś spedytorem, chinosy plus koszula wystarczy + pełne buty.

Jeszcze a propos tego że ktoś stoi na bramie - to nie jest Twój problem tylko firmy. Ja to traktuje na zasadach że moja firma mi płaci za dyspozycjność w takich i takich godzinach. W innych albo ją ingoruję, albo chcę mieć za to zapłacone.

0

@nctr "co do tego że masz płacone pod stołem - robisz sobie tylko krzywdę." no właśnie dlatego jest to też jeden z waznych punktow dla ktorego chce zrobic zmianę...


« Powrót do wszystkich komentarzy