@KrystianR co do tego że masz płacone pod stołem - robisz sobie tylko krzywdę. Tak, teraz dostaniesz więcej, ale z drugiej strony tracisz w przyszłości.
Co do ubioru, zakładam że jesteś spedytorem, chinosy plus koszula wystarczy + pełne buty.
Jeszcze a propos tego że ktoś stoi na bramie - to nie jest Twój problem tylko firmy. Ja to traktuje na zasadach że moja firma mi płaci za dyspozycjność w takich i takich godzinach. W innych albo ją ingoruję, albo chcę mieć za to zapłacone.
@KrystianR może mówię z perspektywy korporacji, ale takie coś podchodzi pod prawo pracy. To jest najzwyczajniej nielegalne i dopóki będziesz się zgadzał na takie rzeczy, dopóty będą się dziać. Jeśli jesteś wykorzystywany i nie szanują Twojego prywatnego czasu + nie realizują warunków umowy i jesteś w stanie to wykorzystać, możesz, a nawet powinieneś zgłosić to do inspektoratu. Nie hodujmy januszy rynku pracy tylko tępmy ich jak się da
@KrystianR Jeśli przez 13 lat nie dostałeś umowy o pracę (tak wnioskuję, skoro możesz odejść z dnia na dzień) to nie powinieneś mieć żadnego stresu. Co do rozmowy - nie kręć - po drugiej stronie biurka to widać. Pytaj o wszystko, obowiązki, czas pracy, jak wygląda zespół, największe wyzwania, premie i dodatki, oczekiwania po 3 miesiącach i po roku. Raz że Ty się dowiesz więcej, dwa pokażesz że jesteś zainteresowany ofertą.
@marcin000019 Ale podczas urlopu i tak dostajesz przecież pensję.
Załóżmy, kończy Ci się urlop 27 sierpnia, i podpisujesz rozwiązanie umowy z dniem 27ego. Do 27ego jesteś na urlopie za który dostajesz normalnie wynagrodzenie. Jeśli po tym urlopie pozostały Ci jakieś dni, pracodawca ma obowiązek wypłacić Ci wynagrodzenie za niewykorzystane dni w następnym cyklu płatniczym. Jeśli nie zostaną Ci żadne dni, to oczywiście nic Ci się już nie należy.
Scenariusz drugi, masz urlop do 27ego, porozumienie stron obowiązuje od dzisiaj. Dostajesz wtedy wynagrodzenie, tak jakbyś pracował do 27.
Pamiętaj jednak, że w takim wydaniu porozumienie stron jest dla Ciebie niekorzystne. Możesz być stroną która się nie porozumie, pracodawca owszem może Ci wręczyć wypowiedzenie (co nie jest takie łatwe, musi mieć dobry powód, chyba że zasłoni się którąś tarczą. jeśli tak zrobi, poproś żeby powołał się na konkretne przepisy). Wtedy, biorąc pod uwagę, ma obowiązek wypłacać Ci wynagrodzenie podczas okresu wypowiedzenia (jeśli pracujesz mniej niż pół roku to dwa tygodnie, do 3 lat - pełny miesiąc, czy na dzień dzisiejszy do końca września, powyżej 3 lat 3 miesiące, do końca listopada) a Ty masz obowiązek świadczenia pracy, chyba że zostaniesz z takiego świadczenia zwolniony (a wypłata i tak Ci się należy).
Trochę to zawiłe, wiem, ale jak chcesz podaj mi konkretnie Twój przykład na PW to wyjaśnię ;)
@KrystianR może mówię z perspektywy korporacji, ale takie coś podchodzi pod prawo pracy. To jest najzwyczajniej nielegalne i dopóki będziesz się zgadzał na takie rzeczy, dopóty będą się dziać. Jeśli jesteś wykorzystywany i nie szanują Twojego prywatnego czasu + nie realizują warunków umowy i jesteś w stanie to wykorzystać, możesz, a nawet powinieneś zgłosić to do inspektoratu. Nie hodujmy januszy rynku pracy tylko tępmy ich jak się da
@Tuc Oryginały, potwierdzone, sam tam kupuję. Natomiast w markach typu Versace (lub ich subbrand Versus) płacisz za sam napis, bo jeśli chodzi o jakość zegarków to niczego to nie urywa. Niestety jest dużo osób które musi błysnąć napisem który jakoś się kojarzy, stąd ceny, natomiast Versace robi ciuchy, a zegarki ... no cóż. Lepiej poczekać, co chwile są tam oferty firm które faktycznie zajmują się zegarkami, gdzie znajdziesz kolekcje sprzed roku (ostatnio było kilka fajnych Ceruttich)
@KrystianR Jeśli przez 13 lat nie dostałeś umowy o pracę (tak wnioskuję, skoro możesz odejść z dnia na dzień) to nie powinieneś mieć żadnego stresu. Co do rozmowy - nie kręć - po drugiej stronie biurka to widać. Pytaj o wszystko, obowiązki, czas pracy, jak wygląda zespół, największe wyzwania, premie i dodatki, oczekiwania po 3 miesiącach i po roku. Raz że Ty się dowiesz więcej, dwa pokażesz że jesteś zainteresowany ofertą.
@Mathoue Niewiele formalności, ale trochę czekania. Strona apostazja.info prowadzi za rękę.
Co do komentarzy o byciu atencjuszem - nie zgadzam się. W moim przypadku to była bardzo przemyślana decyzja. Też byłem ministrantem, też byłem lektorem, w okolicach liceum odrzuciłem kościół, z czasem doszedłem do wniosku że jest to organizacja szkodliwa, manipulatywna i opierająca się na fałszywych dogmatach. Co do argumentu, że żyjemy w kraju katolickim - to jest akurat proste, możesz świętować tzw. "boże narodzenie" jako święto rodzinne, okazję do spotkania się, a nie sytuację w której będziesz patrzył przez pół dnia czy pasożyt już przyszedł po kopertę. Argument, że może kiedyś się przydać wg mnie też nietrafiony (sam go kiedyś używałem, z czasem stwierdzam że błędnie) - nie będziesz mógł być chrzestnym? Jeśli rozważasz apostazje nawet nim nie powinieneś być. Twoja żona będzie chciała ślub kościelny - przegadaj to z nią. Jeśli będzie się upierała, wbrew pozorom KK dopuszcza ślub z apostatą. Rodzina Cię naciska - tu jest największy problem miałkości umysłów (znowu, też musiałem to przezwyciężyć) - pamiętaj że stanowisz sam o sobie, jeśli Twoja rodzina próbuje wywierać na Ciebie nacisk stosując wybiegi zakrawające o szantaż, zastanów się, czy taka rodzina jest dla Ciebie dobra.
Także nie namawiam żeby to zrobić bez przemyślenia, ale jeśli rozważasz fakt, i uważasz że tak będzie fair wobec samego siebie, zacznij procedurę.
Komentarze
1
@KrystianR co do tego że masz płacone pod stołem - robisz sobie tylko krzywdę. Tak, teraz dostaniesz więcej, ale z drugiej strony tracisz w przyszłości.
Co do ubioru, zakładam że jesteś spedytorem, chinosy plus koszula wystarczy + pełne buty.
Jeszcze a propos tego że ktoś stoi na bramie - to nie jest Twój problem tylko firmy. Ja to traktuje na zasadach że moja firma mi płaci za dyspozycjność w takich i takich godzinach. W innych albo ją ingoruję, albo chcę mieć za to zapłacone.
4
@KrystianR może mówię z perspektywy korporacji, ale takie coś podchodzi pod prawo pracy. To jest najzwyczajniej nielegalne i dopóki będziesz się zgadzał na takie rzeczy, dopóty będą się dziać. Jeśli jesteś wykorzystywany i nie szanują Twojego prywatnego czasu + nie realizują warunków umowy i jesteś w stanie to wykorzystać, możesz, a nawet powinieneś zgłosić to do inspektoratu. Nie hodujmy januszy rynku pracy tylko tępmy ich jak się da
3
@KrystianR Jeśli przez 13 lat nie dostałeś umowy o pracę (tak wnioskuję, skoro możesz odejść z dnia na dzień) to nie powinieneś mieć żadnego stresu. Co do rozmowy - nie kręć - po drugiej stronie biurka to widać. Pytaj o wszystko, obowiązki, czas pracy, jak wygląda zespół, największe wyzwania, premie i dodatki, oczekiwania po 3 miesiącach i po roku. Raz że Ty się dowiesz więcej, dwa pokażesz że jesteś zainteresowany ofertą.
0
@prison118 W Dominikanie, nie na Dominikanie. Wyspa do Haiti
0
@marcin000019 Ale podczas urlopu i tak dostajesz przecież pensję.
Załóżmy, kończy Ci się urlop 27 sierpnia, i podpisujesz rozwiązanie umowy z dniem 27ego. Do 27ego jesteś na urlopie za który dostajesz normalnie wynagrodzenie. Jeśli po tym urlopie pozostały Ci jakieś dni, pracodawca ma obowiązek wypłacić Ci wynagrodzenie za niewykorzystane dni w następnym cyklu płatniczym. Jeśli nie zostaną Ci żadne dni, to oczywiście nic Ci się już nie należy.
Scenariusz drugi, masz urlop do 27ego, porozumienie stron obowiązuje od dzisiaj. Dostajesz wtedy wynagrodzenie, tak jakbyś pracował do 27.
Pamiętaj jednak, że w takim wydaniu porozumienie stron jest dla Ciebie niekorzystne. Możesz być stroną która się nie porozumie, pracodawca owszem może Ci wręczyć wypowiedzenie (co nie jest takie łatwe, musi mieć dobry powód, chyba że zasłoni się którąś tarczą. jeśli tak zrobi, poproś żeby powołał się na konkretne przepisy). Wtedy, biorąc pod uwagę, ma obowiązek wypłacać Ci wynagrodzenie podczas okresu wypowiedzenia (jeśli pracujesz mniej niż pół roku to dwa tygodnie, do 3 lat - pełny miesiąc, czy na dzień dzisiejszy do końca września, powyżej 3 lat 3 miesiące, do końca listopada) a Ty masz obowiązek świadczenia pracy, chyba że zostaniesz z takiego świadczenia zwolniony (a wypłata i tak Ci się należy).
Trochę to zawiłe, wiem, ale jak chcesz podaj mi konkretnie Twój przykład na PW to wyjaśnię ;)
4
@KrystianR może mówię z perspektywy korporacji, ale takie coś podchodzi pod prawo pracy. To jest najzwyczajniej nielegalne i dopóki będziesz się zgadzał na takie rzeczy, dopóty będą się dziać. Jeśli jesteś wykorzystywany i nie szanują Twojego prywatnego czasu + nie realizują warunków umowy i jesteś w stanie to wykorzystać, możesz, a nawet powinieneś zgłosić to do inspektoratu. Nie hodujmy januszy rynku pracy tylko tępmy ich jak się da
3
@Tuc Oryginały, potwierdzone, sam tam kupuję. Natomiast w markach typu Versace (lub ich subbrand Versus) płacisz za sam napis, bo jeśli chodzi o jakość zegarków to niczego to nie urywa. Niestety jest dużo osób które musi błysnąć napisem który jakoś się kojarzy, stąd ceny, natomiast Versace robi ciuchy, a zegarki ... no cóż. Lepiej poczekać, co chwile są tam oferty firm które faktycznie zajmują się zegarkami, gdzie znajdziesz kolekcje sprzed roku (ostatnio było kilka fajnych Ceruttich)
3
@KrystianR Jeśli przez 13 lat nie dostałeś umowy o pracę (tak wnioskuję, skoro możesz odejść z dnia na dzień) to nie powinieneś mieć żadnego stresu. Co do rozmowy - nie kręć - po drugiej stronie biurka to widać. Pytaj o wszystko, obowiązki, czas pracy, jak wygląda zespół, największe wyzwania, premie i dodatki, oczekiwania po 3 miesiącach i po roku. Raz że Ty się dowiesz więcej, dwa pokażesz że jesteś zainteresowany ofertą.
1
@Mathoue Niewiele formalności, ale trochę czekania. Strona apostazja.info prowadzi za rękę.
Co do komentarzy o byciu atencjuszem - nie zgadzam się. W moim przypadku to była bardzo przemyślana decyzja. Też byłem ministrantem, też byłem lektorem, w okolicach liceum odrzuciłem kościół, z czasem doszedłem do wniosku że jest to organizacja szkodliwa, manipulatywna i opierająca się na fałszywych dogmatach. Co do argumentu, że żyjemy w kraju katolickim - to jest akurat proste, możesz świętować tzw. "boże narodzenie" jako święto rodzinne, okazję do spotkania się, a nie sytuację w której będziesz patrzył przez pół dnia czy pasożyt już przyszedł po kopertę. Argument, że może kiedyś się przydać wg mnie też nietrafiony (sam go kiedyś używałem, z czasem stwierdzam że błędnie) - nie będziesz mógł być chrzestnym? Jeśli rozważasz apostazje nawet nim nie powinieneś być. Twoja żona będzie chciała ślub kościelny - przegadaj to z nią. Jeśli będzie się upierała, wbrew pozorom KK dopuszcza ślub z apostatą. Rodzina Cię naciska - tu jest największy problem miałkości umysłów (znowu, też musiałem to przezwyciężyć) - pamiętaj że stanowisz sam o sobie, jeśli Twoja rodzina próbuje wywierać na Ciebie nacisk stosując wybiegi zakrawające o szantaż, zastanów się, czy taka rodzina jest dla Ciebie dobra.
Także nie namawiam żeby to zrobić bez przemyślenia, ale jeśli rozważasz fakt, i uważasz że tak będzie fair wobec samego siebie, zacznij procedurę.
1
@lucas/catalan "Karawana Kryzysu" - cieniutka książka na jeden wieczór, trochę otwiera oczy. Wydawnictwo Czarne, więc żadnych teorii spiskowych ;)