- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1357 Culés
Gorące dyskusje
TR3YWAY
5
Lewy widzę znowu porażka w USA. No tak, jak nie będzie miał serwisu Yamala, Raphy czy Pedriego... » Czytaj dalej
38 odpowiedzi
Kgorecki2500
3
Obawiam się Realu w tym sezonie. Mam nadzieję, że moc przyjaźni znowu nam pomoże bo na... » Czytaj dalej
19 odpowiedzi
Chaoss
1
Pomijając ambasade ile wg was można dać max za Alvareza?
14 odpowiedzi
Media
Sonda
Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1357 Culés
7
Kącik Miłośnika Muzyki.
Dzisiaj przedstawie wam aż 4 legendarne już albumy Anthraxu z ich złotego okresu z Belladonną na wokalu z okresu 1985-1995.
Zaczynamy od Spreading of Disease.
Drugi studyjny album "Wąglika" i piereszy z Joeyem, poprzedni album Fistul Metal był z Turbinem, czym się rózni od pierwszego? Jest mniej surowy i dojrzalszy, oraz równiejszy moim zdaniem, mamy tutaj ciekawe połamane kompozycje Heavy Thrashowe, ostre jazdy bez trzymanki galopad Thrashowych, oraz jest bardziej melodyjny i fajniejszy od pierwszego albumu Wąglika. Tutaj jeden z ciekawszych utworów z tego albumu czyli "Medusa" Ten album to przedsmak przed jeszcze lepszą nawalanką ;)
Drugi album który opisze to czysty ogień, Opus Magnum kapeli z Nowego Jorku, uważany za jeden z najlepszych Thrashowców, czuć na nim młodzieńczą werwę i dynamike, jest jeszcze lepiej zmasterowany od Spreading of Disease i według mnie jeszcze bardziej energiczny, przed wami Among The Living z 1987 roku, świetny pod względem kompozycyjnym i technicznym, dodaje lepszego speeda niż kawa, słuchając go człowiek ma ochote skakać aż tak bardzo ten album potrafi swoją młodzieńczą energią, dynamiką i klimatem napędzić :) Poniżej jeden z utworów z tego albumu czyli energiczny "N.F.L"
Trzeci album powstał już rok później, jest inny trochę od Among The Living, ale bardzo oryginalny, uwielbiam go! Potrafi poprawić humor i poczuć się znowu jak dzieciak ;D album jest ciepły, pocieszny, lżejszy trochę od Among The Living za to bardzo melodyjny i przyjemny, wokal Joeya dodaje do niego jeszcze tylko bardziej beztroski, fajności, radości i młodzieńczej energi, przed wami State of Euphoria z 1988 roku a pod spodem jeden z najlepszych utworów z tego oryginalnego i klimatyvznego dzieła czyli "Antisocial!"
Czwarty album, jest to zupełne przeciwieństwo wesołego State of Euphoria, album jest mroczny i smutny, ale kompozycyjnie to jest majstersztyk. Album przedstawia wiele smutnych wątków, oraz mroczne życie miejskie, jest chłodny ale jest to chyba najdojrzalsze dzieło z tej czwórki, na nim jest jeden z najlepszych chyba instrumentali jaki wgl w życiu słyszałem, dziwi mnie trochę fakt, że jest tak niedoceniony bo naprawdę nie ustępuje wgl RIP Megadeth w niczym o którym tyle w świecie Metalowym się mówi, czy "Wielkiemu" Black Albumowi Metallici, który też wcale nie jest jakimś arcydziełem. Przed wami Presistence of Time z 1990 roku, oraz utwór "Keep In The Family"
Podsumowując cały ten okres, słychać, że kapela próbowała czegoś innego, każdy z tych albumów jest inny i oferuje coś innego, oraz każdy z nich dzisiaj jest cenioną perełką.
-Spreading of Disease czyli przedsmak przed tym co nas czeka
-Among The Living czyli czysty ogień i Thrash w najlepszej formie
-State of Euphoria czyli Pocieszny i wesoły Thrash z nutką satyry i Skatowego młodzieżowego klimatu
-Presistence of Time czyli smutny, zimny ale życiowy i prawdziwy album o realiach życia w miescie.
@KrzysiekM @Sandman21 @Colon @patry295 @Stoiczkow @Chinaski @sokot @PatrychoO Oraz każdy kto lubi dobrą muzykę :)