La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1252 Culés

47

Tego dnia (17.12) 116 lat temu w Rautjärvi urodził się Simo Häyhä - fiński snajper walczący w wojnie północnej w trakcie II wojny światowej.
Do dzisiaj uznaje się go za najskuteczniejszego strzelca w historii. Co do ilości fragów ( ;) ), które zdobył występują pewne rozbieżności - mówi się o zabiciu 500, do 700 rosyjskich żołnierzy. Najczęściej w źródłach przewija się przedział miedzy 500 - 542 zastrzelonych żołnierzy nieprzyjaciela. Co ciekawe, dokonał to w dosyć krótkim okresie, bo od 30 listopada 1939 do 6 marca 1940 roku.
Häyhä samodzielnie dokumentował swoje sukcesy i potwierdził, że jednego dnia udało się mu zabić 51 żołnierzy wroga, co było jego osobistym rekordem.

Jeśli ktoś z Was kiedykolwiek strzelał z jakiejkolwiek broni to wie, że nie jest to taka prosta sprawa. Zwłaszcza do celów ruchomych. Warto zaznaczyć, że pomimo tego, że Hayha był snajperem, to posługiwał się z karabiem snajperskim wyposażonym wyłącznie w muszkę i szczerbinkę.
On sam mówił, że nie korzysta z lunety ponieważ byłby zmuszony do nadmiernego wychylania głowy, dodatkowo potencjalny refleks światła mógłby zdradzić jego pozycję. Zawsze ubrany na biało, w wypadku dłuższego umocnienia się na jednej pozycji polewał swoją kryjówkę wodą, by wystrzał karabinu nie wzbijał w powietrze śniegu. W celu zneutralizowania pary wodnej, wydostającej się z ust podczas wydechu, strzelał ze śniegiem w ustach. Poza tym owijał karabin białą gazą lub bandażem, by broń nie była widoczna na śniegu. W czasie walki nie miał żadnych dylematów czy zabić tego z lepszymi pagonami czy wręcz przeciwnie. Wyznawał on zasadę, że sztuka jest sztuka, niezależnie od posiadanej rangi w armii. :D

Bohater tekstu posługiwać się bronią nauczył nie w wojsku, a już w młodości, biorąc udział w polowaniach - najpierw z ojcem, potem zaś samemu. Po uzyskaniu przez Finlandię niepodległości w 1918 roku wstąpił on do powołanej Gwardii Obywatelskiej - to tutaj dostał solidne wyszkolenie.

Jak wspomniałem, Hayha zabijał żołnierzy armii radzieckiej. Czym to robił? Zmodyfikowanym w Finlandii rosyjskim karabinem Mosin typu M28/30 „Pystrykorva”.

Co ciekawe, Hayha zlikwidował pięciu rosyjskich snajperów. Mówimy tu o przeciwnikach, którzy specjalizowali się w tym fachu co on - sztuce kamuflażu, doskonale przygotowanych do walki. Jednego z nich Hayha zlikwidował z odległości prawie pół kilometra.

Fiński bohater został ranny 6 marca 1940 roku, kiedy to został ranny w policzek. Pocisk spowodował ciężkie rany twarzy i głowy. Hayha odzyskał przytomność 13 marca - w dniu, kiedy to ZSRR i Finlandia zakończyli wojnę zimową. W działaniach w 1944 roku fiński snajper nie brał udziału.

Lekarze długo walczyli o życie Häyhy. Przez cztery miesiące odżywiał się wyłącznie przez rurkę, a w tym czasie lekarze częściowo zrekonstruowali mu szczękę. Kość szczękową odtworzono pobierając mu 10 centymetrowy odcinek kości z biodra. Łącznie przeszedł 26 operacji. Lewą część twarzy, od ucha do brody, miał bardzo zniekształconą i do końca życia cierpiał na różne dolegliwości spowodowane postrzałem. Häyhä został zdemobilizowany i wyszedł ze szpitala w maju 1941 r.
Zmarł 1 kwietnia 2002 w Haminie w wieku 96 lat.

O dokonaniach, a także wspomnieniach fińskiego snajpera z okresu wojny zimowej powstały dwie książki. Żadnej nie czytałem - tak uprzedzając ewentualne pytania czy rekomenduje te pozycje. :)

@Zoker @KrystianR @Bykunn

Simo Häyhä? TOP!

2

@Ojciec5tkidzieci Pro tip: moim zdaniem warto też wrzucić jego zdjęcie, bo gość wygląda dość wyjątkowo po "kontuzji" szczęki.

3

0

@Rewolucja123 Można powiedzieć, że Fin z no zooma zdejmował wrogów. ;)

2

@Ojciec5tkidzieci zoom'a, to on miał w oczach.

1

@Ojciec5tkidzieci chopie, jako osoby po wojsku dobrze wiemy jak ciężko strzela się na 100-200 metrów a co dopiero w prawdziwy h warunkach że snajperki. Przygotowanie do postrzału dziś trwa parę miesięcy nawet. Niesamowity sukces i chwalebne osiągnięcie. Jedyne co to jakość rosyjskich żołnierzy bo byli oni po prostu beznadziejni w dużej mierze

1

@Ojciec5tkidzieci oczywiście że top, dzięki za oznaczenie i tekst...

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?