Czy jesteś za Superligą?
Ankieta powiązana z Chciwość czy konieczność? Miejsce Barçy w powstającej Superlidze
Łącznie głosów: 330.
-
- don'T.R.I.P.e Polecają
3
Tragiczny pomysł. Marginalizacja lokalnego "małego" futbolu i rodzimych lig. Zamienienie jak to zostało określone iluzorycznych szans na osiągnięcie czegoś przez małe zespoły w obecnym formacie Ligi Mistrzów na... nic, po prostu nie będą grali w ogóle bo kogo obchodzą małe zespoły? Tak jak teraz dystans finansowy się zwiększa a oczywiste machloje klubów w stylu PSG, City ale i naszej Barcy są puszczane płazem tak przy takiej superlidze ten dystans po prostu zrobi jeden wielki skok daleeeko do przodu i te małe kluby nigdy go nie nadrobią. Sztucznie zablokuje się przemiany które powoli ale jednak cały czas następują przykładem czego jest wybicie się Atletico Madrid a podupadnięcie np. Milanu czy Valencii (starsi użytkownicy z pewnością mogą wymienić mnogość dawnych potęg które podupadły). Zostanie kilkanaście "wielkich" klubów w sosie własnym, we własnej piaskownicy w której będą się bawić sami jak jakieś dzieci bogatej rodziny która chce je chronić przed światem. Weekendowe niespodzianki w stylu wygranej Cadiz nad Realem czy smaczki w stylu klątwy Anoeta odejdą do lamusa. Niedawny powrót Leeds United czy mistrzostwo Leicester przestaną się liczyć tak jak i przestaną się liczyć same ligi. Piłka jeszcze bardziej posunie się w strone fastfoodyzacji tak jak jest ze wszystkim innym. Dużo, szybko, łatwo. Starcia tytanów co tydzień, Juventus - Real, Barca - City, Atletico - Machester United. Po paru miesiącach te pojedynki tak spowszednieją że z nostalgią będziemy wspominać dawną Lige Mistrzów, gdzie teoretycznie mogło wydarzyć się wszystko. Gdzie niby nic nie znaczące historie w stylu wygranej Wisły z Barcą Guardioli nie będą miały racji bytu (bo kogo obchodzi Wisła Kraków?) W tej kwestii jestem niepoprawnym romantykiem, i nie chce by ten romantyzm opuścił piłke, żeby została ona do szczętu wyciśnięta jak gąbka, zyski wymaksowane, koszulki sprzedane, 100% populacji Chin i Indii podłączone do transmisji... Nie podoba mi się to. Zaczynam coraz bardziej rozumieć Kartofliska i Against Modern Football. Na boga nie możemy w nieskończoność brnąć w komercjalizacje.
-
- pichichi7 20 listopada 2020, 11:01 · DyskusjaPolecają
3
Przecież to nie wypali. Który klub wysokiej rangi będzie sobie mógł pozwolić na zajęcie ostatniego miejsca w takiej lidze albo nawet miejsca 10, 11, 12 itp.
Może będą pieniądze z tego ale na popularności klubów i ich wyjątkowości źle sie to odbije
Sięganie po trofeum będzie graniczyło z cudem i co takie United, Atletico, City czy Lpool bedą wygrywać trofeum raz na 4/5/6 lat? Bayern by wygrał w obecnej formie najbliższe 3 lata co oznaczałoby zero trofeów dla reszty klubów. Kto sobie może na to pozwolić
Zresztą ile można takie mecze oglądać. Po to jest LM. Kto nie chce od czasu zobaczyć sobie manity z Espanyolem czy Villareal.
-
- adaskooow 20 listopada 2020, 09:30 · DyskusjaPolecają
1
Mnie ten pomysł nie przekonuje. Niech kluby dalej płacą krocie i potem płaczą, że budżety nie wytrzymują. To trochę jak płacz banku, że zarobił miliard a nie dwa i musi zwijać żagle. Ja lubię oglądać mecze lepszych z teoretycznie słabszymi i nie jest to dla mnie problemem. Jest to też frajda dla tych słabszych. Lubiłem oglądać El Clasico kiedy trzeba było na nie trochę poczekać bo było to święto a potem mi spowszedniało. Oglądanie na okrętke tego samego też pewnie będzie mnie nudzić. Te kluby mają wiele i chcą jeszcze więcej i to zwykła chciwość. Kiedyś czytałem o kilku możliwych formach Superligi, ale tak naprawdę nie wiem jak będzie to wyglądało. Pewnie ona powstanie i pozostanie jedynie zaakceptować taki stan rzeczy. To chyba kiedyś czytałem.
https://newonce.sport/2020/04/jak-moglaby-wygladac-pilkarska-superliga/
Tutaj troszkę o gościu z football leaks
https://newonce.sport/2020/02/naciska-alarm-inni-milcza-niewidzialna-walka-dobra-ze-zlem-football-leaks-zza-krat/
-
- adaskooow 20 listopada 2020, 09:24
0
-
- FioletoweOczy 19 listopada 2020, 23:27 · DyskusjaPolecają
2
Przydalaby sie ankieta u dolu artykulu, czy jestes za superliga, czy nie.
Ja bym zaglosowal za tak. Kiedys sie wzbranialem, zylem tak samo tym romantyzmem, ale wiecie co? Zycie jest za krotkie. Zeby czekac do wiosny na konkretne widowisko, to troche przesada. Do lania ogorkow to wystarczy ligowe podworko. Na arenie miedzynarodowej ma byc konkret jatka!
-
- Herbert 19 listopada 2020, 22:24 · DyskusjaPolecają
3
Świetnie, tylko trochę mam wrażenie pomieszania przyczyn i skutków. To, że taki Ferencváros ma szansę wygrać z Barceloną gdzieś z 1 na 10 meczów (albo i gorzej) jest między innymi – i chyba głównie – spowodowany ciągłym ustępowaniem bogatszym i możniejszym przez UEFĘ.
Problem jest taki, że z biegiem czasu część z klubów, które chcą się teraz pozbyć tych resztek średniaków i słabiaków z elity (bo to już teraz są resztki), same zostaną wypchnięte przez coraz węższy krąg możnych i bogatych. Jak tak dalej pójdzie, zostanie może pięć czy tam dziesięć poważnych klubów, a cała reszta będzie biedotą i obdartusami.
Nie wiem, czy to na pewno dobry kierunek. Pomijając już to, że można wręcz zapytać za byłą minister sportu: „kto wybrał drużyny do tej Superligi?”. Tyle że one faktycznie wybiorą się chyba same i wywalą resztę za drzwi. A kiedyś same mogą zostać wywalone.
-
- AxelF 19 listopada 2020, 22:12 · DyskusjaPolecają
1
Ja uważam, że mogłoby to być dobre dla wszystkich przy właściwej formule:
Niech Super ligę tworzy po 4 zespoły z 4 najsilniejszych lig, 2 zespoły z 5 i 6. Ligi.
Potem W ligach krajowych mamy po 16 zespołów. Mistrz i wice mistrz grają w barażach po sezonie z zespołami które zajęły 3-4 miejsce wśród zespołów swojego kraju w superlidze.
Zespoły aktualnie grające w superlidze z zespołami ze swojego kraju, spotykają się tylko w terminach na puchary krajowe.
Superpuchar krajowy, to mecz najlepszej drużyny z danego kraju w Superlidze, z mistrzem kraju. W przeciwieństwie do barażu po sezonie, gdzie gramy 4 z mistrzem i 3 z wicemistrzem.
Superpuchar Europy to mecz mistrza kraju ligi z najwyższym rankingiem, z mistrzem superligi. Jeśli to ta sama drużyna, to z drugą w kolejności ligą.
Jak liga nr 4 spada w rankingu na 5, a 5 awansuje na 4 to z drużyny z rankingiem po zmianach 5, lecą drużyny z miejsc 3-4 do ligi krajowej , a z awansującej ligi 2 więcej do superligi.
Punkty do rankingów lig europejskich są zbierane w tych wszystkich meczach, trochę jak dziś w rankingach UEFA, ale uwzględniając że 2 kraje mają tylko po 2 punktujące drużyny.
Teraz ilość meczy byłaby bardziej równa - w lidze 30 w Superlidze 38 + puchar krajowy odpowiednio ustalony i baraże lub superpuchary max do zagrania to koło 40 meczy dla drużyn z superligi i 36-38 w ligach (w zależności jak jest dobrany puchar krajowy).
To zwalnia terminarz, mamy multum świetnych meczy, na krajowych podwórkach wciąż jest rywalizacja i ligi mają po co między sobą rywalizować, bo to albo SP europy, albo ilość uczestników ligi. z tamtej 2 więcej do superligi.
Ja wcale nie tęskniłbym za rywalizacją z jakimś Getafe czy Valadolid, na rzecz meczy z Chelsea, Interem, Benficą, PSG, BVB. Na krajowe podwórko, gdzie hity mogłyby się przenieść na piątek-poniedziałek tez by człowiek zerkał. Wtorek, środa dla LE w której by rywalizowały zespoły z miejsc 1-4 lig krajowych, ale w obecnej formule ligi europy z grupami i play-off.
Byłoby mnóstwo do oglądania, świetny poziom, duże pieniądze, mniej meczy.
-
-
Konto usunięteSuper pomysł. Nie chcę oglądać Barcelony czy Bayernu z jakimiś ogórami, które mimo największych chęci nie mogą stanowić realnego zagrożenia. Z perspektywy szarego kibica nie wyglądałoby to źle.
-
- koksik2700 19 listopada 2020, 21:11 · DyskusjaPolecają
6
Ja jestem na nie. Wtedy te slabsze kluby juz w ogole będą mogły sie pakować. Bo giganci odskocza w kosmos. Co da im monopol.
-
-
Konto usunięteSzkoda że Barcy będzie się ciężko podnieść:/
-
- LeoLeoLeoLeo Polecają
2
Świetny artykuł.
Tylko gorączka złota w Klondike, którą podajesz za przykład „osiemnastowiecznej” miała miejsce na koniec wieku XIX- stąd jej przydomek „ostatniej wielkiej przygody świata”. Z resztą dużą część takich wydarzeń datuje się na XIX wiek, jak np. kalifornijską gorączkę złota z 1849 lub gorączki złota w Transwalu czy Australii.
-
- marcinjozek 19 listopada 2020, 17:40 · Dyskusja
0
Po kilku kolejkach jedna lub dwie ekipy odskączą i za dużo meczów będzie o nic. W Lidze Mistrzów jest faza pucharowa a to jest esencja emocji. Nawet lepiej tak jak ostatnio było czyli 1 mecz w fazie pucharowej. Cały czas są emocje.
-
- MeMyselfAndI 19 listopada 2020, 17:40 · DyskusjaPolecają
1
"Gdy sięgnęli po drugi (2006), Real miał na koncie osiem."
Real miał dziewięć.
-
-
Konto usunięteIm szybciej powstanie piłkarska, europejska NBA, tym lepiej. Można zrobić coś podobnego z Ligą Narodów, czyli dywizje. Najsłabsi z pierwszej spadają o poziom niżej, najlepsi z drugiej awansują.
-
- HubertMlody 19 listopada 2020, 16:33 · Dyskusja
0
Z perspektywy piłkarza wygrać "Ligę Mistrzów" jakoś lepiej brzmi niż wygrać "Superligę". Jako kibic z biegiem czasu bym się przekonał tak jak się przekonałem do ligi Narodów. Oczywiście przy zachowaniu rywalizacji w ligach krajowych.
-
-
Konto usunięteChciwość - zawsze.
Superliga to w zasadzie liga mistrzów, z tym, że teraz będzie ligą mistrzów, a wcześniej była pucharem mistrzów, czy też turniejem mistrzów.

Sortowanie