O sobie

  • Zainteresowania Artysta
  • Ulubiony zawodnik Leo Messi
  • Ulubione zespoły FC Barcelona
  • Barcelonie kibicuję od 2010

Statystyki

  • Dni w serwisie 3375
  • Liczba komentarzy 153
  • Polecenia 485

Komentarze

8

Amen, Michale. Trafne podsumowanie. Dodam tylko, że to bardzo przykre, że tak się ta historia kończy. Oby te przyszłe miesiące nie przyniosły więcej wstydu i choć kilka milszych westchnień, choć po wczoraj trochę trudno w to wierzyć.

0

Redakcji tak pięknej formy i tyle aktywności , jak w tym roku. Dzięki za to, co robicie!

0

Pytanie czy wczorajszy mecz to kwestia stylu. Ten mecz(a także ostatnia passa), to koncert niekonsekwencji. Jak można mówić, że jest się przygotowanym na rywala, po czym dać się zaskoczyć tym, że rywal gra dokładnie tak jak zawsze? Kolejny raz potrzebujemy całej przerżniętej pierwszej połowy, żeby się ogarnąć i zacząć grać lepiej. Po przerwie widoczna jest poprawa…. Która kończy się 1:3, ostatecznie 2:4. O balansie między atakiem a obroną rozmawiamy mniej więcej od 3:3 z Interem. 13 miesięcy temu.
Tu zgadzam się z @michalgajdek że to może być problem tego, że Xavi powinien rozwijać się z zespołem. Nie można mu odmówić uważności w trakcie meczów i próbowania. Ale, odwołując się do jego słów o braku presji w Gironie, najlepiej szło mu, gdy naszym celem było 2 miejsce w lidze i kwalifikacja do LM. Być może odkąd skład się tak odmienił, a presja wzrosła, trener ma po prostu kłopot w radzeniu z nią sobie. To widać zresztą w niektórych wypowiedziach.
Życzę mu jak najlepiej, chciałbym żeby mu się tu powiodło. I daleko jestem od zwalniania go. Doceniam też osiągnięcia. Zwłaszcza pod kątem mentalnym gdy przybył do tego cmentarza jaki zostawił Koeman. Ale zaczynam być niecierpliwy gdy widzę kolejny mecz w tym sezonie z podobnym scenariuszem i znów, złym wynikiem.

Ale daję mu jeszcze czas.

1

Drugi pozytyw top

2

@michalgajdek z pewnością ten dyskurs nie trafia, a wręcz odstrasza, bo śmierdzi z niego na kilometr populizmem. Odnosiłem jednak wrażenie, że takie osoby jak Laporta na początku tej kadencji i Xavi, są klubowi w tej sytuacji bardzo potrzebne, jeśli mówimy o tożsamości. Pomijając obecną krytykę trenera(po części uzasadnioną, po części nie), myślę że akurat jego wpływ na środowisko był wtedy bardzo dobry. Nie tylko na środowisko - przede wszystkim na piłkarzy, których morale o fundamencie 2:8 i Koemana z oświadczeniami na konferencjach prasowych zdecydowanie podniósł, przyczyniając się także do zwiększenia morale wokół klubu(przypominam dumnie przegrany klasyk 2:3 w superpucharze, od którego temat dumy w ogóle wrócił). Podobnie było z Laportą, którego kampania, mimo że budowana na dość prostych przekazach, często populistycznych(kupimy Halaanda)sprawiła, że klub w jakimś sensie się zjednoczył. Dobrą polityką w tamtym momencie było też sprowadzenie Daniego, który przypomniał o starych czasach. Szkoda tylko, że Laporta nadal tkwi w tym przekazie zamiast iść do przodu, grzęznąc do tego w krytyce, której nie potrafi unieść i do której nie umie się odnieść inaczej, niż odwracając uwagę od problemów, krzycząc o tym, że wszyscy są przeciw nam.

Nie wiem, jakie Ty masz wrażenie, ale myślę, że się zgodzisz co do jeszcze jednej rzeczy - czytam wszystkie konferencje prasowe trenerów Barcelony od schyłkowego Martino, i patrząc na konkretne „kadencje” trenerów łatwo można zauważyć, że z biegiem czasu ich odpowiedzi są ostrzejsze, tak jak zmarszczki na ich twarzach. To szczególnie przypadek Luisa Enrique i Koemana. Pewnie jest to też kwestia ich charakterów, ale nie da się nie zauważyć, że środowisko, także medialne, tych szkoleniowców wymęczyło. A przecież niemała część tych mediów to ludzie połączeni z klubem, zatem klub nie dość, że jest niewolnikiem oczekiwań powrotu do swojej chwały, to jeszcze sam na siebie narzuca presję medialną, pod którą grzęźnie trener i ostatecznie skład. I to jest dopiero tragiczne. Być może więc o tyle z Xavim się zgadzam, że to najtrudniejszy klub na świecie właśnie pod kątem środowiska, które nie potrafi cierpliwie wierzyć w progres i wiesza psy jak leci, gdy nie idzie. Lub gdy nie idzie tak, jak sobie to wymarzyli.

Zobacz wszystkie

47

Świetne zdjęcie

39

Nie mogę odżałować że najlepsze lata jego kariery zostały tak zmarnowane przez to nieudolne zarządzanie, którego skutki bez przerwy widać na każdym kroku. To jest po prostu koszmar. Pamiętam jak Borek z Bońkiem zastanawiali się po finale z Man U w 2011 „ile on razy jeszcze wygra Ligę Mistrzów?” . Czy ktoś spodziewał się, że od tego czasu RAZ i że najpewniej w tym klubie NIGDY więcej?
Dlatego z tych wszystkich blamaży najbardziej boli mnie 0:4 z Liverpoolem. Bo tam było tak blisko.
Strasznie to wszystko smutne.

31

Pamiętam jak po porażce z Romą w artykule pomeczowym padły chyba najsmutniejsze słowa „kolejna szansa za rok” .
Doczekaliśmy sie i to juz dzisiaj!!!
Wierzę ze to sie uda i ta paskudna bariera 1/4 pójdzie w niepamięć

27

Został obrzydliwie potraktowany na koniec. Nie chciałem jego pozostania na trzeci sezon, trzeba było pożegnać go wtedy, a nie odstawiać szopkę z Setienem w środku sezonu. Pewnie, że dwa koszmarne mecze w LM należy mu pamiętać, ale była też masa pozytywów, wtedy spraw mocno oczywistych, jak dwa mistrzostwa(sezon z tylko pięcioma!!! porażkami na wszystkich frontach), dewastowanie Realu dwa razy na jego własnym stadionie, wiele przekonujących zmian w trakcie meczów. Za pragmatyzm go nie cierpiałem, ale ostatecznie nieźle go wspominam i to smutne, jak został pożegnany.

20

Ludzie. Ile razy można popełniać ten sam błąd, kupiliśmy Coutinho, o którym nikt, absolutnie NIKT nie pomyślałby, że jego rolą będzie gra na lewym skrzydle, to samo tyczy się Griezmanna, który musi przystosowywać się do innych zadań, nie tylko z uwagi na inny styl klubu, teraz de Jong, tak bardzo utalentowany, nie pokazuje pełni swojego potencjału także z powodu innej pozycji. Busquets jest nietykalny, ale czy nie lepiej byłoby zamienić ich rolami? Busi na rezerwie? Nie żebym miał nie wiadomo ile zarzutów do jego gry, zawsze był jednym z moich ulubionych zawodników, ale jego czas zaczyna się kończyć a w kolejce jest ktoś o niebywałym talencie. Przy podejmowaniu takich decyzji trzeba być odważnym, tak jak odważny był Guardiola, który był absolutnie pewny swoich wyborów, miał jasną i klarowną wizję i nie bał się zrezygnować z legend bez formy i siejących w szatni ferment. To on był szefem. Nie jest to tajemnicą, ale brakuje takich decyzji. Jesteśmy w trakcie wymiany pokoleniowej i od samego początku jest ona robiona źle. Wiadomo, że nie da się zastąpić Xaviego, Iniesty kropka w kropkę. Ale można znajdywać nowych zawodników którzy pokażą inne rzeczy i jednocześnie będą pasowali do stylu. Proszę niech Bartomeu odejdzie.

Media

Sonda

Czy Joao Felix powinien zacząć mecz z PSG od pierwszej minuty?