Jakoś nie rusza mnie ta przegrana, cieszy natomiast awans Girony do UCL. Zasłużyli sobie swoją grą i swoją postawą. Nikt im niczego nie podarował i miejsce, w którym są, zawdzięczają tylko sobie. Ich kibice mogą być dumni nawet, jeśli w UCL Girona niczego nie ugra.
Barca kupiła kota w worku ale Xavi nie bardzo chce się przekonać czy to kot rasowy, czy zwykły dachowiec. O tyle dziwne, że ten kot tani nie był. Nieco ironicznie, ale ten transfer to popis głupoty zarządu i sztabu technicznego. Szkoda przede wszystkim chłopaka, który nie miał okazji zrobić postępów i zaaklimatyzować się w europejskim futbolu. Jeśli Xavi nie miał dla niego minut, powinien zostać wypożyczony. Zresztą, ubieranie w nowe słowa tego, co napisał Michał nie ma sensu. Jarek spiął to sensownym komentarzem i nie ma co dalej się rozwodzić. Pozostaje mieć nadzieję, że to jednak kot rasowy i kiedyś będziemy z niego dumni, choć byłem, jestem i pozostanę sceptyczny wobec tego transferu. Tak tylko dla ścisłości. Nie twierdzę, że Xavi powinien wystawiać go kosztem Roberta, ale też nikt mi nie powie, że trzysta ileś tam minut to wszystko, co Creus mógł mu zaoferować.
@MichalZZZ Zawsze znajdzie się jakaś grupa Czytelników, którzy tylko szukają okazji do drwin z piłkarza. Pomyliła im się piłka nożna z łyżwiarstwem figurowym na lodzie i oceny piłkarza dokonują na podstawie efektów wizualnych. To bardzo pożyteczny gracz ale też Xavi potrzebował trochę czasu by znaleźć mu odpowiednią rolę na boisku. Ja sobie cenię i szanuję jego zaangażowanie i pracę dla drużyny. Z pewnością jest na tę chwilę bardziej wartościowym graczem od bardziej utalentowanego Felixa.
Chciał Laporta Lewego, ma więc Lewego. Trzeba było myśleć przed podpisaniem kontraktu. Teraz tylko czekać na info jak zaczną się podchody, by Lewy zszedł z pensji. Laporta też musi się zastanowić, czy powinien mieszać się w sprawy transferowe.
Po jaką cholerę go ściągali na siłę i w pośpiechu, by teraz chłopak siedział na ławce, albo grał ogony na obcych mu pozycjach. W Atletico wciąż byłby piłkarzem podstawowym i mógłby się dalej rozwijać. Czy będę zdziwiony jeśli podzieli los Pablo Torre? Ani trochę.
Czy nie jest tak, że rozczarowanie karierą Ansu powoduje, iż przewartościowujemy teraz Yamala? Ansu grał w towarzystwie geniusza i Yamala talent na tle przeciętnych graczy błyszczy znacznie jaśniej. Jak dla mnie na skali talentu obaj znajdują się bardzo blisko. Trudno się jednak przekonać o tym do końca, jeśli ich kariery układają się póki co inaczej. Hamak ma dopiero 17 lat i przed nim jedna wielka niewiadoma, choć jasne jest, że jako kibic chciałbym aby stał się piłkarzem epokowym. W kwestii sprzedaży moje stanowisko jest klarowne: żadnych interesów z katarskim klubem. Nawet, gdyby chcieli potroić tę sumę, pisałbym ich do diabła. To samo w kwestii każdego innego piłkarza Barcelony.
Nawet gdyby Kimmich był w zasięgu Barcelony, to nie jestem przekonany o słuszności takiego wyboru. Byłem i jestem wielkim fanem jego talentu, ale czy Barca nie powinna raczej szukać rozwiązań w wieku 24-28 lat? Załóżmy, że klub wydaje na niego tę kasę, której nie ma, w dość trudnym dla Barcelony okresie. Chłop pogra 3 sezony i znów trzeba będzie rozglądać się za kolejnym. Nie ma żadnej pewności, że którykolwiek z młodych spełni pokładane w nim nadzieje, więc o roli dydaktycznej takiego Kimisia nawet nie chcę spekulować. Gdyby to był koszt 15-20 mln, przyniósł bym go z Allianz Arena "na barana". Taki Onana byłby dla mnie lepszym rozwiązaniem, nawet jeśli Niemiec piłkarsko jest dziś dużo lepszy. Na szczęście takie dylematy Barcelony nie dotyczą. Brak kasy to również brak bezsensownych transferów, ma zatem i swoje dobre strony.
Wczorajszy klasyk to było pierwsze spotkanie od dość dawna, którego nie obejrzałem. Byłem trochę sfrustrowany stylem, w jakim Barca odpadła z P$G. Choć nie oczekiwałem, że awansują, to miałem nadzieję, że chociaż godnie pożegnają się z turniejem. Nie miałem ochoty oglądać też Viniego, bo zwyczajnie system nerwowy mi na to nie pozwala. Również wytypowanie sędziego do tego meczu nie zachęcało mnie do jego śledzenia. Tak jak się spodziewałem, Barca odebrała kibicom resztki nadziei i teraz można spokojnie, bez emocji czekać na koniec sezonu. Został tylko jeden znak zapytania, kto będzie trenował Barcelonę w przyszłym sezonie, ale tego dowiemy się pewnie już pod sam jego koniec. Mati Doniec na X napisał : "Za rok wracamy silniejsi". Optymistycznie, ale jakie są ku temu przesłanki? W kasie klubowej nędza, na transfery się nie zanosi, brak rezerwy na nowego trenera, a między tym wszystkim Mendes, który prowadzi własną politykę, niekoniecznie zbieżną z interesem Barcelony. Dlatego ja znów niczego się nie spodziewam, no, może poprawy jakości przygotowania fizycznego.
Zgniłe środowisko. Kiedyś już pisałem, że sędziowie nie chcą gwizdać sytuacji stykowych, czy jakichkolwiek budzących najmniejsze kontrowersje na korzyść Barcelony, bo nie chcą być w najmniejszym stopniu kojarzeni z tą sprawą. Nie twierdzę oczywiście, że mam rację, to jedynie moje przypuszczenia. Natomiast widać czarno na białym, jaki wpływ na dobór sędziów miał i ma Oncle Fiorentino. Gdyby Soto Grado tak zagwizdał RM to przez rok mógłby sobie gwizdać co najwyżej na psa. W przypadku Barcelony kilka kolejek później znów nie omieszkał popełnić kilku błędów (mecz z Granadą, zdaje się)
@JarekS Umiejętność pisania z sensem jest jedyną jakiej potrzebujesz, a z tym problemów przecież nie masz. Poza tym jestem pewien, że koledzy z Redakcji ruszą z pomocą w razie potrzeby. Nawet, jeśli czas Cię ogranicza, to na jakiś krótki esej, kilka własnych przemyśleń pewnie jeszcze wygospodarujesz.
Nie pamiętam, kiedy ostatnio mecz Barcelony wzbudzał u mnie tyle emocji. Bardzo chciałbym tej wygranej, zwłaszcza byłaby cennym doświadczeniem dla tej zdolnej młodzieży. Barca narobiła kibicom apetytu. Nie będę jednak miał pretensji gdy odpadną, ale wolałbym aby nie odpadali właśnie z P$G, którego nie cierpię.
Nieźle się skompromitowałem z tym trenerem Cadiz. Pellegrini to nie to samo co Pellegrino, a Maurizio nie to samo co Manuel. Oczywiście myślałem, jak to się stało, że trener, który kilka dni wcześniej trenował Betis, dziś jest w Cadiz, ale nie zadałem sobie trudu by sprawdzić. Pomijając, że w ogóle pomyliłem nazwisko i imię. Wstyd i tyle...w ramach off top...
Dla mnie od początku było jasne, że nowy trener to będzie za duże wyzwanie finansowe dla Barcelony. I choć nic nie jest przesadzone to nadal uważam, że jedyną dostępną opcją jest Rafa.
Jak zawsze, są dwie strony medalu. Barca wykazała się wyjątkową cierpliwością wobec piłkarza. Xavi mocno na niego liczył i wspierał. Mocno podkreślał jak ważny jest w jego projekcie, a gość się zawinął w ostatnim momencie, nie pozostawiając klubowi za dużo czasu na reakcję. Były oczywiście zapewnienia o miłości do klubu i inne bzdety. Dembele już odchodząc zachował się mało elegancko i choćby z tego powodu brak sympatii kibicow jest zrozumiały. Z drugiej strony, dziś to piłkarz P$G i Barca niewiele go interesuje. Jego przyszłość to Parc des Princes. Jak mówili Panowie Rafał Kowalczyk i Maciek Miko, po odejściu Mbappe, być może to na Dembele będzie budowany zespół. Poza tym to jego drugie trafienie, więc ta jego radość była tym większa. Ja nigdy nie ceniłem tego gracza i jego zachowanie generalnie mi wisi. Nigdy nie spodziewałem się po nim niczego dobrego, więc tym bardziej jakichś oznak szacunku do byłego klubu. Myślę, że kibicom też nie chodzi tylko o samą celebrację, ile o całokształt. W tym przypadku nie jestem zdziwiony ich reakcją.
Tytuł taki, nie pozostawiający Czytelnikowi dużego wyboru, a przecież ta sytuacja nie jest aż tak dwuznaczna - dosłownie. Jokerem to był Henka, Roberto trafiają się jedynie spotkania poprawne. Czy zbędny balast? W obecnej sytuacji niekoniecznie, choć może blokuje plac i czas, który mógłby wykorzystać któryś z młodych graczy? Za Roberto przemawia jednak doświadczenie, choć sytuacja z Paryża, gdy Gundo robi "suszarkę" SR jest dość znamienna jeśli chodzi o mental tego piłkarza. Jest jasne, że SR w pomocy daje drużynie znacznie więcej niż na PO, nie jestem jednak przekonany, że za te kilka epizodów konieczne jest mu dawanie nowego kontraktu. I też nie ma co zakłamywać rzeczywistości, Roberto jest kapitanem wchodzącym z ławki. Nie twórzmy legendy, bo za kilka spotkań sytuacja może diametralnie ulec zmianie i będziemy czytać o tym, czy nowy kontrakt SR ma w ogóle sens. Gdy odchodził Thiago, na forum (wielka szkoda, że już "nie żyje") toczyła się dyskusja na temat tego odejścia. Któryś z byłych/obecnych redaktorów pisał, że nie ma co się martwić Thiago, bo został pomocnik bardziej od niego uzdolniony, mowa była o SR, rzecz jasna. Tyle, że z ogromnego talentu stał się klasyczną zapchajdziura, co pokazuje tabelka z pozycjami na których grywał. Myślę, że to przyszły trener powinien zdecydować o tym, czy zostanie, czy odejdzie. Jeśli Barcelonę wciąż będzie trenował Xavi, czy Rafa Marquez to SR raczej pozostanie jeszcze na sezon. Chyba, że on sam zadecyduje inaczej.
To nie był łatwy mecz ale postawienie na rezerwę to było jedyne sensowne wyjście w kontekście kolejnych dwóch spotkań. Nie pamiętam, kiedy tak słaba kadrowo Barca zdobyła 3 punkty w dość trudnym jednak spotkaniu, nie ma więc co narzekać.
Maxi Gomez, który był tutaj swego czasu tak mocno hajpowany, który miał być idealnym zastępcą Luisito, dziś nie mieści się nawet w podstawie Cadiz. Cóż za spektakularny rozwój...
@RumbleDelivery Nie może. Francja to nie Rosja i sąd postępuje zwykle w/g litery prawa. Tu nie ma miejsca na widzimisię sędziów, którzy zwykle bywają bardziej łagodni od swoich kolegów z Polski.
6
Jakoś nie rusza mnie ta przegrana, cieszy natomiast awans Girony do UCL. Zasłużyli sobie swoją grą i swoją postawą. Nikt im niczego nie podarował i miejsce, w którym są, zawdzięczają tylko sobie. Ich kibice mogą być dumni nawet, jeśli w UCL Girona niczego nie ugra.
0
@Kajetan Krótko mówiąc, sezon.
0
Barca kupiła kota w worku ale Xavi nie bardzo chce się przekonać czy to kot rasowy, czy zwykły dachowiec. O tyle dziwne, że ten kot tani nie był.
Nieco ironicznie, ale ten transfer to popis głupoty zarządu i sztabu technicznego.
Szkoda przede wszystkim chłopaka, który nie miał okazji zrobić postępów i zaaklimatyzować się w europejskim futbolu. Jeśli Xavi nie miał dla niego minut, powinien zostać wypożyczony. Zresztą, ubieranie w nowe słowa tego, co napisał Michał nie ma sensu. Jarek spiął to sensownym komentarzem i nie ma co dalej się rozwodzić. Pozostaje mieć nadzieję, że to jednak kot rasowy i kiedyś będziemy z niego dumni, choć byłem, jestem i pozostanę sceptyczny wobec tego transferu.
Tak tylko dla ścisłości. Nie twierdzę, że Xavi powinien wystawiać go kosztem Roberta, ale też nikt mi nie powie, że trzysta ileś tam minut to wszystko, co Creus mógł mu zaoferować.
3
@MichalZZZ Zawsze znajdzie się jakaś grupa Czytelników, którzy tylko szukają okazji do drwin z piłkarza. Pomyliła im się piłka nożna z łyżwiarstwem figurowym na lodzie i oceny piłkarza dokonują na podstawie efektów wizualnych.
To bardzo pożyteczny gracz ale też Xavi potrzebował trochę czasu by znaleźć mu odpowiednią rolę na boisku.
Ja sobie cenię i szanuję jego zaangażowanie i pracę dla drużyny. Z pewnością jest na tę chwilę bardziej wartościowym graczem od bardziej utalentowanego Felixa.
1
Julio Tous ma dość bogate CV: Barca (2004), Sampdoria, Juve, Chelsea, kadra Włoch, Inter... To wygląda nieco lepiej niż Al Saad i UD Barberino...
4
Chciał Laporta Lewego, ma więc Lewego. Trzeba było myśleć przed podpisaniem kontraktu. Teraz tylko czekać na info jak zaczną się podchody, by Lewy zszedł z pensji. Laporta też musi się zastanowić, czy powinien mieszać się w sprawy transferowe.
3
Po jaką cholerę go ściągali na siłę i w pośpiechu, by teraz chłopak siedział na ławce, albo grał ogony na obcych mu pozycjach. W Atletico wciąż byłby piłkarzem podstawowym i mógłby się dalej rozwijać. Czy będę zdziwiony jeśli podzieli los Pablo Torre? Ani trochę.
2
Czy nie jest tak, że rozczarowanie karierą Ansu powoduje, iż przewartościowujemy teraz Yamala? Ansu grał w towarzystwie geniusza i Yamala talent na tle przeciętnych graczy błyszczy znacznie jaśniej. Jak dla mnie na skali talentu obaj znajdują się bardzo blisko. Trudno się jednak przekonać o tym do końca, jeśli ich kariery układają się póki co inaczej. Hamak ma dopiero 17 lat i przed nim jedna wielka niewiadoma, choć jasne jest, że jako kibic chciałbym aby stał się piłkarzem epokowym. W kwestii sprzedaży moje stanowisko jest klarowne: żadnych interesów z katarskim klubem. Nawet, gdyby chcieli potroić tę sumę, pisałbym ich do diabła. To samo w kwestii każdego innego piłkarza Barcelony.
3
Jeśli będzie mógł przytulić sporą premię za transfer Lewego to będzie miał w tyle sytuację z Flickiem.
1
Nawet gdyby Kimmich był w zasięgu Barcelony, to nie jestem przekonany o słuszności takiego wyboru. Byłem i jestem wielkim fanem jego talentu, ale czy Barca nie powinna raczej szukać rozwiązań w wieku 24-28 lat? Załóżmy, że klub wydaje na niego tę kasę, której nie ma, w dość trudnym dla Barcelony okresie. Chłop pogra 3 sezony i znów trzeba będzie rozglądać się za kolejnym. Nie ma żadnej pewności, że którykolwiek z młodych spełni pokładane w nim nadzieje, więc o roli dydaktycznej takiego Kimisia nawet nie chcę spekulować.
Gdyby to był koszt 15-20 mln, przyniósł bym go z Allianz Arena "na barana".
Taki Onana byłby dla mnie lepszym rozwiązaniem, nawet jeśli Niemiec piłkarsko jest dziś dużo lepszy.
Na szczęście takie dylematy Barcelony nie dotyczą. Brak kasy to również brak bezsensownych transferów, ma zatem i swoje dobre strony.
1
Wczorajszy klasyk to było pierwsze spotkanie od dość dawna, którego nie obejrzałem. Byłem trochę sfrustrowany stylem, w jakim Barca odpadła z P$G. Choć nie oczekiwałem, że awansują, to miałem nadzieję, że chociaż godnie pożegnają się z turniejem.
Nie miałem ochoty oglądać też Viniego, bo zwyczajnie system nerwowy mi na to nie pozwala. Również wytypowanie sędziego do tego meczu nie zachęcało mnie do jego śledzenia.
Tak jak się spodziewałem, Barca odebrała kibicom resztki nadziei i teraz można spokojnie, bez emocji czekać na koniec sezonu. Został tylko jeden znak zapytania, kto będzie trenował Barcelonę w przyszłym sezonie, ale tego dowiemy się pewnie już pod sam jego koniec.
Mati Doniec na X napisał : "Za rok wracamy silniejsi". Optymistycznie, ale jakie są ku temu przesłanki? W kasie klubowej nędza, na transfery się nie zanosi, brak rezerwy na nowego trenera, a między tym wszystkim Mendes, który prowadzi własną politykę, niekoniecznie zbieżną z interesem Barcelony. Dlatego ja znów niczego się nie spodziewam, no, może poprawy jakości przygotowania fizycznego.
1
To już lepiej Obelixa.
1
Ja wysłałem CV ale Laporta, że ten hiszpański trochę za słaby i nic z tego nie będzie...
0
Jeśli grzecznie puka to nic złego. Gorzej jak się zacznie dobijać i to w nocy...
2
Zgniłe środowisko. Kiedyś już pisałem, że sędziowie nie chcą gwizdać sytuacji stykowych, czy jakichkolwiek budzących najmniejsze kontrowersje na korzyść Barcelony, bo nie chcą być w najmniejszym stopniu kojarzeni z tą sprawą. Nie twierdzę oczywiście, że mam rację, to jedynie moje przypuszczenia. Natomiast widać czarno na białym, jaki wpływ na dobór sędziów miał i ma Oncle Fiorentino. Gdyby Soto Grado tak zagwizdał RM to przez rok mógłby sobie gwizdać co najwyżej na psa. W przypadku Barcelony kilka kolejek później znów nie omieszkał popełnić kilku błędów (mecz z Granadą, zdaje się)
0
@david89 Propsy dla Kolegi.
0
@JarekS Umiejętność pisania z sensem jest jedyną jakiej potrzebujesz, a z tym problemów przecież nie masz. Poza tym jestem pewien, że koledzy z Redakcji ruszą z pomocą w razie potrzeby. Nawet, jeśli czas Cię ogranicza, to na jakiś krótki esej, kilka własnych przemyśleń pewnie jeszcze wygospodarujesz.
2
Gdy Barca prosiła to została olana.
19
Nie pamiętam, kiedy ostatnio mecz Barcelony wzbudzał u mnie tyle emocji. Bardzo chciałbym tej wygranej, zwłaszcza byłaby cennym doświadczeniem dla tej zdolnej młodzieży.
Barca narobiła kibicom apetytu. Nie będę jednak miał pretensji gdy odpadną, ale wolałbym aby nie odpadali właśnie z P$G, którego nie cierpię.
0
Nieźle się skompromitowałem z tym trenerem Cadiz. Pellegrini to nie to samo co Pellegrino, a Maurizio nie to samo co Manuel. Oczywiście myślałem, jak to się stało, że trener, który kilka dni wcześniej trenował Betis, dziś jest w Cadiz, ale nie zadałem sobie trudu by sprawdzić. Pomijając, że w ogóle pomyliłem nazwisko i imię.
Wstyd i tyle...w ramach off top...
0
Dla mnie od początku było jasne, że nowy trener to będzie za duże wyzwanie finansowe dla Barcelony. I choć nic nie jest przesadzone to nadal uważam, że jedyną dostępną opcją jest Rafa.
0
Jak zawsze, są dwie strony medalu.
Barca wykazała się wyjątkową cierpliwością wobec piłkarza. Xavi mocno na niego liczył i wspierał. Mocno podkreślał jak ważny jest w jego projekcie, a gość się zawinął w ostatnim momencie, nie pozostawiając klubowi za dużo czasu na reakcję. Były oczywiście zapewnienia o miłości do klubu i inne bzdety. Dembele już odchodząc zachował się mało elegancko i choćby z tego powodu brak sympatii kibicow jest zrozumiały.
Z drugiej strony, dziś to piłkarz P$G i Barca niewiele go interesuje. Jego przyszłość to Parc des Princes. Jak mówili Panowie Rafał Kowalczyk i Maciek Miko, po odejściu Mbappe, być może to na Dembele będzie budowany zespół. Poza tym to jego drugie trafienie, więc ta jego radość była tym większa.
Ja nigdy nie ceniłem tego gracza i jego zachowanie generalnie mi wisi. Nigdy nie spodziewałem się po nim niczego dobrego, więc tym bardziej jakichś oznak szacunku do byłego klubu.
Myślę, że kibicom też nie chodzi tylko o samą celebrację, ile o całokształt. W tym przypadku nie jestem zdziwiony ich reakcją.
0
0
Z Rafą jest tak, że w rewanżu już nie musi zagrać tak dobrze. Można być jednak pewnym jego zaangażowania, co u Felixa nie jest takie oczywiste.
25
Nie mógł się trafić Barcelonie lepszy piłkarz na te trudne czasy.
0
Tytuł taki, nie pozostawiający Czytelnikowi dużego wyboru, a przecież ta sytuacja nie jest aż tak dwuznaczna - dosłownie.
Jokerem to był Henka, Roberto trafiają się jedynie spotkania poprawne. Czy zbędny balast? W obecnej sytuacji niekoniecznie, choć może blokuje plac i czas, który mógłby wykorzystać któryś z młodych graczy? Za Roberto przemawia jednak doświadczenie, choć sytuacja z Paryża, gdy Gundo robi "suszarkę" SR jest dość znamienna jeśli chodzi o mental tego piłkarza.
Jest jasne, że SR w pomocy daje drużynie znacznie więcej niż na PO, nie jestem jednak przekonany, że za te kilka epizodów konieczne jest mu dawanie nowego kontraktu.
I też nie ma co zakłamywać rzeczywistości, Roberto jest kapitanem wchodzącym z ławki. Nie twórzmy legendy, bo za kilka spotkań sytuacja może diametralnie ulec zmianie i będziemy czytać o tym, czy nowy kontrakt SR ma w ogóle sens.
Gdy odchodził Thiago, na forum (wielka szkoda, że już "nie żyje") toczyła się dyskusja na temat tego odejścia. Któryś z byłych/obecnych redaktorów pisał, że nie ma co się martwić Thiago, bo został pomocnik bardziej od niego uzdolniony, mowa była o SR, rzecz jasna. Tyle, że z ogromnego talentu stał się klasyczną zapchajdziura, co pokazuje tabelka z pozycjami na których grywał.
Myślę, że to przyszły trener powinien zdecydować o tym, czy zostanie, czy odejdzie. Jeśli Barcelonę wciąż będzie trenował Xavi, czy Rafa Marquez to SR raczej pozostanie jeszcze na sezon.
Chyba, że on sam zadecyduje inaczej.
1
To nie był łatwy mecz ale postawienie na rezerwę to było jedyne sensowne wyjście w kontekście kolejnych dwóch spotkań. Nie pamiętam, kiedy tak słaba kadrowo Barca zdobyła 3 punkty w dość trudnym jednak spotkaniu, nie ma więc co narzekać.
3
Maxi Gomez, który był tutaj swego czasu tak mocno hajpowany, który miał być idealnym zastępcą Luisito, dziś nie mieści się nawet w podstawie Cadiz. Cóż za spektakularny rozwój...
1
@RumbleDelivery Nie może. Francja to nie Rosja i sąd postępuje zwykle w/g litery prawa. Tu nie ma miejsca na widzimisię sędziów, którzy zwykle bywają bardziej łagodni od swoich kolegów z Polski.
0
@Xxxx86 Tyle ma być oddanych do użytku w pierwszej fazie. Docelowo stadion ma pomieścić "setkę".