misterio
Dołączył/a: lipiec 2023
Warszawa
13 obserwujących
3 obserwowanych
Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
@Adran360 zwałowane. Zgadzam się. Czekaj co?
1
Anulacione? Będziemy smutni @Comentateiro
0
To jest wielkie wydarzenie. Ok.
1
@Adi123456789 Kogo nie znasz? Sławnych osób. Klasyk.
2
@Comentateiro wracamy z dalekiej podróży. Do tego już doszło.
1
@FcPortoFan1999 Prowokacja najwyższej klasy.
1
Lord of Mysteries Special: Prey
Master class at its finest, że aż musiałem umieścić w osobnym poście. Co prawda Crunchyroll musiał odstawić swoją szopkę i wrzucił type-setting tak rozjechany dla tłumaczeń imion, pathway-ów i poziomów postaci, że miejscami nic nie idzie z tego zrozumieć, ale nie będę PEAKowi zaniżał oceny niekompetencją Sony. Nie wiem, jak można napisy umieścić tak, że 80% tekstu wychodzi poza viewport okna. Ktoś chyba ostro tam pochlał w weekend. Swoją drogą to niesamowite, że jest to najpopularniejsza donghua na CR (jedyna, która przebiła 100k ocen i wystarczył jej na to jeden 13-odcinkowy sezon), jeśli weźmiemy pod uwagę, ile CR dokłada od siebie, żeby konsekwentnie sabotować tę serię (rozjechane napisy to tylko wierzchołek góry lodowej tej spirali spier****nia).
Wracają do samej zawartości, City of Silver na ten moment to w zasadzie background, żeby wytłumaczyć motywy kierujące Derrickiem. Dobrze, że klub się powiększa. Już teraz te spotkania wyglądają o wiele żywiej niż w s1, a biorąc pod uwagę liczbę wolnych miejsc, im więcej będzie członków klubu tarota (zakładam, że dołączą kolejni), tym mam wrażenie, iż będą one coraz lepsze z ciekawszą interakcją pomiędzy zgromadzonymi. Warto też podkreślić, że Zhou Mingrui to fraud wykorzystujący bezwstydnie szarą mgłę i Azika Eggersa do uzyskiwania własnych korzyści.
Trochę dezorientująca część o aniołach (angels) i półbogach (demigods). Mam nadzieję, że Volume I, Part III książki lepiej to wytłumaczy lub będzie to wyjaśnione potem. Azik na ten moment moim numerem 1, farmienie aury wleciało na grubo w ostatnim odcinku. Walkę z Qilangosem ciężko nawet nazwać walką – to była jednostronna masakra. Przepowiednia z bodajże 6 odcinka, że Kleinowi opłaci się kiedyś ukryć prawdę o swoim nauczycielu przed Nighthawkami, chyba właśnie się spełniła. No i oczywiście "wpisanie klubu tarota" na listę poszukiwanych organizacji – ogólnie rozumiem, czemu rok temu w fandomie na X doszło do takiej ostrej biegunki, gdy myśleli, że to wszystko zostanie pominięte.
Ogromna różnica w sile między sekwencją 6. (nawet jeśli posiadał artefakt pozwalający używać niektórych pozyskanych umiejętności sekwencji aż do 5. włącznie), a (rzekomo) 3. Niestety, spojlery (nie powielam ich dalej we wpisie) z tweeterka już jakiś czas temu wrzuciły mi, kim dokładnie jest Azik (oraz jego sekwencję). Niemniej spojler nie wyjaśniał, dlaczego jest, jak jest – wydaje się, że to może być dość ciekawy aspekt, o wiele istotniejszy od konkretnego "numerka" i mam nadzieję, że dalsze sezony/powieść go wytłumaczą. Na razie wrzucę Azika do TOP 3, bo spojler-less opinie dość konsekwentnie podzielają zdanie, że seria ponoć dowozi najlepszego antagonistę, jakiego kiedykolwiek napisano w fikcji, więc zachowawczo zostawię czołowe lokaty.
Mam też odrobinę mieszane uczucia względem tego, że pojawiają się nazwy pathway-ów przy skillach. Zapewne jest to konsekwencja tego, że ludzie byli zdezorientowani ciągłym 'Mysteries' (jakby nie było tego w nazwie). O ile pewnie dla większości ścieżek i umiejętności to bez znaczenia, to mam wrażenie, że Seer 6: Faceless, prawdopodobnie jest MAJOR SPOLEREM – biorąc pod uwagę, że po s1 widz wie tylko o sekwencji 8, a odkrywanie nazw mikstur to część historii. No, ale skoro to "kanoniczny" spojler dostarczany przez samą serię, to mam nadzieję, że reżyser ze scenarzystą wiedzą, co czynią.
Ocena: 11/10
Jak ktoś jeszcze nie oglądał, to poniżej spojler 3 specjala, więc ostrożnie. Mogę to oglądać po prostu bez przerwy na zapętleniu. Świetny OST. Pozostaje czekać do 2027.
1
Classroom of the Elite
Ciężko mi ocenić ten sezon. Z jednej strony nie najgorszy początek (aczkolwiek bez czteroodcinkowego startu pacing byłby fatalny) oraz bardzo dobra końcówka. Jednak środek, zwłaszcza etap formowania drużyn przed wyruszeniem na wyspę, to klasyczny przykład tego, jak NIE pisać postaci. Rozumiem, że celem było pokazanie, że tam dosłownie każdy może każdemu wbić nóż w plecy (i to dosłownie), a sojusze są tylko tymczasowe i interesowne. Niemniej przedstawiono tam ze 20 osób, a ja może zapamiętał z 5 (i to po dwukrotnym obejrzeniu). W zasadzie mało kto zapada w pamięć od drugiego roku. Jak zestawimy to z character-writingiem np. LotM, gdzie nawet postaci o bardzo krótkim czasie ekranowym jak Kenley, Angelica czy Rozanne są po prostu wyraziste i "memorable", to wygląda to po prostu bardzo blado. No nic. Do s1 oraz s2 nadal jak dla mnie bez podjazdu. Jednak lepsze to było niż s3. Tak jeszcze w kontekście noweli, z jednej strony wrzuciłem ją na "kupkę wstydu" nazywaną dla niepoznaki read-listą, ale szczerze jest to kolejny sezon, po którym coraz mniej czuję, że chcę. Z drugiej strony widziałem wstawki od osób, które czytały, że część "walk" w ogóle nie wydarzyła się w LN i jest to jakaś autorska wizja scenarzystów. Też nie czuje tego podejścia action-oriented w tej serii. Na ten moment jeszcze nie skreślam, ale gdzie są te foreshadow-owane masowe wydalenia i mind gejmy? Nie wiem. Może jeszcze będą. W każdym razie piąty sezon zapowiedziany... może tym razem...
Acha, bo zapomniałbym. Największy zawód tego sezonu, to oczywiście odpuszczenie ekranów początkowych z cytatami.
Ocena: 8/10
---
Shunkashuutou Daikousha (Agents of four Seasons)
Nie chcę porównywać tego do Violet Evergarden, bo są to po prostu różne serie. Oba to typowe tear-jerkery, jednak ten mam wrażenie jest skierowany do młodszej publiki – tak czy inaczej w swoim gatunku dowiozło. Kana Akatsuki doskonale wie, gdzie uderzyć, żeby bolało i tak jest też w tej serii.
Ocena: 9.5/10
---
Killed Again, Mr. Detective?
Seria, którą skończyłem na jednym odcinku. To, co mogę o niej powiedzieć, to że z pewnością jest "głośna". I nie chodzi mi, że trzeba ściszyć głośnik w ustawieniach systemu, ale wygląda to na skierowane do młodszej publiki. Postacie są takie strasznie irytujące, jeśli mówimy o kwestiach o voice-actingu. I po takich przemyśleniach na koniec pierwszego odcinka wjechała dość mroczna końcówka, która z jednej strony zburzyła wypracowaną wizję, a z drugiej tchnęła nadzieję, że może coś tam jeszcze sensownego będzie. W tej chwili bez oceny, bo muszę temu jeszcze dać drugą szansę, ale jak będę się przez wyraźnie większą część czasu męczył, to raczej odpuszczę.
Ocena: n/a
---
Marriagetoxin
Muszę przyznać, że dawno nie było tak odświeżającego gatunek comedy-actiona. Nawet gender trap, który zaskoczył mnie totalnie, bo był spodziewany jak hiszpańska inkwizycja, jest świetny. Dobrze się to oglądało i jak ktoś szuka jakiegoś zabawnego, nie zbyt skomplikowanego anime z dawką akcji, to definitywnie mogę polecić. W tym gatunku bardzo dobre.
Ocena: 8/10
---
Devil May Cry (season 2)
Widziałem, że na X była kolejna drama o jakieś następne niekanoniczne wydarzenia. Ponieważ nie wiem, jak być "powinno" i oceniam to z perspektywy turysty, która ogląda to bez spiny, to nie widzę problemu. Ogólnie odnoszę wrażenie, że ludzie chyba nie rozumieją słowa "adaptacja". Sama seria dowozi w swoim gatunku. Był Korn, więc czego chcieć więcej? Nie jest to nic turbo ambitnego, ale chyba też nie musi być. W terminologii gier porównałbym to do takiego Diablo 2. Nie oczekujesz, że hack&slash będzie miał writing historii jak cRPG. Tu jest dość podobnie. Ciągle nie mogę się przyzwyczaić do koreańskiego sposobu animacji. Zapowiedziano trzeci (i ostatni) sezon, więc zniesmaczeni puryści wkrótce mogą być zadowoleni, że im przestaną franchaise prześladować.
Ocena: 7.5/10
1
1. Ghost in the Shell.
Wersja, która obiecuje być wierniejszą adaptacją mangi o tym samym tytule. Nie wiem czemu, ale mam odrobinę złe przeczucia co do tego wydania względem kinówki z 1995. Zobaczymy, jak to wyjdzie w praktyce. Na ten moment polecam, bo manga to całkowity sztos.
2. Nijusseiki Denki Mokuroku: Eureka Evrika (Sparks of Tomorrow).
Historia rozgrywająca się w alternatywnych czasach datowanych na okres poprzedzający elektryfikację Japonii. Z PV wygląda na gatunek, który Kyoto Animation po prostu dowiezie.
3. Super no Ura de Yani Suu Futari (Paląc z tobą na tyłach sklepu)
Odkrycie tego sezonu. Ogólnie od dłuższego czasu nie jestem fanem romcom-ów, bo w zasadzie sprawdza się dla nich zasada: widziałeś jeden – widziałeś wszystkie. Nie wiem, czy istnieje bardziej powtarzalny i generyczny format dla anime. Weź dowolny rom-com i będzie randka w centrum handlowym, złoty tydzień, hanabi oraz Christmas episode. Jednak od czasu do czasu obok takiego badziewia, jak RaG i innego tsundere nonsensu dostanie się PEAK, jak "Yamada-kun to Lv999 no Koi wo Suru", seria "Seishun buta yarō" (która oryginalnie wplata elementy mechaniki kwantowej) czy właśnie to, co powyżej. Nie dziwi, że w pierwszych tygodniach przed review-bombingiem debiutowało na CR z perfect 5.0.
PS Ma to trochę dziwny cykl wydawniczy, bo wrzucono na CR już 12 odcinków (w short formie po około ~12 minut), ale teraz ma lecieć weekly w trybie normalnym. Tak czy inaczej, polecam – perełka w gatunku so far.
Ocena: 10/10 (so far)
3
Mało kogo, bo #anime. Na zewnątrz czuć, że lato nadeszło, a to oznacza, że w anime kończy się sezon wiosenny 2026. W ramach co trzymiesięcznej serii podsumowującej daję znać, co subiektywnie uważam, że warto obejrzeć w nadchodzącym sezonie. Po wybitnie przepakowanej wiośnie nadchodzi takie sobie lato, jeśli nie liczyć kontynuacji. Do zaproponowania mam więc trzy pozycje: "Ghost in the Shell", "Sparks of Tomorrow" oraz "Super no Ura de Yani Suu Futari".
W odpowiedzi znajdziecie też podsumowanie minionego sezonu (wrzucam je tam, ponieważ może zawierać pomniejsze SPOJLERY, być może przy LotM nieco większe, ale poglejzować muszę, bo się uduszę). Tym razem mijający sezon zostanie podzielony na:
- Anime wydawane w trybie 2-cour, które podsumuję dopiero po zakończeniu sezonu letniego, tak żeby się nie rozdrabniać, bo przez Mundial i tak jest mało tego czasu: "Liar Game", "Yomi no Tsugai", "Kami no Shizuku";
- Anime, które planowałem obejrzeć w tym sezonie i się w nim zakończyły: "Classroom of the Elite", "Shunkashuutou Daikousha", "Killed Again, Mr. Detective?";
- Anime spoza listy, które albo wpadły, albo przykuły moją uwagę w trakcie trwania sezonu: "Lord of Mysteries Special: Prey", "Marriagetoxin", "Devil May Cry s2", "Super no Ura de Yani Suu Futari";
Jako że ten sezon zapowiada się luźniej, to pewnie skończę nadganiać Nasuverse, gdzie z głównych serii został mi jeszcze w sumie Grand Order. Ciąg dalszy w komentarzach.
Poprzedni wpis: https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-16704647
@MessiForeverTheBest @Adran360 @clyde
5
@Comentateiro Pasja wobec Niemiec kończy się ukrzyżowaniem.
3
To i tak nic nie dało. Klątwa Anczelota silniejsza. To i tak nic nie dało.
0
@piasqnfcb Czyli mamy winnego. Bić fawelarza.
2
@MessiForeverTheBest Tylko po tych najwyższy oprowadza Ciebie pan menel, a nie Beatrycze.
2
Koko kara Owarimasu Monogatari. Brazylia wyciska do cna tę tubkę z pastą do zębów.
1
@clyde Nie dla plot-armoringu.
1
@PuszkinFan Każdy kto oglądał obie drużyny do tej pory :P
1
@adi7adi8 Japońskie niebo było błękitne. I okey.
3
Memy upadły. Już pograne.
2
@DragonxNF O tej porze to już chyba konbanwa.
3
Piękna Japonia.
16
Co teraz robicie z życiem jak nie ma meczów?
17
Dziś taka lampa na działce, że w drodze wyjątku nawet ja skuszę się na zimne piwo. Nie pite 8 miesięcy, więc trzymajta kciuki, żeby nie poskładało.
https://zapodaj.net/images/c7223e02204f2.jpg
@Comentateiro fajne? Założe się, że w swoim krótkim, 800 letnim życiu, nic takiego nie widziałeś.
5
To chyba był błąd. Wielbłąd.
4
@Jakchcesz Ziemia to jednak sprytna. Stworzyła ludzi, żeby nawrzucali plastiku oraz szkła do mórz i oceanów.
0
@marcin62 gorzej gdy to zbijanie pójdzie za daleko jak z Griezmannem.
0
@BorzyKrzys A masz lajka za rejdż bejt.
4
@Esteban_ No skład zabił mocno hype tego meczu.
3
@Comentateiro No cóż, wszyscy nie awansują. Tak to już jest.
3
#MożeKogoś, bo są tu gejmerzy. Drugi zwiastun dla animowanej wersji Sekiro. 4 września trafi do japońskich kin na trzy tygodniowy exclusive, po czym na weekly run na Crunchyrolla. Z tych zwiastunów historia wygląda jak mocarny mid (może jednak sie rozkręci), ale chociaż ładny hand-drawn.