blaugrana100
Dołączył/a: luty 2011
Kutno
3 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
@MesQueUnClub96
Hiszpania grała zdecydowanie najpiekniejszy futbol, dodatkowo w Hiszpanii grało wielu zawodników których lubie a w innych drużynach jak np Anglii czy Francji grało o wiele więcej zawodników ktorych nie lubię
Tutaj, prócz Yabuselle nie lubie Goberta np i ogólnie za nimi nie przepadam
A w USA większość jest mi obojetna i jest paru których lubie jak np Stepha czy KD
Także dla mnie wybór jest prosty
1
Po prostu nie jestem w stanie kibicować drużynie w której gra Yabuselle
Gość który jak dla mnie powinien być zdyskwalifikowany na ładnych parę sezonów za to co zrobił w meczu z Partizanem rok temu, dodatkowo zawodnik białych
No nie cierpię gościa nic na to nie poradzę
0
@NeroTFP1
No właśnie problem w tym, że on futbolem nie żyje, nie ogląda regularnie meczów, w zasadzie można mieć wrazenie że oglada tylko te które komentuje. Moim zdaniem te jego wszelkie wpadki z przekręcaniem nazwisk czesto znanych już zawodników (i żeby była jasność, nie mowie tu o jakiś skomplikowanych do wymowy nazwiskach bo to nie jest problem, mowie tu chociażby o "cabaye" które nawet w fifach kiedys usłyszeć), oprócz tego że są poprostu komiczne, to co gorsza świadczą o tym, że gosc poprsoru nie przygotowuje się do swojej pracy, bo uważam, że chyba najważniejszych elementem procesu przygotowywania się do wykonywania tego zawodu to regularne oglądanie meczów, a przecież gdyby te mecze regularnie oglądał to mimowolnie większość nazwisk by przyswoił, słysząc jak wymawiają je inni komentatorzy (oczywiście nie wszyscy tez wymawiają poprawnie).
Także Szpakowski mam wrażenie, że, hiberbolizując, oglada tylko te mecze które komentuje. Zupełnie nigdy nie rozumiałem fenomenu tego człowieka, ale oczywscie rozumiem, że każdemu moze podobać się co innego.
1
@FCB24
Wygrali serie w playoffsch Euroligi 2009/2010
1
@Medium
No np u nas gra Laprovittola, super sie ogląda jego grę
2
@pt9
Dokładnie, też od jakiegoś czasu lepiej mi się Euroligę ogląda.
3
@Medium
Mój ulubiony wokalista. Według mnie jeden z najlepszych o ile nie najlepszy autor tekstów w historii muzyki.
0
@Medium
Nie no spoko xd, nikt nie pamięta każdego, tamtego karnego akurat dość dobrze pamiętam i od razu mi się tu skojarzyło
1
@Medium
Z nami też nie strzelił w półfinale 2007/08
0
@IMBALEO
Bardziej bym powiedział, że ich przeciwnicy wchodzą na inny, absurdalny poziom, popełniając pomyłki których nikt na tym poziomie by się nie spodziewał xd
0
@masq Akurat do 2014 roku to wcale nie wyglądało różowo w lm. Seria odpadania w 1/8 lm w tym kompromitujące wpadki z Romą czy Lyonem, pogrom z Liverpoolem 5-0 w dwumeczu itd. To co mamy teraz zaczęło się w 2014 roku, mysle że bramka Ramosa w finale w Lizbonie to najwazniejsza bramka w nowożytnej historii Realu. Watpie, ze by się podnieśli po tak przegranym finale
1
@andbarca
Właśnie dla mnie Nico jest jednym z najprzyjemniejszych do oglądania zawodników. Ma niesamowity ball handling i bardzo charakterystyczny sposób dryblingu oparty często na balansie ciała, rzekłbym że trochę piłkarski, w jakimś tam stopniu zbliżony do np Messiego czy Iniesty. Jak dla mnie naprawdę unikalny zawodnik we współczesnym baskecie. Szkoda tylko jego białej przeszłości xd.
1
@GOATessi
A dzięki, ale różnie to bywa z tą pamięcią. Natomiast okres Guardioli chyba najbardziej wrył mi się w pamięć. Zaczynałem kibicować za Ryjka ale to było jeszcze za komplentego gówniarza, natomaist Pep Team był spewnoscią drużyną z którą najbardziej się zżyłem i (do pewnego stopnia xd) podchodziłem w sposób wręcz fanatyczny. Pewnie dlatego to tak dobrze wryło się w pamięci ze względu na emocje. Z tamtego okresu (a zwłaszcza z 2 ostatnich sezonów Pepa) to jeśli ktoś np mi powie przeciwnika i czy mecz był na Cn czy na wyjeździe, to od razu z większości meczów będę miał jakiś obraz przed oczami, zwłaszcza z tych ważniejszych. Takie moje zboczenie kibicowskie xd.
2
@GOATessi
Chyba z Porto w superpucharze w 2011
0
Pytanie,
Czy można gdzieś obejrzeć u nas serial "Sean Eternos: Campeones de America" poświęcony Copa America 2021 ? Bo miał być chyba na Netflixie ale nie ma.
Pozdrawiam i z góry dzięki
0
@DaPidejpi
Już abstrahując czy chodzi o Messiego, o Barce, o Real, o NBA czy o cokolwiek innego co jest uważane za temat poboczny, nieistotny, itd. Zauważyłem, że większość ludzi właśnie podchodzi do tego na zasadzie, że "ktoś kto się tym przejmuje nie ma poważnych problemów". Myślę, że jest to tylko jedna perspektywa, często trafna, ale jest jeszcze druga. Sądzę, że często ludzie właśnie mają masę problemów, ogólnie życie się im nie układa (czy to z winy własnej czy z przyczyn zewnętrznych) i wtedy być może właśnie tego typu temat poboczny może być jedyną odskocznią czy czymś co może dać choć trochę jakiejś radości. I wtedy, kiedy nawet coś co ma dawać tę odskocznie, nie przynosi radości tylko jeszcze większa irytację, bo nie układa się po naszej myśli siłą rzeczy potęguję frustrację i inne negatywne emocje. Mam wrażenie, że zarówno pierwszy jak i drugi powód może sprawiać większe wręcz niezdrowe przeżywanie emocji np. sportowych. Tak patrząc już trochę z dystansu, wydaje mi się, że zdarzało mi się przechodzić zarówno przez okres "nie mam problemów więc będę się stresował Barcą" za dzieciaka jak i przez drugą, wymienioną przeze mnie przyczynę.
Tak mi przyszło na przemyślenia, bo zauważyłem że czy to chodzi o Barcę, czy o chęć odpadnięcia Realu w lm, czy teraz w trakcie mundialu, wielu ludzi piszę o tym, że "nie masz innych problemów że tak to przeżywasz" a myślę,, że właśnie przyczyna tego może wbrew pozorom po drugie stronie "bieguna", co nie znaczy że jest to dobre/zdrowe.
1
@VeB10Ronnie
No jak to dlaczego ma płacić za błędy Bartomeu ? No myślę, że jest to logiczne, idąc tym tokiem myślenia to dlaczego Laporta przejął po Bartoemeu zadłużenie, powinien dostać klub zdrowy finansowo, bo przecież to nie jego zarząd to tego doprowadził.
Oczywiście że NBA i piłka to biznes, ale ligi amerykańskie pod kątem prawnym, strukturalnym są inaczej skonstruowane.
0
@against_modern_football
Oczywiście, kompletną głupotą jest wyciąganie wniosków po pierwszej kolejce (dalekoidących), trzeba dać Xaviemu poprostu czas.
Ale też wg mnie nie można porównywać tego meczu z Rayo do pierwszych meczów Pepa. Nie można patrzeć na suchy wynik, z Numancią, a zwłaszcza z Racingiem (2giego meczu z Wisłą już nie liczę) graliśmy naprawdę dobrze zabrakło skuteczności, wystarczy popatrzeć na skróty tych meczów na Yt (a najlepiej oczywscie przypomnieć sobie całe mecze), z Rayo tych klarownych sytuacji jednak brakowało (pomimo dużej ilości strzałów) a dodatkowo to Rayo miało 2/3 naprawdę dobre sytuacje do strzelenia bramki.
2
@VeB10Ronnie
Nie robię w żadnym wypadku z niego męczennika. Poprostu trzeba było nie podpisywać z nim tak wysokiego kontraktu na tak długi okres, a jeśli się to zrobiło trzeba teraz ponieść tego konsekwencje. Wydaje mi się to dość proste i logiczne. Za głupotę się płaci, a Brtomeu był tą głupotą wyjątkowo hojnie obdarzony.
Ps. A jeszcze co do NBA i ogólnie lig amerykańskich, to nie potównywał bym tego 1 do 1 bo cały system jest tam skonstruowany inaczej.
5
@VeB10Ronnie
No dobra, ale powiedzcie mi tak na spokojnie. Przecież tak naprawdę on tylko chce dotrzymać umowy którą podpisał. Nie ma to znaczenia, że zrobił to z nieudacznikiem Bartomeu, który wg mnie jest tu jedyną osobą którą w uzasadniony sposób można za to szkalować. Ok, brak ambicji itd., ale nie każdy ma jakąś wielką ambicję sportową, on już raczej nic wielkiego w swojej karierze nie osiągnie i o wszem bardzo cenie zawodników, którzy są w stanie iść klubowi na rękę, pokazać tą całą "ambicje sportową", ale też nie widzę większego powodu, że gość chce dotrzymać umowy, która gwarantuje mu zarobki których nigdzie indziej nie powącha, w klubie w którym w "normalnych" okolicznościach nie miałby szans się znaleźć.
On tak naprawdę chce tylko dotrzymać umowy którą podpisały OBIE strony (nie ma znaczenia kto wtedy Barcę reprezentował). Jeśli umowa faktycznie ma "znamiona przestępstwa" (ale tak naprawdę od czasu wypłynięcia tych doniesień żadne konkrety się nie pojawiły) to jesczze mogę zrozumieć w jakimś stopniu oburzenie, natomiast w innym przypadku, to zawodnik nie robi nic innego jak chce DOTRZYMAĆ umowy.
0
@Coutinho007
Zgadzam się jak najbardziej. Pytanie czy tą szansę dostanie i czy dostanie też wystarczajaco dużo czasu i kredytu zaufania którego młody gracz potrzebuje. Ale tak, zapomniałem o nim, sam bardzo chciałbym żeby w koncu w niego uwierzono, ale poprostu... mam obawy że tak nie będzie
1
Nie wiem czy ktoś ma podobne odczucia/obawy przemyslenia. Ale obawiam się, że możemy mieć spore problemy na bokach obrony. Araujo na PO według mnie może sprawdzić się w meczach z silniejszymi rywalami, kiedy np. trzeba wyłączyć jakiegoś skrzydłowego, natomiast w spotkaniach ze zdecydowaną więkoszcią drużyn w La Liga będziemy raczej potrzebować PO z większymi możliwościami ofensywnymi. I tak, za Pepa ustawienie z Abidalem i Alvesem sie sprawdziło ale system gry był jednak inny. I tak na PO mamy.... tak naprawdę tylko Desta który nie bardzo jak narazie przekonuje i dodatkowo mowi sie o jego odejściu temat Roberto myślę że można przemilczeć.
Na LO tez nie jest zbyt kolorowo bo na ten moment mamy tylko Albę, do którego przyznam że jestem uprzedzony i może nie patrzę obiektywnie, ale z pewnością nie powinien grać wszystkiego od dechy do dechy. Nie wiem czy przyjcie Alonso tutaj zalatwi temat, wątpię.
I nie piszę tego przez przyzmat tego meczu, tylko idiota wyciąga dalekoidące wnioski po 1szej kolejce. Jednak my z drużynami usposobionymi podobnie jak dziś Rayo, na CN będziemy grać praktycznie ciągle i wtedy dobrze funkcjonujące boki obrony są często kluczowe. Obawiam się, że przespanie ostatnich paru lat i również tego okienka jeśli chodzi o te pozycje może się nam niestety odbić także i w tym sezonie ale obym się mylił
1
@Pawel13sz
A czy w tym tweecie nie ma czasami jakiegoś błędu ? Bo coś mi się wydaje, że w sezonie 17/18 (a więc w 2017 roku) to w 1szym meczu z Betisem był jakiś chyba samobój jako 1sza bramka, to w sezonie 2018/19 (a więc w 2018 roku) Messi a nie Pique otworzył wynik w meczu z Alaves, ale mogę się mylić.
0
@DonMatteo901
Według mnie porównywanie piłkarzy (ale też innych sportowców ( grających w różnych epokach nie ma sensu. Oczywiście, najpewniej współcześnie piłka stoi na najwyższym poziomie w historii, ale nie zmienia to faktu że nie mamy pojęcia jak współcześni zawodnicy poradziliby sobie 40/50/30 lat temu, ani również nie mamy pojęcia jak zawodnicy sprzed lat odnaleźliby się w dzisiejszych czasach, dysponując dzisiejszą technologią, możliwościami regeneracji, medycyny czy choćby wiedzą taktyczną. Być może gdyby taki Pele urodziłby się np. w latach 90tych byłby jeszzze lepszy, a może kompletnie nie odnalazłby się w tych realich i byłby niespełnionym talentem. I vice versa nie wiemy co by było gdyby Messi grał w latach np. 60tych. Jest to tylko gdybanie i wydaję mi się, że prawie każdy kto interesuje się sportem to wie, ale tego typu dyskusje się poprsotu bardzo dobrze "sprzedają". Np. według mnie Messi jest zdecydowanie najlpeszym zawodnikiem którego widziałem (kompletnie nie rozumiem ludzi którzy na równi stawiają Ronaldo, ale oczywiście to tylko moj punkt widzenia), natomiast nie odważę się powiedzieć, czy na pewno jest lepszy od Pele czy Maradony bo tego nie da się w żaden logiczny sposób porównać
2
@fart
Dzięki. W ogóle to przyznam całkiem szczerze gdyby ktoś mi przed sezonem powiedział, że GSW będą mistrzami to nawet jako osoba sympatyzująca z zespołem, bym nie uwierzył. Piękna historia, ze względu m.in na to co przeszedł Thompson.
Ps. To co, może za rok powtórka finałów ???? ?
1
@DwayNee
No zgadza się, tutaj napisałem ze Real za Zidane nie byłby wtedy uznawany jako pierwszy.
1
@damianex10
Z jednej storny tak, ale w ogole uważam, że to nazewnictwo jest problematyczne i często nieprecyzyjne. Zwykło się mówić że Real ma 13 LM , a konsekwentnie stosując rozdział między pucharem Europy a Lm miałby ich mniej, (Barca tez wtedy np. 4 lm i 1 puchar Europy). Co więcej, w drugą stronę, gdybyśmy nie stosowali tego "rozdziału" to nie mozna by mówić, że Real Zidane'a jako pierwszy obronił puchar Europy/LM, ponieważ w przeszłości były drużyny, które ów puchar zdobyły 2 lub więcej razy z rzędu.
3
@Barca_Big_Moment
Tutaj, zaważyła 3 kwarta, fatalna w naszym wykonaniu. Strasznie mi podnieśli ciśnienie, bo kurde no jesczze z białymi w półfinale..... No z każdym ale nie z nimi, będzie piekła pewna część ciała, już zaczyna.
1
@JackH
Dość słaby początek potem coraz lepiej. Uwielbiam patrzeć na grę Laprovitoli, potrafi niesamowicie zmienić kierunek na sporej szybkości. Dobrze byłoby trzymać tą przewagę (najlepiej powiększyć ????) jest to już jakaś zaliczka, choć obawiam się, że tu będzie nerwówka na koniec. Higgins widać, że m jesczze pewne braki fizyczne po kontuzji, ale może w drugiej połowie się jesczze odkuje, bardzo by się przydał.
Trzeba to wygrać, w 2013( chyba) na tym etapie z Realem przerżneliśmy (nasz obecny trener jesczze wtedy grał), trzeba się koniecznie zrewanżować.
0
@Zoker
Mimo wszystko nie zgodzę się z tym, że "nikt nie pamięta w jakim stylu zwycięstwa zostały odniesione". Uważam, że każdy kto oglądał mecze będzie o tym pamiętał, oczywiście Ci którzy nie oglądali, bądź zaczęli się interesować piłką później zapewne będą mówić o suchych wynikach, ale czy warto brać pod uwagę zdanie takich ludzi ? Żeby poszukać przykładu z własnego podwórka, np. nie mam żadnego problemu żeby przyznać, że cała masa meczów za Valverde była wygrana po ogromnej ilości farta, gdzie rywale stwarzali dużo sytuacji i strzelali w Ter Stegena, a u nas indywidualności, najczęściej Messi z przodu robiły różnicę, pierwszy z brzegu przykład dwumecz z Chelsea właśnie z 2018. Co więcej, jak najbardziej uważam, że mistrzostwa z okresu Valverde zostały wygranę z tak dużą przewagą głównie dzięki szczęściu i ogromnej słabości przeciwników, a nie jakiejś genialnej taktyce czy czemuś innemu i teoretycznie, np. mistrzostwa wygrane za Pepa i za Valverde mają taką samą wartość, "mistrzostwo to mistrzostwo" , no ale chyba nikt nie powie, że to były tak samo dobre drużyny.
Dlatego uważam, że jeśli ktoś mecze ogląda to nie sposób, by nie pamiętał ich przebiegu, gdybyśmy mieli pamietać tylko o wynikach to w sumie po co oglądać mecze, wystarczyłoby tylko sprawdzać wyniki.
Pozdrawiam