Thaarg
Dołączył/a: grudzień 2020
3 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
@addept Przecież nie tak dawno temu Real zagrał mecz w mniej niż 72 godzin odpoczynku po meczu ligi mistrzów z Atletico, grając z Villareal w lidze.
Więc taki komentarz zbędny, bo nie jest to czarno-biała sytuacja, że tylko My jesteśmy poszkodowani w takiej sytuacji
Co do LaLiga to jest to celowe pchanie LaLigi w dół w rankingach. Hiszpański zespół jest w półfinale ligi mistrzów i nie idą na ustępstwa, tak by pomóc jak najlepiej się da...
5
@Oskar28 Szkoda, że nie przypomina aspektu wykończenia sytuacji, niemalże z każdej możliwej pozycji. Bez tego może tańczyć jak baletnica ale to niewiele znaczy jak nie potrafi wykończyć sytuacji
0
@Kimi88 No cóż trochę z igły widły ostatecznie wyszły. Zresztą co to za problem sprawdzić samemu, tym bardziej, że jeszcze kupa czasu do pierwszego meczu z Interem
To tylko forum koniec końców
0
@David_Martin No właśnie powiem Ci, że ja średnio
WIesz dlaczego? Bo Real będzie bardziej wypoczęty na ligę i Puchar Króla
Wolałbym, żeby chociaż ten półfinał mieli. Po prostu by biegali dwa pełne mecze plus najlepiej dogrywka
0
@Kimi88 oczywiście pół żartem z tym ego, nie odbieraj tego personalnie
Ale przeglądając waszą konwersację, wydaje mi się, że koledze luigis chodziło o to, że odpisując użytkownikowi teknomaniac o dacie 29, to widniała już zmieniona data na 30. Chyba o to chodziło w tym wszystkim, że napisałeś starą datę meczu, kiedy jest już nowa
1
@MagdJanko Dokładnie jak mówisz. Zobacz jaki chaos był bez Pedriego na boisku do 55 bodaj minuty. Generalnie nasze odpadanie w europejskich pucharach, najczęściej było spowodowane plagą kontuzji w tym m.in Pedriego z tego co pamiętam, nas przedwczoraj ratował wysoki wynik, bo miałem flashbacki z poprzednich lat jak trwoniliśmy wypracowaną przewagę z własnego boiska
0
@luigis ego mu nie pozwala, nic z tym nie zrobisz. Szkoda Twojej energii
1
@MagdJanko Najpierw to trzeba dobrze pressing założyć
Carlo pewnie liczył na jakiś błąd Arsenalu i szybką bramkę i kontrolę meczu, niekoniecznie rzucać się na rywala od początku. Szkoda, że Saka chciał się popisać i ciekawe jakby przez jego karnego Arsenal odpadł, w sensie mając idealną sytuację na bramkę on wolał się popisywać
1
@Arnokk Dokładnie mam takie samo przemyślenie. Jakieś poczucie patrzenia z góry się wkradło, gdzie patrząc wstecz jesteśmy pośmiewiskiem Europy od kilku lat. Niestety do zawodników również się to wkradło, taki Gerard chyba myśli że technicznie jest kotem, dla mnie bramka na 3:1 idzie na jego konto, z pełną premedytacją chciał się zabawić, zamiast grać spokojnie i z głową. Następnie został ograny niczym trampkarz, na takim poziomie to nie ma prawa się wydarzyć. Znów w kluczowym momencie ktoś ważny nam wypada i boje się o tą lewą stronę u nas w kontekście finału PK z Realem i półfinale z Interem, jeśli Balde będzie potrzebował więcej czasu by wrócić
0
@Death11 Też gram w piłkę i wiem jak to wygląda, mimo wszystko Ansu jest w treningu od dłuższego czasu i rozumiem Twój przypadek, ale mimo wszystko uważam, że jest jednak inny od tego który poruszamy. Sam fakt, że zakładam nie prowadzisz się jak zawodowy piłkarz plus nie masz dostępu do takiego treningu jaki Ansu może mieć. Pytanie czy on daje z siebie maksa, zakładam że nie daje i stąd takie problemy czysto piłkarskie, dodając kruchą psychikę mamy wrak piłkarza
No właśnie - presja z góry. Chłopak z buta wszedł do pierwszego zespołu i kreowany był na lidera, to też od lidera oczekuje się trochę więcej niż od innych, sam numer zobowiązuje by dźwignął presję i dawał coś ekstra, a ma idealną ścieżkę, bo taki Rapha potrzebuje chwili odpoczynku i ewidetnie widać wakat na lewej stronie, która nie jest dobrze obsadzona
Pytanie jak on Siebie postrzega, bo może widzi siebie jako chłopaka z przed kontuzji i myśli, że ma super status. Niestety ale jego gra opiewa na szybkości, jeśli stracił ją bezpowrotnie to będzie właśnie to wyglądało tak, że dostanie piłkę i ją odda, bo ma zablokowaną psychikę i boi się pojedynków
0
@Death11 Nie no wiadomo nie ma co odpowiadać użytkownikowi wyżej, ale zwróciłeś może uwagę jak on się poruszał momentami? Jakby miał problem z bieganiem. Wiadomo, chłop wyciągnięty z szafy po dłuuuugim czasie ale no niepokoiło mnie to nawet jeśli wszedł tylko na 5 minut przy korzystnym wyniku
3
Może niech się weźmie za treningi w końcu?
Jakie to ma znaczenie, w którym miejscu będzie, jeśli nie daje z Siebie pełni na treningu...
I nie, nie widziałem żadnego treningu Barcy, ale to nie przypadek, że nie ma go na boisku a jak był to każdy widział jak się zachowywał, tutaj jeszcze dochodzi psychika i strach przed podjęciem nawet pojedynku 1na1, wolał grać zachowawczo i oddawać piłkę, taki mam obraz tego zawodnika jak w Styczniu grał
1
@Hadim Zgadzam się, nawet zyskanie pewności siebie i zaufania, dzięki Flickowi (w porównaniu do Xaviego) nie poprawi jego techniki czy zwrotności. To w dużej mierze przez niego straciliśmy drugą bramkę z Atleti, już pomijając fakt tej ręki, to odzyskaliśmy piłkę, by w beznadziejny sposób przez tego Pana ją stracić. Na takim poziomie z takim zespołem nie mamy prawa w taki sposób tracić piłki. Nie rozumiem zmiany oceny tego zawodnika i cieplejszego postrzegania przez pryzmat strzelonej bramki
3
@Karolo1 Mecz meczowi nierówny, tam gdzie My polegliśmy to Real wygrywał. A odpaść nie odpadną, bo znów mają taką aurę, że będąc zdominowanym znów wygrywają
2
@tgrzeb Widzę ego nie wytrzymało przeczytania ciekawostki od kolegi o nicku fart i trzeba było napisać bzdurę "jak każdy ptak" tylko po to by spróbować podważyć i poniżyć wiedzę kolegi tylko dlatego, że napisał sobie ciekawostkę, która może być dla wielu po prostu ciekawa?
1
@BIGCULES Z tymi zakazami typu zamknięcie stadionu, czy inne kary, to chyba bardziej kwestia polityczna i wpływanie na środowiska przez inne kluby, by jakiś klub miał pod górkę. Nawet medialne oskarżenia bym pod to podpiął. Przykład Negeiry? Gdzie w Realu ostatnio był tutaj artykuł, ale nie wybrzmiał tak mocno, bo medialnie Real może więcej niestety i ich tematy są powiedzmy zamiatane pod dywan głębiej, aniżeli tematy o Barcie. Również z innej beczki przykład Polskich drużyn w europejskich pucharach idealnie pokazuje, że mniejszy jest gorzej traktowany a dla większego często przymyka się oko, więc z tymi zakazami to nie do końca kolorowo to wygląda.
A co do opraw kibicowskich itd. to często nawet kluby to opłacają i wspomagają ultrasów, nawet pikniki wspomagają bo organizowane są dobrowolne zbiórki podczas meczów
Z zakazami zgadzam się, jest przykaz by sprawdzać tych których chcą sprawdzać
1
@BIGCULES
Ja również rozumiem twój komentarz, ten pierwszy i ten teraz do którego się odnoszę. Przedstawiam tylko jak to wygląda z pozycji piłkarza i ogólnie jak postrzega się to, kiedy nie jest się silnie związanym i przesiąkniętym wewnątrz tego wszystkiego. Czysto obiektywnie. Potrafię docenić ale również krytykować.
Doceniam za ogólnie wsparcie, każda forma wsparcia pomaga drużynie, ale w warunkach, kiedy nie wpływa to na przebieg meczu, wspomniane race czy nawet wbiegnięcie na boisko by złapać przeciwnika za koszulkę, czegoś takiego doświadczyłem :))
Ale wiadomo to coś powiedzmy odbiegającego od normy, tutaj przedstawiam te skrajne przykłady, które nie są częstym widokiem. Mi tylko zależy by ci kibice mieli świadomość, że te nieodpowiednie wsparcie przeszkadza zawodnikom, i tylko tyle.
Każdy ma prawo do refleksji i żeby rozumieli, że mimo że race są miłe dla oka to często przeszkadzają aniżeli pomagają i tylko tyle, nie ma co się spinać o takie coś :))
Prawdę mówiąc przeszkadza ta raca, zagraj sobie kiedyś mecz choćby na orliku nawet, kiedy odpaliłby ktoś tobie race plus miałbyś gorszą widoczność, bo na ten aspekt niestety nie zwracasz uwagi, a jest to kluczowe. Aspekt widoczności na boisku. Ja ciągle tutaj mówię o zawodnikach Benfici, gdyby wymyśleć takie race, że dla gospodarzy one są niewidzialne na boisku a dla przeciwnika są widoczne i utrudniają grę to jak najbardziej, wtedy jeszcze mocniej uwidacznia się rola dwunastego zawodnika ;)
Nie dość, że naprawdę to ładnie wygląda to jeszcze pomaga w trakcie meczu :D
A porównanie do wdychania poza meczem, no cóż na to już aż takiego wpływu chyba nie mamy, a na meczu zależy mi by mieć jak najlepsze warunki do grania, a jeśli mój kibic mi to utrudnia to ciężko nazwać by chciał mi pomóc. Prawdopodobnie oni nie zdają sobie z tego sprawy i myślą, że w ten sposób pomagają a ich zamiar jest zupełnie odwrotny i to również biorę pod uwagę :)
Grałem przy pustych stadionach, więc nie są to miłe widoki
Więc jak najbardziej jestem za wspieraniem w kreatywny sposób, bo fajnie się na to patrzy ale mówię byle nie utrudniać w ten sposób grania
Miłego dzionka wszystkim czytającym :))
0
@Shyker1 Zaszufladkowałem tych, którzy czują się Panami wszystkiego, tylko przez pryzmat tego, że bez żadnego przymusu zdecydowali się wspierać drużynę mentalnie, nikt ich do tego nie zmusza. Mam ogromny szacunek do tych zagorzałych fanów, którzy na pierwszym miejscu stawiają pomoc drużynie, to fakt niezaprzeczalny o czym wspomniałeś, że gra się jednego więcej. Takie Anfield to doskonale pokazuje, tylko tam nie zauważyłem by przerywano mecz z powodu głupiej racy, głupiej bo jak mówię, ona przeszkadza piłkarzom jak dym się rozprzestrzeni na boisko, ale to trzeba być po drugiej stronie barykady by ktoś to zrozumiał, kto tylko kibicuje i myśli że jak da czerwony dym to jest to coś wzniosłego. Ładnie to wygląda dla oka, ale nie może to powodować przerw w meczu, bo jak wspomniałem chcesz pomóc drużynie gonić wynik, a tymczasem gra jest przerywana i wybija to z rytmu twój zespół, więc gdzie tutaj pomoc?
Nie wspominając o tym cholernym dymie, przez który gorzej widzisz i gorzej oddychasz, wczoraj dosłownie gracz Benfici zasłaniał twarz z powodu tego dymu, więc nie sądzę by dla niego było to coś przyjemnego.
Sam byłem blisko bycia zagorzałym fanem, byłem blisko tego środowiska, więc można powiedzieć byłem po obu stronach barykady i cenię pomysłowość i kreatywność fanów, ale do momentu, kiedy to nie przeszkadza piłkarzom na boisku i nie powoduje strat finansowych klubu, takich jak wspomniane zamknięcie stadionu.
I tutaj nie chodzi o branie udziału czy nie branie i pójście jako piknik, bo jedna osoba mniej de facto nic nie zmieni, tutaj chodzi mi głównie o podejście do kibicowania, bo odnoszę wrażenie że oni sobie myślą, że za samo kibicowanie mogą wpływać na klub i dyktować im warunki, a tego nigdy nie akceptowałem.
Również nie rozumiem szufladkowania "pikników" bo trochę są traktowani przez kolegę wyżej jak ktoś mniej angażujący się w pomoc drużynie. Samo przyjście i widok tylu tysięcy ludzi zapiera dech w piersiach, plus nawet symboliczne oklaski jak ma się np. w moim przypadku jako bramkarz jakąś spektakularną interwencję dodatkowo daje takie pozytywne dreszcze, więc niekoniecznie tylko zagorzali fani potrafią podnieść na duchu zawodników ;)
Więc twój główny argument odnośnie dwunastego zawodnika to fakt niezaprzeczalny, ale na takich warunkach jak wspomniane Anfield, a niekoniecznie pirotechnika, z którą jak widać nie potrafią się obchodzić, skoro ona utrudnia warunki piłkarzom. Argument, że to ma pomóc ma się nijak, bo to piłkarzom w końcu się kibicuje, więc tym bardziej nie powinno się im utrudniać gry. Mam nadzieję, że teraz lepiej wytłumaczyłem swój pogląd na tą sytuację. Niech robią pirotechnikę tak, by nie wchodziła na boisko, wtedy nie mam z tym problemu. Mój problem jest wtedy, gdy utrudnia się piłkarzom grę, a w najgorszym przypadku przerywa się mecz i wybija się z rytmu drużynę, bo zobacz przykład Barcy wczoraj. Bardzo pomysłowo wybijali z rytmu Benficę poprzez drobne faule, których szukali, w efekcie zabrali mnóstwo czasu im, dodaj do tego nieszczęsne race i masz kolejną przerwę w grze, kiedy Benfica musiała gonić wynik. Więc co te race dały w ostateczności?
Przerwy w grze i ładne dla oka widoki
5
@CPuyol Uważam, że czuje mentalne wsparcie i to pomogło go odblokować
3
@BIGCULES Wytłumacz mi jedną rzecz. W teorii ci zagorzali kibice powinni wspierać zawodników i ogólnie klub, bo odnoszę wrażenie, że chcecie wchodzić w politykę zarządzania klubem i mieć coś do gadania (Piszesz w taki sposób, jakbyś utożsamiał się z tymi zagorzałymi, więc i w Twoim kierunku to piszę). Piszę to w kierunku tych "fanów", którzy wykorzystują nazwę klubu, barwy do własnych celów, czyt. ustawek by się identyfikować z tymi barwami, ale to osobny temat. Nie mówiąc o walkach na stadionach, przez które można dostać karę zamknięcia całego stadionu = mniejszy dochód dla klubu, bardzo rozsądnie i bardzo tym wspieracie klub.
Według Ciebie takie race, to coś fajnego tak? Chyba tylko dla kibiców, bo piłkarzom to cholernie przeszkadza i psuje widoczność. Więc komu w tym przypadku chcecie pomóc? bo na pewno nie piłkarzom. Kolejna sprawa to wspomniane przez Ciebie przerwanie meczu, które powoduje generalnie przerwę i zazwyczaj wybija z rytmu tą drużynę, która goni wynik, a co jeśli to Twoja drużyna goni wynik? kolejny raz przeszkadzacie w taki sposób a nie pomagacie. Odpal se race na orliku i graj z kolegami, zobaczymy ile wytrzymasz wdychając ten syf. Więc choć raz zamień miejsce obserwowania i odczuj ile złego to wnosi tak naprawdę.
Więc podsumowując, dopingujcie ale tylko werbalnie, nic poza tym. Na plus też są oprawy. Owszem sam odczułem doping podczas meczu i potrafi naprawdę pomóc, ale jeśli przez Was zamykają stadion czy przerywany jest mecz to ja dziękuję za taki doping. Ogólnie każda forma, która przerywa spotkanie wybija z rytmu
Więc tutaj przemawia osoba z boiska, która miała styczność z tego typu sprawami i to nic przyjemnego dla piłkarza (nie ważne jaki poziom rozgrywkowy), bo wychodzi na to, że chcecie się popisać przed innymi grupami kibicowskimi i wymyślacie co mecz bardziej durny pomysł
W większości klubów dawno by zamknęli wam dostęp, ale kluby boją się konfliktów, bo urośliście do rangi kogoś kto ma coś do gadania, przykład Arki i wtargnięcie kibiców na trening, bo im się wydaje, że są jakimś autorytetem, przed którym piłkarze i sztab mają się tłumaczyć, tak jakby im nie zależało na awansie lub utrzymaniu w przypadku innych klubów
To, że sobie zwołaliście grupę kibicowską i dopingujecie nie czyni was kogoś ponad klubem, a takie macie mniemanie o sobie
Jeśli masz więcej IQ niż kamień, to zrozumiesz moją treść, że doping jest ważny i potrzebny ale w normalnych warunkach, tak by nie przeszkadzać piłkarzom i nie dewastować stadionów i żeby klub nie był stratny finansowo
0
Są dwie opcje, jeśli chodzi o odsunięcie Casado. Sportowo uważam, że Casado daje większą równowagę w drużynie, nie potrzebujemy De Jonga wyżej, bo tam jest Olmo. Czemu o tym wspominam? bo De Jong według mnie ma predyspozycje wchodzić z drugiej linii i kilka jego bramek w ten sposób zdobyliśmy, co jest cenne by zaskoczyć przeciwnika.
Więc istnieje opcja, że Laporta dał przykaz by wypromować De Jonga i go spieniężyć w lecie, pytanie czy nie odbije się to nam w najbliższym czasie?
Druga opcja to po prostu Flick uznał, że De Jong w jego opinii więcej da w parze z Pedrim
0
@FcPortoFan1999 No tak, tylko że no nie ujmując Porto to Manu to większa marka, a jeszcze tam jest niesamowity syf na wielu płaszczyznach, a dla początkującego trenera to może być krzyżyk na drogę na dalszą karierę. Nie jeden tam zjadł zęby, a Xavi raczej nie odnajduje się dobrze w chaosie
Więc brałby na Siebie poprowadzenie uznanej marki plus ogarnięcie bałaganu w klubie
Uważam, że powinien pójść do jakiegoś średniaka (Tak, wiem, Manu to obecnie średniak, ale jednak średniak z wielką marką na świecie) i tam szlifować, a nie rzucać się na głęboką wodę, no ale zobaczymy jak to wyjdzie
0
@FcPortoFan1999 I bardzo dobrze się stało, on powinien pójść półkę niżej. Na ten moment nie zasługuje na taki klub jak Porto. Gra nazwiskiem z czasów gry piłkarza, ale to, że był wybitnym pomocnikiem nie czyni go wybitnym trenerem. To kolejny ze środkowych pomocników, którzy szoruje dno na razie
0
@FcPortoFan1999 A przecież nie tak dawno bardzo mocno zabiegałeś tutaj by był w Porto ;)
4
@ShawnC Wielokrotnie łamał linię, więc polemizowałbym z Tym. Na obronę dodam, ze gra nieregularnie, to też trudno zgrać się z linią obrony
1
@michal26 Wiesz co tutaj chodzi czasem o jego dziwne decyzje. Na przykład bodaj w pierwszej połowie było coś takiego, że on jakby przepuścił piłkę (wyblokował gościa ale piłkę przepuścił) i zdziwiony, że Cubarsi nie połapał się w jego fantastycznym pomyśle.
Nie oceniam tego co opisujesz, bo tam była masa przypadku i wielki chaos.
Mimo wszystko, uważam, że Flick dał mu większą pewność Siebie, niż to było za czasów Xaviego. W ogóle patrząc na zespół to po błędzie nie ma tak, że zamykamy się w sobie jak to było kiedyś. Było wtedy czuć mentalny dołek oglądając mecz, kiedy ktoś popełnił jakiś błąd. Dodatkowo są momenty, kiedy wręcz rośniemy jak się wybronimy, co przypisywałem zawsze Realowi a niekoniecznie nam
0
@VeVoS Prawda, ale uważam też, że Araujo wprowadził duży chaos i ewidetnie Cubarsi nie czuł się tak pewnie jak w parze z Inigo
Pozwalaliśmy im na zbyt łatwe w mojej opinii dochodzenie do sytuacji i nie było wystarczającej agresji
0
@Wojtek84 A ja twierdzę, że grają bardzo mądrze i ostrożnie. Real sieje spustoszenie kontrami i to wiemy nie od dziś, nie poszli na wymianę ciosów i dzięki temu prowadzą 1:0
8
@Barcatroll I mają rację. Bandycki faul
1
Abstrahując od powrotu na Camp Nou i ogólnie wielkich deklaracji, kiedy to nie zagramy na nowym Camp Nou. Nie rozumiem trochę polityki miasta (zakładając, że odmówią). Barca wyłożyła z tego co przeczytałem tutaj grube miliony by jakoś ten stadion wyglądał. Rozumiem umowę, że do x miesiąca tak się umówiliśmy z władzami miasta, ale nie wierzę, że ten stadion będzie tak regularnie eksploatowany jak przez pierwszą drużynę Barcy. Piję do sytuacji, gdyby odmówiono Barsie możliwości gry do końca sezonu. Rozumiem jakiś koncert ma być rozgrywany, ale no dziwne to by było dla mnie. Niezależnie jak pijarowo źle na tym wyjdziemy, to mimo wszystko trzeba myśleć o takiej konieczności.