0

@mrmiki cóż, genów i miejsca urodzenia się nie wybiera...

Mieszkam w Polsce, kocham polską wieś, polską przyrodę, tu się urodziłem i daj Bóg, że tutaj umrę.

Będąc Polakiem, w pełni mogę wyrażać swoją krytyczną opinię nt naszego społeczeństwa. I tak, patrząc na nasze dokonania, nasze wybory, ludzi reprezentujących nasze interesy, w kraju i na światowej arenie, to jak jesteśmy podzieleni jako społeczeństwo, to należę do tych buntowników i nieudaczników. Jako Polak, jestem przesiąknięty środowiskiem, w którym się wychowałem. Szkoda, że tak późno zdałem sobie sprawę, jakim wadliwym konstruktem społecznym jestem.

Masz 100% racji, smutne i bardzo prawdziwe. Szkoda, że potrafimy się jednoczyć tylko w trudnych chwilach, wojna, powstania, obalanie komuny, śmierć papieża JPII... Nie potrafimy się jednoczyć i budować wielkich rzeczy, kiedy jest naprawdę dobrze, a dobrze, to już było (nie chodzi mi o rządy pisu, żeby nie było xD). Choć "mądrzy", wykształceni, to sterowani jak marionetki.

Przykro, że od wieków, Polak naprawdę mądry dopiero po szkodzie i raczej nic tego nie zmieni.

Pozdrawiam i szczerze życzę wszystkiego dobrego! Koniec tracenia czasu w internecie, ważne to, co w prawdziwym świecie!

Yo!

2

Haha... Świetne negocjacje, takie "po polsku" xD
Lapcio, zesraj się, a nie daj się.

Rok temu, jakieś "dziwne" wycieki umowy FdJ, jak to on dużo zarabia, jak to klubu nie stać na jego pensję. Teraz - "ultimatum".

Kto przegrywa negocjacje, stawiając takie "ultimatum"? FdJ nie podpisze nowej umowy, bo chciałby lepszą. Lapcio powie "nie? to przynieś 100 baniek", FdJ: "słuchaj panie Lapcio, umowy nie podpiszę, bo chcę więcej (zarabiać/wygrywać), był klub X, który byłby gotów zapłacić 50 baniek, ale ich olałem, bo panicz Lapcio, powiedział, że tylko zaSTO. Dlatego odejdę z kartą w ręce".

I co Ty Lapcio na to? Posadzisz na ławie? Kto wygra w tej sytuacji? Oczywiście Lapcio, bo pokaże, że z nim nie ma mientkiej gry. Da przykład innym, że ultimatum trzeba szanować, bo inaczej dostaną pensję za siedzenie na trybunach w słonecznej Barcelonie i premię od przyszłego pracodawcy, za kartę w ręce.

Lapcio zawsze miał "łe(p)b" do interesów.
Później fanfary i wielki sukces, bo zeszliśmy z xx mln z pensji xD

Jak wiele musiało się zmienić, żeby nie zmieniło się nic? Z każdym kolejnym rokiem, wiem dlaczego na Katalończyków mówią/mówili "Los Polacos" - buntownicy i nieudacznicy. Patrząc na nasze społeczeństwo, naszą klasę polityczną, na zarządzanie przez kibiców "więcej niż klubem", to choć dzielą nas ok 3 tys kilometrów, to nie dzieli nas nic.

Visca Barca! Visca Lapcio! Visca Los Polacos!

Smutne, ale bardzo prawdziwe...

13

Neymar juz nie wróci. W tym wieku, z taką etyką pracy, z takim charakterem... Nigdy nie był tytanem pracy, a po takiej kontuzji, trzeba pracować 24h/7dni w tygodniu.

Smutny jego koniec. Zapomniany, na arabskiej pustyni, wsród obwieszonych złotem wielBŁĄDami. Coż, jego kariera jest wysoce nieadekwatna, do posiadanego talentu. Nigdy nie dażyłem Neymara wielką sympatią. Uważam go za typowego pajaca, ale troche mi szkoda jego kariery. Mimo wszystko, cieszyły mnie jego bramki, w najlepszym dla Barcelony okresie.

0

Fati ma odejść, Felix ma przyjść...
Kto tym wszystkim zarządza? Gdzie logika?

Dziwić się, że jesteśmy w miejscu, w którym jesteśmy. Same patalachy... Jak nie Barto i jego klika, to Lapcio i jego klika.

Taki sam cyrk jak w polskim rządzie. Już wiadomo, dlaczego Katalończyków nazywają Polakami. Wspólne, to znaczy niczyje i tak się zarządza.

Daj Bóg, żeby Barcelonę przejął jakiś prywatny inwestor z głową na karku, albo żeby banda "tępych" jak polscy wyborcy socjos, wybrała takiego prezesa na poziomie Floro w Realu...

0

Lewy Gwiazdor odleciał już dawno. O ile początek ostatniego sezonu miał bardzo dobry, wyborny wręcz. To od ok listopada 2022, chłop kompletne spadł z piedestału.

Lider, kapitan, najlepsza 9tka na świecie... A od pół roku chłopa nie ma, ani w kadrze, ani w Barcelonie. Od czerwonej kartki, od afery premiowej, schował głowę w piasek i jeszcze nie wrócił. Zobaczymy jak w tym sezonie. Jeśli nie wróci, to niestety będzie to ogromny krok do końca kariery na najwyższym poziomie.

Strasznie mnie irytuje w ostatnim czasie. Nie tylko na boisku, ale poza nim. Odleciał do gwiazd. Oby wrócił, bo potrzebują go Polacy i koledzy klubowi.

3

Ehh, szkoda "Czibo". Niech wraca jak najszybciej. Potrzebujemy rywalizacji z Realem w lidze, żeby jak najlepiej zaprezentować się w Europie. Jedni napędzają drugich. Zdrowa rywalizacja przynosi same korzyści.

3

Fati, to klasyczny przykład "młodocianego odlotu". W młodym wieku zrobił "show", które potwierdziło jego ogromny potencjał. Chwycił Boga za kostki. Buum medialny, buum kontraktowy - nowa umowa i ogromne zarobki, żeby później zniknąć przez kontuzję.

Ja rozumiem, że kontuzji nikt nie planuje, że po poważnym urazie mogą być komplikacje i wydłużony powrót do formy. Błąd popełnił klub i otoczenie piłkarza. Dostał wysoki, gwiazdorski kontrakt, nr 10 na plecach i nic dziwnego, że chce udowodnić swoją wartość. Przez wcześniejsze windowanie jego "akcji", teraz czuje się poniżany i niedoceniany, co tworzy toksyczną atmosferę.

Prawda jest taka, że wciąż ma dopiero 20 lat i całą karierę przed sobą i potrzebuje czasu.

Klub musi uważać na Yamala, żeby znów nie było takiej toksycznej atmosfery. Dawać szansę, ale powoli. Niech stopniowo udowadnia swoją wartość, równolegle poświęcając się na treningach. Dopiero po odpowiednim czasie można w pełni na niego postawić. Żeby uchronić jego zdrowie, fizyczne i psychiczne (chłopak jeszcze dojrzewa, to wciąż nastolatek, podatny na kontuzję i medialny szum), oraz żeby uchronić klub przed całą toksyczną otoczką. Zaoferować adekwatny jak dla nastolatka kontrakt, powoli wprowadzać do drużyny i zabezpieczyć się klauzulą. Takie talenty naprawdę mądrze trzeba prowadzić, z dwóch stron, klubu i otoczenie piłkarza. Pieniądze i status przyjdą z czasem. Trzeba uważać, żeby tego nie zepsuć.

2

Nie! Nie! Nie! 3 razy nie!
Nie po to odbijany się od dna, żeby teraz na nie wracać. Choćby miał przyjść i grać "za darmo", to nie! Medialnie nas "spompuje", ale pod względem sportowym i etyki pracy całego, młodego zespołu, stracimy wszystko co tworzyliśmy przez ostatnie 2 lata.

Zahavi z ojczulkiem, niech załatwią MoNeyowi jakiś klub w Arabii, czy innym Newcastle. My potrzebujemy sportowców-piłkarzy przez wielkie "P". Gwiazdy niech zostaną na nocnym niebie, przy arabskim półksiężycu.

0

Niech idzie, choćby za 5 baniek, na "koszty operacyjne". Nie oszukujmy się, wystarczy że Araby przepłacą na jego pensji.

0

Choć byłem jego zwolennikiem i uważam, że ma jeszcze spory margines ma poprawę to pora uruchomić protokół:

WY...

0

Ktoś wie, jakie są te opcje na rynku, które mogą zastąpić Dembele?
Szczerze mówiąc, jak mamy wywalić całą kasę na Felixa, to ja dziękuję. "Lepszy" będzie młody Abde, który zagra 15 męczy w sezonie i podniesie swoją wartość rynkową. A i może popisze się jakimś dryblingiem.

Żaden Abde czy Felix, nie zastąpi Dembele. Chyba nikt poza Dembele nie ma takiego odejścia na 2 metrach oraz możliwości zagrywania obiema nogami na tak wysokim poziomie.

Ja nie widzę na rynku kogoś takiego jak Dembele, a zarazem dostępnego. Mbappe, Leao... Może Mudryk, ale drogi i może za jakiś czas.

Zamiast Felixa, to lepiej postawić na B. Silve, podobne pieniądze.

Jeśli jedynymi opcjami w biurach dyrekcji jest Felix za xxx mln, albo Abde. To lepiej postawić na Abde i podbić jego wartość rynkową. Jak pokazał ostatni sezon, w LL możemy powalczyć o mistrza, a w LM, 1/4 (na co mamy realne szanse) to i tak będzie dobry wynik.

Nie wpadajmy w szał zakupów, jak po transferze Neymara. Lepiej przysiąść i krzykisić tą kasę, niż zapożyczać się i kupować Felixa.

0

@Michal1975 taa... Real dopiero się rozgrzewa. Dla nich te 100 baniek, to jak zakup "czegoś do picia" na czas zakupów w galerii handlowej.

Myślę, że Floro w tym roku wyda jeszcze 300-400 baniek.

0

@KibicBarcy84 szczerze mówiąc, to ja też się zastanawiam nad tym kto od kogo się uczy, czy zarząd Barcelony (razem z Barto i teraz Lapciem na czele) od polityków PiSu, czy odwrotnie?

Jest tyle analogi w działaniach jedynych i drugich... Medialna propaganda, wyprowadzanie pieniędzy z klubu (spółek skarbu państwa), poprzez podstawione słupy, czytaj o ostatniej aferze sędziowskiej. Przepłacanie pracowników, Messi i Amigos --> prezesi spółek, ministerstwa "bezteki", wzrosty wydatków na kancelarie premiera i prezydenta...

Brakuje tylko czegoś na wzór "500/800+" dla socios, żeby głosowali na Lapcia, do usranej śmierci.

Moje zdanie ma ten temat jest takie, klub wspólnotowy, państwo wspólnoty obywatelskiej = klub, państwo niczyje. Wszystkich, nasze = niczyje.

Mają mandat i rządzą jak chcą, byle do wyborów, do kolejnej kadencji, bo przecież ludzie/wspólnota wybrała.

I żeby nie było, nie chcę oddania Barcelony w prywatne ręce (jak i sterów nad naszym państwem). Ale demokracja, wspólnota, społeczność, w ostatnich czasach strasznie straciła na wartości, bo odbiega od swoich wartości założycielskich.

Wszystkim równo ---> wszystkim gówno.
A Twój głos, Twoje zdanie, kończy się w momencie wrzucenia papierka, do pisuaru... Yyy, uryny... Nie, kurw@! urny, wybacz.

Niestety, ale takich sterników, jak Florentino w Realu, jest jak na lekarstwo. Brakuje takich ludzi w Barcelonie i u władzy naszego narodu.

0

Nie rozumiem tej całej gównoburzy. Nie znosi się, żeby ktokolwiek był nim zainteresowany.
Od 1 sierpnia, klauzula znów będzie 100 baniek. A od 30 czerwca 2024 roku, znów będzie wolnym zawodnikiem, bo o ile dobrze kojarzę, to umowę podpisał na dwa lata.

8

Hmmm... Rozumiem decyzje Busquetsa i Alby. Szacun dla nich, na zawsze będą legendami Barcelony i całego hiszpańskiego futbolu.

Ciekaw jestem, co teraz? Skok na kasę, do arabów czy MLS? Co oczywiście jest zrozumiałe na tym etapie kariery, nie oceniam negatywnie takiego ruchu, w wieku 35+.

Niestety, uważam, że bardzo mocno odczujemy ich brak w przyszłym sezonie. Znając życie, klub nie sprowadzi pełnowartościowego zastępstwa dla nich. Podejrzewam że skończy się na "wewnętrznych transferach", czyli jeszcze większym umocnieniu pozycji De Jonga (a może Kessie) i Balde. Przyszły sezon, będzie trochę luźniejszy, a na pewno będzie "normalny", bez MŚ, bez przerw, bez gonienia z kalendarzem, ale chyba wszyscy byśmy chcieli, żeby był "dłuższy", szczególnie o europejskie puchary. Dlatego myślę, że ich nieobecność, odbije się na naszej dyspozycji w LL. Na podmęczonego rywala, na utrzymanie wyniku, na wprowadzenie spokoju.

Bardzo żałuję, że w Barcelonie, nie będzie kogoś takiego, jak Totti w Romie... Serio. Chciałabym, żeby któryś wychowanek, legenda, lider, okazał się taką postacią. Masz ponad 35 lat, wiadomo, że zjeżdżasz z formą fizyczną, ale zostań. Obniż pensje, pogódź się z rolą rezerwowego, ale zostań, bądź w szatni, śrubuj liczby, bądź duchem zespołu. Rozumiałem decyzję Xaviego, Iniesty, zrozumiem decyzję Busquetsa i Alby. Ale zawsze mi szkoda, kiedy legendy odchodzą, kiedy wciąż mogą wiele dać zespołowi, kiedy mogą być "ojcami", nowej drużyny. Uważam, że tacy zawodnicy, którzy wygrali absolutnie wszystko, zawsze będą wnosić coś wartościowego do szatni.

Rozumiem, wspieram, wciąż kibicuję. Powodzenia

0

Dziękujemy Busquets za te wszystkie lata, byłeś idealnym zawodnikiem dla Barcy na tej pozycji.

Teraz klub ma ogromny problem. Mam nadzieję, że nie będą próbowali zastąpić Busquetsa 1 do 1, bo tego nie da się zrobić. Tu trzeba zmienić cały system. Inaczej budować drużynę.

0

Panie Tebas, ratuj Pan i nie pozwól na to

0

@Elvisek usuń komentarz, żeby im nie podpowiadać

3

Tam w zarządzie, pozytywny "raport" na HIV, wywołałby tyle samo radości

1

@sokot haha, on przez całą karierę ułożył życie kolejnym 6-7 pokoleniom. Prawda jest taka, że te 400 mln nie robi mu już żadnej różnicy. To tylko kolejne cyfry dopisane do innych cyfr na koncie. 400 baniek działa na wyobraźnię, ale ni jak się nie przełoży na standard jego życia

0

No cóż, "Pogba z Barcelony" udowadnia swoje, o wiele wcześniej niż prawdziwy Pogba.

A pomyśleć, że gdyby został i cierpliwie czekał na swoje szanse, mógłby chociaż w minimalnej części, wyrobić sobie taką pozycję w Barcelonie, jaką ma Pedri czy Gavi.

Świetny przykład dla innych utalentowanych zawodników w szkółce. Moriba wyżej srał niż dupę miał i zaraz poleci do jakiejś egzotycznej ligi, bo poniżej pewnego poziomu płacowego już nie zejdzie.

0

Najważniejsza jest wygrana, pomimo wielu kontuzji i nieobecności kluczowych graczy. Z psychologicznego punktu widzenia, trudna wygrana z Realem, na ich stadionie, dobrze wpłynie na zespół, po porażkach z United i Almeria. Zespół jest zbudowany, a sentencja "musimy wyjść z nożem w zębach", niech będzie towarzyszyć "Nowej Barcelonie".

Drugą, bardzo ważna rzeczą po tym meczu, wartą do odnotowania, jest zatrzymanie Realu. Z psychologicznego punktu widzenia, ta wygrana może mieć nieoceniony skutek w kontekście walki o mistrzostwo kraju. Gdyby Real wygrał, mógłby złapać wiatru w żagle. Wchodzimy w decydującą fazę sezonu. Klasyki w pucharze i lidze, są decydującymi starciami. Nie możemy pozwolić, by Real się na nas rozpędził.

Gramy o krajowy dublet!

0

Uuu... To se jeszcze posiedzi.

1

@MateuszDoniec może tylko Osimhen z Napoli.

Rashford i Osimhen, ależ bym chciał tutaj jednego z nich, żeby deptali po piętach Robercikowi

0

@halfnolife wiadomo. Tym bardziej, że podpisując umowę, nie wiadomo, czy zawodnik nie złapie poważnej kontuzji.

To jest "ryzyko" klubu. Dajemy 7 baniek netto, grasz u nas, liczymy, że jak najlepiej.
Wyszło jak wyszło i teraz Fati jest obciążeniem dla Barcelony. Masa kontuzji, nie wiadomo ile operacji, leczenie zachowawcze, długa przerwa od gry, jest wiele czynników, przez które teraz jest jak jest.
Może być tak, że za rok, dwa, wróci do swojej najwyższej formy i te 7 baniek, będzie dużo mniej warte niż jego wkład w grę, ale z drugiej strony, może być z nim jeszcze gorzej i jego kontrakt, to będzie totalna wtopa.

Umowa zawodnika, to zawsze jest "problem" dla klubu, bo albo przepłacasz, albo płacisz za mało i wtedy inni zarzucają na niego swoje sieci.
Przykład Fatiego idealnie pokazuje, z czym to się wiąże dla klubu. Nie twierdzę, że w momencie podpisywania umowy (przed kontuzjami) nie był wart tych pieniędzy. Problem w tym, że dziś, nie jest ich wart.

Teraz to Lapcio i cały trzon sportowy mają z tym problem. Bo może odpali i będzie gwarancją goli na przyszłość, może nie odpali i stracimy inwestowane w niego pieniądze, może go sprzedamy i odpali w innym miejscu, gdzie będzie strzelał, być może nawet przeciwko nam, albo sprzedany w inne miejsce, posypie się jeszcze bardziej, jak Jese z Realu i ślad po nim zaginie.

Fati ma dopiero 20 lat. Teoretycznie, cała kariera przed nim. Praktycznie, nikt z nas nie wie, jaki naprawdę jest jego stan fizyczny. To już muszą ocenić w klubie. Oni mają sztab medyczny, który czuwa nad Fatim i przekazuje informacje "do góry". Muszą ocenić, co wg ich raportów będzie najlepsze dla klubu.

Ja, nie jestem w stanie określić, czy trzeba go sprzedać, czy nie. Z jednej strony, ma dopiero 20 lat. Ogromny potencjał, który zaprezentował przed urazami. Teraz, nie wiadomo, jaki jest jego faktyczny stan zdrowia oraz znacznie obciąża budżet.

Najgorsze jest to, że klub ma tylko ok 25% szans na podjęcie słusznej decyzji. Bo jeśli nawet, "dzisiaj" sprzedadzą go za 50 baniek i zwolnią część budżetu pałacowego, to w perspektywie czasu, ta decyzja może być najgorszą z możliwych.

Można powiedzieć, że niedawno podobnie było z Dembele. Też był przepłacany za leczenie kontuzji. Tego nie przewidzisz. A przecież zawodnik, sam nie chce być wiecznie kontuzjowany.

Trudny temat do rozwiązania. Moim zdaniem, takie sprawy, "sytuacje bez wyjścia", najlepiej rozwiązują się same, z upływem czasu. Rok, dwa i sprawa sama się rozwiąże.

0

@totalcrack hmm... Patrząc na jego aktualną formę, to trochę dużo.

Dzięki za info.

0

Mam jedno pytanie, może ktoś jest w temacie.

Czy ktoś wie, jaką pensję w klubie pobiera Fati?

Myślę, że to jest/będzie główny czynnik jego odejścia/pozostania w klubie.

1

Nie wiem, nie znam szczegółów, ale czy on nie miał być transferem do pierwszego zespołu?

Jeśli tak, to czemu ma trenować z Barca Atletic, a nie z pierwszą drużyną? Skoro i tak nie będzie mógł grać.
Może lepiej, gdyby Xavi, przez pół roku miał go pod swoim okiem. Można go sprawdzić na gierce treningowej. Może się okazać, że po sezonie będziemy mu szukać nowego klubu, tym bardziej, że Żula na prawej nie wygryzie

0

Messi, więcej niż klub...

Ich (całego otoczenia) ego, jest wybujałe do granic możliwości. Jeśli tu wróci, w co wątpię, bo po prostu nas na nich nie stać, doszczętnie zniszczy klub.

Żałuję tylko, że odszedł w takich okolicznościach, bez meczu, bez godnego pożegnania. Ten rozdział już się skończył, teraz pisze się nowa historia Barcelony, bez Messiego.

Jest, był i będzie legendą. Problem w tym, że postawiliśmy mu tutaj pomnik za życia. A to na ogół przynosi niesmaczne efekty.

1

Lapcio, trzymaj się interesów z tym Panem rękami i nogami, ucz się, chłoń i słuchaj jak najwięcej.

Boże, czy kiedykolwiek Barcelona będzie zarządzana na podobnym poziomie jak Real?

Media

Sonda

Czy Barcelona powinna pożegnać się z Frenkiem de Jongiem?